Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 20 czerwca 2014

Czarna owca. AA Eco Balsam do ciała do skóry suchej wymagającej regeneracji Dynia

Zapewne zdarza wam się zachłysnąć jakąś marką lub jej linią. Czasem po jednym świetnym kosmetyku, mamy ochotę wykupić połowę asortymentu. Po spotkaniu z kilkoma bardzo dobrymi produktami AA Eco, długo chorowałam na pozostałe wyroby z tej linii. Ich cena wydawała mi się jednak dość wygórowana, dlatego odkładałam zakup w czasie. Gdy jednak zobaczyłam balsam do ciała z dynią, na który miałam chyba największą chrapkę, nie zastanawiałam się dwa razy. Zakup kosmetyku za 6 zł, z kończącym się terminem ważności, sprawił, że poczułam się jak wybranka losu. Żałowałam tylko, że tylko ten kosmetyk z linii Eco jest tak przyjemnie przeceniony.

Balsam mieści się w elastycznej tubie, która mimo swej giętkości nie zapewnia pełnego komfortu używania z uwagi na konsystencję produktu. Trzeba się trochę siłować. Opakowanie zwieńczone jest jedną ze znienawidzonych przeze mnie nakrętek.

Konsystencja balsamu nie jest przesadnie gęsta, przeciwnie kosmetyk jest dość lekki. Problemem jest jednak to, że jest produkt jest z zbity, przez co trzeba go długo prosić, żeby łaskawie wypłynął z tubki. Balsam rozprowadza się przyjemnie, ale trzeba go uważnie rozsmarowywać, bo lubi zostawiać białe smugi. Niemal natychmiast się wchłania, nie pozostawiając żadnego filmu na skórze. 

Szybkość, z jaką produkt wnika w ciało, może dać pewien obraz jego walorów pielęgnacyjnych. Te są niestety mierne. Po 10 minutach od aplikacji skóra jest tak sucha, jak przez nałożeniem. Nawilżenie jest chwilowe i to dosłownie. Nie ma mowy o jakiekolwiek regeneracji. Moja skóra na łydkach jest sucha, ale inne obszary określiłabym mianem normalnych. I w tych rejonach balsam też się nie sprawdza. 

Myślałam, że nieciekawą sytuację uda się uratować zapachowi. Dynia nie pachnie zbyt intensywnie, wiec nie spodziewałam się, że uderzy mnie po nosie. W wydaniu AA dynia jest bardzo, bardzo delikatna. Zapach szybko się ulatnia - ale utrzymuje się tak do godziny, czyli więcej niż nawilżenie, które daje.

Niestety AA rozczarowało tym produktem. Walory pielęgnacyjne nie zachęcają, odrzuca także nienajlepsza wydajność. Niedobry kosmetyk w niedobrej cenie.


Skład: Aqua, Dicaprylyl Ether, Parfum, Butyrospermum Parkii butter, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Theobroma Cacao Seed Butter, Glycerin, Glyceryl Stearate Citrate, Cucurbita Pepo Seed Extract, Vitis Vinifera Seed Oil, Xanthan Gum, Glyceryl Caprylate, Citric Acid

Cena: ok. 35 zł/150 ml
Dostępność: apteki
Ocena: 1,5/5

26 komentarzy:

  1. nie miałam nic z tej serii choć byłam ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że Cię rozczarował :( Nie miałam jeszcze nic z AA Eco ale balsam do skóry wymagającej regeneracji, który nie regeneruje jednak będę omijać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest zbyt lekki, jak dla konkretnych potrzeb, niestety.

      Usuń
  3. ja ostatnio jak wybranka losu czułam się, gdy udalo mi sie kupić piwo za 75 gr bo mialo tylko tydzien terminu przydatności :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy tej serii AA ecco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest droższa, trudniej dostępna, przez to mniej popularna :)

      Usuń
  5. Nawet te 6zł to o 6 za dużo :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko się cieszyć ze był tak tani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chociaż tak sobie teraz myślę, że mogłam mieć za to czekoladę :D

      Usuń
  7. hmmmm kurczę, miałam go i byłam bardzo zadowolona z nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zawsze, co skóra, to opinia :)

      Usuń
  8. Uu.. bubelek. Ja ostatnio zachwycam się masłami z Love 2 Mix'a :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi nie miałam jeszcze przyjemności :)

      Usuń
  9. U... a spodziewałam się czegoś bardziej przyjaznego pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zwłaszcza, że poprzednie doświadczenia z serią Eco miałam dobre ;)

      Usuń
  10. Zaniepokoiła mnie Twoja recenzja. Mam ten balsam. Kupiłam go, ponieważ spodziewałam się solidnej porcji nawilżenia. Kosmetyki z linii Eco dotychczas mi służyły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u ciebie się akurat sprawdzi :)

      Usuń
  11. Wszystko co fajne po zapachu :(
    Chociaż zastanawia mnie czy to możliwe, czy nie wkradł się jakiś błąd bo to by znaczyło że emulgatorów jest poniżej 1% tak samo jak gliceryny i maseł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spisałam skład ze swojego egzemplarza, może jest błędny :).

      Usuń
  12. ups.... też mam chrapkę na aa eco, ale ceny skutecznie sprawiają, że omijam półki w sklepie gdzie stoją :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...