Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 7 sierpnia 2014

Grunt to równowaga. Bourjois Healthy Balance 52 Vanille

Gdy ponad miesiąc temu planowałam tę recenzję, widziałam ją w zupełnie innym kształcie. Miałam jęczeć i ze łzami w oczach pisać o tym, jak to beznadziejny puder kupiłam. Chciałam pastwić się nad Healthy Balance, który zbiera dobre recenzje na Wizażu i w blogosferze. Chciałam wreszcie napisać z pretensjami do osoby, która mi go poleciła (oczywiście żartuję :)). Jednak dzięki temu, że postanowiłam dać mu kolejną szansę poprzez zmianę sposobu nakładania, dziś uważam puder Bourjois za dobry produkt, a nie za bubel,.

Kosmetyk wchodzi w skład linii Healthy Mix, co potwierdza malinowy kolor opakowania - akcenty w tym odcieniu przewijają się na każdym produkcie. Puderniczka wykonana jest z grubego, wytrzymałego plastiku. Pomimo kilku upadków nadal wygląda dobrze. Opakowanie zawiera lusterko, nie ma za to puszka. Nie poczytuję braku aplikatora za minus (bo zazwyczaj te dołączone puszki można rozbić o kant stołu), ale uważam za wadę fakt, że puderniczka jest dość płaska i nie można tam wsadzić swojego puszka (jak puszek lata mi luzem po torebce, to za Chiny nie znajdę go wtedy, gdy potrzebuję).


Puder jest bardzo drobniutko zmielony, przez co ma delikatną, aksamitną konsystencję. Bardzo dobrze przyczepia się do skóry, równie dobrze łapie go pędzel. Ale przy nabieraniu na pędzel trzeba bardzo uważać, bo jeżeli zaczniemy kręcić młynek, to zrobimy burzę pudrową. Może z uwagi na tą miałkość kosmetyk potrafi się mocno pylić, jeżeli nie obchodzimy się z nim delikatnie. Puder całkiem ładnie pachnie, odrobinę owocowo. Nie jet to jest to wiercący w nosie aromat.

Z jego działania nie byłam początkowo zadowolona. Za jedyny atut uznawałam to, że był lekki i niewidoczny na twarzy. Gdy nałożyłam go pędzlem nie spisywał się zbyt dobrze - matowił może na 2 godziny, a gdy dołożyłam filtr, to po 30 minutach na policzkach miałam dyskotekę. Rozczarowanie wyparowało, gdy wzięłam puszek. Wstemplowałam Healthy Balance w skórę, wcale sobie go nie żałowałam. Nie stworzyłam sobie mimo tego maski (mimo że uzyskałam dodatkowo lekkie krycie), a zyskałam mat (nie taki tępy, płaski, ale zdrowy, lekko satynowy, choć nie odbijający mocno światła), który utrzymał się na twarzy przez 6 godzin (i to w upał; na filtrze około 3-4). Diametralna różnica! 

Na dole: Bell 2skin Pocket Mat 041 Transparent
Na górze: Bourjois Healthy Balance 52 Vanilla
Na koniec zostawiłam sobie kolory. Jasne osoby z chłodną karnacją nie mają tu czego szukać. Odcień najjaśniejszy, 52 Vanilla, jest dość żółtawy (i moim zdaniem wcale nie jest to odcień jasny). Kolejny, 53 Beige Clair, jest już wyraźnie pomarańczowy, a kolejne (54 i 55) będą bardziej odpowiednie dla ciemniejszych karnacji (też mają w sobie pomarańczowe nuty).

W ostatecznym rozrachunku muszę przyznać, że Healthy Balance może być dobrym produktem, jeżeli odnajdziemy odpowiedni sposób aplikacji. Nie polecam omiatania twarzy pędzlem, uważam, że w tym przypadku warto przytulić do serca puszek.



Skład: Talc, Nylon-12, Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Kaolin, Isostrearyl Neopentanonate, Diphenyl Dimethicone/Vinyl Diphenyl Dimethicone/Silesquioxane Crosspolymer, ZINC PCA, Methylparaben, Parfum, Tocopheryl Acetate, Zinc Stearste, Aqua, Butylene Glycol, Propylparaben, Diqspyros Kaki Fruit Extract, Citrus Junos Fruit Extract
Może zawierać: CI 77007, CI 77019, CI 77491, CO 77492, CI 77499, CI 77891.

Cena: ok. 40-45 zł/9 g
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm, Hebe
Ocena: 4/5

52 komentarze:

  1. Mam i kocham jego zapach. Z działania jestem tak sobie zadowolona, ale do tej pory nakładałam go tylko pędzlem. Muszę koniecznie odkopać jakiś puszek żeby wypróbować inną metodę aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja aż tak bardzo tego zapachu nie czuję, żeby go kochać :D

      Usuń
  2. Nie mój kolor, jestem jasna i beżowo-różowawa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie nie ma tam odcienia dla ciebie :)

      Usuń
  3. Przypomniałaś mi o puszkach. Kupiłam Inglotowe z zamiarem używania, a poleciały w kąt szuflady. Pudru nie miałam, bo zazwyczaj sięgam po minerały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że je pokazywałaś i przez ciebie też chciałam kupić :D

      Usuń
  4. Kiedyś go pewnie wypróbuję, produkty bourjois generalnie mi służą.

