Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 27 października 2014

Wysoko zawieszona poprzeczka. Rival de Loop Revital Q10 Glattende Augencreme

Posty na blogu piszę według określonego schematu. Łatwiej mi wrzucić myśli w wygodny szablon, niż rzeźbić coś od nowa. Złapałam się na tym, że nawet wstępy zdarzają mi się podobne. Być może to nieuniknione przy ponad 500 postach, a może skończyły się zapasy inwencji twórczej. To kolejna notka, przy której mam problem z napisaniem pierwszego zdania. Nie chcę powielać opowieści dziwnej treści o tym, jak to kiedyś nie używałam kremu pod oczy, a potem na stałe wszedł do mojego pielęgnacyjnego kanonu. Na wstępie oznajmiam, że wstępu nie będzie :D.

Krem pod oczy Rival de Loop wpadł mi w oko, gdy któregoś razu buszowałam w Rossmannie. Po bardzo pozytywnym zaskoczeniu, które zafundował produkt Eucerin, postanowiłam sprawdzić tańszy kosmetyk z kompleksem Q10.

Rival de Loop umieszcza swoje kremy pod oczy w opakowaniach typowych dla tego rodzaju kosmetyków. Niewielka tubka z dzióbkiem to standard, więc nic nad czym warto byłoby się dłużej pochylać.

Formuła kremu odrobinę mnie zaskoczyła. Po bogatym Eucerin, spodziewałam się trochę bardziej zwartej konsystencji. Rival de Loop jest lżejszy, co wcale nie znaczy, że krem przypomina żel albo wodę. Kosmetyk łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nie roluje się pod makijażem, współpracuje z korektorem pod oczy.

Mam dylemat z oceną jego działania. Gdybym nie poznała przed nim kremu Eucerin, to pewnie stwierdziłabym, że RdL to całkiem niezły produkt. Niestety, w zestawieniu z droższym kolegą wypada dość blado. Mam wrażenie, że Eucerin wykazywał silniejsze działanie; może przez tą delikatną warstwę, która zostawała na skórze. Nie mogę jednak stwierdzić, że ten krem ulatnia się (jak odżywczy z Tołpy) i pozostaje tylko obraz nędzy i rozpaczy. Rival de Loop działa dość delikatnie, lekko odżywia skórę i ją wygładza. Wbrew temu, co twierdzi producent, nie polecałabym go do wymagającej skóry. Myślę, że będzie to dobry produkt dla młodych kobiet, w granicach 20 lat, które właśnie zorientowały się, że żele Flos-Lek im nie wystarczają. Pod koniec dnia moja skóra wyraźnie i bardzo stanowczo domaga się kolejnej porcji.

Nieco niedoceniany Rival de Loop pokazał mi, że warto zerkać w jego stronę. Krem pod oczy okazał się nie taki znowu najgorszy, nie zraził mnie do marki. Zamierzam dać szansę jeszcze jednemu  ich specyfikowi tego typu - mam nadzieję, że krem regenerujący sprawdzi się choć trochę lepiej.

Skład: Aqua, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Isononanoate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Zea Mays Germ Oil, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Glucoside, Phenoxyethanol, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Lactate, Sodium PCA, Sodium Cetearyl Sulfate, Citric Acid, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum, Disodium Edta, Ubiquinone, Lecithin, Ascorbyl Palmitate, Pentolactone, Glyceryl Stearate, Sodium Benzoate, Fructose, Glycine, Inositol, Lactic Acid, Niacinamide, Urea, Glyceryl Oleate, Palmitoyl Tripeptide-5.

Cena: ok. 7,50 zł/15 ml
Dostępność: drogerie Rossmann
Ocena: 3,5/5

40 komentarzy:

  1. Mnie ciekawi krem pod oczy z wyciągiem z pestek dyni tej firmy :) Na razie jednak muszę zużyć swój produkt z Evy Natury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pestek dyni? Muszę sprawdzić :)

      Usuń
  2. Miałam ten krem z rok temu i byłam nim wprost oczarowana. Zastosowany na noc powodował, że rano budziłam się ze świeżymi i rozświetlonymi oczkami. Nie kupiłam go jednak ponownie, bo jakoś tak przestraszyłam się, że to przecież dla staruchów i skóra mi się rozleniwi. Mimo wszystko uważam, że jest fantastyczny. Eucerinem mnie zainteresowałaś. Nigdy nie kupowałam nic tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno z tym rozleniwieniem skóry to mit. Słyszałam, że skóra bierze sobie z kremu tylko to, czego potrzebuje :)

