Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 24 maja 2014

Ceń się, ale nie przeceniaj. Organique Coconut Oil

Gdyby dbanie o siebie było kierunkiem studiów, którego byłabym słuchaczką, to na sto procent miałabym warunek na warunku z pielęgnacji ciała. Koncertowo oblałabym ćwiczenia z peelingu i wykład z nakładania balsamu. Cóż, w końcu wytatuowałam sobie "leń" na czole. Ponieważ za odsłanianiem ciała nie przepadam i najchętniej przez życie przeszłabym w worku pokutnym, ja i skóra mamy różne wyobrażenia na temat pielęgnacji. Czasem ciało da mi do zrozumienia, że ono się na takie traktowanie nie zgadza i w tym związku to ja powinnam stawać na rzęsach. Potrafi mi tak dać do wiwatu, że nie mogę się zebrać przez jakiś czas. Zwykle wtedy zaczynam szukać ratunku na wszelkie możliwe sposoby i z czeluści szaf i szuflad na światło dzienne wychodzą różne specyfiki. W czasie jednej z takich katastrof dobrałam się do oleju kokosowego Organique.

Wiele dziewczyn sięga po ten apetycznie pachnący olej (kokosanki, mniam, nie żaden kokosowy Ludwik jak Vatika) w celu nacierania nim włosów - stosowanie go w takiej postaci jest bardziej popularne. Moje włosy nie przepadają za kokosem, dostają wręcz białej gorączki, dlatego rzeczonym kosmetykiem namiętnie nacierałam ciało.

Organique upchało olej kokosowy w słoiczek. To rozwiązanie, które jest jednocześnie dobre i złe. Odpowiednie z tego powodu, że prawie zawsze jesteśmy w stanie wydobyć produkt. Natomiast nie do końca trafione z tego względu, że gdy olej przybierze właściwą formę (czyli płynną), to bardzo łatwo go wylać. Nie dogodzisz :).

Olej koksowy ma to do siebie, że rozpuszcza się w ok. 23-26 stopniach. W niższej temperaturze ma formę stałą, która nie chce współpracować. Gdy olej zrobi się płynny rozprowadzanie go nie stanowi najmniejszego problemu, ślizga się po skórze jak każda oliwka. Z racji swojej tłustości wchłania się wieki - czasem nie wystarczył odcinek serialu na to, żeby moja skóra go wypiła. To nie jest kosmetyk, który można radośnie zaaplikować tuż przed założeniem ubrań. 

Czy to długie czekanie na wchłonięcie produktu jest warte efektów? Jak najbardziej. Olej kokosowy znakomicie sprawdził się na moich łydkach, które stroiły fochy i z których wręcz sypała się skóra. Po zastosowaniu tego kosmetyku skóra stała się gładka, przyjemna w dotyku i taka... mięsista. Co więcej, taki stan utrzymywał się także na drugi dzień po aplikacji - osładzało to trochę nielubianą czynność. Łydki zaczęły wyglądać normalnie, a nie jak ser, który jest w zmowie z tarką.

Tym razem na koniec zostawiłam sobie małe dywagacje na temat ceny. Wiem, wiem, nie powinno się patrzeć na kosmetyk głównie przez pryzmat ceny, ale w tym wypadku marudzenie na jej temat uważam za wskazane. Za 100 ml tego specyfiku Organique woła aż 42 zł (200 ml kosztuje ponad 70 zł). Kosmetyk posiada certyfikat Ecoceret, ale mimo wszystko cenę uważam za dość wygórowaną - w sklepach z półproduktami olej kokosowy nierafinowany można znaleźć za około 15 zł (200 g),  markowy olej (Khadi) kosztuje 40 zł za 270 g, a za 89 zł kupimy 823 g organicznego nierafinowanego oleju kokosowego z pierwszego tłoczenia (Nutiva). Cena Organique, w odniesieniu do pojemności, jest więc, w moim odczuciu, trochę przesadzona. Mam nieodparte wrażenie, że w tym przypadku płaci się za markę. A może za ten certyfikat (w końcu uzyskanie go podobno nie jest tanie)? Dajcie znać, co o tym myślicie.

Przygodę z olejem kokosowym uważam za udaną. Z pewnością ją jeszcze kiedyś powtórzę. Moja skóra polubiła jego działanie, a ja może kiedyś przyzwyczaję się do jego oswajania.

Cena: 42 (72) zł/100 (200) ml
Dostępność: salony Organique
Ocena: 4/5

39 komentarzy:

  1. na pewno jest tego wart, ja kupowałam za 20 zł i prawie nic nie nawilżał

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnjie troche przesadzili z cena, chociaz jak ktos nie ma problemu z kasa to moze szalec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :). Ale uważam, że jest to co najmniej dziwne, gdy w podobnej cenie można otrzymać znacznie większą pojemność. Ciekawa jestem, czy faktycznie jest jakaś różnica.

      Usuń
  3. Miałam oleje kokosowe z różnych firm i ten aktualnie też posiadam. Używam tylko i wyłącznie do ciała i bardzo lubię na mokrą skórę po kąpieli :-) ale następnym razem zamówię go sobie z iHerb :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz różnicę pomiędzy tymi olejami, czy każdy jest taki sam :)?

