Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 16 listopada 2014

Z gigabajtów na ryzy - listopad miesiącem blogerskich książek

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Nie da się tego nie zauważyć, gdy z marketowych półek atakują mikołaje, a w galeriach już pojawiają się bombki i łańcuchy. Na wrocławskim Rynku rosną budy i lada chwila rozpocznie się znienawidzony przeze mnie jarmark (nie pytajcie). Część z nas już powoli rozgląda się za prezentami dla bliskich. Skarpetki czy perfumy, krawat czy konsola? A może książka? Taak, książka to zdecydowanie dobry pomysł. Ale półki w księgarniach uginają się pod naporem różnych tomów... Co wybrać? Wydawnictwa chyba sugerują, że warto postawić na książkę ulubionego blogera (albo videoblogera), bo w listopadzie na rynek wchodzi aż 6 pozycji stworzonych przez gwiazdy sieci.

(To nie są recenzje)

Zdjęcie pochodzi ze znak.com.pl
Myślę, że Lekko stronniczych nie trzeba nikomu przedstawiać. Panowie zasłynęli z krótkich filmików, w których poruszają różne, w miarę aktualne lub/i intrygujące tematy. Mnóstwo pajacowania (głównie w wykonaniu Karola) i duża doza śmiechu dla widzów. Program cieszy się ogromną popularnością, aż przykro pomyśleć, że z 1000 odcinkiem dobiegnie końca. Em pokusiła się o recenzję tej książki, więc zainteresowanych zapraszam TU. To jedyna książka w zestawieniu, która nie jest ani książką kucharską, ani poradnikiem.


Koszt: 36,90 zł

Zdjęcie pochodzi z muza.com.pl

Nie każdy bloger będzie miał nawet mglistą szansę napisania książki. Papier przyjmie wszystko, ale nie wszyscy zaakceptują papier (nie dla psa kiełbasa, Pulitzer nie dla każdego) :). Z tego względu "preferowani" są autorzy, którzy w jakiś sposób mogą podzielić się swoją wiedzą, stąd blogerskie pozycje sadowią się raczej na półkach z poradnikami albo książkami kucharskimi (które nawet  zaliczyłabym do szeroko rozumianego segmentu poradników). Książka "Mała wielka uczta" Pauliny i Michał Stępniów, którzy od kilku lat współtworzą kanał i blog kotlet.tv, podobno nie jest tylko spisem zamieszczonych już przepisów, ale znalazły się tam także nowe receptury. Jestem tej książki niesamowicie ciekawa, liczę na jakieś proste, efektowne i szybkie w wykonaniu potrawy. Muszę jednak przyznać, że bardzo podstawowy przepis na sernik z brzoskwiniami, który pochodzi z "Małej wielkiej uczty" nie zachęcił mnie do zakupu. Może jednak jest w tej książce coś bardziej innowacyjnego.

Koszt: 69,99 zł

Zdjęcie pochodzi ze strony wydawnictwodwiesiostry.pl

Kolejna smakowita pozycja na liście blogerskich dzieł, to gratka dla fanów kuchni wege. Nawet mnie, mięsożercy, zdarzało się zawędrować na blog Jadłonomia. Przepiękne zdjęcia sprawiały, że i ja miałam ochotę na takie paskudztwo jak np. jarmuż. W książce znajduje się 100 przepisów - posiadacze, dajcie znać, czy pokrywają się z zawartością bloga!

Cena: 69 zł

Zdjęcie pochodzi ze strony sensus.pl


Chwytliwa piosenka w intro, buzia, która się nie zamyka i retro ugryzione od każdej strony... Tak, to Radzka, która jest chyba najpopularniejszą modową vlogerką. Z rad Magdaleny korzystały już dziewczyny przy okazji filmów, które powstały we współpracy z centrum handlowym Cuprum Arena w Lubinie. Radzka zamieściła też kilka produkcji, w których opowiadała o odpowiednich rodzajach ubrań do typów sylwetek posiłkując się aktualnymi kolekcjami w sieciówkach. Można się z nią nie zgadzać, można wytykać jej błędy (wszak szewc bez butów chodzi :D), ale nie można jej odmówić siły przebicia. Koniecznie muszę zajrzeć i sprawdzić, co Radzka radzi na papierze :).


