Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 11 grudnia 2014

Mocna pozycja. Ava Eco Linea Rewitalizujący krem pod oczy

Dobry krem pod oczy nie jest zły. Szczególnie, gdy lat przybywa. Nie wiem, jak to było w waszym przypadku, ale u mnie zmiany na twarzy zaczęły się od okolic oczu. Wcześniej nie potrzebowały one większej uwagi, wystarczał im żel Flosleku i były zupełnie szczęśliwy. Jednakże od jakiegoś czasu zaobserwowałam, że skóra pod oczami stała się kapryśna i żąda większego zainteresowania. Lubuję się teraz w kremach pod oczy i chętnie próbuję coraz to nowe. Do tej pory najbardziej polubiłam lekki AA Wrażliwa Natura 20+, AA Eco Dzika Róża i produkt nieco większego kalibru - Eucerin Q10 Active. Jak między nimi wypada Ava? Cenowo jest mniej więcej w połowie drogi między AA 20+ a Eucerinem. A działanie? O tym za chwilę.

Marka Ava nie należy do firm szczególnie popularnych. Jej produkty nie wypadają z każdej półki, niektóre linie są naprawdę trudne do zdobycia. Ava, jak chyba każda polska marka tworząca kosmetyki pielęgnacyjne, przeszła fascynację trendem eko i wyprodukowała linię Eco Linea, której składnikiem jest ten właśnie krem.

Zanim zacznę się rozpisywać o efektach, trzeba dobrać się do kosmetyku od zewnątrz. Muszę przyznać, że początkowo byłam zachwycona opakowaniem. Stali czytelnicy wiedzą o mojej niezdrowej fascynacji pompkami i opakowaniami z klapką. Przezroczysta szklana (uwaga ciapy!) butelka z dozownikiem wydawała mi się prawie ideałem. Do czasu. Po zużyciu mniej więcej 2/3 opakowania pompka przestała wydobywać produkt. Okazało się, że rurka jest trochę przykrótka i nie jest w stanie wybrać tej 1/3 kosmetyku. Co gorsza, trzeba się trochę nagłowić nad wydostaniem tej resztki - od razu uprzedzam, palec się raczej tam nie zmieści. Angel podrzuciła patent z przełożeniem opakowania do słoiczka. Z uwagi na konsystencję kremu, nie chciało mi się czekać aż jaśnie pan spłynie, więc wygrzebywałam go patyczkiem kosmetycznym. Trochę szkoda, że producent nie pomyślał o trochę dłuższym "kijku".

Formuła kremu nie należy do najlżejszych, ale też nie jest przytłaczająca. Przyjemna kremowa konsystencja, dużo bardziej bogata niż np. AA 20+ czy kremu Dermedic Hydrain3 Hialuro. Jest trochę mniej tłusty niż Eucerin. Rozprowadza się bez problemu, nie zostawia smug. Nie obciąża skóry, nie roluje się pod makijażem. 

Jeszcze przed daniem głównym mała przystawka: zapach. Moim zdaniem krem Ava ma dość neutralny, choć ziołowy zapach. Na szczęście nie jest on na tyle intensywny, żeby wyciskał łzy. Nie rani też nosa.

Trochę ociągałam się z recenzją działania, ponieważ do końca nie byłam pewna, co o nim sądzić. Niby niezły, ale bez efektu wow... No taki jakiś. Dopiero przygoda z kremem Dermedic sprawiła, że bardziej cenię Avę. Krem Eco Linea świetnie nawilża okolice pod oczami. Bardzo przyjemnie wygładza skórę. Podczas jego stosowania linie pod oczami faktycznie wydawały się mniej widoczne. Nie podziałał na cienie (nie mam problemu z obrzękami, więc się nie wypowiem). 

Działanie jest jak najbardziej satysfakcjonujące, choć zabrakło "tego czegoś", co sprawiłoby, że piałabym z zachwytu. Niemniej, muszę przyznać, że jestem zadowolona i nie wykluczam kolejnego opakowania. Tylko poczekam na promocję, bo cena nie jest zbyt przyjazna.

