Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 11 stycznia 2015

Zrobiona na szaro. Misslyn High Shine Trio Eyeshadow 02 Revival

Choć nowy rok już się zaczął, część z nas jest jeszcze myślami w tym starym. Gdy zastanawiam się nad tym, co uległo zmianie w 2014 w stosunku do lat poprzednich, to nie mogę pominąć tego, że końcówka ubiegłego roku pod względem kosmetycznym należała do makijażu oczu. Z nieznanych mnie samej powodów ni z tego, ni z owego, złapałam pędzle, odkręciłam bazę i zaczęłam z dziką radością smarować powieki. Zaczęłam zachowawczo od beżów, głaszczę pędzlem róże... Czy szarości Misslyn dołączą do tego grona?

Przyznam, że ilekroć byłam w Hebe, to zerkałam w szafie Misslyn na cienie i róże. Ucieszyłam się, że trafiła do mnie trójka cieni, która była częścią kolekcji Grunge Princess i jest najwyraźniej dostępna także w stałej linii marki.

Opakowanie przypadło mi do gustu od samego początku. Przezroczysty plastik nie jest może szczytem elegancji, ale wygląda estetycznie. Paletka jest wykonana porządnie, wszystko jest odpowiednio przycięte, nic nie odstaje. Zamknięcie jest trochę problematyczne, paznokcie mogą ucierpieć, ale chociaż kasetka nie otwiera się nieproszona. Do cieni dołączona jest pacynka, podobna do tych z paletek Sleek. Niestety, aplikator średnio współpracuje z cieniami, które o wiele lepiej nakłada się pędzlami.

Konsystencja cieni jest przyjemna, pudry są bardzo jedwabiste. Misslyn w niczym nie przypomina kredowych matów Kobo, daleko im też do lekko woskowej konsystencji metalicznych MIYO. Inglotowe perły też nie są takie śliskie. Kolory łatwo się rozcierają. Dobra informacja dla osób wrażliwych na zapachy - cienie są bezzapachowe.

Na opakowaniu i miłej dla skóry formule kończą się mocne strony tego produktu. Cienie mają niezbyt dobrą pigmentację, są wręcz półprzejrzyste. Używanie ich bez bazy nie wchodzi w grę (gdy pomalowałam jedną powiekę tylko tymi cieniami, a na drugą nałożyłam je na bazę Urban Decay, to mama zapytała się, dlaczego wykonałam makijaż tylko na jednym oku...). Na dobrej bazie mają dużo większą intensywność i znacznie lepiej się utrzymują. Trwałość też nie jest ich atutem - nie znikają tak szybko jak ananasy z palety Lovely, ale po 3 godzinach urządzają sobie wiec w załamaniu powieki.

Wariant kolorystyczny Revival to zestawienie cieni o wykończeniu satynowym: srebra, ciemnej szarości i zielonkawej czerni (serio, widzę tam sporą nutę zieleni). Nie ukrywam, że nie są barwy, po które sięgam na co dzień w chwili obecnej (tak z 5 lat temu szalałam za szarością :D). Srebro i ciemna szarość jakoś się bronią przy mojej niebieskiej tęczówce, ale skąd wzięła się tam ta zielona czerń? W każdym razie, nie jest to zestaw, po który sama bym sięgnęła w drogerii.



Jestem odrobinę rozczarowana tymi cieniami. Może inne palety wypadają lepiej (kuszą mnie jeszcze maty w brązach), ale ta z szarościami nie należy do kosmetycznych perełek.

Cena: ok. 30 zł
Dostępność: Drogeria Hebe
Ocena: 3/5

P.s. Produkt otrzymałam od firmy Baltic Company, ale nie miało to wpływu na treść tej recenzji.

34 komentarze:

  1. Nie prezentują się dobrze na swatchu. Ciekawe co sobie mama pomyślała, jak zobaczyła Cię z "pomalowanym jednym okiem" :D Też czasem robię różne dziwne rzeczy żeby porównać - ostatnio chciałam pomalować pół twarzy jednym podkładem, pół innym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no, szczerze mówiąc o Twoim opisie w ogóle nie mam ochoty na zapoznanie się z cieniami marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też entuzjazm trochę osłabł :)

      Usuń
  3. Nie wyglądają zbyt ciekawie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolorystyka jest świetna, ale za taką jakość to ja podziękuję. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że są tak mało intensywne.

      Usuń
  5. ładna kolorystyka, niestety mi zimne kolory nie pasują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się czuję trochę lepiej w cieplejszych albo neutralnych barwach :)

      Usuń
  6. faktycznie, nieco blado wypadają.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię szarość ale nie na moich oczach, więc cienie w tym kolorze mnie nie kręcą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szarością na oczach też nie przepadam, za to uwielbiam ubrania w tym kolorze :)

      Usuń
  8. Za taką cenę dość marnie się prezentuje na swatchach. ( zwłaszcza na pierwszym zdjęciu )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, na oczach wyglądają tak jak na pierwszym zdjęciu. Gdyby nawalić ich tak jak na drugim, to chyba oko by się zamknęło :D

      Usuń
  9. Ta czerń rzeczywiście jest zielonkawa, przez moment nawet zastanawiałam się, czy mój wzrok szwankuje, ale chwilę później przeczytałam Twój opis kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. pracowałem w hebe i kiedys malowalem tą paletką dla mnie za malo napigmentowana .. chociaż paletka brązów całkiem przyjemna :):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli warto dać im jeszcze szansę :)

      Usuń
  11. Nie lubię za bardzo takiej kolorystyki. No i nie powalają jak widać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam niebieskie oczy, ale mi pasują praktycznie wszystkie chłodne odcienie. Oprócz różu, bo wyglądam jakbym była zmęczona (a może po prostu nie umiem nim operować).
    A na zdjęciu faktycznie zielony!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że mam coś ze wzrokiem i ta zieleń mi się przywidziała :).
      Też mi się wydawało, że róż to nie dla mnie, a przez cały miesiąc molestowałam paletę Naked 3, w którym róże grają znaczącą rolę :)

      Usuń
  13. Szarości lubi moja mama ale wątpię aby z tych była zadowolona skoro pigmentacja jest dość nijaka ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ten wariant to nie jest dobra opcja jeżeli chodzi o Misslyn.

      Usuń
  14. Ja się nie czuję za dobrze w szarościach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, moje brązy prezentuja się o niebo lepiej, można by zwątpić, że to ta sama firma :D Jednak cień cieniowi nierówny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, czyli muszę iść pomacać brązy :)

      Usuń
  16. Zestawienie całkiem ładne, lubię szarości...no ale jakoś mnie nie kusi;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...