Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 14 marca 2014

Bieg długodystansowy czy sprint? Essence Longlasting Lipstick 06 Barely There

Jestem szminkomaniaczką. Choć moje usta raczej nie są specjalnie "reprezentatywną" częścią twarzy i nie mam się czym szczycić, przepadam za kolorowymi sztyftami. Kolekcjonuję je namiętnie, szczególnie te "grzeczne" odcienie na co dzień. Postawiłam sobie za cel znalezienie idealnego koloru, w którym nie będę czuła się "pomalowana". Grzebię z lubością wśród ciemnych róży i od czasu do czasu przyniosę jeden z nich do domu. Czasem udaje mi się nie ulec pokusie, ale bardzo często znajduję kilka powodów, dla których kolejna szminka musi znaleźć ciepły kąt akurat u mnie. Na ten produkt Essence zdecydowałam się podczas nalotu na drogerię w celu sprawdzenia nowego asortymentu tejże marki. Jakoś tak głupio było wyjść z pustymi rękami...

Seria Longlasting to jedna z zeszłorocznych nowości w ofercie Essence. Marka oferowała wcześniej szminki, ale raczej nie były one zawodnikami długodystansowymi. Z wielką radością przyjęłam wprowadzenie przez Essence bardziej trwałych pomadek. 

Opakowanie, jak na tę markę, jest dość stonowane. Czarny plastik jest odpowiedniej grubości i sprawia, że szminka wygląda porządne. Minimalistyczne wzornictwo, bez jednorożców i wodotrysków, sprawia, że całość prezentuje się elegancko. Miły akcentem jest wytłoczone logo marki na sztyfcie i pasek obrazujący kolor.

Szminka ma dość ciekawą konsystencję. Nie przypomina maślanych pomadek z Catrice czy Bell Royal Glam. Jest też mniej kremowa niż Rimmel Lasting Finish, sprawia wrażenie bardziej zbitej. Po ustach sunie jednak bez większych problemów. Nie pachnie zbyt wyraźnie, a smakuje lekko "szminkowo".

Czy Essence udało się stworzyć produkt długotrwały? I tak, i nie. Z jednej strony szminka robi to, z czego pomadki longlasting są znane - pustoszy usta. Nie wysusza ich dramatycznie, ale ściąga skórę, sprawiając, że wargi są nieprzyjemnie pomarszczone. Z drugiej strony zawodzi na polu, na którym powinna się przykładnie wykazywać. Długotrwała szminka, która pozostaje na ustach przez dwie godziny? To jakieś żarty?

Niewesołą sytuację ratuje trochę kolor. Barely There to odcień z gatunku "moje usta tylko trochę lepsze (i ciemniejsze". Dobrze czuję się w takim neutralnym odcieniu ciemnego różu.




Choć kolory w serii longlasting zachęcają do zakupu, to radzę kupić jeden "na próbę", zanim przyniesiecie do domu połowę sklepu. Można się trochę rozczarować.

Skład: RICINUS COMMUNIS (CASTOR) SEED OIL, ETHYLHEXYL PALMITATE, POLYBUTENE, OCTYLDODECANOL, CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, POLYETHYLENE, MICA, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, PENTAERYTHRITYL TETRA-DI-T-BUTYL HYDROXYHYDROCINNAMATE, TIN OXIDE, PARFUM (FRAGRANCE), MAY CONTAIN: CI 15850 (RED 6/RED 7 LAKE), CI 19140 (YELLOW 5 LAKE), CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 45410 (RED 28 LAKE), CI 77491, CI 77492 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).

Cena: ok. 10 zł
Dostępność: Drogeria Natura, Hebe, wybrane Super-Pharmy i Tesco
Ocena: 3-3,5/5

40 komentarzy:

  1. Lubię Essence, ale szminki nie miałam od nich nigdy, poszukam tych long lasting, bo odcień dość fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te longlasting wypadają lepiej niż ta "standardowa" seria :)

      Usuń
  2. kolor idealny,jednak się skuszę mimo niezupełnie dobrej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor niestety nie jest w stanie przysłonić innych wad :)

      Usuń
  3. Mam dwa odcienie - Wear Berries i kupioną wczoraj nową wersję kolorystyczną Love me, pierwszą lubię i noszę często i gęsto, a tą drugą chyba pokocham :D U mnie najlepiej wypada w połączeniu z Carmexem, wtedy nie mam problemów z uczuciem szminkowej suchości, choć i tak uważam je za dość maślane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ochotę na jagody :). Spróbuję z Carmexem :)