    A co do stemplowania, to wszystkie pudry aplikuję w ten sposób. Tylko puszków nie używam, a gęstego, sprężystego pędzla kabuki. Wypracowałam sobie tę metodę nawet nie ze względu na próby podniesienia trwałości makijażu, a z bardziej prozaicznego powodu. Zwykłe omiatanie twarzy pędzlem do pudru zazwyczaj kończyło się ścieraniem przy okazji korektora, którym ukrywałam przebarwienia. Delikatne stemplowanie rozwiązało ten problem i trzymam się tego sposobu nakładania pudru do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę spróbować stemplowania przy użyciu kabuki :)

      Usuń
  5. też zaczęłam się przekonywać do aplikacji puszkiem albo właśnie tak jak Cammie stempluję twarz zbitym pędzlem typu flat top lub kabuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pomyśleć, że kilka lat temu wszyscy rzucili puszki na rzecz pędzli :).

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na szczęście coraz częściej trafiają się spore promocje :)

      Usuń
  7. Goss z jutjuba pokazywał kiedyś, jaki fajny efekt można osiągnąć stęplując się zwykłym płatkiem do demakijażu. Stosuję metodę na większe wyjścia. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś mi, że muszę wypróbować metodę z podkładem na puder, też Gossową :)

      Usuń
  8. Ja kupiłam podkład z 123 Perfect Bourjois, wcześniej miałam Flovers Perfection. Pudru z tej firmy nigdy nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z serii 123 mam CC, muszę go odkopać :)

      Usuń
  9. Ja się z nim nie polubiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go dłuuuuuuuuugo nie lubiłam, ale po zmianie sposobu aplikacji moja opinia uległa zmianie :)

      Usuń
  10. Jeszcze nic mi nie wpadło w łapki od Bourjoisa, niemniej pudru jako takiego nie używam, chociaż powoli powinnam nad tym pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie potrzebujesz pudru, to nie warto kupować dla samego posiadania :D.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Wydawało mi się, że jest dość popularny :)

      Usuń
  12. W mojej wiosce (tak nazywam moja miescinke) nie znajde kosmetykow tej firmy. Uzywalam ich w Anglii i bylam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie masz do nich regularnego dostępu :(.

      Usuń
  13. muszę znaleźć jakiś puszek i spróbować z pudrem, którego teraz używam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie mam swój jeden sprawdzony puder i nie narzekam, a i tak nie stosuję go zawsze :)

    Zapraszam do mnie, dopiero startuję z blogiem, na którym trochę o zdrowiu, trochę o yodze, trochę o kuchni i trochę o kosmetykach!
    http://zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Tego gościa nie miałam, ale za to podkłady - obie wersje z tej linii - lubię.
    Zgadzam się, z puszkiem wiele pudrów wygląda i działa lepiej - ja np. pomijając Mac Blota, bardzo sobie chwalę kolejne opakowanie Rimmel Stay Matte (właśnie z gąbką np. Rossmannową).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś podejście do Stay Matte, ale już nie pamiętam, czy mi odpowiadał :)

      Usuń
  16. Powiem ci, że ja osobiście nie preferuje stosowania puszków, zawsze wybierałam pędzel. Ten puder kusi mnie od dawna bo seria healthy mix bardzo pasuje mojej cerze, więc chyba mnie przekonałaś trwałością, spróbuję ale przełamię się do wzięcia w ręce puszka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie puszki też niespecjalnie przekonują :). Jednak w przypadku tego pudru, dopiero przy użyciu znienawidzonego narzędzia odkryłam moc :).

      Usuń
  17. Ja głównie używam mineralnych choć nad tym też kiedyś się zastanawiałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz jakieś dobre mineralne pudry wykończeniowe?

      Usuń
  18. Nie darzę puszków sympatią :( U mnie ostatnio sprawdza się metoda aplikacji podkładu na puder, może nie na co dzień, ale "od święta" znacznie większy mat i trwałość :) Napiszę o tym jak wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie na co dzień? Czekam na notkę!

      Usuń
  19. ja go bardzo lubię, jednak mogliby stworzyć odcień jeszcze jaśniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie miałam go, ale jak jest dość ciemny to u mnie odpada: c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na białym przedramieniu wyszedł dość upiornie (na innych częściach ciała był zupełnie niewidoczny). Nie jest tak dramatycznie ciemny, polecam pomazać się nim w drogerii.

      Usuń
  21. Zmieniam adres bloga
    www.asiulcowaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przy okazji spamuję. Bardzo to nieładne.

      Usuń
    2. Cóż, zawsze uwielbiałam komentarze zupełnie niezwiązane z tematem, szczególnie te spamerskie :D. Można się produkować przy odpowiadaniu na nie, a i tak spamer ich nie przeczyta.

      Usuń
  22. Taką samą sytuację miałam z pudrem elfa HD, tylko puszek w stemple nim dawały efekt matu na bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam puder ryżowy Paese i chyba z nim trzeba postąpić tak samo :)

      Usuń
  23. Ja z Bourjois poluje na Java Rice Powder, znasZ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda że taki słaby wybór kolorów, bo dla mnie Vanilla za jasna, chociaż o odpowiedniej tonacji. Za to Beige za ciepły. I niestety mimo tylu dobrych opinii nie kupię, chyba że kiedyś zatrzasnę się w solarium i tak opalę, że będzie dla mnie dobry Dark Beige, bo on chyba najmniej pomarańczowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nutella zamiast podkładu i dajesz :D!

      Usuń
  25. Faktycznie - puder nałożony na skórę bardziej zdecydowaną metodą niż omiatanie pędzlem, trzyma się zdecydowanie lepiej :) Ja również dobrze go wspominam i chętnie jeszcze do niego wrócę :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. Granat ma niesamowity zapach i tu bym się skusiła;)
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...