Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 28 czerwca 2015

Trzy wspaniałe? Yves Rocher Grand Rouge 71 Rose Poudre (Pudrowy róż), 42 Coral Voile (Subtelny koral), 33 Rouge Gourmand (Apetyczna czerwień)

Myślę, że nie pomylę się zbytnio, gdy stwierdzę, że większość z nas zaczynała przygodę z makijażem od podbierania maminej szminki. Każde dziecko umie odkręcić i wysmarować się (i ścianę) pomadką. Dla wielu z nas pierwszym "świadomie" używanym kosmetykiem kolorowym było jakieś smarowidło do ust. Nic więc dziwnego, że szminka często jest uważana za atrybut kobiecości. Uważam, że warto mieć w swojej kosmetyczce chociaż jedną, najlepiej doskonałą. Tylko jak taką znaleźć? Czy szminki Grand Rouge zbliżają się do ideału?

Te trzy panny trafiły do mnie za sprawą konkursu u Piękności Dnia, już kawał czasu temu. Dlaczego o tym wspominam? Po tej notce najpewniej będą musiały zaliczyć bliskie spotkanie z kubłem - służyły mi dwa lata, podczas gdy każda z nich ważna jest jedynie 6 miesięcy od otwarcia. Zwykle nie wspominam o terminie przydatności do użycia, jednak w tym wypadku wydało mi się to dość istotną kwestią - pół roku to naprawdę bardzo mało jak na kosmetyk kolorowy.

Spokojnie, nastąpił mały wyłom od schematu notki, ale już wracamy do porządku. Opakowanie Grand Rouge jest naprawdę dekoracyjne, może przez ten złoty kolor (sroka ;)). Nie mam też większych zastrzeżeń do jego wykonania, chociaż zatyczka wyrabia się w miarę używania - w jasnych odcieniach właściwie sama spada, podczas gdy z rzadziej eksploatowanej czerwieni muszę ją zdjąć.

Szminki są początkowo dość zbite, ale w kontakcie z ustami nabierają masełkowatej konsystencji i nie trzeba ciągnąć warg podczas aplikacji. Róż i czerwień dobrze pokrywają usta kolorem, natomiast bardziej śliska koralowa rozkłada się niezbyt równomiernie (może z uwagi na delikatną perłę, którą zawiera) i trzeba popracować podczas aplikacji. Szminki nie są zbyt łaskawe dla ust, delikatnie je ściągają. Delikatnie pachną, jakby kremem i kwiatkami.

Trwałość nie jest powalająca. Jasne kolory pozostają na ustach maksymalnie dwie, trzy godziny, natomiast czerwień, która lekko wgryza się w usta, około 4-5. Odbijają się na szklankach, właściwie znikają po pierwszej kawie, nie wspomnę już o jakimkolwiek jedzeniu. Rozczarowujący wynik, można znaleźć tańsze produkty, które sprawują się lepiej pod tym względem.



Na zakończenie zostawiłam kolory - paleta barw jest bogata, liczy aż 18 odcieni, więc myślę, że można znaleźć coś dla siebie. Ja posiadam następujące warianty kolorystyczne:

71 Rose Pudre - idealny odcień różu na co dzień. Nie jest ani zbyt cukierkowy, ani dziuniowaty, ani korektorowy. Taki "normalny" róż, występujący często w przyrodzie (znaczy się na wargach). Dobrze wyważony kolor, właściwie idealny różowy odcień z gamy nude

42 Coral Voile - jasny koral, mieszanka czerwieni, różu i pomarańczu (z przewagą tego ostatniego). W sztyfcie jest śliczny, jednak zawiera w sobie delikatną perłę, która niekoniecznie dodaje mu uroku.

33 Rouge Gourmand - prawdziwie królewska czerwień. Neutralny odcień, jak na czerwień dość stonowany. Nie jest krzykliwy, więc z powodzeniem można go nosić w ciągu dnia (tak, uważam, że czerwień to kolor na dzień :D). Trzeba go uważnie nakładać, jest mocno nasycony i nie wybacza tak, jak jaśniejsze odcienie.

Szkoda, że szminka, która nie jest najtańsza, nie może poszczycić się lepszą jakością. Wysusza usta bardziej niż matowe produkty, a trzyma się krócej od nich.

Cena: 55 zł/3,7 g
Dostępność: sklepy firmowe Yves Rocher, sklep internetowy
Ocena: 3-3,5/5

30 komentarzy:

  1. Rose Pudre to nwet w moim typie, tym bardziej że nie jestem dziunia :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tych pomadek nie lubię, kiepsko się utrzymują i wykończenie jest takie sobie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. No czerwona wygląda bardzo ładnie. Aż mam ochotę się jutro tak wymalować :P

    OdpowiedzUsuń
  4. oj już się napaliłam na rose pudre-idealny kolor,ale jeśli wysusza a trzyma się krótko,plus droga-odpada...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest piękny, ale nie warto rzucać się na taką jakość za taką cenę.

      Usuń
  5. Rzeczywiście, cena nie przekłada się na jakość ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę poinformować moją mamę, że ma jeszcze tylko 4 miesiące na to, aby nacieszyć się tymi szminkami. Nie przypuszczałam, że termin przydatności do użytku jest tak krótki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj je znać! Te jasne zmieniły zapach dopiero po 1,5 roku, czerwona jest jeszcze normalna, może da się trochę przeciągnąć :)

      Usuń
  7. nie lubię wysuszających pomadek... ale przyznam, że opakowania są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby takie proste, a mają coś w sobie :)

      Usuń
  8. Pierwszy kolorek na ustach podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rose Pudre bardzo mi się podoba, ale cena jest dla mnie zaporowa, szczególnie jak na smarowidła, które nie okazały się idealne ;) Chyba nawet za idealne bym tyle nie dała na chwilę obecną :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne ograniczenia budżetowe :)

      Usuń
  10. Nie moje kolory, chociaż 33... całkiem, całkiem. Ale nie za taką cenę, przy takiej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z trwałością może szaleństwa nie ma, ale kolorki ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurczę, już patrzyłam na opakowania i kolory i serce biło mi mocniej, ale skoro wysuszają to jestem na nie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że gorzej obchodzą się z ustami niż matowe Burżuje - po Yves Rocher pojawiały się nawet suche skórki, podczas gdy po Bourjois usta są tylko trochę ściągnięte.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...