Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 17 lutego 2015

Deser idealny? Farmona Sweet Secret Szarlotkowe masło do ciała

Pewnie wspominałam już, że z warzyw i owoców najbardziej lubię czekoladę (mój brat lubi żółty ser). Na nic wysiłki wychowawcze mojej mamy, od dziecka nie pałałam miłością do owoców. Dość wyraziście demonstrowałam to, co sądzę o pieczołowicie tartym jabłuszku. Mama się nie poddała i w końcu udało jej się przekonać mnie do jabłek. Częściowo, ponieważ jabłka uznaję tylko w tej jednej formie, pod postacią szarlotki.

Szarlotkowe masło do ciała trafiło do mnie przypadkiem (na który złożyło się kilka czynników, ale mniejsza z tym). Choć uwielbiam ciasto mojej mamy, nie byłam przekonana do tego kosmetyku - bałam się, że producent przesadzi i albo masło będzie pachniało chemicznym jabłkiem, albo torebką sproszkowanego cynamonu. I tak źle, i tak niedobrze. Po kolei.

Seria Sweet Secret od dawno uśmiechała się do mnie ze sklepowych półek. Jak na łasucha przystało, na widok apetycznych etykiet zaczynało mi burczeć w brzuchu. Farmona wiedziała, co robi :). Jeżeli chodzi o opakowanie, to nie ma o czym się rozpisywać. Prosty słoik zabezpieczony sreberkiem, ot tyle zabawy.

Konsystencja masła naprawdę przyjemnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się raczej balsamu w słoiku (czyli czegoś w guście maseł Joanny czy Isany), tymczasem konsystencja tego kosmetyku okazała się bardziej gęsta i zbita (trochę mniej niż masła shea The Body Shop). Produkt mimo tego łatwo się rozprowadza, dobrze sunie po skórze. Nie zostawia smug. Wchłania się zadziwiająco szybko - po 5-10 minutach można zakładać ubranie. Nie wsiąka jednak całkowicie, czuć delikatnie tłustawą warstwę na skórze (nie jest ona ekstremalnie tłusta i ciężka; po prostu czuć, że coś na ciele jest).

Jak działa? Nie jest geniuszem pielęgnacji. Dobrze natłuszcza skórę i delikatnie ją odżywia. Masło zostało zaakceptowane przez moje łydki i ramiona. Z pewnością nie jest to kosmetyk na duże spustoszenie, jakie czasem pojawia się na łokciach i kolanach, ale to dobry krem do codziennej pielęgnacji.

Na koniec, niejako na deser, zostawiłam sobie opis zapachu. Jeżeli mimo wszystko nie przekonują was właściwości pielęgnacyjne, macie jakieś zastrzeżenia odnośnie składu, to jeżeli jesteście fanami szarlotki, to zapomnicie o obiekcjach, gdy tylko wsadzicie nos do słoika. Farmona idealnie odtworzyła zapach kwaskowatych jabłek z nutą cynamonu. Mniam, zgłodniałam :D. Zapach nie utrzymuje się może specjalnie długo, bo w granicach 3 godzin, ale przez ten czas skutecznie cieszy zmysł węchu. Przynajmniej mój.

Przypadkowy zakup okazał się tym razem bardzo udany. Myślę, że jeszcze wrócę do tego kosmetyku, przyjemnie używa się kosmetyku, który tak ładnie pachnie i całkiem nieźle działa.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii Butter, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Stearate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate 80, Cera Alba, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Dimethicone, Parfum, Propylene Glycol, Pyrus Malus Fruit Extract, Hydrolyzed Milk Protein, Lactose, Cinnamomum Zeylanicum Bark Oil, Inulin Lauryl Carbamate, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, BHA, E150C, CI 16255, Cinnamal.

Cena: ok. 15 - 17 zł/225 g
Dostępność: Drogerie Natura, Hebe, Douglas
Ocena: 4/5

40 komentarzy:

  1. Dla mnie te zapachy są zbyt nachalne. Miałam kilka produktów... i więcej nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tylko tę i waniliową wersję - szarlotka jest udana, gorzej z wanilią.

