Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 11 czerwca 2014

Photoshop w kremie? Catrice Camouflage Cream 010 Ivory

Która z nas nie marzy o tym, żeby pewnego pięknego dnia wstać z łóżka i wyglądać idealnie. Tymczasem, gdy strząśniemy z siebie resztki snu, z przerażeniem stwierdzamy, że z lustra zerka na nas jakieś takie niewyjściowe zombie, któremu gniazdo spadło na głowę. Tu ciapka, tam plamka, tu naczynko, tam przebarwienie... Kto chce być hybrydą zombie i dalmatyńczyka? No właśnie.

Jako osoba, której cera często woła o pomstę do nieba, cenię sobie takie wynalazki jak podkłady i korektory. Szczególnie ten drugi rodzaj kosmetyku bywa dla mnie wybawieniem w dni, gdy zaatakują mnie soczyste plamki.

Kamuflaż z Catrice to jeden z popularniejszych korektorów w ostatnim czasie. O fakcie jego popularności może świadczyć fakt, że ciężko dostać najjaśniejsze odcienie, które znajdują się w obszarze zainteresowania sporej części konsumentek.

Kosmetyk ten znajduje się w niepozornym słoiczku. Opakowaniu nie można niczego zarzucić, jest porządnie wykonane i nie nastręcza jakiś problemów.

Konsystencja może zaskoczyć osoby przyzwyczajone do lekkich formuł. Catrice jest gęsty, bardzo kremowy, tłustawy prawie plastelinowy. Dobrze przyczepia się do skóry i łatwo go rozprowadzić. Nie trzeba go rozgrzewać prze użyciem, można bez zastanawiania walić na twarz. Chociaż nie tak do końca bezrefleksyjnie, o czym za moment. Ze względu na to, że przyczepia się, ale przez swoją tłustość jakby nie wchłania, lubi sobie czasem opuścić miejsce pracy. Szczególnie, gdy są takie afrykańskie upały. Porządnie przypudrowany potrafi siedzieć grzecznie do zmycia makijażu.

Produkt jest dość ryzykownym wyborem, jeżeli chodzi o cerę skłonną do zapychania. Jeżeli macie rozszerzone pory, które lubią produkować makaron, to gwarantuję, że po użyciu tego produktu obiad będzie gotowy :D. Podobnie sprawa się ma w przypadku niezidentyfikowanych małych gulek. Po dniu z tym produktu z małych zgrubień robią się dorodne 100-watowe żarówki. Natomiast zaaplikowany w mało problematyczne rejony na twarzy, na różnego rodzaju plamki i strupki sprawdza się całkiem dobrze i krzywdy nie robi.

Kolorystyka nie pozostawia szerokiego pola do popisu. Zaledwie trzy odcienie nie usatysfakcjonują wszystkich. Kolor, który posiadam, czyli 010 Ivory to dość żółty odcień - nie typowo żółty, ale taki neutralny po cieplejszej stronie mocy. Nie jest to jednak kolor jasny - powiedziałabym, że jest raczej średni. Dla mojej cery był na początku wiosny odrobinę za ciemny, ale wpracowany, dobrze stapiał się z cerą.

Od lewej
Bell BB Concealer 010 Light
Maybelline Dream Lumi Touch 01 Ivory
Catrice Camouflage 010 Ivory

Na koniec zostawiłam najważniejsze, czyli krycie. Nie ma się co czarować, nie jest to produkt, który z najbardziej pokiereszowanej twarzy zrobi cerę piękną i gładką jak jedwab. Cudów nie ma. Jednak nawet z obrazem nędzy i rozpaczy radzi sobie w sposób zadowalający. Dobrze kryje też cienie pod oczami, ale nie polecam stosować go w te rejony, jeżeli macie tam jakieś załamania Catrice wam tam wlezie i postarzy.

Jestem jedyną blogerką, która nie lubi słonecznych dni, bo jej aparat robi ją na szaro
Z ciężkim sercem pisałam recenzję tego produktu. Z jednej strony polubiłam jego niezłe krycie, z drugiej, nie mogę mu przebaczyć tego zapychania.

