Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 6 lipca 2014

Obudź w sobie instynkt łowcy, czyli magia wyprzedaży

Początek lata bywa ekscytujący nie tylko ze względu na rozpoczynające się dla wielu wakacje, ale także z uwagi na sezonowe obniżki. Armie kobiet (zazwyczaj, choć i panowie się zdarzają) okupują wszystkie galerie handlowe, wyrywają sobie ubrania, wzdychają znacząco, stojąc z naręczem fatałaszków w kolejce do przebieralni. Mówiąc krótko - jest wesoło. Choć okres wyprzedaży to, dla sporej części osób, czas na uzupełnienie braków garderoby (albo spełnienie zachcianek), warto pamiętać, że przeceniane bywają inne rzeczy. Zapewne część z was słyszała o szalonych wyprzedażach w Empiku - ramki, kubki i inne pierdoły za parę złotych przyciągnęły rzesze łowców okazji. Ogromnymi szyldami "sale" (swojska "wyprzedaż" pojawia się rzadziej albo dopisywana jest na plakacie małymi literami) przyciągają też drogerie. Dzisiaj chciałabym podszepnąć, gdzie warto szukać przecen kosmetyków w okresie sezonowych wyprzedaży, a także (!) poza nimi.

1. Sephora

Zacznę od sklepu, który wystartował z obniżkami niedawno. Od kilku dni, w poszukiwaniu apetycznych kąsków, można szturmować perfumerie Sephora. Znajdą tam dla siebie nie tylko osoby, które lubią sobie wysokopółkowe marki i doceniają możliwość oszczędzenia kilkudziesięciu złotych na szmince czy podkładzie (które to nawet po przecenie kosztują kilkadziesiąt złotych :D), ale i osoby z lekko kąsającym wężem w kieszeni. Sephora przecenia dość znacznie produkty marki własnej. Można kupić lakier do paznokci nawet za 3 zł (zdarzają się nawet nierozwarstwione). Leniuchy mogą skorzystać w wyprzedaży online (http://www.sephora.pl/), jednak co ciekawsze kąski, zostały szybko wybrane.


Moja zdobycz: Sephora Mineral Loose Powder Foundation 10 light (12,90 zł/3,2 g, poprzednia cena: 55 zł) - od dawna miałam na niego chrapkę, podobno był wcześniej przeceniany. Cóż, nie u mnie :D.

2. The Body Shop

The Body Shop, poza stałymi liniami zapachowymi, wypuszcza od czasu do czasu (dwa razy w roku?) nowe, limitowane serie. W czasie obniżek można nabyć produkty między innymi z tych partii. W sklepie firmowym widziałam przecenione cztery linie zapachowe - żurawinową (rzuciły mi się balsamy do ust za 9,90 zł), migdałową (żel pod prysznic za 9,90 zł i masło do ciała za 29,90 zł), malinową  i brzoskwiniową (żel -12,50 zł, mgiełka - 29,50 zł, masło - 29 zł). Tyle udało mi się zapamiętać :).

Moja zdobycz: The Body Shop Almond Shower Gel (9,90 zł/250 ml, poprzednia cena: 25 zł) - kupowałam mgiełkę, a on stał przy kasie :).

Czas trwania: do 12 lipca


3. Hebe

Mogę się mylić, ale to chyba jedyna sieciowa drogeria, która urządza wyprzedaż. Skorzystałam z przecen w zeszłym roku, nie mogłam sobie odpuścić także w tym. Obniżone ceny obowiązują na całkiem pokaźną część asortymentu, ale paradoksalnie nie znaczy to, że jest w czym wybierać. Hebe przeceniło buty, które pojawiały się w gazetkach, słodycze, zabawki... Jeżeli chodzi o kosmetyki, to w moim Hebe (Wrocław, ul. Borowska) nie było specjalnej rewelacji - dla przykładu: limitowane lakiery Essie za 23 zł, pachnąco-brokatowe lakiery Revlon za 13 zł, balsam do ciała AA z serii jubileuszowej za 4,99 zł, zapachy Star Nature (wiśnia i ciasto z owocami) za ok. 8 zł, perfumy Halle Berry Reveal za 38,99 zł (chyba 30 ml, ale nie dam sobie ręki obciąć). Śledziłam wypowiedzi na wątku o Hebe i zieleniałam z zazdrości - dziewczynom udawało się kupić balsam do ust Uriage za 10 zł, czy krem SVR Lysalpha Active i maskę z kwasami AHA marki Uriage za 15 zł. Warto się przejść, może wam się bardziej poszczęści.

