Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 20 września 2016

Echa lata. Bell Secretale Aqua Waterproof Topcoat Mascara

Skoro z dnia na dzień zrobiło się przykładnie paskudnie, czas na utyskiwania za odchodzącym latem. Teraz nie będzie żali na temat tego, że jest gorąco, pot cieknie po czole, a człowiek jest zmuszony do spania w szufladzie zamrażarki. O nie. Zaczyna się sezon na #przemokłymibuty i #dlaczegojestciemnooczwartej. 

Zanim jednak upchnę klapki i bikini w głąb szafy (kłamię, nie noszę takich rzeczy, za duże kompleksy), napiszę parę słów o produkcie, który był idealnym towarzyszem letnich, słonecznych dni, ale będzie ze mną nadal w trakcie kolejnych pór roku. Chociaż akweny wodne omijam szerokim łukiem, to jednak bardzo chętnie sięgam po produkty wodoodporne, w szczególności te, które są przeznaczone do oczu. Po długoletnich poszukiwaniach przekonałam się, że nie istnieje coś takiego jak dobry tusz wodoodporny. Szukanie takowego w drogerii można porównać z szukaniem igły w stogu siana. Dwa lata temu odkryłam istnienie woododpornego utrwalacza tuszu do rzęs z Catrice i z miejsca się zakochałam. Bajka nie trwała długo, bo produkt zniknął z rynku. Nastąpiła rozpacz, która objawiła się często rozmazanym tuszem. Uroki łzawiących od wszystkiego oczu.

O podobnym do nieodżałowanego Catrice Bell usłyszałam na początku mijającego lata. Kupiłam i... od tamtej pory używanie go w makijażu jest równie naturalne jak tuszowanie rzęs czarną maskarą.

Opakowanie tego produktu nie jest czymś, czemu warto poświęcić dużą uwagę. Typowe dla maskar z dość klasyczną, włochatą, miękką szczoteczką. O ile nie znoszę tuszy z takimi aplikatorami, tak w przypadku mniej gęstego i bezbarwnego płynu nie psuje mi to krwi.

Top coat ma płynną, ale nie lejącą konsystencję; nie przypomina w niczym klasycznej maskary. Jest bezbarwny, ale po jakimś czasie robi się czarny od tuszu. Nie "spiera" maskary nałożonej na rzęsy, nie wpływa na intensywność czerni. Nie skleja rzęs, nie robi grudek z tuszu, nie wpływa na  jego właściwości. Może odrobinę usztywnia włoski, ale naprawdę minimalnie; używałam maskar, które tworzyły z rzęs drut kolczasty.

Co z tą wodoodpornością? Spokojnie, top coat wywiązuje się z powierzonego zadania, gdy dokładnie pokryjemy rzęsy (co uprzykrza trochę życie, nie ukrywajmy). Wówczas nie straszny im pot, łzy, czy byle jaki płyn micelarny. Na szczęście w razie potrzeby z łatwością można pozbyć się makijażu przy użyciu płynu dwufazowego.

Właśnie zabieram się za drugie opakowanie. Czy to wymaga jakiegokolwiek komentarza :)?


Skład: Isododecane, Hydrogenated Polycyclopentadiene, Ethylene/Propylene/Styrene Copolymer, Butylene/Ethylene/Styrene Copolymer, BHT.

Cena: ok. 12-15 zł/8 g
Dostępność: sklep marki BellDrogeria Uholki, Kosmato, we Wrocławiu - Tanyo w Pasażu Zielińskiego
Ocena: 5/5

6 komentarzy:

  1. Czekałam na Twoją recenzję odkąd wspomniałaś o nim na moim blogu! Będę na niego polować podczas zbliżającej się Rossmannowej promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w Rossmannach są szafy Bell Hypoallergenic, tam nie ma tego produktu.

      Usuń
  2. O proszę, w życiu bym na ten produkt nie spojrzała, a chyba jest to coś, czego brakuje mi w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja z kolei nie znoszę wodoodpornych maskar, bo nienawidzę męczyć się z ich zmywaniem :P
    super jednak, że znalazłaś kosmetyk spełniający Twoje oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja raczej nie lubię wodoodpornych kosmetyków, bo nie lubię ich potem zmywać :D
    Pozdrawiam ♥ #Smile
    Nasz blog - klik

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...