Cena: 44,90 zł

Zdjęcie pochodzi ze strony empik.com

Charlize Mystery znana jest szerszemu gronu nie tyle ze swojego modowego bloga, co raczej z prześmiewczych newsów na Pudelku oraz niewybrednych komentarzy Niemodnych Polek (które na pewno już koczują pod Empikiem w oczekiwaniu na premierę :D). Ta książka jest dla mnie zagadką, bo tak naprawdę nie wiem, co takiego ma do przekazania Charlize. O ile rozumiem stworzenie poradnika przez Radzkę, która jest osobistą stylistką i niejako "siedzi" w temacie ubierania innych, tak nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki sposób ma pomóc mi osoba, która po prostu się ubiera. To mniej więcej tak, jakby któraś z blogerek kosmetycznych napisała poradnik o składnikach kosmetycznych, bo używa kosmetyków. Nie chcę jednak psioczyć, być może rady Karoliny okażą się naprawdę przydatne.


Cena: 44,90 zł

Zdjęcie pochodzi ze strony sensus.pl

Na deser zostawiłam sobie książkę ze swojego, kosmetycznego, poletka. Nawet osoby, które nie siedzą na co dzień w blogerskim świecie, ale nieobca jest im tematyka pielęgnacji włosów, na pewno świetnie kojarzą Anwen. Włosomaniactwo stało się właściwie zupełnie odrębną gałęzią pielęgnacji, a wiedza na temat kuracji, jakie można fundować kłakom, jest bardzo szeroka. Blog samej Anwen jest kopalnią informacji. Sama mam problem co i z czym się je (w dużej mierze dlatego, że jestem leniwa, ale ćśśśśśś). Taka usystematyzowana wiedza w pigułce może być dobrym szablonem do ułożenia sobie poplątanych fragmentów informacji w głowie. 


Cena: 37 zł

Czy któraś z nowości wydawniczych, którą wysmażyli blogerzy (vlogerzy) jakoś szczególnie was zainteresowała? Po którą sięgniecie? Ja z pewnością przewertuję każdą z książek i być może wtedy zdecyduję się na zakup. W tej chwili zastanawiam się nad książką Anwen - i to nie tyle dla siebie, co dla ciotki :).

Mieliście może do czynienia z innymi książkami blogerów? Które są według was są godne uwagi?

38 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc żadna z książek mnie nie kusi. Dużo jest podobnych tematycznie pozycji na rynku czy w sieci, poza tym blogerzy prowadzą blogi i to głównie tam zaglądam. Nie twierdzę, że książki nie są dobre, bo ich nawet nie czytałam, ale chyba wolę kupić jednak ulubiony gatunek powieści niż jakikolwiek poradnik, zwłaszcza jeśli chociaż w części powieli on tematy obecne na blogach autorów.
    Zwłaszcza, ze mam wrażenie że co druga blogerka ma marzenie żeby wydać książkę, wiele to już zrobiło i jakoś tak... mam przesyt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, podpisuję się i w ogóle. :) Bloga Anwen przeczytałam całego, własną wiedzę też mam i z tego względu książka mnie nie kusi. Gdybym miała więcej grosza, pewnie jednak kupiłabym ją w dowód uznania dla Ani.

      Pozostałe pozycje natomiast kompletnie nie trafiają w moje gusta, po prostu nie jestem fanką poradników.

      I też lekko mnie zaskoczyło wydanie tych wszystkich książek... na raz. Chociaż może po prostu listopad to dobra pora - zdąży się książkę rozreklamować przed świętami ;)

      Usuń
    2. Ja też nie jestem wielką fanką poradników i wolę czytać książki dla rozrywki :).
      Widzę, że sporo osób kupiłoby książkę Anwen raczej w dowód uznania niż dla faktycznego pogłębienia wiedzy.
      Mnie też zaskoczyła taka hurtowa produkcja tych książek :)

      Usuń
    3. bloga Anwen znam bardzo dobrze, jednak pomyślałam, że jest to całkiem fajny pomysł na prezent dla siostry - kupię jej książkę Anwen na gwiazdkę :D ona blogów nie czyta, na włosy kładzie to, co ja jej kupię :D mogłaby trochę zacząć dbać samodzielnie - mam nadzieję, że książka ją do tego zachęci.

