Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 21 czerwca 2015

Definicja dobrego różu. Catrice Defining Blush 080 Sunrose Avenue

Ciotki dobre rady... Kobiety w mojej rodzinie zawsze przewracały oczami na wzmiankę o różach do policzków. "Po co ci to", "będziesz wyglądała jak matrioszka", "bronzer nie lepszy?"... Słuchałam jak zgaszonego radia i robiłam swoje :). I co? A to, że teraz wszystkie namiętnie nakładają róż. Jednak znalezienie takiego, którego aplikacja będzie przyjemnością, a nie męką, wcale nie jest takie łatwe.

Marka Catrice, starsza siostra popularnego Essence, nie cieszy się równie dużym zainteresowaniem. Dziewczyny co prawda szaleją za kryjącym korektorembłyszczykami z gąbką, zestawem i kredką do brwi - te kosmetyki są wykupowane szybko i chętnie, ale reszta asortymentu nie wzbudza aż takich emocji. Podczas buszowania po drogerii warto się jednak pochylić i wsadzić rękę w tester różu - ten kosmetyk ma szansę rozkochać w sobie od pierwszego "macania"!

Opakowanie jest dość standardowe dla Catrice - porządne, z grubego plastiku. To większa wersja tego, w co zapakowane są ich cienie. Proste, minimalistyczne, nie jest biżuteryjnym puzderkiem, ale to zupełnie nie gra roli. Liczy się wnętrze, a to ma doskonałe.

Zachwyciła mnie konsystencja różu. Po betonowym okropieństwie MAC Catrice wydał się wręcz kremowy. Róż jest drobno zmielony, bardzo jedwabisty, świetnie przyczepia się do skóry oraz do pędzli (wystarczy dotknąć powierzchni kosmetyku). Dzięki takiej formule kolor jest nasycony, nie trzeba się namachać, żeby osiągnąć wyrazisty efekt. Łatwo go nałożyć, rozprowadza się bez plam. Trwałość też jest bez zarzutu, trzyma mi się do zmycia (12 godzin), po kilku godzinach kolor delikatnie blednie, ale równomiernie, nie schodzi "puzzlami".

Kolor, który wpadł mi w ręce, to 080 Sunrose Avenue (swoją drogą uwielbiam te gry słów w nazwach odcieni kosmetyków Catrice). Ten średni, neutralny róż spodobał mi się w opakowaniu, jednak tester ostudził mój zapał. Sunrose Avenue ma mikrodrobinki w srebrnym odcieniu i jest delikatnie perłowy (nie jest to mocna biała perła, a kolor kilka tonów jaśniejszy od bazowego). Na dłoni dość mocno połyskiwał, bałam się świecących placków na policzkach. Moje obawy były jednak nieuzasadnione, róż pięknie wtapia się w skórę, drobinki są zupełnie niewidoczne. Perła też się "wydelikaca", dając subtelną satynową głębię koloru, nie zaś połyskującą taflę. Takie wykończenie bardzo odświeża, wyglądam od razu na bardziej wypoczętą.

Na każdym ze zdjęć po lewej jest Catrice 080 Sunrose Avenue, a po prawej podrapany MAC Mocha

Idźcie i macajcie te róże wszyscy :D. Warto przyjrzeć się kolorom w ofercie, może znajdziecie coś dla siebie. Jakościowo cud, miód i maliny (10 zł za niewielki kartonowy koszyk, zwariowali).

Skład: TALC, MICA, MAGNESIUM STEARATE, ISOCETYL STEAROYL STEARATE, PEG-8, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, ASCORBIC ACID, CITRIC ACID, METHYLPARABEN, PROYLPARABEN, CI 15850 (RED 7 LAKE), CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77742 (MANGANESE VIOLET), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE). 