      Usuń
  4. Mimo wszystko kolor bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest atutem, ale nie tylko on ma znaczenie :)

      Usuń
  5. Moja mama uwielbia takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię takich długotrwałych pomadek, właśnie przez ten efekt "ściągania" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżające z kolei są nietrwałe... Nie ma chyba złotego środka :)

      Usuń
  7. Mam odcień Coral Calling, nie zostaje może na ustach cały dzień, ale do 4 godzin bez problemu. Niestety, wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, całkiem ładnie się u ciebie trzyma :)

      Usuń
  8. Ładny kolor, taki elegancki :) Ale szkoda, że szminka ściąga usta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To największy minus. Mam wąskie usta, więc jak mi je jeszcze szminka ściągnie to wyglądam jak zołza :D

      Usuń
  9. Nawet je dziś oglądałam w naturze, ale w końcu się nie zdecydowałam, capnęłam tylko złoty topper z catrcie i sobie poszłam.

    Ta konkretna pomadka całkiem ładna, zwłaszcza na twoich ustach, tylko że ona mi się brązowa wydaje, a nie nie różowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest różowa, tylko trochę złamana brązem (choć nie np. jak Catrice Maroon) :)

      Usuń
  10. U mnie nic złego z ustami te pomadki nie robią, ale fakt - nie utrzymują się zbyt długo. Mam Natural Beauty, możliwe że sięgnę po inne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się już chyba nie zdecyduję :)

      Usuń
  11. no sama nie wiem :P moja 50cio letnia mama lubi takie kolory ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopa zaraz zasadzę :D:D.
      Moja mama, mniej więcej w tym wieku co twoja, kocha perłowe różyki :D

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  13. coś mi mówiło, że trwałością te pomadki grzeszyć nie będą :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten kolor akurat nie wpisuje się w moje upodobania. Zresztą, teraz znowu mam fazę na błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że trwałość jest taka słaba. Zastanawiałam się nad tym odcieniem, ale teraz widzę, ze ma za dużo brązowych tonów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie gadaj, mnie się ten typ ust bardzo podoba na ten przykład.

    Nie cierpię określenia "ciekawy" w odniesieniu do kolorów, ale tutaj to określenie pasuje tak wybitnie, że w tym przypadku zrobię wyjątek. Oryginalny jest, nieczęsto widzę takie na blogach - dlatego tak mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja znalazłam swoje ideały z Rimmella :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny kolor, ale tego ściągania i "marszczenia" ust właśnie nie lubię...

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgodzę się, bardzo "ciekawy" kolor. Trzymajcie się! Joanna z http://to-i-owo-urodowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. ja mam ochotę na czerwień z tej serii. mimo, że nie są długotrwałe tak jak piszesz : )

    OdpowiedzUsuń
  21. Już nie bawię się w krótkotrwałe szminki, bo łapię się na tym, że nigdy nie robię poprawek w ciągu dnia i faktycznie makijaż ust mam kilka godzin o poranku ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kolor jak dla starej baby, wiem co mówię, bo stara jestem hehe

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie wiem, mnie w ogóle do Essence nie ciągnie, a do szminek już zwłaszcza, kolory mnie wręcz odrzucają :p
    Ale chyba też się starzeję, bo w sumie taki bym nosiła ot tak, na co dzień, gdyby był bardziej matowy :)

    Ja aktualnie wymalowuję całe usta konturówką Misslyn w odcieniu 27 - ciemniejszy, brudny róż. Całość w macie, robi wielkie wary, uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda bardzo obiecująco, a i kolor ciekawy:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolor mogłabym rzec że nawet w moim guście ale póki co po przetrzepaniu szaf stwierdzam ze mam za dużo zapasów wszelkich kosmetyków a jak na złość w datkach ostatnio co nieco dostaję :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie pogardziłabym tym odcieniem. Szkoda, że szminka charakteryzuje się dwugodzinną trwałością i ściąga skórę...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie lubię szminek Essence. Chociaż kolor fajny ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. hmm.. to ściąganie ust mnie odrzuca całkowicie od szminek.. :( Ale kolor prześliczny ;D

    http://gotta-dash.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...