Skład: Aqua, Lavandula Angustifolia Flower Water, Phytosqualan, Olea Europaea Fruit Oil (and) Olea Europaea Oil Unsaponifables (and) Hydrogenated Vegetabe Oil (and) Glyceryl Stearate (and) Glycine Soja Sterols (and) Beta-sitosterol (and) Tocopherol, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Olive Oil Eco, Zea Mays Starch, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Althea Officinalis Root Extract, Camellia Sinesis Leaf Extract, Chaomilla Recutita Flower Extract, Sodium Dehydroacetate, Xanthan Gum, Zingber Officinalis Root Extract, Lavandula Officinalis, Cymbopogon Schoenanthus, Dehydroacetic acid, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Soidum Benzoate.

Cena: ok. 38-42 zł/15 ml
Dostępność: wybrane drogerie Rossmann (we Wrocławiu np. Factory, Galeria Dominikańska, Renoma, Arkady Wrocławskie), Jasmin, merlin.pl
Ocena: 4/5

18 komentarzy:

  1. Ava do tej pory była mi również nieznana, ale lokalna drogeria w moim mieście sprowadziła poszczególne kosmetyki i mam dwa sera do twarzy, tego kremu niestety nie było, a zainteresowałaś mnie nim, bo dobór kremu pod oczy, który by mi odpowiadał to mój duży problem.

    OdpowiedzUsuń
  2. przyznam się, że nie znam zupełnie firmy i za taką cenę bez efektu wow, to chyba nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie tym kremem..a firmy jakoś nie znam, albo mam skojarzenie wizualne z jakąś tanią inną firmą..sama nie wiem gdzieś dzwoni ale nie wiem gdzie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może to skojarzenie właśnie z Avą, bo oni też robią tanie kremy ;)

      Usuń
  4. Właśnie mam na niego chęć, bo to już druga pozytywna opinia, ale dopadłabym go gdzieś stacjonarnie, a nie wiem, gdzie... Skład ma bardzo pociągający - dużo składników, które moja starzejąca się skóra lubi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za szybko mi się komentarz puścił. Chciałam napisać, że u mnie w Rosskach go właśnie nie widzę, ani w "polskich drogeriach" również.

      Usuń
    2. dużych Rossmannach jest na pewno.Mam go i używam, niezły jest, jeden z moich pewniaków.

      Usuń
  5. U mnie krem pod oczy to podstawa. Używam tych w formie żelu żeby ściągały opuchnięcia i tych bogatszych, kremowych, które nawilżają i uelastyczniają obszar wokół oczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie także krem pod oczy jest koniecznością, a tym mnie przekonałaś, a że Arkady blisko, to chyba się skuszę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wiem o jakim "efekcie WOW" mówisz :) U mnie niestety taki efekt jest po 2 kremach i to oba z tzw. selektywnej półki. I czasami tylko sobie zadaję pytanie, czy to nie przypadkiem moja podświadomość tak mnie oszukuje w myśl zasady, że im droższy tym lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię ten krem, jest takim moim pewniakiem. Nie widziałam go jednak ostatnio w moim Rossie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Grrr, napisałam komentarz i zniknął... No cóż :)

    Nie słyszałam zupełnie o tej marce, może dlatego, że rzadko obecnie zaglądam do Rossmanna... W każdym razie Twój opis wygląda dość obiecująco, mimo że brakuje tego efektu "wow".

    OdpowiedzUsuń
  10. Już kiedyś o nim czytałam i miałam ochotę, dzięki za przypomnienie :) Ja obecnie zachwycam się Eucerin Hialyron Filler'em, super jest :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ava może mało popularna, ale swego czasu używałam ich kremów i byłam zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio gdzieś widziałam kremy Ava, być może właśnie ten również :) Co do przykrótkiej pompki - Bielenda do ciała też mnie raz taką uraczyła, byłam w szoku, bo kończyła się naprawdę wysoko nad denkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć że krem wart polecenia, również nie przywiązywałam wagi tak do okolic oczu aż okazało się że czas najwyższy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Osobiście lubię produkty tej marki, do tej pory miałam okazję próbować serum z komórkami macierzystym, które jest ok i rewelacyjne serum z kolagenem. Kremy też mnie kuszą, więc może się skuszę..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...