Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 22 listopada 2015

Brzydkie kaczątko. Wibo Eyeshadow Base

Niedawno przeżyłyśmy mały maraton promocyjny. Niektóre z nas na długo zapamiętają dantejskie sceny, które miały miejsce przed szafami. Tłumy kobiet w różnym wieku i kilka marek do wyboru. Każda miała inną taktykę - jedna długo kontemplowała zawartość półek z ulubioną marką, inna zatrzymywała się przy każdej. Albo prawie każdej. Chyba każda z nas ma swoje preferencje i wie, co lubi, a co niekoniecznie trafi w jej gusta. W czasie takich akcji sama zwykle zaglądam do szaf kilku marek, inne omijam szerokim (albo ciut węższym) łukiem. Od dawna po macoszemu traktowałam firmy oferujące kosmetyki w wyjątkowo przystępnych cenach. Z rzadka spoglądałam na produkty Wibo czy Lovely. Ich tandetne opakowania skutecznie mnie odstraszały. Jednakże te marki nie stanęły w miejscu (jak np. Essence) i konsekwentnie podążają za potrzebami rynku - wprowadzenie pudru utrwalającego, bazy pod cienie czy trio do konturowania to odpowiedź na prośby osób szukających niedrogich produktów. Zamysł niezły, a jak wykonanie?


Ten, kto zaprojektował opakowanie bazy pod cienie, powinien smażyć się w piekle na największym ogniu. Ten słoiczek jest tak nieporęczny, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Opakowanie jest właściwie napełnione do połowy, a średnica tej dziury ma dwa centymetry. Nie ma mocnych, żeby nie naciapać sobie tej bazy pod paznokcie. Mogliby dołączyć jakąś szpatułkę. Fatalne rozwiązanie.

Słoiczek mnie nieźle zirytował, ale zacisnęłam zęby i dałam Wibo szansę. Konsystencja produktu na szczęście nie wywołała nocnych koszmarów. Baza jest dość gęsta, formuła przypomina tłusty krem. Pod palcami robi się minimalnie silikonowa. Łatwo się rozprowadza, nie trzeba ciągnąć skóry. Baza ma kolor spranego beżu, ale na powiekach jest bezbarwna. Może to być minus dla osób, które oczekują skorygowania koloru skóry (co np. robi baza Zoeva).

Jak działa? Fantastycznie! Naprawdę, nie przesadzam. Wibo znakomicie sprawdziła się w te dzikie upały (która maruda już tęskni :D?) - makijaż oczu był właściwie w stanie nienaruszonym. Maluję się około 5 rano, wracam w granicach 16-17 i powieki wyglądają w dalszym ciągu bardzo dobrze, cienie nie są zrolowane, chociaż  minimalnie bledsze niż w momencie aplikacji. Dzięki temu, że cienie dobrze przyczepiają się do bazy, kolory stają się bardziej intensywne.

Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę mogła z czystym sumieniem polecić produkt Wibo (inny niż tusz).  Zaskoczyli mnie. Baza jest naprawdę godna uwagi. Niedroga i dobra - że tak polecę fejsbukiem - lubię to!


Skład: Talc, Mica, Isohexadecane, Isododecane, VP/Hexadecene Copolymer, Cera Microcristallina, Cera Alba, Titanium Dioxide, CI 77163, Tocpheryl Acetate, Alumina, CI 77491, CI 77492, CI 77499, Glycerin, Glyceryl Stearate, Propylparaben, Ricinus Communis Seed Oil.

Cena: ok. 10 zł
Dostępność: Rossmann
Ocena: 4,5/5

36 komentarzy:

  1. Zaciekawiłaś mnie, póki co u mnie sprawdza się tylko baza matująca z Zoevy, która daje radę z moimi tłustymi powiekami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Zoeva jest dość kapryśna.

      Usuń
  2. Z chęcią przetestuję jak tylko wykończę bazę z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam, ale chyba wciągnę na swoją listę :).

      Usuń
  3. Miałam, ale na moich powiekach była bardzo humorzasta.. raz było ok, raz nie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Potwierdzam, opakowanie jest wybitnie niepraktyczne, przynajmniej dla osób z długimi paznokciami... Na plus tyle, że jest małe i... ładne ;p
    Jak za dziesięć złotych, to naprawdę dobry produkt. Ja mam dosyć tłuste powieki i totalnej trwałości nie gwarantuje żadna baza, ale ta sprawdza się bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie trwałość jest bardzo dobra, zupełnie wystarczająca na moje potrzeby :).

      Usuń
  5. Miałam ją i użyłam raz, po czym zgubiłam. :D Teraz zamówiłam z Indygo za 6 zł, ale niestety jest tragiczna, bo wręcz pogarsza trwałość np. eyelinera! :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdolniacha z Ciebie :). Z Twojej nowej bazy też. Jeszcze się z takim cudakiem nie spotkałam :).

      Usuń
  6. A ja uwielbiam to opakowanie :) Dla mnie jest niezwykle poręczne, mieści się w miniaturowej kosmetyczce podróżnej i wygląda uroczo - ale cóż, jestem właścicielką króciutkich paznokci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem lepsze byłoby płaskie jak żeton, z dużym otworem :). Też mieściłoby się w kosmetyczce o niedużych gabarytach.

      Usuń
  7. Kupiłam ją podczas ostatniej promocji -49%, ale otrzymam dopiero pod choinkę. Mam nadzieję, że godnie zastąpi bazę Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie podpowiem, nie mam porównania.

      Usuń
  8. Z przyjemnością przyjrzę się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie uderza po kieszeni, więc można sprawdzić.

      Usuń
  9. już za Twoją sprawką kupiłam koretkor Astora, a teraz mam ochotę wypróbować tę bazę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam rączki tutaj :D. Koniecznie daj znać, jak sprawuje się Astor :)

      Usuń
  10. Ja mam jeszcze Catrice, Avon i Artdeco. Muszę zrobić małe porównanie. Ale tą mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam żadnej z nich. Chyba muszę w końcu zmierzyć się z legendą Artdeco :)

      Usuń
  11. Też ją polubiłam. No i tęsknię już za upałami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry produkt w dobrej cenie, łatwo ją polubić :). Ja nie tęsknię, ale przydałby mi się dłuższy dzień.

      Usuń
  12. Bardzo lubię produkty z Wibo, są tanie, dla mnie łatwo dostępne i przede wszystkim spełniają moje oczekiwania. Zwykle wiele nie wymagam, więc dla mnie są bardzo dobre, coraz bardziej się przekonuję do tej firmy mimo że kiedyś byłam nastawiona sceptycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wymagania można określić mianem wygórowanych, wręcz wydumanych :D. Do Wibo nadal podchodzę jak pies do jeża, ale i im udało się tym razem zapunktować.

      Usuń
  13. U mnien najlepiej daja sobie rade bazy UD, inne sa ok, ale op paru godzinach niestety mimo wszystko cienie najczesciej sie roluja :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę rozejrzeć się za jakąś bazą, być może skuszę się na tą :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Może kiedyś ją wypróbuję, zwłaszcza gdy moja ulubiona matująca Zoeva sięgnie dna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Często brakuje mi takiego rodzaju baz pod cienie. Rzucę na nie okiem :) Buziak :***

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż mnie namówiłaś :) Muszę sprawdzić koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolorki piękne.
    Zapraszam do siebie! Mile widziana obserwacja. Nowa seria świąteczna - #MARYCHRISTMAS już u mnie na blogu! Pozdrawiam :)
    life-that-inspired.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem. Tylko czasu jakby nie było :D

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...