Cena: ok. 15 zł/5 g
Dostępność: Hebe, Natura, wybrane Super-Pharmy i Kauflandy
Ocena: 5/5

46 komentarzy:

  1. Uwielbiam róże Catrice! Mam ich najwięcej w swojej kolekcji, bardzo lubię też te z limitek, zawsze mnie zaskakują kolorami ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyjrzeć się tym limitkowym :)

      Usuń
  2. mam kolor think pink i uwielbiam go:) są to świetne róże w dobrej cenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosunek ceny do jakości jest bardzo korzystny :)

      Usuń
  3. Miałam 2 róże z tej serii i bardzo je lubiłam ;) Szczególnie ten jasnobrązowy (010 chyba).

    OdpowiedzUsuń
  4. Na zdjęciu to ten Maczek mi się bardziej podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ładny, ale pod względem jakości byle róż z bazaru jest lepszy...

      Usuń
  5. catrice mam i lajkam <3 ale maczek ładniejszy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię ich róże, mam kilka odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam o nich już tyle dobrego, że aż grzech nie brać. Ale róży mam już tyle, że grzechem jest posiadanie ich tak wielu. I co teraz począć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, tylko jeden mały różyk :)

      Usuń
    2. mam takie same dylematy :D

      Usuń
  8. Mam jeden róż Catrice i to w dodatku taki niedostępny w Polsce. Uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osz ty! Szkoda, że nie wszystkie odcienie są u nas dostępne :(

      Usuń
  9. Nie znam jeszcze tych róży, ale obmacam na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Średnio podobają mi się ich kolory, a innych różów mam od cholery ;) Niemniej jednak wiem, że sporo osób je sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie widzisz tam koloru dla siebie :)

      Usuń
  11. Catrice ma wiele świetnych kolorów i nawet te najmocniejsze na twarzy wypadają lekko, nie ma przesytu i generalnie trudno zrobić sobie nimi efekt ruskiej lalki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jest taki różowiutki odcień, który ma zadatki na efekt matrioszki :)

      Usuń
  12. Catrice ma wiele świetnych odcieni i jest tani, więc warto eksperymentować:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię róże z tej serii, mam dwa kolory i bardzo je sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę wzbogacić swoją kolekcję :)

      Usuń
  14. Co prawda mam tylko jeden róż z Catrice, ale bardzo go lubię i aż się zaczęłam zastanawiać - dlaczego tylko jeden? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kiedyś morelowy. do jakości nie miałam zastrzeżeń, ale odeszłam od aż tak ciepłych odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłoby się chyba coś chłodniejszego :)

      Usuń
  16. Mam go i również jestem zachwycona jego konsystencją... :) Tylko taka ciekawostka: nie na każdym podkładzie długo się trzyma, mi po jednym zniknął w 4 godziny. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam jakiś róż Catrice i bardzo lubiłam, teraz niestety nie mam dostępu do kosmetyków tej marki ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedyś róż Catrice, ale był taki zwyczajny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzyłabym się, żeby więcej róży było tak zwyczajnych :).

      Usuń
  19. ocena 5 na 5 :D dawno tak wysokiej noty u Ciebie nie widziałam :P róży catrice niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dzień dobroci dla zwierząt :)

      Usuń
  20. Tyle róży w dobytku... Ale cóż... Zoila chwali (?!!) - to trzeba kupić... Nie ma to'tamto... Esz, życie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czwartku w Naturze przy zakupie minimum dwóch kosmetyków jest -40% na każdy z nich :D.

      Usuń
  21. Kilka lat temu miałam dwa róże z tej serii i niestety byłam kompletnie nimi rozczarowana. Pigmentacja była bardzo słaba, a dodatkowo nie były zbyt trwałe. Cieszę się, że w międzyczasie popracowali nad jakością.

    OdpowiedzUsuń
  22. No nie wiem który bardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Często na polskim YouTube słyszę jak dziewczyny wspominają o tej marce ale przyznam, że sama nigdy nic nie miałam z Catrice...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam ich, ale róże lubię więc pewnie kiedyś po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam róże Catrice, mam 3 odcienie i wszystkie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...