Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 4 maja 2015

Potwór z Krainy Cieni. Misslyn Concealer nr 14 Wheat

Wstajesz i.... Jeżeli masz w pokoju lustro, najpewniej przyklejasz się do przeciwległej ściany. Nie masz? Nic straconego, "odrzut" gwarantowany w łazience. Ten opis brzmi podejrzanie znajomo? Nie martw się, nie jesteś sama, właśnie znalazłaś towarzyszkę niedoli, która uwielbia walczyć z cieniami. Na powiekach, pod powiekami, jestem w stanie regularnej wojny z każdymi. Jednych nie potrafię opanować, nad drugimi nie umiem zapanować. Czy ten korektor pomógł w okiełznaniu jednego z koszmarów?

Kosmetyki marki Misslyn stają się obiektem mojego zainteresowania za każdym razem, gdy zawędruję do Hebe. Jakiś czas temu upatrzyłam sobie róż (w czasie promocji i tak obchodzę się smakiem, bo wymiata wszystkie kolory), niedługo potem przeczytałam pozytywne opinie o korektorze pod oczy. Gdy wchłonęłam te wszystkie peany, nie było innej możliwości, musiałam go mieć. 

Korektor, jak większość tego typu mazideł pod oczy, mieści się w "błyszczykowym" opakowaniu z  niedużym gąbkowym aplikatorem. Proste rozwiązania często są najlepsze, i tak jest tym razem. 

Misslyn bardzo łatwo się rozprowadza, ma delikatną kremową formułę. Niestety, jest przy tym odrobinkę suchy i podkreśla trochę zmarszczki oraz jakieś inne nierówności. Po aplikacji zbiera się w załamaniach (ostatnio każdy korektor to u mnie robi - słynny True Match również), ale wybaczam i rozcieram.

Dlaczego jestem taka łaskawa i nie zieję ogniem? Bo ten korektor podbił moje serce tym, jak pięknie niweluje cienie pod oczami. Nie wymazuje ich, ale tak umiejętnie rozjaśnia, że człowiek wygląda jak człowiek, a nie jakieś zombie. Dowód? Ależ proszę bardzo:


Na koniec zostawiłam sobie kolor. Choć ten posiadany przeze mnie ma najdalszy numer, to jednakże jest najjaśniejszy z dostępnych odcieni. Do wyboru mamy ich cztery, wszystkie raczej neutralne i beżowe. Kolory ciemniały mi na dłoni, ale nie zauważyłam, żeby ten przytargany do domu oksydował po oczami.

L'oreal True Match 2 Vanille
Misslyn Concealer 14 Wheat
Alverde Camoufage 002 Beige
Pomyślałam, że opublikuję tę recenzję przed rozpoczęciem promocji na tę markę w Hebe (8 i 9 maja). To naprawdę dobry korektor pod oczy, w cenie po zniżce wręcz świetny. Tylko błagam, zostawcie mi chociaż jeden egzemplarz (koniecznie dziewiczy), chcę kupić na zapas :D!

Cena: ok. 29 zł/4 ml
Dostępność: drogerie Hebe, ladymakeup.pl, nocanka.pl
Ocena: 4-4,5/5

32 komentarze:

  1. mam ten sam korektor, jest świetny, aż umieściłam go w ulubieńcach:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam również ten korektor :) Niestety nie daje rady przykryć moich cieni, ale na codzień efekt jaki daje mi odpowiada :) Lubię go również nakładać na przebarwienia na twarzy bo ma przepiękne wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ten efekt odpowiada :)

      Usuń
  3. Moze sie na niego skusze za kilja miesiećy, teraz zapas korektorow juz mam spory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja właśnie dobieram się do ostatniego :)

      Usuń
  4. ja wgl nie używam korektora, al chyba musze sobie wkońcu jakiś zakupić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie masz problemów z cerą, to nie jest Ci potrzebny :)

      Usuń
  5. Efekt mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem usatysfakcjonowana.

      Usuń
  6. Nieźle rozświetlił skórę pod oczami :) Ale na zdjęciu wcale nie masz aż tak dużych cieni, także się nie przejmuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie były duże, bo się wyspałam :D

      Usuń
    2. To zmienia postać rzeczy :D

      Usuń
  7. Ja bez korektora nie wyjdę z domu... Po co straszyć ludzi, chętnie bym go wypróbowała, tylko w mojej okolicy Hebe brak... a jednak, wolałabym pomacać go przed kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, też wolę sprawdzić kolor na sobie :)

      Usuń
  8. Skoro tak dobrze się spisuje, muszę go przygarnąć:) Ostatnio mam okropne cienie pod oczami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, w promocji warto go kupić.

      Usuń
  9. w końcu coś godnego polecenia z misslyn :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mają więcej perełek :)

      Usuń
  10. Ja wolę coś lekkiego, żeby nie było takie suche a może być mniej kryjące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znajdziesz coś takiego, to daj znać :)

      Usuń
  11. Po tytule spodziewalam sie bubla. Nie znam tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie zatytułowałam tę notkę dość przewrotnie :)

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. To powinien być standard, nie wyjątek :)

      Usuń
  13. Mam go i rowniez lubie :D Niestety juz sie konczy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym go wypróbowała, ale ostatnio kupiłam 2 korektory w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny. Muszę go wypróbować. Mam taką urodę, że lekkie cienie mam zawsze, ale szczerze mówiąc nie używam nic konkretnie, czasem tylko korektor ale myślę, że zwykły korektor jest zbyt suchy. To cudo co pokazujesz zdaje się być idealne :

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy nie używałam nic z tej marki - ale jak widać warto na coś się skusić :)
    póki co moim faworytem jest korektor z Revlonu Colorstay :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mocnych cieni pod oczami nie mam, ale lubię użyć korektora, żeby trochę rozświetlić te okolice. Ten wygląda całkiem fajnie. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...