Moja zdobycz: Sally Hansen Fast Acting Polish Remover with Vitamin E&Chamomile (5,99 zł/236,5 ml, poprzednia cena: 19,99 zł) - dużo dobrego czytałam o zmywaczach SH, a kończy mi się powoli Isana. Ten produkt jest podobno przeceniony z tego powodu, że marka zmienia opakowanie.

Czas trwania: do 14 lipca

Chciałabym jeszcze wspomnieć o sklepach, gdzie wyprzedaże trwają cały rok. Trzeba tylko chodzić, śledzić różne fora i molestować czytniki.

4. Rossmann

Wiele razy coś wydawało mi się na tyle oczywiste, że nie widziałam sensu w skrupulatnym objaśnianiu tej kwestii, jednakże czas pokazał, że to, co mnie się wydaje jasne jak słońce, dla niektórych jest nowością. Mam nadzieję, że osoby obeznane w temacie wybaczą mi szersze ujęcie tematu wyprzedaży w Rossmannie, popularnych "Cen na do widzenia" lub, w żargonie internetowym, "CND".

Rossmann niemal co tydzień coś przecenia. Powodem takiej wyprzedaży może być:
a) wycofanie produktu z rynku - zazwyczaj tak jest w przypadku marek własnych Rossmanna,
b) rebranding jakiejś marki,
c) wycofanie się Rossmanna ze sprzedaży danego produktu/linii - np. kremu pod oczy AA Wrażliwa Natura 20+.
Taki delikwent jest zwykle oznaczany na półce zieloną nakładką na panelu cen. Obniżka sięga zwykle kilku złotych, czasem jest obcinana aż o połowę.
Warto chodzić i przyglądać się półkom w Rossmannie, gorąco zachęcam też do śledzenia wątku o tej sieci na Wizażu - wiem, że nie każdy lubi ten portal, jest on jednak bardzo cennym źródłem informacji. Podczytywanie z ukrycia może przynieść pożytek. Choć chwilę wcześniej pisałam, że CND są oznaczane zielonymi plakietkami, to jednak nie każda drogeria na bieżąco zmienia cenówki - czasem prawidłowa cena jest w systemie i wychodzi pod czytnikiem albo na kasie. Warto wiedzieć z czym lecieć do skanera, a Wizażanki często o tym piszą :).

Moje zdobycze: Ziaja Rebuild Reduktor Cellulitu Serum Drenujące (ok. 9 zł/150 ml, poprzednia cena: 16 zł), Green Pharmacy Masło do ciała Drzewo herbaciane i zielona glinka (ok. 5 zł/200 ml, poprzednia cena: 12 zł) - sprzed jakiegoś czasu, wątpię, żeby były jeszcze dostępne w R.
Z aktualnej wyprzedaży (przecena trwa już dobry miesiąc) - L'oreal Infaillible Ultra concentrated eyeshadow (18,39 zł/3,5 g, poprzednia cena: ok. 37 zł).

5. Biedronka

Ze świecą trzeba szukać osoby w Polsce, która nigdy, przenigdy nie weszła do Biedronki. Dla sporej części mieszkańców naszego kraju ten dyskont jest podstawowym miejscem zaopatrywania się w produkty spożywcze. Nic dziwnego, Biedronka, prawie jak Żabka we wrocławskim centrum, zaczyna straszyć z każdego rogu. Można tego sklepu nie lubić, ale nie można odmówić im atrakcyjnych ofert. Widać, że śledzą rynek i starają się wprowadzić produkty, które przyciągną klientów. Kosmetykoholiczki też, dlatego od czasu do czasu, Biedronka wypuszcza, mniej lub bardziej interesujące, foldery kosmetyczne.  Wiele osób poluje na gazetkowe produkty w okresie obowiązywania akcji, jednak część czeka do przecen. Ryzyk-fizyk, jeżeli upatrzymy sobie chodliwy towar, to szczerze wątpię, żeby doczekał się on obniżki ceny. Warto regularnie odwiedzać ten sklep i molestować przy okazji czytnik :). Przy tej okazji również wizażowy wątek się kłania :).

