Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 6 lutego 2015

Muesli na śniadanie. Yves Rocher Culture Bio Odżywczy krem do rąk

Jeszcze kilka lat temu o poranku do szczęścia wystarczyła mi tylko kawa. Teraz jednak nie wyjdę z domu (albo wyjdę, gdy wyciągają mnie za uszy) bez czegoś bardziej pożywnego w żołądku. Czasem jednak nie mam czasu na przygotowywanie posiłku w domu, dlatego ratuję się gotową sałatką albo kupuję jogurt i muesli. Jajecznicy to nie zastąpi, ale z braku laku zjem trawę albo trociny. Moje dłonie też jakiś czas temu zaczęły dostawać śniadanie w postaci kremu do rąk Yves Rocher. Czy sprostał ich oczekiwaniom?

Seria Culture Bio (w odświeżonej wersji) była swego czasu popularna w wizażowym wątku YR. Dziewczyny rozpływały się nad zapachem muesli i miodu, szczególnie w przypadku żelu pod prysznic. Ale i krem zyskał grono fanek. Tak, kupiłam ten produkt wyłącznie z uwagi na pozytywne opinie. Tak, żałuję.

Zanim wyleję wszystkie żale, chwilę uwagi poświęcę opakowaniu. Tubka z klapką jest bardzo poręczna. Z uwagi na niewielkie rozmiary łatwo wsunąć ją do torebki.

Konsystencję kremu określiłabym mianem standardowej. Nie jest zbyt rzadka, ale nie przypomina też maści. Porównałabym ten produkt do kremu Isana z mocznikiem, ale Yves Rocher jest odrobinę bardziej "zbity", skoncentrowany, cięższy. Ten ciężar spowodowany jest tym, że krem jest zwyczajnie tłusty. Obietnicę "aksamitnej, nietłustej konsystencji" można włożyć między bajki. Dla pewności przeprowadziłam test w autobusie - po 40 minutach podróży, przy wysiadaniu wykonałam pełen obrót na rurze połączony z efektownym siadem :D. To jest smalec, koniec i kropka.

Dobra, pal licho tłustość, mogłabym mu to wybaczyć, gdyby za taką formułą szło cudowne działanie (wylądowałby przy lampce i ładowałabym go na noc). Niestety tak nie jest. Krem właściwie powierzchownie koi suchą skórę. Wystarczy chwilę poprzerzucać papiery albo umyć dłonie, by skóra wróciła do stanu sprzed aplikacji - zaawansowanego stadium zimowego sucharka. Mam w związku z tym pewne podejrzenia:
1. moja skóra zwyczajnie nie trawi masła shea w dużym stężeniu - nie sprawdziło mi się czyste pod oczy, nie daje rady w rozmaitych kremach do rąk (np. słynnym L'occitane); ta teoria jednak pada, ponieważ z balsamem shea z Organique się polubiłam.
2. Yves Rocher nie potrafi robić kosmetyków odżywczych - ich odżywczy krem do stóp to zawodnik wagi piórkowej, podobnie jak super odżywcze mleczko do ciała, równie odżywczy balsam do ust, czy bohater tej notki właśnie. Przeciętne to, aż boli.

Jakieś plusy? Tak, całkiem przyjemny zapach, faktycznie czuję muesli z miodem (ale bez mleka - szkoda, wtedy zapach nie byłby taki papierowy).

Chyba potrzebny mi odwyk od Yves Rocher. Ostatnio kosmetyki tej marki rozczarowują mnie na całej linii.

Skład: Aqua, Isopropyl Myristate, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Acer Saccharium Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Ricinus Communis Seed Oil, Stearyl Alcohol, Mel, Hordeum Vulgare Stem Water, Helianthus Annuus Seed Oil, Glyceryl Stearate SE, Benzyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Xanthan Gum, Parfum, Hudrogenated Castor Oil, Avena Sativa Kernel Extract, Sodium Benzoate, Zea Mays Starch, Alcohol, Salicylic Acid, Castanea Sativa Seed Extract, Citric Acid, Potassium Sorbate, Sodium Hydroxide.

Cena: ok. 20 zł/75 ml
Dostępność: sklepy firmowe Yves Rocher, sklep internetowy
Ocena: 2/5

29 komentarzy:

  1. A ja akurat Yves Rocher lubię bardzo. Do rąk miałam od nich kilka kremów i maskę, sprawowały się idealnie. :) Rozczarowana byłam chyba tylko i wyłącznie szamponami do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. A już liczyłam, że coś fajnego... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałaś chwalić! I co ja teraz pocznę z potencjalnym bublem w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja z Yves Rocher miałam tylko raz kredkę do oczu i jej nie lubiłam :P Do marki mnie w ogóle nie ciągnie :) Chciałabym zobaczyć ten Twój obrót w autobusie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. z YR mam tylko ocet malinowy i poza pieknym zapachem efektow nie widze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ocet też gdzieś mam, ale zakopałam go w szufladzie.

      Usuń
  6. Ostatnio bardzo się przekonałam do kremów z YR:0.

    OdpowiedzUsuń
  7. No szkoda, że taki z niego średniak,a po zapachu mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile razy kupiłam coś z powodu zapachu...

      Usuń
  8. Niestety ich kremy do rąk tylko ładnie pachną. Nawilżają skórę na kilka chwil. Ostatnio kupiłam pomadkę z nowej serii i odradzam, straszny bubel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że piszesz, miałam się na jakiś skusić.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ja chyba też nie. Chociaż jestem mało odporna na zniżki jakie oferują.

      Usuń
  10. Aaa, więc tańczysz na rurze ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę ze ja na ten krem się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Już myślałam, że go kupię, bo pięknie pachnie i ma duuużo masła shea, które moja skóra z kolei uwielbia. Ale spojrzałam na skład i... Isopropyl Myristate na drugim miejscu! Od razu dostałabym wysypki. :/ Ja generalnie nie lubię się z marką Yves Rocher, bo do tej pory żaden ich kosmetyk mnie nie zachwycił. Ba! Nawet nie zaciekawił. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mają szeroki asortyment, ale ciężko trafić na coś ciekawego.

      Usuń
  13. Muszę się zgodzić, co prawda są takie które od dawna lubię i kupuję , ale cała masa to takie sobie ot mazidła-smarowidła. A nie raz i nie dwa kupuję ze względu na promocję, jakieś kody itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Mazidła-smarowidła" - idealne podsumowanie :)

      Usuń
  14. Czyli bubel lekko mówiąc, a szkoda miałam go na oku :) Dla mnie krem który zostawia na długo tłustą warstwę na dłoniach jest nie do przyjęcia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie na noc może taki być, pod warunkiem, że działa jak opatrunek. A tu kiszka.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...