Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 16 października 2016

Z grubsza. Allverne Woda micelarna

Mniej znaczy więcej. Podobno. Z całą pewnością mogę jednak stwierdzić, że więcej nie zawsze znaczy lepiej, wręcz zazwyczaj oznacza gorzej. Przynajmniej jeżeli chodzi o kosmetyki. Pamiętacie te ogromniaste butle z szamponem familijnym, które stały w łazienkach dwadzieścia lat temu? No właśnie. A niektórzy (ja, przyznaję się bez bicia) nadal lecą na duże opakowania. O ile jeszcze widzę sens w kupowaniu ukochanych produktów w większym rozmiarze, tak zupełnie nie wiem, po co, przy pierwszej styczności z czymś, od razu sięgać po "xxl", "super pojemność 1 l", "30% gratis". Nie wiem, ale ręka odruchowo wędruje w kierunku większego, teoretycznie bardziej opłacalnego, opakowania. I tak głupia gęś, zamiast zacząć test od butelki o pojemności 100 ml, od razu rzuciła się na pół litra. Ma za swoje.

Zanim wyleję resztę żali, spróbuję się przez chwilę skupić na błahostkach. Opakowanie jest dość spore, a dzięki temu, że jest przezroczyste, można kontrolować stopień zużycia. Butelka zwieńczona jest zatyczką, po przyciśnięciu której wyłania się otwór dozujący produkt. Rozwiązanie to znane jest chociażby z płynów micelarnych Tołpy oraz biedronkowego BeBeauty. Nie ma się do czego przyczepić.

Zupełnie neutralną kwestią jest dla mnie zapach tego produktu. Nie jest nieprzyjemny, przeciwnie, pachnie całkiem znośnie. Jednak producent wspomina coś o hypoalergiczności produktu, a wodę dedykuje również skórze wrażliwej i naczynkowej. Jako posiadczaczka smoczej skóry mieszanej z pewnością nie jestem aż tak dobrze obeznana w temacie, ale wydaje mi się, że produkty dla alergików i osób z wrażliwą cerą powinny być jak najmniej perfumowane, bo substancje zapachowe mogą działać drażniąco. 

Zasadniczą kwestią w przypadku płynu micelarnego jest jego skuteczność w zmywaniu makijażu. Cóż... Woda micelarna Allverne to raczej taki tonik odświeżający, nie płyn micelarny z prawdziwego zdarzenia. Lekko oczyszcza skórę, nie pozostawia lepkiej warstwy, ale makijaż raczej lekko narusza niż usuwa. Jest delikatny dla skóry, ale bezlitosny dla oczu. I tego producentowi nie wybaczę, bo "nie powoduje szczypania i łzawienia oczu". Tak się nie bawimy.


Pokaz (nie)skuteczności

Nie bądźcie jak ja, bądźcie mądrzejsze i nie kupujcie za pierwszym razem pojemności jak dla gabinetu kosmetycznego. Straciłam 18 zł, a mogłam tylko 7.

Skład: Aqua, Propylene Glycl, Polaxamer 184, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Butylene Glycol, Disodium Cocoamphodiacetate, Parfum, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, Panthenol, Disodium EDTA, Glycerin, Sodium PCA, Sodium Hyaluronate, Hedera Helix Leaf Extract, Hammamelis Virginiana Leaf Extract, Arnica Montana Flower Extract, Hypericum Petrforatum Flower Extract, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Vitis Vinifera Leaf Extract, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.

Cena: ok. 18 zł/500 ml
Dostępność: Drogerie Hebe
Ocena: 1,5/5

czwartek, 6 października 2016

Dobre noty za styl. Stylowe zakupy z Grazią i Twoim Stylem (7-9 października)


Nasze portfele pewnie z ulgą śpiewają "to już jest koniec". Zanim ten wyczekiwany koniec nastąpi, ostatni weekend zniżek (a przynajmniej tak się zapowiada) nadciąga, by zrobić lekki drenaż portmonetek i kart płatniczych. Niewysokie, ale solidne rabaty do znanych i lubianych marek to chyba klucz do sukcesu.

Dla rozwiania wątpliwości, dla osób, które jeszcze "nie umieją w weekendy rabatowe":
  • zniżki obowiązują od 7 do 9 października, chyba że przy konkretnym rabacie wskazałam inny termin,
  • nie łączą się z innymi promocjami (wyjątek: Naturativ),
  • kody/hasła podane przy zniżkach podajemy w sklepach internetowych - stacjonarnie trzeba okazać kupon (wycięty albo nie, zależy od sprzedawców i wymogów danej sieci).


Stacjonarnie

Bath&Body Works - kupisz co najmniej dwa produkty, otrzymasz 30% zniżki. Rabat jak rabat, taki sam w każdej akcji promocyjnej.