      Usuń
  4. Ja kupilam go w ekologicznym sklepie za 22 zl, choc na all cena jest taka jak mowisz. Nie wiem skad ta roznica, bo Pani z eko sklepu przeciez nie prowadzi dzialalnosci charytatywnej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 22 zł? No ładnie... Dziwne to :)

      Usuń
  5. Z olejem kokosowym nie miałam jeszcze styczności ale co fakt sporo dobrego o nim czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość popularny, głównie wśród włosomaniaczek :)

      Usuń
  6. Nie wiem czym się różni zwykły olej kokosowy (za 13 zł) od tego z Organique.. Używam tego tańszego zarówno do ciała jak i do gotowania i jest bardzo w porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba kogos poniosły emocję przy planowaniu ceny ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miało być 24, a nie 42 :D

      Usuń
  8. olej kokosowy to podstawa mojej pielęgnacji wszystkiego. Tez uważam, że organique sobie za dużo liczy. Ja kupuję z olmuhle solling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Litr za 95 zł to niezła cena jak na nierafinowany :)

      Usuń
  9. Oni mają takie ceny n iestety. Musiałabym sprawdzić żeby porównać działanie z tym co miałam poprzednio. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny Organique do najniższych nie należą. O ile jestem w stanie zrozumieć wyższą kwotę za krem do twarzy, to dziwi mnie ona w przypadku zwykłego oleju.

      Usuń
  10. nooooo w tym przypadku płaci się na markę, za te czynsze kosmiczne z galerii w których marka się sprzedaje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o tym. To sytuacja analogiczna do perfum z Douglasów i Sephor :D

      Usuń
  11. moja skóra też lubi olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. łolololo nie moge kliknąć "odpowiedz" to napisze tutaj
    a więc myślę, że cena to sprawka "pracownik na kacu"
    a czynsze w galeriach to istna glupota i bezeceństwo. Przykład - moje miasto rodzinne (nazwa tajna) miał mega wypaśny rynek gdzie człowiek za pare groszy zakupił sobie przykrycie tyłka.. ale Miasto żądne grubego hajsu rynek skasowało i postawiło "centrum" gdzie ci co sprzedawali na rynku moga wynająć sobie boks... chyba nie musze pisać, że to co wczesniej kosztowało 40 zł teraz kosztuje 100 bo musza zarobić na czynsz za te BOKSY - agrrr

    OdpowiedzUsuń
  13. Kokos to mój ulubiony olej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba nie miałabym cierpliwości do stosowania oleju kokosowego jako balsamu:) zgadzam się z wygórowaną ceną, to samo jest z innymi olejkami- zwykły olej migdałowy w ładnym opakowaniu znanej marki potrafi kosztować 2-3 razy drożej niż taki z apteki czy sklepu z półproduktami...

    OdpowiedzUsuń
  15. Początek...uśmiałam się. Muszę częściej do Ciebie wpadać :P Też myślę, że płacimy tu głównie za markę.

    OdpowiedzUsuń
  16. A właśnie siedzę po raz pierwszy z olejem kokosowym na włosach :D Jestem bardzo ciekawa, czy moje włosy go polubia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. hym. poszłam po niego do szafy. Jezu jak to pachnie!!! <3 i nawet jak na olej całkiem nieźle się wchłonął. ho ho. spoko rzecz. cenę przemilczę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Długo nad nim chodziłam ale po powąchaniu go w sklepie skutecznie mnie otrzeźwiło :) Jednak ten zapach nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. moje włosy za to uwielbiają olej kokosowy : ) muszę dlatego sobie kupić taki czysty : )

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego nie miałam ale olej kokosowy ktc był tańszy i niestety w ogóle nie pachniał kokosem, na włosy się nie nadawał, zużyłam do smażenia kotletów czy jajek sadzonych. Ale mam ochotę na jeszcze inny np. kupiony w sklepie z eko jedzeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam olej kokosowy i bardzo chętnie używałam go w kuchni ! :D Włosy moje niestety go nie pokochały :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje mi się, że dużo żądają za markę. Stara Mydlarnia również ma w swojej ofercie np. masło shea, olej kokosowy i według mnie cena jest zdecydowanie zawyżona.

    OdpowiedzUsuń
  23. Plus jest taki, że Organique sprzedaje nam 100% olej kokosowy, który do najtańszych też nie należy..A te tańsze odpowiedniki, hmmm.. jednym próbowałam się posmarować - nie polecam..

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie olej kokosowy jak olej kokosowy, na pewno nie ma co przepłacać. Ale wiele osób na to przecież poleci ;) Ja już miałam takie dyskusję na temat płacenia więcej za niektóre produkty z ludźmi, którzy mają stanowczo za dużo pieniędzy (:P) że nic mnie już nie zdziwi :D

    OdpowiedzUsuń
  25. To jeden z moich ulubionych kosmetyków, namiętnie używam go jako krem na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie jest niezastąpiony w kuchni i w pielęgnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie rozumiem czym różni się olej kokosowy z Organique z tymi chociażby z Mydlarni itp., które kosztują dużo mniej, nie wspominając o nierafinowanych z lepszych supermarketów...olej kokosowy to olej kokosowy i osobiście nie zapłaciłabym za niego tych 72 złotych za większe opakowanie...

    OdpowiedzUsuń
  28. ja kupiłam olej kokosowy nierafinowany firmy BIOOIL 900 ml za 54 zł tak więc chyba faktycznie sobie polecieli z ceną:) ale tę samą sytuację widzę przy olejach arganowych za 100 zł można kupić 500 ml albo 100:) zależy kto sprzedaje:)

    OdpowiedzUsuń
  29. At this moment I am going away to do my breakfast, afterward
    having my breakfast coming again to read other news.

    Here is my page: diatomaceous earth (http://icaa21.com/)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...