Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 8 czerwca 2014

Ten błysk w... oku. Revlon Lakier do paznokci Gold Goddess oraz 260 Girly

Jako mała dziewczynka byłam sroką. Wszystko, co się chociaż minimalnie świeciło, musiało być moje. Czymże byłaby królewna bez swoich klejnotów (jakkolwiek to zabrzmiało :D). Korony, różdżki, biżuteria wyprowadzana ciotkom ze szkatułek (czasem razem ze szkatułkami :D)... Musiało być bogato i błyszcząco. Potem z tego wyrosłam, ba, wręcz panicznie unikałam biżuterii. Odstręczały mnie nawet niewinne kolczyki.  

Obwieszać się jak choinka nadal nie lubię, ale powoli przekonuję się, że odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Szczególnie na paznokciach, które w razie potrzeby można upakować w kieszeń i nadal cieszyć się życiem :).

Dzisiaj na tapecie wylądowały dwa brokatowe cudaki marki Revlon. Jeden z nich jest lakierem nawierzchniowym z powołania (Gold Goddess) i wchodzi w skład edycji limitowanej Rio Rush (ostatnio zastanawiałam się, dlaczego Revlon wypuszcza brazylijską limitkę sporo po karnawale, ale potem oświeciło mnie, że przecież teraz jest mundial. No cóż, jestem mentalną blondynką), Girly to natomiast swoisty kryptotopcoat.

W kwestii buteleczek nie można się przyczepić, są proste, eleganckie, charakterystyczne dla marki. Na szczęście, w przeciwieństwie do perfumowanej serii, ta ma zwykły "kij", który leży w dłoniach lepiej niż ta śmieszna kulka. Pędzelki są typowe dla marki, czyli cienkie (Gold Goddess ma minimalnie większy pędzel i jest bardziej wygodny). W kwestiach technicznych lakiery różnią się też tym, że Girly posiada kulkę do mieszania emalii, a w Gold Goddess jej nie odnotowałam.

Konsystencja produktów nie jest może wybitnie rzadka, ale też nie specjalnie gęsta. Lakiery rozprowadzają się dobrze, równomiernie rozkładają się na płytce, nie zachowują się jak woda, ani jak guma.

Krycie jest odmienne w obu przypadkach. Jak już wspomniałam, Gold Goddess to lakier nawierzchniowy, wystarczy więc jedna warstwa na uprzednio nałożoną emalię. Natomiast schody zaczynają się w przypadku Girly. To taki lakier "trochę w ciąży", czy jak kto woli - żelkowy. Do pełnego krycia trzeba niezliczonej ilości warstw (tak mniej więcej 4; 5 jeżeli macie obsesję na punkcie białych końcówek). Można go jednak z powodzeniem stosować na inny lakier, pod warunkiem, że będzie w zbliżonym odcieniu oraz że go dokładnie rozprowadzimy - i w takiej roli podoba mi się dużo bardziej.

Czas wysychania uzależniony jest od ilości nałożonych warstw - Gold Goddess schnie szybko, 5 minut góra, Girly, reprezentowany przez 4 warstwy, radzi sobie słabiej i zajmuje mu to gdzieś 1,5-2 godziny.

Trwałość jest interesującą kwestią - Gold Goddess i Girly (jako brokatowy top coat) potrafią siedzieć na paznokciach nawet 5 dni. Natomiast Girly jako klasyczny lakier utrzymuje się około 3.

Na deser, jak zwykle zresztą, zostawiałam sobie kolory. Gold Goddess to połączenie przezroczystej bazy i złotego brokatu w dwóch odcieniach: żółtego i jeszcze bardziej żółtego złota. Nic odkrywczego, jeśli mam być szczera. Girly składa się z lilioworóżowej bazy oraz brokatu w kilku wielkościach i kolorach - lawendowym, kobaltowym, fuksji, delikatnie koralowym i pudroworóżowym. Byłby to świetny lakier brokatowy, gdyby ta baza była również przezroczysta. 

Od lewej
Girly - 3 warstwy
Girly na dwóch warstwach Colour Alike Danzing
Gold Goddess na dwóch warstwach Colour Alike Typografia L
Gold Goddess - 2 warstwy

Dzięki brokatom Revlonu przekonałam się odrobinę do tego typu wykończeń. Może nie będę ich nosiła na każdym paznokciu, ale myślę, że będą stanowiły przyjemny akcent na jednym, czy dwóch palcach. Nadal najbardziej kocham bezdrobinkowe, kryjące lakiery i to się pewnie przez długi czas nie zmieni.

Cena: ok. 20-22 zł
Dostępność: Rossmann (wybrane, np. we Wrocławiu w Renomie i Koronie), Hebe, Super-Pharm
Ocena: 4/5

P.s. Produkty otrzymałam od firmy Baltic Company, co nie miało w żadnej mierze wpływu na zamieszczoną recenzję.

30 komentarzy:

  1. Gold Goddess na czarnej bazie - cudo ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ponadczasowe połączenie kolorystyczne :)

      Usuń
  2. Girly na Danzing wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod warunkiem, że się go dobrze rozprowadzi i nie będzie różowych smug :)

      Usuń
  3. Posiadam lakiet Girly, ale jeszcze nie miałam go na paznokciach. Miałam nadzieję, że będzie ładnie krył a tu taka niespdzianka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię lakiery glitter, ale ostatnio ich nie wybieram, bo tylko się wkurzam, że mam problem z ich zmyciem

    ps. dziękuję, za pochwałę brzuszka;* miło się czyta takie słowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z brokatem zawsze sobie można poradzić za pomocą metody z folią aluminiową :)

      Usuń
  5. ja jestem brokatowa i girly mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam Girly i podobnie jak aalimkaa jeszcze go nie nałożyłam :D
    muszę go wziąć w obroty w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy przypadnie ci do gustu :)

      Usuń
  7. ten złoty mi się podoba,zwłaszcza w połączeniu z czernią-lubię takie zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczne połączenie kolorów :)

      Usuń
  8. girly bardziej mi się podoba, ale nie na tyle, żeby po niego biec do sklepu :P

    OdpowiedzUsuń
  9. girly podbił moje serce :)
    nie kupię ze względu na cenę - drogo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest najniższa, ale też nie ma dramatu :)

      Usuń
  10. Ja nie mam cierpliwości do brokatów (a i w pracy nie bardzo mogę błyskać dłońmi) - jedynie u stóp, zdarza mi się potraktować duży palec Circus Confetti - przedłuża trwałość lakieru w krytym obuwiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chorowałam na ten top, ale jakoś nigdy mnie skutecznie nie skusił :).
      Przedłużanie trwałości to główny plus brokatowców :)

      Usuń
  11. Gold Goddess na dwóch warstwach Colour Alike Typografia L - ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Zwykłe złote błyskotki, a jaka radość :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...