Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 7 listopada 2015

Zostań ze mną! Astor Perfect Stay 24h+Perfect Skin Primer Concealer 002 Sand


Hoł, hoł, hoł! Aaa, nie to jeszcze nie ten czas, zagalopowałam się. Chociaż już niedługo ciężarówka Coca-Coli wyruszy w trasę, a z głośników wypłynie "Last Christmas". Chciałam się jakoś przywitać po tej (kolejnej) małej przerwie. Myślałam o dowaleniu z grubej rury i opisaniu bubli. Po namyśle zdecydowałam, że wpiszę się w trend "co warto kupić w Rossmannie" i napiszę o czymś na co warto zwrócić uwagę. I będzie miło. Doceńcie to :D.

Marka Astor jest raczej niedoceniania (np. w moim Hebe w ogóle wyleciała na rzecz P2), sama też niespecjalnie buszuję w jej szafie, dlatego o mały włos ten korektor uszedłby mojej uwadze. Nie chcę pisać laurki pod tytułem "Omujborze, jak mogłam bez niego żyć". ale chyba nie mam wyboru. Chociaż pewnie bym się jakoś bez niego obyła. Żaden dramat. Chyba kupię na zapas. Tak w razie czego :D.



Standardowo właściwy opis zacznę od opakowania. Proste (plus za trwałość napisów - estetki będą zachwyconej), bardzo typowe dla korektorów i błyszczków z oczywistym gąbeczkowym aplikatorem. Bez udziwnień, ale porządne i wygodne. Do aplikatora nie można się przyczepić, jest nieduży, nie drapie i "wybiera" odpowiednią ilość produktu.

Astor twierdzi, że jego produkt łączy w sobie korektor i bazę. Coś chyba w tym jest, bo jest on bardziej "mokry" niż taki typowy korektor, który zwykle ma w sobie jakąś dozę pudrowości. Astor sprawia wrażenie wymieszanego z kremem, nie wysusza skóry. Zastyga i gęstnieje na skórze, ale nie na tępą skorupę jak True Match. Mam wrażenie, że zdecydowanie lepiej wtapia się w skórę, częściowo się w nią wchłaniając, więc właściwie minimalnie zbiera się w załamaniach. Dobrze się trzyma, może nie 24 godziny, ale dobrych kilka na pewno. Lubię go mimo wszystko przypudrować - zupełnie nie szkodzi to właściwościom tego korektora, a przedłuża trwałość. Przyjemnie pachnie - jak podkład Rimmel w słoiczku, który kochało tak wiele dziewczyn (teoria spiskowa: może ten podkład został korektorem? W końcu na obu markach łapkę trzyma Coty).

Od lewej: L'oreal True Match Concealer 02 Vanilla
Astor Perfect Stay Concealer 002 Sand
Catrice Liquid Camouflage 020 Light Beige
Producent oferuje jedynie dwa odcienie. Marny wybór kolorystyczny to duże utrapienie dla klientek drogerii, które poszukują kosmetyków kolorowych do twarzy. Szczególnie blade osoby mają problem ze znalezieniem czegoś dla siebie. Astor wyszedł naprzeciw oczekiwaniom bladziochów, bo odcień 001 Ivory jest bieluchny. Ponieważ obawiałam się efektu pandy albinoski, zdecydowałam się na kolor 002 Sand. Lubię żółte korektory, ten wydał mi się z początku trochę prosiaczkowy, ale okazał przyjemnym beżowym odcieniem, którego z powodzeniem mogę używać w okolicach oczu. Nie zauważyłam, żeby zmieniał fundował dodatkowe atrakcje, np. niespodziewanie zmieniał kolor.


Na deser zostawiłam sobie krycie. Produkt nie maskuje specjalnie niedoskonałości, jakoś niezbyt daje radę nawet małym paskudom (sprawdzałam na swoich pryszczolach). Ale pod oczami działa cuda. Znakomicie rozświetla i w jakiś magiczny sposób ukrywa nawet najbardziej paskudne cienie. Magia!

Jeżeli szukacie dobrego korektora pod oczy, gorąco polecam wam ten z Astora. Warto dać szansę tej marce!

Cena: ok. 31 zł/6,5 ml
Dostępność: Rossmann, Natura, Dayli, Super-Pharm
Ocena: 5/5

32 komentarze:

  1. Ja zerknęłam w stronę nowego korektora z Catrice i polubiliśmy się od pierwszego użycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go mam, ale cały czas testuję. Kupiłam też jaśniejszy odcień :). Było (właściwie nadal jest) -40% w Hebe, więc skorzystałam.

      Usuń
  2. Po takiej recenzji aż grzech nie wypróbować :) Na razie wykańczam korektor Misslyn, ale jak mi się skończy pewnie się skuszę na ten ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misslyn też jest dobry, ale chyba wolę Astora. Za tą pielęgnacyjno-korektorową formułę.

      Usuń
  3. Nigdy jeszcze go nie próbowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się skusić, zwłaszcza w promocji -49%.

      Usuń
  4. Pod oczami widać świetne efekty! I ma ładny odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień jest przyjemny, chociaż początkowo nie byłam do niego przekonana.

      Usuń
  5. Kurczę, on naprawdę prezentuje się świetnie. Szkoda, że tu nie ma tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astor jest chyba popularny i ogólnodostępny w Niemczech :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście ładnie ukrył cienie pod oczami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej je optycznie rozjaśnił. Nie kryje tak tępo :)

      Usuń
  7. po Twojej rekomendacji na pewno dam mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że muszę napisać "polecam" :D

      Usuń
  8. Jeśli przewinę się przez Rossmann w czasie nadchodzącej promocji to na pewno zwrócę na niego uwagę :) Póki co wiernie zużywam MAC i resztki (chlip) mojego korektora z Estee Lauder ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie 3/4 korektorów pod oczy warzy się i ciastkuje :( nie wiem jak temu zapobiec, a próbowałam już wielu metod...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś metody Aliny z Alina Rose?

      Usuń
  10. Będę miała go na uwadze, choć nie wiem czy zdradzę mój korektor z Collection :)) Buziak na miły wieczór :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei boję się trochę Collection - obawiam się skorupy pod okiem jak przy L'orealu.

      Usuń
  11. Kryje świetnie, myślę że mogłabym się z nim polubić, problem w tym że u mnie nie ma dostępu do Astor ;) Ale moją perełką i tak jest Nars Radiant Creamy Concealer ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Nars nie jest dostępny w Polsce, chętnie bym mu się przyjrzała :)

      Usuń
  12. ah cena troche wysoka jak na korektor, aczkolwiek jakos za tydzien lub dwa powinno byc -49% w rossmanie na to;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niższa o połowę to dobra cena :)

      Usuń
  13. Moim ulubieńcem jest L'oreal True Match, ale może teraz przy okazji promocji w Rossmanie dam temu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znoszę True Matcha, nie rozumiem zachwytów ;)

      Usuń
  14. Nie przepadam za nim, ze względu na różowy odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczami aż tak tego nie widać.

      Usuń
  15. Też często nie doceniałam Astora, ale ostatnio wpadła w moje ręce nowa wersja podkładu Skin Match i świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go i nie mogę zużyć. Skóra pod oczami wygląda strasznie sucho, jakby była tam masa zmarszczek. A jeśli jakieś są (a mam ledwie 22 lata) to ten korektor wchodzi w nie i tam zastyga, nie da się tego ruszyć bez zmywania. True Match znacznie lepiej się sprawdza u mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to, co u Ciebie robi Astor, wyczynia właśnie True Match :).

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...