      Usuń
  2. Mam już u siebie LS, może z czasem wezmę się też za tą od Anwen ;) Modowe mnie w ogóle nie interesują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytasz LS, to koniecznie daj znać :)

      Usuń
  3. Ja chcę kupić książkę Anwen i Lekko Stronniczych :) Wysyp się zrobił niesamowity tych blogerskich książek, coś mi się wydaje, że wydawnictwa zwietrzyły dobry interes :D Ale myślę, że to dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej blogerskie książki też się pojawiały, ale w tym miesiącu to prawdziwy wysyp.

      Usuń
  4. No właśnie też sobie niedawno uzmysłowiłam, że jakieś zagęszczenie ostatnio tych wszystkich blogersko-vlogerskich nowości wydawniczych. Generalnie mnie nie kuszą, chyba tylko pozycji autorów Kotleta jestem ciekawa. No cóż, wychodzi ze mnie natura łasucha :DDD A na serio, to po prostu bardzo ich lubię, często korzystam z ich kulinarnych porad i od kilku już lat śledzę rozwój ich kariery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkę Kotleta muszę przejrzeć na spokojnie :)

      Usuń
  5. Książkę LS'a przeczytałam ale tyłka mi nie urwała. Jednak warto ją przeczytać dla kilku ciekawszych felietonów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest tak jak z książką Katosu w zeszłym roku - wszyscy o tym mówią, ale nikomu nie spieszy się do kupna, bo wszystko jest w internecie na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie powiem, też jestem lekko zdziwiona :D

      Usuń
  8. Takie "książki" to dla mnie nie książki :D Lepiej się przyznaj gdzie się podział twój instagram :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to gdzie? Gra i buczy :D.

      Usuń
    2. Nie gra! Nie buczy :( Pisze mię tu zaraz, w którym poście się chwaliła, że założyła :)

      Usuń
    3. Na fejsbuku się chwaliła. Raz wystarczy :D.
      instagram.com/czasamikosmetycznie

      Usuń
    4. Uff, dziękuję :) Wciąż walczę z windows 8.1 Zwariować można. Do miłego, pa :)

      Usuń
  9. nie widzę nic dla siebie, ale ja ogólnie nie czytuję poradników i książek kucharskich ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najśmieszniejsze jest to, że najbardziej cenna książka z prezentowanych tu kosztuje najmniej (i nie mówię o stronniczych) ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Po książkę Lekko Stronniczych i "Jadłonomię" z chęcią bym sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mocno kusi mnie Jadłonomia :) i może troszkę książka Anwen

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja niedawno kupiłam książkę Lekko Stronniczych - uwielbiam ich! Jednak niestety jeszcze nie miałam okazji nawet zacząć jej czytać, bo na studiach polonistycznych jestem wręcz zawalona inną literaturą, którą muszę poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam książkę radzki, ale jeszcze nie czytałam. Miałam też ochotę na "Małą wielką ucztę" ale pomacałam w księgarni i trochę mnie zniechęciło, że jest wydana na kiepskim papierze, a cena jest dość wysoka

    OdpowiedzUsuń
  15. Za Radzką nie przepadam, tak po prostu (nie, nie zazdroszczę sukcesu, nie jestem hejterem) ;-) Charlize zupełnie mnie nie korci. Anwen czytuję od dawna, sporo ciekawych informacji wyniosłam z jej bloga, więc pewnie też bym się nie skusiła, ale najbliżej mi w tym zestawieniu do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiedziałam, że Charlize napisała książkę! Mocno mnie zaintrygowałaś ;)

