Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 17 kwietnia 2016

Coś do ukrycia. Catrice Liquid Camouflage 010 Porcelain, 020 Light Beige

Cześć, jestem K. i jestem kosmetykoholiczką - gdybym kilka lat wybrała się na jakąś terapię dla podobnie pokręconych, to zapewne to byłyby słowa, którymi bym się przedstawiła, Minęło jednak trochę czasu, obyło się bez wsparcia psychologa (oraz książek o rewolujcyjnym wpływie układania rzeczy w kostkę na komfort życia itp.) i entuzjazm testerski osłabł. Choć nadal śledzę nowinki i aktualne "muszęmiecie", nie wzbudzają one natychmiastowej chęci posiadania i podzielenia się opinią. Korektor Catrice kupiłam, gdy już chwilę mieszał w kosmetycznym światku. Zużyłam jedno opakowanie, wróciłam po dwa kolejne - ku swojemu zdziwieniu, po przeczytaniu utyskiwań nad tym, jak to trudno jest kupić ten produkt, przyniosłam go z sieciowej drogerii w ścisłym centrum miasta. Czy to, że przytuliłam aż trzy sztuki, oznacza wieczną miłość? No cóż, nie do końca miłość i chyba nie na wieki.

Tradycyjnie zacznę od opakowania, które jest dość... tradycyjne dla korektora w płynie. Błyszczykopodobne z pacynką. Opakowanie jest porządnie wykonane, mimo walania się po szufladzie, w kosmetyczce i torebce (z drapiącymi kluczami) nie zlazły z niego napisy. Mała rzecz, a ucieszy estetkę. Aplikator jest przyjazny dla skóry, nie drapie, co jest szczególnie istotne dla kosmetyku, który mamy zamiar nakładać na skórę pod oczami. Nabiera dość dużo produktu, dla mnie akurat w sam raz.

Od lewej:
Astor Perfect Stay 002 Sand
Catrice Liquid Camouflage 010 Porcelain
Catrice Liquid Camouflage 020 Light Beige
L'oreal True Match 02 Vanilla
Kamuflaż w słoiczku z Catrice był tłustą pastą; taka formuła nie każdemu przypadnie do gustu. Wersja w płynie jest bardziej przystępna dla użytkownika. Nie ma w sobie nic z tej pastowatości i tłustości. Korektor jest dość gęsty, ale można go określić mianem "oblepiającego". Ma delikatnie pudrowe wykończenie - nie jest to zarzut, chociaż korektor pod oczy kojarzy mi się raczej z ciut bardziej wilgotną, nawilżającą formułą. Może z uwagi na taką konsystencję szybko zastyga i, choć odrobinę podkreśla fakturę skóry, to jedynie minimalnie zbiera się w jej załamaniach. Ta "suchość" ma też zapewne wpływ na trwałość - kamuflaż trzyma się na skórze pod oczami od nałożenia do zmycia (czyli ok. 12 godzin) w stanie nienaruszonym. Pudrowa formuła sprawia, że kosmetyk sprawdza się też dobrze na pozostałym obszarze twarzy; moim zdaniem płynna wersja jest dużo lepsza w tym względzie niż kremowy kuzyn, jednak trochę gorzej się stapia ze skórą (miejcie to na względzie, gdy wasza cera ma wzloty i upadki, góry i doliny). Nie odnotowałam negatywnego wpływu na stan mojej twarzy, kamuflaż nie podkarmia niedoskonałości.

Zanim zabiorę się za ocenę krycia, zwrócę uwagę na kolorystykę. Korektor jest mocno nasycony pigmentami, przez co źle dobrany odcień będzie widoczny na skórze. W naszym kraju dostępne są dwa warianty (marka wprowadziła niedawno trzeci, jaśniejszy) - porcelanowy i jasny beż. Te kolory są takie sobie i dość mocno ciemnieją, chociaż na twarzy dużo mniej niż na dłoni. Na załączonym obrazku zapewne widać, że nawet jaśniejsza wersja kamuflażu nie jest specjalnie jasna. 010 Porcelain to taki dość różowy beż, pod moimi oczami wygląda tak lekko sino. Dużo bardziej przypadł mi do gustu 020 Light Beige, beżowy odcień z żółto-pomarańczowymi tonami - jednak to kolor raczej na letnie miesiące.

Jak Catrice wychodzi tuszowanie niedoskonałości? Nieźle. Nie kryje na mur-beton, ale robi to w zadowalającym stopniu. To krycie jest takie naturalne, skóra nie wygląda na "przejechana gumką".

Kryje, ale niestety to widać (kolor)
Czy polecam? Można spróbować. Nie uważam jednak, że jest to korektor mojego życia. Jest dość uniwersalny, ale z  pewnością nie idealny.