Skład: RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, ISOPROPYL MYRISTATE, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE- 2, CERA ALBA (BEESWAX), PETROLATUM, SILICA, TALC, PARAFFIN, PROPYLENE GLYCOL STEARATE, OZOKERITE, CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, CARNAUBA (COPERNICIA CERIFERA) WAX, ISOPROPYL ISOSTEARATE, PARAFFINUM LIQUIDUM (MINERAL OIL), ALLANTOIN, PEG-8, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, CITRIC ACID, ASCORBIC ACID, PHENOXYETHANOL, CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE

Cena: ok. 12 zł/3 g
Dostępność: Drogerie Natura, Hebe, wybrane Super-Pharmy i markety Kaufland
Ocena: 3,5-4/5

65 komentarzy:

  1. Nie używam go regularnie i zapychania mu nie zarzucam chociaż też mam problematyczną niekiedy cerę. Stosuję miejscowo. Ogólnie jest dość ciężki, i trochę widoczny pod moimi minerałami - czasami go ładnie zakryję, czasami tak ladnie się nie uda. Ogólnie szkoda że ma krótką datę przydatności, w zasadzie właśnie w tym momencie, stwierdziłam, że już powinnam go wyrzucić, bo jakiś czas temu minęło 6 mc od daty otwarcia. :O Jak ten czas płynie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nakładam go miejscowo :). Fakt, trzeba popracować trochę nad tym, żeby nie był widoczny :)

      Usuń
  2. Moja cera jest niesamowicie skłonna do zapychania, kamuflażu używam od roku, albo i dlużej i nie zauważyłam zapychania, więc warto spróbować dziewczyny! :) A nóż Wam też będzie służył na 5! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, za taką cenę mimo wszystko warto spróbować :)

      Usuń
  3. Ja go bardzo lubię, mnie nie zapycha więc sięgam po niego zawsze jak na twarzy pojawia mi się jesień średniowiecza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe niespodzianki kryje dobrze, trzeba mu przyznać :)

      Usuń
  4. Chciałam go kupić na tej promocji -40 % ale było tak jak piszesz - wielka dupa z dostępnością więc olałam temat i kupiłam dwa korektory w Rossmannie na -49 % XD
    Mam teraz chyba razem z 8 korektorów ... i chyba czas na recenzje porównawczą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał! Ja staram się nie zbierać korektorów i otwierać maksymalnie dwa na raz - jeden pod oczy, drugi na niedoskonałości :)

      Usuń
  5. Z kryciem jest bardzo podobny do Dermacolu, choć D. jest mocniejszy. Jako korektor sprawdza się świetnie. Gdy kiedyś dobiję dna (prędzej się przeterminuje niż go zużyję), to skuszę się na Catrice, bo widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Dermacol, ale dobrałam sobie zły odcień i użyłam go w efekcie raz :D

      Usuń
  6. Ja go mam i kupilam z mysla o strefie pod oczami, ale jest wwidoczny i zdecydowanie za ciezki-do zdjęć czy okazjonalnie na slub jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod oczy się nie do końca nadaje, choć początkowo wydawało mi się, że będzie niezły :)

      Usuń
  7. U mnie czeka na swoją kolej, na razie w ruchu nadal Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na odwrót - w kolejce jest Alverde :)

      Usuń
  8. Nadal szukam korektora idealnego... Pod oczy lubię Bell Multi Mineral, ale na niespodzianki na twarzy jest za mało kryjący :( A zapchania się boję, więc na Catrice chyba się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Życzę szczęścia w ustrzeleniu upatrzonego odcienia :)

      Usuń
  10. na razie mam dermacol jako korektor :) i jestem zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś dobiorę dla siebie odcień i sprawdzę, czy faktycznie jest taki dobry :)

      Usuń
  11. Miałam go dziś w rękach, udało mi się po raz pierwszy ustrzelić ivory, ale ostatecznie zrezygnowałam z zakupu właśnie ze względu na kolor, dla mnie niestety na bank za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasny nie jest :). Czytałam kilka razy, że to korektor dla bladolicych. To w takim razie chyba jestem mąką :D

      Usuń
  12. Mnie na szczęście nie zapchał, ale ja go głównie stosuję na skrzydełka nosy, na ewentualne niespodzianki, rzadko nakładam go na jakieś większe obszary :) Bardzo go polubiłam, jeśli chodzi o krycie to jest naprawdę niezawodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na skrzydełkach się nie sprawdza, bo tam mi się makijaż bardzo waży - ten korektor jest tłusty, więc proces zbierania się jest ekspresowy.

