Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 29 kwietnia 2015

Goło i wesoło? Lovely Nude eye pencil


Kolejna odsłona promocji w Rossmannie przed nami. Tym razem żądne krwi kosmetykoholiczki rzucą się na produkty do makijażu oczu. Tuszomacanie, kredkomazanie, cienipalcowanie - tak, te dantejskie sceny pewnie będą rozgrywały się w każdym Rossmannie. Czy warto uruchomić łokcie przy szafie Lovely? Polecam wyciągnąć rękę po tusz Pump Up Curling Mascara. A czy przy okazji wsunąć ją głębiej po tę kredkę? 

Gdyby kilka lat temu ktoś szukał taniej cielistej kredki, miałby nie lada problem. Poza dostępną w Schleckerze kredką marki Basic nie było niczego. Biała? Proszę bardzo. Czarna? Ależ oczywiście, nawet na bazarze. Cielista? Eeee, yyyyy... Najtańsza była z Max Factora, za 30 zł. A teraz? Drogeryjne marki zareagowały na potrzeby rynku i "cielęcinę" można znaleźć w kilku szafach. Nawet wydając na nią tylko kilka monet. 

Kredka Lovely jest jedną z tych w korzystnej cenie. Czy z dobrą ceną idzie w parze jakość? Jakaś jakość idzie, niekoniecznie najlepsza.

Lovely, w przeciwieństwie do My Secret, pomyślało o tym, że zamierzają przeznaczyć kredkę do stosowania w okolicach oczu, a nie do pisania po kartonie. Rysik jest miękki, co ma swoje zalety i wady. Z uwagi na konsystencję kredka nie drapie, nie podrażnia, ale za to szybko traci czubek i bardzo łatwo uciapać rzęsy i dolną powiekę. 

Kredką operuje się przyjemnie, ale nie zmienia to faktu, że byłoby znacznie milej, gdyby jedno pociągnięcie wystarczyło do pokrycia linii wodnej. Niestety Lovely rysuje przerywaną linię i trzeba ją przynajmniej raz poprawić.

Jak z trwałością? Cóż, doskonałość roku to nie jest. Trzy, maksymalnie cztery, godziny to wszystko, na co stać tę kredkę. 

Na koniec zostawiłam opis koloru. Ten jest wyjątkowo udany. Lovely ma ładny, taki waniliowy odcień. Jest cieplejsza od My Secret, ma wyraźnie żółte nuty. Może spodobać się osobom, dla których Max Factor jest zbyt różowy.

Od lewej:
Basic
Max Factor
My Secret
Lovely
Kredka Lovely to nie jest kosmetyk mojego życia. Uważam jednak, że dla osób, które chcą spróbować odświeżenia oka jasną linią, może to być dobra opcja. Zwłaszcza w promocji :).

Cena: ok. 6 zł
Dostępność: Drogerie Rossmann
Ocena: 3/5

29 komentarzy:

  1. Oh tak! Pamietam te czasy polowania na kredki basics ;) a ta kredka mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że Schlecker zniknął z rynku.

      Usuń
  2. Ja po kredkę Basic jechałam wiele kilometrów, szukałam, szukałam tego miejsca, a się okazało że Schlecker został zlikwidowany... ;) Byłam wtedy nieźle wkurzona, bo blisko nie miałam. Później kupiłam kredkę z Oriflame i używam jej do dziś (pokazywałam Ci ją kiedyś chyba), na razie nie planuję zmiany. Ale za to przynajmniej zobaczyłam, jaki Max Factor ma brzydki odcień, kusił mnie, ale już chyba nie chcę :) Wolę takie waniliowe beże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas zapominam o kredce Oriflame :)

      Usuń
  3. Krótka trwałość. Ale za to kolor ma ładny. To trzeba jej przyznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie tego jej nie odmawiam. Ale kolor nie przekonuje mnie na tyle, żeby ciągle poprawiać linię wodną.

      Usuń
  4. Mam kredkę Basic i pozostanę przy niej dopóki mi się nie skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją i całkiem lubię :) Owszem, może pod względem trwałości nie powala, ale podoba mi się jej kolor i konsystencja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie uzywam bialych ani cielistych kredek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę okulary minusy i mam oczy jak szparki, więc jasna kredka to dla mnie ratunek :)

      Usuń
  7. Ja chyba jednak zainwestuje w MF

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze sobie powtarzam, że muszę nabyć taką kredkę, nigdy nie kupuję :d W sumie to nie wiem czy jest mi ogromnie potrzebna bo nie mam problemu z przekrwionymi czy mocno zmęczonymi oczami ale na przyszłość, dobrze wiedzieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, może kiedyś się przyda :). Nigdy nie wiesz :).

      Usuń
  9. Dla mnie idealna - w kwestii trwałości i braku podrażnień okazała się kredka Mac Studio Chromagraphic. Trzyma się kilka godzin, jest odpowiednio miękka i nie podrażnia nawet gdy nosi się szkła kontaktowe. Nie do końca pasuje mi kolor - NC15/NW20, ale generalnie z kolorem mam spory problem, bo moje białka są szarawe :P

    OdpowiedzUsuń
  10. O nie, nie namówisz mnie na kolejną :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja szukam jakiejś fajnej jasnej, ale trwałej kredki. Szkoda, że nie ma SuperShocka w białej wersji ;/ Z tych kredek żadnej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze przyjemności z Supershockiem, nie widzę koloru dla siebie :)

      Usuń
  12. Kupiłam ją wczoraj z braku laku. Chciałam "jumbo" z Essence, ale za pierwszym razem na promo w Naturze wykupili wszystkie, a za drugim razem nie znalazłam niczego, co mogłabym do niej dobrać, żeby uzyskać zniżkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za kredkami typu jumbo :)

      Usuń
  13. Chcę cielistą kredkę, ale całkiem wypadła mi z głowy, gdy byłam ostatnio w rossmanie. No nic, kupię jakąś po promocji, a może znajdę coś ciekawego poza rossmanem? ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Naturze znajdziesz cieliste kredki z Catrice, Essence i My Secret (tej ostatniej nie polecam, twarda jak skała).

      Usuń
  14. Trochę zniechęca mne ta krótka trwałość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w tej kwestii Lovely się nie popisało.

      Usuń
  15. Kolor ładny jednak ja ostatnio stawiam na ciemniejsze odcienie kredek :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...