    Ja chciałam przejrzeć książkę Anwen, ale jakoś nie mogłam trafić do Empiku. Mam szczere chęci ją kupić jeśli mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobnie jak Ty z niecierpliwością czekam na książki blogerów. Poradnik Anwen już przeczytałam i uważam, że to dobra pozycja, zwłaszcza dla osób, które zastanawiają się, jak dojść z włosami do ładu:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Blogerskim książkom mówię nie - treść pokrywa się w dużej mierze z tym co na blogu, ale przecież kasę można robić, nie? To samo teraz w UK - każdy bardzij znany vloger wydaje książkę albo aplikację na iphone. Albo kosmetyki. Jedyna dobra blogerska książka jaką z przyjemnością czytałam - Wawrzyniec Prusky <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Poradników jak mrówków :P nie kupuje tego

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię kupować blogerskie książki - no lubię i już! Lubię kupować książki, lubię myśleć, że wspieram kogoś ze wspólnego, blogerskiego poletka, a jeśli chodzi o gotowanie, to już w ogóle jestem oldschoolowa i wolę książki ponad przepisy z netu ;)

    Z powyższych, kupiłam już Kotlet.tv, ale przymierzam się jeszcze do Jadłonomii i książki Anwen. Zresztą, moja lista stale się wydłuża... :)

    Z premier, które albo przed nami, albo na świeżo za nami, przypominam sobie jeszcze Make Cooking Easier Zosi Cudny (nie śmiać się, też kupię!) i Moje wypieki i desery na każdą okazję Doroty Świątkowskiej (już mam ;)).

    A jeszcze co do Charlize - nie zaglądam do niej i nieszczególnie interesuje mnie to, co się wokół niej dzieje, ale byłam pod wrażeniem posta, w którym zostały pokazane prace nad sesją do książki. Może to sentyment, bo robił ją mój znajomy, ale tak czy inaczej - dla kogoś kto nie zna się na kulisach, było to bardzo atrakcyjne i gdybym była bardziej nakręcona na ciuchy, to być może nawet skusiłabym się na zakup, no ale że nie jestem, to tej pozycji nie ulegnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że skopiowałam komentarz przed wysłaniem, bo udało się go wkleić dopiero po trzeciej próbie... :D

      Przypomniało mi się jeszcze co moich wypieków - podobno przepisy są całkowicie nowe i nie pojawiły się dotąd na blogu, więc tutaj jest chociaż gwarancja nowych treści. W każdym razie mi częściowe powielenie treści nie przeszkadza. Lubię pięknie wydane książki, które dobrze prezentują się na półce i przyjemnie się z nich korzysta. Zawsze będę większą fanką papieru, niż cyfrowych wydań w każdej formie - czy to ebook, blog, vlog etc. :)

      Usuń
  21. Takie książki blogerow-vlogerów (i nie tylko) to dowód na to, że nie ważne, że czytasz, ale ważne co czytasz. I faktycznie papier przyjmie wszystko, a książkę może wydać każdy.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja na pewno sięgnę po książkę Anwen, bo dla mnie to wyrocznia wiedzy : ) ale kucharskie książki bloggerów też bym wypróbowała, czekam na pewno na jedną książkę mojej koleżanki i jeszcze książkę kaszomaniaków oraz just my delicious : )

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za poradnikami a powyższe pozycje jakoś mnie nie zachwyciły. Gdybym jednak musiała coś wybrać to sięgnęlabym po pozycję Anwen, jeszcze nie udało mi się przebić przez ogrom informacji na jej blogu więc książka byłaby znacznym ułatwieniem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Z wszystkich pozycji zainteresowały mnie 3 - Radzka, Jadłonomia i Anwen :) Jadłonomia na pewno będzie moja, ale postaram się podetknąć prosto pod nos ten pomysł któremuś mikołajowi. Książka modowa zupełnie nie jest dla mnie (z zasady nie mam frajdy w ubieraniu), ale muszę się jej bliżej przyjrzeć w Empiku. A Anwen mam i doczytuję :) Moim zdaniem idealna pigułka bloga i pielęgnacyjnych rad, w których się gubię. Po przeczytaniu prawie całej mogę śmiało powiedzieć, jasność widzę, jasność! :D Teraz tylko muszę kupić poradnik jak się do tego wszystkiego zmotywować i będę Roszpunką.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...