Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 28 listopada 2014

Wybory miss lakierów? Misslyn Nail Polish Satin Metal 11F Edgy, 223 Urban Chic, 419 High Society

Nie macie czasami wrażenia, że lakiery do paznokci są jak Pokemony? Czasami aż kusi, żeby do koszyka zgarnąć wszystkie z danej serii albo marki. Ponieważ ich kupowanie ma udowodnione (przez amerykańskich naukowców) działanie terapeutyczne (to taka kosmetyczna czekolada), przynosimy masę emalii do domu. Jeden lakier w tą, czy tamtą... A potem trzeba kupić sobie na nie komodę. Nie pozwól, żeby lakiery przejęły kontrolę nad Twoim życiem! (Dobra, tej jednej buteleczki nikt nie zauważy).

Misslyn jest marką stosunkowo świeżą na polskim rynku i dość słabo rozpowszechnioną - na chwilę obecną dostępna jest tylko w jednej, ciągle jeszcze niewielkiej, sieci drogerii. Ale ponieważ lubimy "dobre, bo polskie, ale lepsze, bo niemieckie" (taki mały żarcik odnośnie niemieckiej jakości), myślę, że ma szansę zjednać sobie rzeszę fanek (jak marki z DM, czy chociażby Zoeva, Catrice, Essence, a także Artdeco - to właśnie do grupy Artdeco należy marka Misslyn). Sama od jakiegoś czasu posiadam błyszczyk Misslyn, a ostatnio dołączyły do niego lakiery, kredka i paleta cieni. Dawno na blogu nie zajmowałam się paznokciami (jakoś nie przepadam za pisaniem o przyborach do nich, sama nie wiem dlaczego), czas to zmienić i z tego względu przygodę z Misslyn rozpocznę właśnie od lakierów :).

Na pierwszy ogień idzie opakowanie. Buteleczka jest zgrabna, dość nietypowa w kształcie. Pędzelek nie należy do najszerszych, ale nie jest też tak cienki jak w przypadku lakierów Revlon Parfumerie. Jeżeli chodzi o wykonanie samego opakowania i aplikatora, to nie mam się do czego przyczepić. Natomiast lekki prztyczek należy się za napisy - zarówno numer na nakrętce, jak i nazwa na nalepce z kodem kreskowym szybko się ścierają. Za jakiś czas nie będę wiedziała, jaki lakier ładuję na płytkę. To nie jest sprawa, która waży znacząco o ocenie produktu, ale taki mały detal, który może irytować.

Konsystencja też nie jest powalająca. Lakier niby nie jest gęsty, w niczym nie przypomina glutów z serii Lovely Nude, ale praca z nim wymaga pewnej uwagi. Pierwsza warstwa rozprowadza się lekko, łatwo i przyjemnie (niestety nie jest ona zupełnie kryjąca), natomiast do drugiej trzeba już się przyłożyć, bo lakier lubi przyczepić się do jednego miejsca. Całe szczęście, że dwie warstwy zapewniają dobre krycie. Lakier schnie przyzwoicie, można normalnie funkcjonować już po około 40 miuntach.

Wybaczyłabym wszelkie drobne wady, gdyby wynagrodziła je trwałość. Niestety, po dwóch dniach noszenia mam modelowo starte końcówki. Zdziwiło mnie, że taką samą trwałością, jak lakiery z podstawowej serii, cechuje się także Satin Metal, który trochę gorzej się zmywa (nie trzeba jednak bawić się folią aluminiową).

Być może w tej nienajlepszej trwałości jest jakaś metoda :D. Misslyn zaproponowało tak szeroką gamę kolorystyczną, że aż grzech nosić jeden kolor dłużej. Myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie - są i mleczaki (szkoda że producenci nie oznaczają lakierów jako przejrzyste - czasem ktoś chce kupić kryjący kremowy lakier), i klasyczne czerwienie, i fiolety i jakieś cudaki z drobinkami. Kolory są naprawdę ładne i takie głębokie. W swojej kolekcji posiadam trzy cukiereczki:

11 F Edgy - satynowa poszarzała czerń (albo grafit) z mnóstwem maleńkich drobinek: złotych, niebieskich i fioletowych. Lakier nie jest  mocno chropowaty na paznokciach, powierzchnia sprawia wrażenie gładkiej.

223 Urban Chic - gdy wyłowiłam go z koperty, wydał mi się bordem z domieszką fioletu. Światło mnie oszukało, to bardzo ładny burgund.

419 High Society - neutralny brąz.

Wiązałam duże nadzieje z lakierami Misslyn, niestety nie do końca spełniły one moje oczekiwania. Największy zarzut kieruję w kierunku ich trwałości. Jeżeli ktoś zmienia często lakier na paznokciach, to myślę, że powinien się zainteresować nimi bliżej, bo kolory są naprawdę kuszące.

