Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 9 października 2014

Bardzo gorzka ta czekolada. Bell 4mat eyeshadows 01

Nigdy nie ukrywałam tego, że jestem łasuchem. Lubię sobie porządnie podjeść. Szczególnie w mój gust trafia wszystko, co słodkie. Jestem zakochana w lekkich jak piórko piankach, wodospadach tofee, tonach żelków... A to wszystko najchętniej polałabym czekoladą. Niestety, gdybym folgowała sobie tak często jakbym chciała, to byłabym znacznie szersza niż wyższa (teraz jestem szersza "trochę" :D). Dlatego szukam w kosmetykach czegoś, co przypomni mi ulubione łakocie. Paletka Bell wpadła mi w szpony, bo jej tłoczenie skojarzyło mi się z czekoladkami Schogetten :D. Nasz los został przypieczętowany, gdy mama stwierdziła, że to moje kolory.

Cienie zamknięte są w porządnym opakowaniu z grubego plastiku. Paletka jest niewielka, być może dlatego poszczególne odcienie są nie są od siebie oddzielone żadnymi przegródkami.

Konsystencja pudru jest dość przyjemna w dotyku, delikatnie aksamitna. Cienie nie są w żadnym wypadku zbite. Łatwo nabierają się zarówno na palec, jak i pędzel. Nie osypują się. Nie sprawiają problemów przy rozcieraniu.

Niestety, cienie tracą urok w momencie zetknięcia ze skórą. W palecie prezentują się zachęcająco, niestety, poza najciemniejszym brązem, są praktycznie niewidoczne. Pigmentacja leży. Do tego, żeby te najjaśniejsze i ten brudny róż były widoczne na zdjęciach, musiałam nałożyć kilka warstw.

Trwałość też nie jest jakaś powalająca. Bez bazy rolują się po 2 godzinach, na bazie są w stanie dobić do sześciu. Przeciętność w każdym calu.

Wariant, który posiadam, to dość bezpieczna wersja na co dzień. Znajdziemy tu:
- jasny, prawie biały na skórze, beż, 
- lekko pomarańczowy, cielisty odcień
- brudny róż
- czekoladowy brąz.

Z uwagi na udane połączenie kolorów paleta miała szansę na stanie się stałym elementem mojego makijażu. Niestety, kiepska pigmentacja i nienajlepsza trwałość skutecznie mnie do niej zniechęciły.



Skład: Talc, Mica, Copernica Cerifera Cera, Isocetyl Stearoyl Stearate, Octyldodecyl Stearate, Magnesium Stearate, Tocopherol, Isopropyl Titanium Trisostearate, Sodium Lauroyl Aspartate, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Zinc Chloride, PEG-8, Citric Acid, Methylparaben, Propylparaben.
Może zawierać: CI 15850, CI 16035, CI 19140, CI 42090, CI 45410, CI 77007, CI 77266, CI 77491, CI 77492, CI 77510, CI 77742, CI 77891.

Cena: ok. 17 zł
Dostępność: drogerie Hebe, Jasmin
Ocena: 2/5

54 komentarze:

  1. Bardzo ładne kolory.
    Chętnie bym jakieś takie brązy sobie sprawiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko akurat te konkretne radzę omijać :)

      Usuń
  2. przynajmniej wygląda ładnie :DD

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię makijaż w odcieniach brązu, jest uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się i sama zwykle wybieram taki na co dzień :)

      Usuń
  4. Mam bardzo podobną paletkę z Flomaru, z tym, że pigmentacja jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusiła mnie jedna czwórka z Flormaru, niestety, gdy się na nią zdecydowałam, okazało się, że nie ma już żadnego stoiska tej firmy w moim mieście :)

      Usuń
  5. Kolory w paletce faktycznie kuszące, bardzo w moim typie, ale swatche ukazują ich słabą stronę... Szkoda..

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolory rzeczywiście ładne, ale szczerze mówiąc to opakowanie by mnie odstraszyło. Brzydkie jak noc po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, bo kolory fajne, neutralne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można znaleźć cienie lepszej jakości :)

      Usuń
  8. Po takim wstępie mam ochotę na coś słodkiego ;)
    W opakowaniu cienie piękne, szkoda, że takie kiepskie, bo to zdecydowanie i moje kolory

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorystyka jak najbardziej 'moja' :) Lubię brązy i beże. Szkoda, że z jakością gorzej. U mnie tylko Inglot. Skompletowałam ulubioną trójkę cieni (pozostałe wydałam) i miziam się nimi praktycznie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się to zestawienie kolorów. Nawet bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że się nie sprawdziła, bo ma śliczne kolorki i jest matowa, więc może bym się na nią skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemne zestawienie kolorów i matowe wykończenie to plusy. Ale po co komu paletka, którą niewiele można zdziałać.

      Usuń
  12. Ja jak chodzę na zakupy "kolorówkowe" z mamą, to nigdy nic nie kupuję. Zawsze mi je brzydzi (nie maluje się i uważa to za zbędne wydatki ;) ). Także jak coś - mogę wynająć mamę! :D

    Czekoladki ładne, tak "na oko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama z kolei zawsze namawia mnie do złego :D

      Usuń
  13. Szkoda, bo kolory całkiem ładne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolory w moim typie, bezpieczne :D Szkoda tylko, że jak zwykle pigmentacja nawala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby były choć odrobinę bardziej nasycone...

      Usuń
  15. oboże też tak mam, żelki i toffe polewałabym czekoladą i masłem orzechowym! a paletka no dramat : p

    OdpowiedzUsuń
  16. a wygląda tak słodko i apetycznie... no cóż prawda okazała się być gorzka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No i cóż z tego, że łądnie wygląda, jak taka nietrwała? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie wiedziałam tego podczas zakupów...

      Usuń
  18. Również szukam w kosmetykach łakoci aby nie być szerszą niż wyższą :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba mają po prostu słaby pigment skoro tak się prezentują na skórze...

    Nie znałam jeszcze Twojego bloga, teraz będę wpadać tu częściej !:)

    Obserwuję ! :)
    I zapraszam do nas:
    http://gift-for-sister.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetne połączenie kolorów, szkoda że są tak kiepskie :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie mam ani jednego kosmetyku Bell, już wiem czemu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślałam, że trochę lepiej będą wyglądać na skórze. Szkoda bo kolory rzeczywiście ma bardzo apetyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślałam, że będą bardziej porządne :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...