Skład: AQUA (WATER), ISODODECANE, CYCLOPENTASILOXANE, POLYMETHYL METHACRYLATE, BUTYLENE GLYCOL, POLYGLYCERYL-4 ISOSTEARATE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, HEXYL LAURATE, VP/EICOSENE COPOLYMER, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, SODIUM CHLORIDE, PEG/PPG-19/19 DIMETHICONE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, CERA ALBA (BEESWAX), XANTHAN GUM, DISODIUM EDTA, TOCOPHEROL ACETATE, TRIETHOXYCAPRYLYLSILANE, PROPYLENE CARBONATE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, LECITHIN, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, CITRIC ACID, PHENOXYETHANOL, PARFUM (FRAGRANCE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Cena: ok. 17 zł/5g
Dostępność: Natura, Hebe, wybrane Rossmanny
Ocena: 4/5

25 komentarzy:

  1. Ogromnie żałuję, że ten najjaśniejszy odcień nie będzie u nas dostępny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie szkoda, bo kolejny raz blade osoby są pomijane.

      Usuń
  2. Jest bardzo fajny, mam drugi odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szaleję za nim, ale to po prostu porządny korektor.

      Usuń
  3. Też uważam, że to nie jest idealny produkt, choć chętnie po niego sięgam. Mogliby tylko stworzyć większą gamę kolorystyczną. Ja się jakoś tam wpasowuję między odcień 01 i 02, ale osoby już nieco ciemniejsze (a są też takowe i wcale nie mają skóry jak mulatki) w ogóle nie znajdą nic dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również widziałabym siebie pomiędzy :)

      Usuń
  4. Rozważałam jego zakup, ale rozmyśliłam się na rzecz innego. Nie byłam zadowolona z wersji w słoiczku, dlatego wolałam nie ryzykować. Teraz widzę, że nawet odcień byłby dla mnie zbyt ciemny. Może kiedyś dam mu szansę, jak nie będę miała nic innego na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja w słoiczku też mi niezbyt odpowiadała. Ten nie jest taki tłusty. Może spróbuj latem :)

      Usuń
  5. ciągle do nich wracam, obecnie używam korektora smasxbox, ale on jest taki mały, że muszę oszczędzać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby oprócz niewielkich gabarytów był też w dość wygórowanej cenie :D?

      Usuń
  6. Całkiem ładnie kryje, ale te dwa odcienie kompletnie nie pasują do mojej karnacji:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są najgorsze, ale bardzo jasne osoby mogą być rozczarowane.

      Usuń
  7. uwielbiam tego gagatka pod oczy. ładnie kryje moje zasinienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich nie kryje perfekcyjne, ale całkiem nieźle.

      Usuń
  8. Jeszcze nie miałam tego korektora, chociaż naczytałam się o nim wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez uwazam, ze nie jest to perfekcyjny korektor, ale bardzo czesto po niego siegam i jak sie skonczy to zwykle mam jakies opakowanie w zapasie (tak jak jego brata w sloiczku).
    Ja mam najjasniejszy kolor 005 (kupilam w Niemczech), ale z tego co widzialam w pobliskiej drogerii byly tylko 3 dostepne kolory. Musze zobaczyc nastepnym razem jaki jest ten czwarty. Ze wszystkich odcieni ten najbardziej mi pasuje: jest jasny i wpada w zolte tony, ten porcelain jest niestety troche za rozowy dla mnie. Czesto mieszam go wlasnie z korektorem True Match, ale tez z Mac Prolongwear albo Helenka i ze wszystkimi spisuje sie swietnie.
    Solo tez super sie trzyma i jest absolutnie wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę skusić się na MACa i pełnowymiarową Helenę :)

      Usuń
  10. Chciałam go kupić, ale po obejrzeniu kolorów odpuściłam. Teraz używam L'oreal TM w odcieniu 1, kiedy porównałam go z 010 z Catrice, okazało się, że Catrice jest niesamowicie wręcz ciemny (co mnie zdziwiło, bo słyszałam głosy jakoby był prawie biały) i zbyt różowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet drugi odcień z True Match jest jaśniejszy :). Tylko 010 z Catrice po roztarciu wygląda tak lekko sino, może stąd to wrażenie.

      Usuń
  11. Od dłuższego czasu próbuję go kupić. Z marnym skutkiem. Ani w jednym Hebe, ani w drugim, ani w Naturze. Wszędzie puste półki. Ostatnio znalazłam 2 ostatnie SZTUKI. Z wiadomych przyczyn - nie kupiłam. A jestem mimo wszystko go bardzo ciekawa...
    Pozdrawiam.
    Grimagee

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go wzięłam na próbę, na razie wykańczam stare korektory. Ten jeszcze sobie poleży, ale mam nadzieję, że będzie fajnie współgrał z moją skórą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy się spisze :)

      Usuń
  13. Nigdy nie mogę na niego trafić w Naturze ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. mam i baaardzo lubię :) używam 020, bo 010 jest za jasny i za różowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...