      Usuń
  2. mam te masło, i faktycznie jest bardzo dobre, ale jego mocny i wyraźny zapach nie pozwala mi go używać codziennie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem zapach nie jest szczególnie mocny, ale co nos to opinia :)

      Usuń
  3. Ja uwielbiam to masło <3 Jak tylko na niego trafię w drogerii i nie będę miała akurat mega zapasów, to kupię na stówę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Biedronki - wyprzedawali tam zestawy z tym masłem. Za 13-14 zł można było mieć masło i żel pod prysznic z tej linii i waniliowy krem do rąk. Krem jest słaby, ale masło i żel dają radę :)

      Usuń
  4. Jedno z bardziej udanych z tej serii Farmony. Ta i bananowa seria. Reszta dla mnie za słodka i lepka ale szarlotka im się bardzo udała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam waniliowy krem do rąk i faktycznie nie jest udany.

      Usuń
  5. Kurczę, ja się tak nakręciłam na tę szarlotkę, a po kupieniu i obwąchaniu - rozczarowanie... Dla mnie to masło pachnie nieprzyjemnie, właśnie jakby chemicznie i nachalnie. kwestia gustu (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, każdemu odpowiada co innego :)

      Usuń
  6. Jeśli pachnie szarlotką to muszę kupić dla M (w sensie ja będę się nim smarowała, a on będzie wąchał ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam to masło, ale o dziwo zapach nie powalił mnie na kolana... Podoba mi się za to konsystencja. Przypomina mi delikatny mus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się z kolei w ogóle nie kojarzy z musem.

      Usuń
  8. Całkiem lubiłam to masło :). Ładnie pachniało i nieźle nawilżało.

    OdpowiedzUsuń
  9. Waniliowe kiedyś miałam, słodki zapach miał skłonności do podduszania mnie ;-)
    A z cynamonem się szczerze nie cierpię, potrafi zepsuć najlepszą szarlotkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest irytujący torebkowy cynamon, za którym też nie przepadam. Niuchnij, gdy będziesz miała okazję.

      Usuń
  10. U mnie niestety nie sprawdziły się te masełka:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Pokusy czają się na każdym roku :D

      Usuń
  12. a ja kocham owoce i mogę wcinać tonami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z owoców najlepiej wchodzą mi schabowe :D

      Usuń
  13. Zawsze kochałam takie zapachy, ale ostatnio coś mi się nos przestawia na bardziej kwiatowo-owocowe i "perfumowe" nuty. :) Ale jak coś ma wysoko w składzie masło shea, to na pewno moja skóra go pokocha. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś uwielbiałam morskie aromaty, teraz małym palcem u nogi nie tknę :D

      Usuń
  14. Uwielbiam to masło! Jednak jego zapach jest na tyle mocny, że po trzech dniach używania muszę sobie zrobić przerwę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się chyba nos zepsuł, bo zapach nie był dla mnie zbyt intensywny :)

      Usuń
  15. ...a ja lubię i warzywa, i żółty ser - i czekoladę :D (chciałabym nie lubić tych dwóch ostatnich)
    Moje ulubione jak do tej pory masło do ciała to Argan Body Butter z CECE of Sweden, czy tam jak mu tam. Takie tam, brązowe pudełeczko ze złotym ornamentem. Szybko i na długo koi skórę - no i ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się rozejrzeć za tym Tse-Tse :D

      Usuń
  16. Farmona posiada w swojej ofercie wiele apetycznych maseł do ciała. Niewiele firm jest w stanie tak wiernie odzwierciedlić zapach ulubionych ciast, owoców itp.:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szarlotka mówisz? Uwielbiam szarlotkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Ale tylko tą mojej mamy :D

      Usuń
  18. nie lubie szarlotki,wiec nie dla mnie zapach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma przymusu uwielbiania szarlotki :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...