Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 7 stycznia 2014

Zapisane w genach, czyli historia pewnego wyjazdu

Nie przepadam za określaniem kogoś mianem przyjaciela. To słowo wydaje mi się jakieś takie "duże". Mam raczej bliższych i dalszych znajomych/kolegów. Ale przyjaciółkę tylko jedną - mamę. Nie ma lepszego kompana niż moja mama. Anielsko cierpliwa, sympatyczna i zawsze uśmiechnięta. Nie to, co jej mrukowata, obrażalska córunia z wiecznie skrzywioną miną. Pod pewnymi względami jesteśmy jednak podobne. Uwielbiamy robić zakupy. Zazwyczaj nie czynimy tego razem, bo każda biegnie w innym kierunku, ale w przypadku kosmetyków mama pozwala na to, żebym przejęła kontrolę, nie interesując się specjalnie tymi tematami :). W zeszłym roku, podczas krótkiej rodzinnej wizyty, zaciągnęłam ją do DM. Sądziłam, że będę musiała ją długo namawiać na kolejną wizytę. O dziwo, mama sama zaproponowała wyjazd w zeszły weekend, co więcej, musiała mnie przekonywać. Zakupoholizm jest dziedziczny :).

Skoro uzupełniałyśmy zapasy męskich kosmetyków, nie mogłam się powstrzymać i nie złapać czegoś dla siebie. Zapasy topnieją w niewielkim stopniu, ale coś jeszcze się w szafie zmieści. Nie miałam czasu na roztrząsanie każdego punktu małej listy, dlatego kupiłam wszystko, co włożyłam do koszyka, mimo że nad zakupem kilku produktów miałam się jeszcze zastanowić. Wymaże się :).

Zapraszam na małą prezentację:


Alverde Sensitivshampoo Birke Salbei 1,95 euro/200 ml 
Moja skóra głowy przypomina trochę pole minowe. Nigdy nie wiadomo, gdzie w danej chwili coś zacznie swędzieć lub się sypać (albo jedno i drugie). Staram się więc szukać w miarę delikatnych szamponów. Mam nadzieję, że ten nie skrzywdzi mnie tak, jak jego odpowiednik z Alterry.


Balea Feuchtigkeits Haarmilch Mango+Aloe Vera  1,95 euro/200 ml
Nakręciłam się na ten kosmetyk po entuzjastycznej recenzji xbebe. Gdy w lipcu buszowałam po półkach w DM, udało mi się znaleźć tylko metkę z ceną. Tym razem mleczko grzecznie czekało, schowane w głębi regału. Trochę obawiam się produktów bez spłukiwania, ale może uda mi się odpowiednio dobrać ilość do potrzeb moich włosów i uniknę smętnych strąków.


Garnier Natural Beauty Balsam-spülung Vanille-Milch und Papayamark 1,65 euro/200 ml
Uwielbiam kosmetyki o pięknych zapachach i kocham wanilię. Gdy trafiłam na recenzję Moniki z La vida es mi pasion, już czułam motyle w brzuchu. Dlatego w drogerii zrobiłam z siebie głupka, gdy podskakiwałam i sięgałam ręką po ostatnią butelkę. Ręce i nogi mam krótkie, więc wyglądało to zapewne dość komicznie. Szkoda, że tego wariantu nie ma w Polsce, miłośniczki wanilii z pewnością by nie pogardziły kolejnym ciastkiem do kolekcji :).


Alverde Nutri-care Haaröl Mandel Argan 2,95 euro/50 ml
Olejki Alverde to hity blogosfery. Dużą popularnością wśród włosomaniaczek cieszył się olejek porzeczkowy, którego pierwotnym obszarem działania miało być ciało. Marka dostrzegła niszę i stworzyła tłuściutką mieszankę dedykowaną włosom. Nie wiem jeszcze, czy ten produkt będzie mi służył do olejowania włosów przed ich umyciem, czy też będę go stosowała "po", jako alternatywę dla silikonowego serum. Z pewnością będę eksperymentować :).