Cena: ok. 20 - 25 zł zł/10 ml (20 zł kosztują lakiery z podstawowej gamy, te z serii Satin Metal są o 5 zł droższe)
Dostępność: Drogerie Hebe
Ocena: 3,5/5

P.s. Dwa z trzech zaprezentowanych lakierów otrzymałam od firmy Baltic Company.

P.s. 2. Od 1 do 14 grudnia marka Misslyn będzie przeceniona w Hebe o 40%. 

30 komentarzy:

  1. Hehe, nie wiedizlam ze to niemiecka marka (jak i artdeco) :D
    Mnie ich lakiery jakos nigdy nie kusily, ale ciagle chodzą za mną potrójne cienie- masz moze je? Powiesz cos na ich temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, ale w odcieniach szarości - średnio lubię takie kolory, więc nie testowałam ich namiętnie. Kusi mnie trójka w brązach, w Hebe będzie promocja, więc może wtedy je kupię :)

      Usuń
    2. Mnie właśnie też kusi trójka w brązach ;)

      Usuń
  2. Przyznam szczerze, że też nie lubię recenzować lakierów (i wszystkiego związanego z paznokciami), może dlatego, że moje skórki wołają o pomstę do nieba (mimo, że ostatnio zaczęłam o nie dbać), a każdy paznokieć ma inny kształt płytki, w dodatku każda jest krótka, więc w połączeniu z różnorodnością kształtów wygląda to gorzej niż tragicznie... Kupię sobie wzorniki jak Ty i problem z głowy :D

    W buteleczce spodobały mi się dwa kolory po prawej, ale już na pomalowanym wzorniku wygląda to gorzej. No i trwałość nie zachęca - sama wczoraj malowałam paznokcie, a już dziś mam starte końcówki, więc jestem poirytowana...

    Czaję się na hybrydy, dla takiego leniucha jak ja perspektywa dwutygodniowej trwałości brzmi utopijnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też każdy paznokieć z innej parafii :D. Trwałość nie jest mocnym punktem tego lakieru.
      Mnie hybrydy nie kuszą... Na razie :)

      Usuń
    2. Na początku też mnie nie kusiły... :))

      Usuń
  3. no raczej, że terapeutyczne. Amerykańscy naukowcy górą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może w czasie trwania promocji się skuszę. Szkoda tylko tej trwałości.. wolę trwalsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta czerń/ten grafit jest wg mnie najlepszy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taki ciekawy kolor, nietypowy :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Lubię go, nie miałam takiego koloru w swoich zbiorach :). Szkoda, że musiałabym kombinować, żeby mieć go dłużej na paznokciach i zatrzymać taki satynowy efekt :)

      Usuń
  7. a ja je bardzo lubię. ba! nawet mogę powiedzieć, że marka mosslyn jest moim małym wielkim odkryciem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamierzam coś przynieść jeszcze do domu :)

      Usuń
  8. Ja uwielbiam lakiery Misslyn :) Szczegolnie te z serii Velvet Diamond :) Czekam na te promocję - 40 %, bo na pewno na coś się skuszę z tej ich nowej kolekcji :) Mam pytanie - czy ta satyna, ma mocno widoczne te piękne drobinki po wyschnięciu? Nie zanikają? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drobinki nie zanikają, ale są kropkami koloru, nie błyszczą mocno :)

      Usuń
  9. za taką cenę powinny być jednak trwalsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, w podobnej cenie jest Rimmel Salon Pro, który siedzi dłużej :)

      Usuń
  10. Lubiłam popatrzeć na kolory, ładne buteleczki ale od zakupu się powstrzymałam, generalnie nie mam szału na kupowanie lakierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem taką przypadkową lakieroholiczką :)

      Usuń
  11. lakiery jak Pokemony hahaha nigdy wcześniej o tym nie pomyślałam! a kiedyś to był szał z Pokemonami, zbierałam naklejki i takie tabliczki jakby nie wiem jak to nazwać, gdzieś powinnam mieć jeszcze album z tym :D
    Ja z tych lakierów Misslyn mam 2 piaski, ale ten szary Edgy jeszcze mi się podoba :) Może sobie dokupię na promocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edgy jest bardzo ładny :). I na paznokciach jest gładki :)

      Usuń
  12. Mam ich jeden lakier ale jeszcze nie używałam. Dla mnie trwałość jesli sie trzyma ponad dzien nie jest problemem : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię chwilę ponosić jeden kolor :)

      Usuń
  13. Nasza rodzinna wersja : niemieckie - siedem razy lepsze ! ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...