Moje zdobycze (wszystko ciągle do dostania): Celia Nude Matujący Fluid Korygujący 01 Ecru (4,99 zł/30 ml, poprzednia cena: ok. 7-8 zł), Celia Róż nr 4 (4,39 zł, poprzednia cena: ok. 7 zł), Ladycode by Bell Puder rozświetlający (obecna cena: 4 zł, ja kupowałam za 10 zł, pierwotnie kosztował 12 zł), Eveline Argan+Keratin Arganowa maska 8w1 (obecnie: 10,39 zł, ja kupowałam za 11,99 zł, pierwotnie: ok. 16-17 zł).

Jeżeli jesteście z Wrocławia i mieszkacie w południowej części miasta to polecam Biedronkę na Krynickiej - mają porządek w kosmetykach :).

To oczywiście tylko mały przegląd wyprzedaży, z których sama skorzystałam/korzystam, nie kompleksowy przewdonik po nich. W zestawieniu nie znalazło się popularne Bath&Body Works, bo zwyczajnie nie mam do nich dostępu. Nie ma tutaj też drogerii Natura, ponieważ nie mam zaufania do przecen tej sieci - nie interesują mnie pogryzione szminki, wypalcowane do dna cienie, butelki szamponów pełne w połowie (wersja optymistyczna; pesymistycznie: w połowie puste), puste puszki po antyperspirantach. 

Choć w notce jest tylko jeden market, dział kosmetyczny warto oglądać w każdym - trzeba się jednak dobrze orientować w cenach, bo np. Carrefour lubi robić wyprzedaże, na których sprzedawane są produkty w cenie regularnej. Ostrożnie ze wszystkimi obniżkami "do" - zwykle tego "do" nie dostrzegamy :).

Mam nadzieję, że ktoś znajdzie tutaj informacje, które pomogą mu ułożyć plan zakupów. Jeżeli wiecie o innych atrakcyjnych ofertach, koniecznie dajcie znać!

30 komentarzy:

  1. aż mi się zachciało poszukać okazji :D ale lenistwo chyba mnie skutecznie demobilizuje, choć jak widzę Twoje zdobycze - też tak chcę!
    do sephory muszę zajść, do TBS też koniecznie! żel za 9,90 ? biorę! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz nikt już mi nie wmówi, że przez blogerki mój czas się strasznie kurczy.
      Sephoro nadchodzą:)

      Usuń
  2. z chęcią bym 'przytuliła' ten zmywacz, chyba muszę się wybrać do Hebe, bo za rzadko tam bywam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i przez serie limitowane zwariuję xD Kupiłam w grudniu cudowny żel waniliowy i bach limitka. Ech szkoda :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo tego nakupowałaś :D oddaj trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam Twojego bloga od dawna, ale jeszcze nigdy nie zostawiłam Ci komentarza =) dziękuję za ten wpis =) a najbardziej za zwrócenie mojej uwagi na matujący fluid firmy Celia =) jeszcze dziś wybiorę się do Biedronki =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sephora rzeczywiście robi fajne wyprzedaże marek własnych - kupiłam tam kiedyś dwa róże, po 10 zł każdy - a na ten puder narobiłaś mi strasznej ochoty, ale a) jestem już spłukana po B&BW i b) mam już dwa inne pudry ;) Mimo wszystko czekam na wrażenia z używania :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja pewnie skoczę do Hebe sprawdzić co i jak, Rossmanna też odwiedzę bo dawno nie byłam. Żałuję że nie mam dostepu do B&BW bo chciałabym kilka rzeczy.
    A jak ma się Douglas, wiesz coś może? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też kupilam podkladw Biedronce ale ten Lady Code był przeceniony na 4 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę odwiedzić Hebe, bo rzadko tam bywam... i widzę, że warto skoczyć do Rossa po Ziaję rebuild, używam masła z tej serii i może też będzie trochę tańsze:) Zauważyłam, że czasem w Carrefour można kupić znacznie taniej kosmetyki, głównie pielęgnacja, szczególnie ostatnie sztuki czy końcówki kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaszalałaś z wyprzedażami. U nas Hebe nie ma, ale od nowego roku akademickiego (taką mamy przynajmniej nadzieję :D) będziemy we Wrocku, więc w końcu będzie można buszować :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Coś czuję, że wycofują cienie Infalible Loreal, stąd niższa cena. Widziałam, że w UK pojawiła się nowa seria. Szkoda, bo uważam je za jedne z najlepszych.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tą ceną pudru z Sephory jestem zaskoczona, chyba przejdę się sklepu i zobaczę co jeszcze ciekawego w przystępnej cenie. Może załapię się na ten puder?

