Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 5 czerwca 2015

Towar o charakterze zbytkownym. Tołpa Botanic Czarna Róża Regenerujący peeling-masaż do ciała

Tołpomania trwa. Jak opętana testuję kolejne kosmetyki tej lokalnej dla mnie marki. Nikt mi za to nie płaci, wyobraźcie sobie, że sama muszę realizować swoje zachcianki. Świat się kończy! Realizacja niektórych marzeń bywa dość kosztowna i nie zawsze daje tyle satysfakcji, ile oczekujemy. Cóż, zawsze warto próbować. 

Do zakupu tego peelingu przymierzałam się od długiego czasu. Jedno mnie jednak odstraszało - cena. Umówmy się, prawie cztery dychy za peeling na kilka razy to dość znaczący wydatek.

Zanim zacznę roztrząsać kwestię, czy Tołpa warta jest utraty trzeźwości myślenia, skupię się przez moment na opakowaniu. Chociaż właściwie nie ma się nad czym pochylać. Prosty słoiczek z uroczymi etykietami, które odłażą na potęgę.

Formuła kosmetyku jest dość ciekawa. Jako że najlepiej wychodzą mi kulinarne porównania, i tym razem spróbuję takiego poszukać. Peeling Tołpy kojarzy mi się trochę ze skrzyżowaniem galaretki w cukrze z marmoladą. Ma strukturę marmolady, ale jest trochę bardziej zbity jak galaretka. Przy rozprowadzaniu czuć pod palcami dość duże grudki, trochę jak cukier na galaretce (w składzie próżno szukać cukru, to peeling solny). Granulki szybko się rozpuszczają, gdy stosujemy peeling na mokre ciało. Wystarczy chwilka i już jest po sprawie. Co innego na sucho.

Działanie jest zależne od tego, czy peeling ląduje na naszej skórze przed wejściem do wody, czy w trakcie namaczania. Jeżeli zabierzemy się do masażu przed kąpielą, to efekt jest fantastyczny. Peeling dobrze ściera, granulki stawiają opór, są dość ostre, ale jednocześnie nie sprawiają bólu. Po spłukaniu na skórze pozostaje olejowa warstwa, która odżywia skórę - po użyciu peelingu ekstremalnie suche łydki, na których mogłam rysować szlaczki paznokciem, stają się gładkie i przyjemne w dotyku. Jeżeli zdecydujecie się na masaż przed odkręceniem kurka, to dobrze radzę, wejdźcie do wanny lub brodzika. Peeling lubi osypywać się ze skóry, a chyba nikomu nie uśmiecha się latanie ze szczotką :D.

Jak Tołpa działa na mokro? Delikatnie. Drobinki szybko się rozpuszczają i po skórze przesuwa się tylko ta olejowa warstwa. Skóra po zastosowaniu w ten sposób też jest odrobinkę dopieszczona, jednak nie jest to tak imponujący efekt, jak w przypadku zastosowania na sucho.

Na deser zostawiłam sobie opis zapachu. Czarna Róża to chyba jedna z bardziej udanych linii zapachowych Tołpy. Peeling pachnie po prostu obłędnie, chociaż woń nie ma nic wspólnego z różami (na całe szczęście). Ten aromat kojarzy mi się trochę z arbuzem, truskawką i kremem. Tego nie da się opisać, to trzeba powąchać!

Czy peeling Tołpy to kosmetyk niezbędny? Nie, powiedziałabym raczej, że to produkt na szczególne okazje - zarówno w przypadku używania, jak i kupowania. To kosmetyk dobry na prezent - miło go dostać, dobrze komuś sprezentować.

SkładEthylhexyl Stearate, Sea Salt, Salt, Silica, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Polysorbate 20, Parfum, Peat Extract, Rosa Hybrid Flower Extract, Propylene Glycol, Aqua.

Cena: ok. 40 zł/180 g
Dostępność: Drogerie Hebe, tolpa.pl, merlin.pl
Ocena: 4/5

21 komentarzy:

  1. wolę peelingi cukrowe od solnych...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja obecnie zachwycam się mleczkiem do ciała tejże marki, a peeling mam ochotę przetestować i pewnie kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiedzieć.Nie używałam tego peelingu więc teraz będę miała na uwadze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, głównie z uwagi na zapach.

      Usuń
  4. Mnie mocno interesują kosmetyki Tolpy jednak ceny trochę przerażające. Będę musiała się koniecznie w niego zaopatrzyć i wypróbować czasami potrzeba trochę luksusu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny nie są aż tak koszmarne w każdym przypadku.Na przykład 30 zł za krem do twarzy to nie jest jakaś dramatyczna cena :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz zakręcić się wokół Tołpy ;)

      Usuń
  6. Nie chcę namawiać ale jest jeszcze jeden kosmetyk Tołpy wart każdej złotówki: http://tolpa.pl/orzezwiajacy-peeling-maska,p323#!opis-produktu

    Na początek można kupić pojedynczą saszetkę (ok.8zł) tak tylko żeby przetestować,a później biec po pełnowymiarowe opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w saszetkach? Widziałam do tej pory tylko te z borowiną :)

      Usuń
    2. Są w saszetkach bo sama taką kupiłam i o dziwo starczyła aż na 3 użycia! Później już nie było wyjścia i musiałam kupić opakowanie pełnowymiarowe :D

      Usuń
    3. A jak pod względem zapachu? Czarna Róża jest obłędna, borowina śmierdząca :D.

      Usuń
    4. Zapach jest wspaniały, cudowny,genialny,! Z tej serii jest chyba mus do ciała i na nim możesz sprawdzić czy odpowiada Ci taka kompozycja, ja zakochałam się od razu to chyba przez tą werbenę i limonkę ;)

      Usuń
  7. Skusiłam się ostatnio na ten peeling, jest bardzo fajny! Rozważam kupienia go ponownie gdy ten się skończy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najchętniej dostałabym taki peeling w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najchętniej dostałabym taki peeling w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś miałam na niego ochotę, ale w sumie sama nie wiem. Chyba mi przeszło

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...