      Usuń
  3. Ja zawsze się bałam tego typu marek jeśli chodzi o kremy, sama nie wiem dlaczego. Ale może kiedyś spróbuję-tego albo jakiegoś innego tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. miałam go i powiem że dla mnie być tylko zwykłym tłuścioszkiem, nie nadawał się pod makijaż, nawilżał średnio... Nie kupię ponownie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taki średniawy, ale znam gorsze :)

      Usuń
  5. A ja w trakcie jego użycia czuję się jakbym sobie pod oczy wsmarowała ocet. Zmieszany z cytryną. Ściąga jak cholera, szczypie, piecze, pali, oczy automatycznie zalewają się łzami. Nie żebym wiedziała jak to jest sobie wsmarować pod oczy ocet, ale tak właśnie to sobie wyobrażam.
    I nie bardzo wiem czy tak powinno być i trzeba chwilę poczekać czy po prostu nie jest dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w szoku, mnie się on wydawał łagodny dla skóry...

      Usuń
  6. Dzięki Tobie wiem, że muszę zapoznać się z kremem Eucerin. Moja skóra wokół oczu od pewnego czasu domaga się solidnej porcji nawilżenia, a kremy, które stosowałam, nie radzą sobie z tym zadaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eucerin jest bardziej odżywczy niż nawilżający, ale spróbować warto :)

      Usuń
  7. Nigdy nie zwracałam uwagi na ich pielęgnację, zwykle w tej kategorii sięgam po produkty apteczne, więc chętnie rzucę okiem na Eucerin ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli służą Ci marki apteczne to myślę, że z Eucerin będziesz zadowolona.

      Usuń
  8. mam ten krem od niedawna i mam podejrzenie że to po nim codziennie rano wstawałam z podpuchniętymi oczami...odkąd odstawiłam,problem zniknął,jednak podejmę za kilka dni kolejną próbę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Cię coś uczuliło. Ja bym już nie próbowała.

      Usuń
  9. Mężowi polecę;). On ma cienie pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Używałam go chyba ze 3 lata temu, miał minimalnie inne opakowanie.
    Działał dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyłabym się, gdyby i mnie służył.

      Usuń
  11. Dawno nie miałam nic z RdL i jakoś bardzo nie korci mnie ten krem ale czasami z braku laku może trafić do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są to drogie kosmetyki, może Ci coś wpadnie :)

      Usuń
  12. Miałam go ale moje zdanie jest podobne - jest ok ale bez rewelacji

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie skreślam tanich marek, Rival de Loop też nie skreślałam, ale dwa kremy pod oczy i dwa kremy do twarzy paliły mnie ogniem piekielnym, więc już nie chcę.
    A dziwię się, bo moja cera jest "przeciętnie wrażliwa". Ech..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niedobrze. Mój obszar oczu jest dość wrażliwy, a przy nim nic się nie dzieje :)

      Usuń
  14. ja pod oczy używam mojego tłuściocha nanobase i nie zamienię, ale ale ten eucerin godny uwagi, może dla odmiany się skuszę.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaciekawiłaś mnie tym Nanobase :)

      Usuń
  15. Powiem ci ze sama mam nawet teraz na niego ochotę, zapewne jak skończą mi sie zapasy to zobaczę czy mi bedzie odpowiadał : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za tych kilka złotych można spróbować :)

      Usuń
  16. Aktualnie używam ten krem. Sprawdza się całkiem nieźle pod makijażem, ale faktycznie dość słabo nawilża. Mam już w zapasie żel pod oczy Hydraphase z La Roche Posay.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam próbkę tego kosmetyku, ale gdzieś ją posiałam.

      Usuń
  17. Mi składy Rivala właśnie bardzo się spodobały. Jeśli cokolwiek zamierzam kupić do twarzy to właśnie pierwszeństwo ma Rival de Loop Oczywiście co do działania można marudzić, ale produkty mnie nie podrażniają, co jest jednak priorytetem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten krem też nie podrażnił :)

      Usuń
  18. Nigdy nie miałam niczego z tej firmy, może pora to zmienić :) cena kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest wysoka, więc warto :)

      Usuń
  19. Musiałam się wrócić do Twojego wpisu o kremie Eucerin w nadziejii, że mówisz o tym samym kremie, który mam. Niestety, to nie ten sam egzemplarz a mój nie robi zupełnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wstyd się przyznać, ale pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartujesz? Z Rossmannowskich marek jest chyba najmniej popularna, ale myślałam, że każdemu się kojarzy :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...