    Rossmanna też odwiedzę, można będą jeszcze te sera drenujące. Zwykle szkoda było mi kasy na tak małe opakowania ale dychę mogę wydać. Ciekawe czy jeszcze będą...

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa jak u Ciebie sprawdzi sie podkład mineralny. Mam go, całkiem lubie, ale teraz jest dla mnie duzo za jasny. Kupiłam mamie w prezencie ciemniejsze wersje, mam nadzieje, ze bedzie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. w biedronce w mojej wiosce rodzinnej nie ma niestety kosmetyków lady code... szkoda :/

    OdpowiedzUsuń
  15. oj z Naturą to masz rację – parę razy udało mi się kupić coś sensownego na ich wyprzedażach, ale w efekcie żadna to była promocja, bo pozostałe kosmetyki "za parę złotych" nadawały się do wywalenia. a najgorsze, że tacy są do przodu z sumiennym oklejaniem przecenionych produktów, że nie da się sprawdzić, w jakim stanie są te przecenione kosmetyki. szkoda, że nie pomyślą o oklejaniu świeżych dostaw.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze Tesco! Moja mama czasem trafia tam na mega wyprzedaże kosmetyczne. Np produkt o 50 procent tańszy jest jeszcze raz o 50 procent przeceniony. W ten sposób np kupuje podklady z maybelline za 5 złotych, a maskary z bourjois za 10 : )

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie niezłe promocje wyłapałaś - oj dlatego ja ostatnio nawet jak wchodzę do Biedry to uciekam ze wszelkich działów kosmetycznych no bo nie ma co ukrywać kosmetyki wciąż mi sie piętrzą a ja nie mam ich już gdzie składować :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wiedziałam, że Sephora robi aż takie wyprzedaże :) kusisz tymi cieniami z L'oreala :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wyprzedaże kosmetyków latem i zimą, to jedna z fajniejszych form promocji. Sama upolowałam u siebie perfumy Gucci i cienie Guerlain za przyjemne ceny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Łowy udane :) Piękne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie w takich momentach żałuję, że nie mieszkam w jakimś bardziej ogarniętym mieście, chętnie pobuszowałabym w czasie wyprzedaży w BBW lub TBS, a u mnie nawet Carrefoura nie ma ;)
    Odwiedzę chociaż Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. W warszawskich Biedronkach, nieco upchniętych w inne budynki, trudno o cokolwiek z gazetek przemysłowych, czy urodowych. Są dość małe, oblegane przez tłum z całego osiedla i okolicznych firm.
    Wolnostojące duże Biedry to jest okazja roku i jak tylko mam możliwość, to w takich kupuję promocyjne produkty. Aż dziw, że się na ten rozświetlacz w takiej upchniętej załapałam jakiś czas temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Zoila, jak chcesz coś z BBW to wiesz :)

      Usuń
  23. Zaszalałaś i sporo tych rzeczy upolowałaś :) zazdroszczę łupów z Sephory :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyprzedaze kosmetyczne to zlo! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. No, no łupy bardzo ładne :-)
    Przespaceruję się chyba po tę maskę Eveline!

    OdpowiedzUsuń
  26. A jak tak średnio lubię. Zawsze mi się wydaje, że przynoszę ze sobą masę niepotrzebnych rzeczy ... Niby fajnie, tanio, okazja. Tylko po jaką cholerę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Te cienie L'Oreal za mną chodzą... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Za mną również, kto mi kupi?;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...