      Usuń
  13. jak dla mnie idealny, stosuję go tylko na większe wyjścia i jest ok :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja potrzebuję korektora na co dzień, nie tylko od wielkiego dzwonu :)

      Usuń
  14. Mnie zapycha powietrze, ale temu gagatkowi się udało i pięnie mi służy. Idealnie sprawdza się na skrzydełka nosa jak wspomniała pannajoanna :) Z pewnością będę do niego wracać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę :). Super, że ci służy :)

      Usuń
  15. "Photoshop w kremie" <3
    Mnie akurat nie zapycha, świetnie się sprawdza na cienie pod oczami, ale faktycznie uwielbia zmarszczki,,,:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że zadomawia się w zmarszczkach :(

      Usuń
  16. świetny robi wrażenie :))
    u mnie już ostatnie dni urodzinowego Konkursu, byłoby mi miło gdybyś zajrzała :)) mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/05/urodzinki-konkurs-rozdanie.html Serdecznie zapraszam :))

    OdpowiedzUsuń
  17. oooo wielkie dzięki za skład, nigdzie nie mogłam go odszukać i zastanawiałam się co nakładam na twarz - jeszcze raz dzięki :) nie używałam go na całą twarz, zakupiłam go z myślą o używaniu pod oczu ale niestety... na tej partii twarzy nie sprawdził się kompletnie. Jego ciężka i mega kremowa konsystencja nie nadaje się na cieniutką skórę wokół oczu (leży i marnuje się... ) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice i Essence podają składy na swoich stronach :)

      Usuń
  18. Krycie jest naprawdę bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam go w odcieniu 020 Light Beige. Na początku wydawał mi się nieco za ciemny, teraz jest nawet dobrze (pierwsza opalenizna robi swoje), ale rzadko go używam. Na co dzień rezygnuję z korektora, za dużo mam do przykrycia, więc zostawiam na wierzchu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to. W zeszłym roku i dwa lata temu miałam tak, że jak zaczęłam nacierać się korektorem, to po skończeniu, stwierdzałam, że właściwie naładowałam go na całą twarz :)

      Usuń
    2. Aż tak źle to z moją cerą już nie jest :) Ale fakt jest taki, że na co dzień w ogóle rezygnuję z korektora - jestem jaka jestem ;)

      Usuń
  20. Zapisałam sobie na karteczce żeby nie zapominec kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używam tego typu produktów wiec się nie skuszę - a zapychanie też jakoś mnie odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :). Też bym nie używała, gdybym nie musiała :)

      Usuń
  22. Chodziłam swego czasu koło niego, ale nigdy się nie zdecydowałam, a Twoja wzmianka o makaronie definitywnie przekonała mnie, że to produkt nie dla mnie. Swoją drogą skojarzenie z obiadem... bleee :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, te żółte paskudy jakoś mi się tak kojarzą :D

      Usuń
  23. Nie miałam, ale obecnie nie potrzebuję korektora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to nieładnie, ale zazdroszczę :)

      Usuń
  24. chodziłam koło niego, ale nigdy nie trafiłam na najjaśniejszy z odcieni, aż w końcu dałam spokój. Teraz zresztą podleczyłam twarz i korektor idzie tylko pod oczy i na jedna plamkę na policzku ( która też sukcesywnie maleje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To mamy o nim taką samą opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam twoją recenzję, była jedną z niewielu mało pochlebnych :)

      Usuń
  26. Ostatnio sprezentowałam go siostrze i jest zadowolona. Teraz kolej na uzupełnienie nim mojej kosmetyczki :3 Myślę, że dobrze się spisze przy fotkach makijażu, a i na co dzień miejscowo winien dać radę... Mam nadzieję :) Chociaż za 12 zł nawet jak okaże się niewypałem to niewielka strata. Obawiałam się jego małej pojemności, ale skoro taki wydajny, to super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że prezent okazał się trafiony.
      12 zł to nie jest dużo, ale zawsze szkoda nawet takiej kwoty :)

      Usuń
  27. Używam go tylko pod oczy bo tam tylko potrzebuje i spływa bardzo szybko, ale może to te afrykańskie upały są winne, spróbuje jeszcze jak pogoda się trochę ogarnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubi spływać w upały, to prawda :)

      Usuń
  28. Dla mnie niestety po pierwsze jest jeszcze ciut za ciemny, a po drugie do stosowania pod pod oczami jest zdecydowanie za ciężki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nie wygląda tam zbyt korzystnie :)

      Usuń
  29. Ja i tak go chce mimo, ze moze zapychac : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować na sobie, może akurat będzie z tego miłość :)

      Usuń
  30. Mam i ubostwiam :D stosuję go rowniez jako baze pod cienie
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako bazę? Na to bym nie wpadła :)

      Usuń
  31. Po zakupie nie spodziewał się, że najjaśniejszy odcień będzie taki ciemny, jednak mam nadzieję, że w okresie letnim moja skóra nabierze nieco opalenizny i będzie mi się dobrze z nim pracowało, bo krycie ma niesamowite :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo go lubię - niewiele różni sie kryciem od Kryolanu, a różnica w cenie jest ogromna :)

    OdpowiedzUsuń
  33. mnie na szczęście nie zapycha, ale także uważam, ze kolorystyka powinna być bogatsza:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...