Kiko Milano - 20% na cały asortyment to obniżka, którą można wziąć pod uwagę. Chociaż w przypadku tej marki lepiej uśmiechać się do wyprzedaży.

Perfumeria Mada - od  7 do 16 października mieszkanki Wrocławia będą mogły skorzystać z rabatu w wysokości 25% na zakupy w tej perfumerii.

The Body Shop - ile to 2+2? Teoretycznie 4, ale w TBS przy zakupie 4 produktów zapłacimy za 2 najdroższe.

Victoria's Secret - gdy przyjdzie ci na myśl, żeby w sklepie z bielizną kupić perfumy, to w VS otrzymasz na nie rabat:  o 100 zl spadnie cena butelki o pojemności 50 ml, a o 150 zł - 100 ml.

Vipera Cosmetics - w weekend kosmetyki na wyspach Vipery będzie można nabyć w cenie o 20% niższej.

Ziko Dermo - przy zakupach za kwotę minimum 100 zł, rachunek w części dermo będzie opiewał na kwotę o 20% niższą.

Stacjonarnie i online


Bandi - aż do 16 października będzie można skorzystać z 20% zniżki w Instytucie Bandi. W sklepie internetowym taki sam rabat na hasło Grazia20 obowiązuje do 11 października.

Clinique - 20% na produkty tej marki z wyłączeniem zestawów oraz miniatur. Do 9 października w salonach firmowych, do 11 października w sklepie internetowym z kodem GRAZIA2016.

Dottore - do 9 października zniżka będzie obowiązywała w wybranych salonach kosmetycznych, do 11 października online. Kod: Grazia2016.

Douglas - 20% na zapachy w perfumeriach i sklepie online - tu z kodem 9170154002244959997. Mam nadzieję, że się nie grzmotnęłam :D.

Drogerie Natura - 30% mniej zapłacimy za markę Kobo zarówno w drogerii stacjonarnej, jak i w ramach sprzedaży internetowej (tu kod: Stylowe 2016)

Golden Rose - popularna turecka marka oferuje kosmetyki w przystępnych cenach, ale skoro można taniej... 20% ceny zawsze mieć lepiej w kieszeni. Kod: Grazia16.

Inglot - szaleć można w salonach i na wyspach do 9 października. Buszujący w sieci mogą dać sobie czas do 11 października. 20% do Inglota zdarza się tylko dwa razy do roku. Zniżka nie obejmuje akcesoriów oraz perfum Anji Rubik. Hasło: INGLOT2016.

L'occitane - 20% na asortyment w pełnej cenie, z wyłączeniem produktów z gamy Divine sprzedawanych pojedynczo. Kod: Grazia2016.

Mydlarnia u Franciszka - rabat w wysokości 20% obowiązuje w stacjonarnych mydlarniach w czasie trwania weekendu, a do 11 października taniej zapłacimy za zamówienie złożone w esklepie. Kod: Grazia2016.

Organique - do 9 października 20% mniej zapłacimy za zakupy w salonach tej marki. W przypadku chęci skorzystania z zamówienia internetowego, mamy czas do 11 października. Hasło do esklepu: Grazia2016.

Paese - niezły, 30% rabat otrzymamy na stoiskach od 7 do 9 października. Ze zniżki w takiej samej wysokości będzie można skorzystać także online, do 11 października. Podczas poprzednich akcji były przeboje z rabatem do esklepu, uzbrojcie się w cierpliwość. Kod do sklepu online: Stylowe2016

Sephora - żaden rarytas, czyli 20% na markę własną perfumerii ważny z kartą klienta. Do 9 października stacjonarnie, do 11 również online na hasło G116.

Stenders - 50% na linię modelującą (kuszące) oraz 25% na pozostałe zakupy - do 9 października w punktach firmowych, do 11 października na własnej kanapie. Kod: Grazia16.

The Secret Soap Store - w sklepach stacjonarnych do 9 października, online do 11. Jaka zniżka? 20%. Hasło: STYLOWEZAKUPY.


Online

Hair2Go - do 11 października można kupić produkty marek Kevin.Muprhy, Alterna, Living Proof, Eleven Australia, Olaplex 20% taniej na hasło Grazia20.

Merlin - 10% na cały asortyment z kodem Grazia2016 do 11 października.

Naturativ - 25% rabatu na wszystkie produkty marki (w tym przecenione) do 11 października na hasło Grazia2016.

Thalgo - 20% zniżki do 11 października z kodem Grazia2016.

Mam przeczucie, że tym razem zwróci mi się koszt zakupionej makulatury. A Wy wypatrzyłyście coś dla siebie?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...