Balea Augen Make-up Entferner Waterproof 1,45 euro/100 ml
Nie planowałam zakupu tego produkty. Zapadło mi w pamięć, że ktoś go mocno polecał, ale nie czułam potrzeby zdobycia go za wszelką cenę. Jednak ponieważ w tej chwili nie mam "dwufazowego pewniaka" do zmywania makijażu oczu, a nie do końca ufam płynowi Rival de Loop, adoptowałam tego malucha.


Alverde Lippenbalsam Cranberry Kirsche, Calendula 1,15 euro/4,8 g
Sztyfty Alverde będą chyba stanowiły stały punkt listy zakupów w DM. Polubiłam wersję mandarynkową, obecnie używam nagietkowej. Wrzuciłam do koszyka kolejny balsam z nagietkiem, a także nowość, żurawinę z wiśnią. Zastanawia mnie tylko, czy ten "Schimmereffect" to nie będzie przypadkiem błysk zapewniany przez soczyste i gigantyczne drobiny brokatu. Pożyjemy, zobaczymy :).


Ebelin Präzisions Make Up Ei 2,45 euro
Akcesoria do makijażu nie stanowią w moim przypadku dobrze zbadanego obszaru. Mniej więcej się orientuję, ale nie czuję potrzeby posiadania armii pędzli i innych pacynek. I tak pewnie nie umiałabym się nimi posługiwać (nadal nie opanowałam rozcierania za pomocą pędzli Hakuro). Z zainteresowaniem śledzę jednak wszystkie recenzje, które się nawiną i chętnie przyglądam się innowacyjnym rozwiązaniom. Nie zrozumiałam fenomenu gąbki Beauty Blender, ale wiele osób zachwycało się aplikacją kosmetyków za pomocą jajka. Popularne różowe "narzędzie zbrodni" ma dość wygórowaną cenę, która nie zachęca do wypróbowania tego cudownego działania. I choć nie jestem przekonana do zamienników, to jednak w tym wypadku ciekawość była silniejsza.


Essence Like the party of my life 2,45 euro/10 ml
Kosmetyki Essence cieszą się na co dzień sporą popularnością. Szafy tej marki przeżywają jednak prawdziwe oblężenie, gdy pojawia się nowa edycja limitowana. Ostatnimi czasy limitki nie wzbudzają aż takiego szału jak jeszcze rok, czy dwa lata temu. Pozostaje więc wypłakiwać oczy za tym, co było :). 
Essence zdaje się wychodzić na przeciw oczekiwaniom klientów. Kilka "smaczków" trafiło z edycji limitowanych prosto do stałej oferty. Tak było m. in. z transparentnym pudrem i bazą peel off, tak jest też z wodą toaletową Vampire's Love. Uwielbiam ten zapach, mimo że zwykle od takich stroniłam (słodki, mocny, kobiecy - niby nie moja bajka) i starałam się oszczędnie go rozpylać. Teraz już nie muszę się pohamowywać :).


Balea Creme-öl Bodylotion mit Traubenkernöl und Pistazienduft 1,75 euro/200 ml
Pistacje to jedyne orzechy, które pochłaniam na tony. Uwielbiam ich smak i energetyzujący zielony kolor. Długo szukałam kosmetyku, który będzie miał aromat mojej ulubionej przekąski. Nasłuchałam się u katOsu o pistacjowych delicjach i koniecznie chciałam mieć takie cudo w swojej łazience. Mniam!

Zakupy, choć niepoprzedzone długą kontemplacją półek uważam za udane :). Miałyście któryś z tych produktów? Jaka jest wasza opinia na jego temat?

64 komentarze:

  1. Mam ten płyn dwufazowy i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że go wzięłam :)

      Usuń
  2. Widzę, że nie jestem jedyną osobą, która lubi podbijać galerie handlowe w towarzystwie mamy:) Moja rodzicielka doskonale rozumie moje kosmetyczno-ubraniowe zapędy:D

    Zaintrygował mnie wiśniowo-żurawinowy balsam do ust. Mam nadzieję, że okaże się godnym następcą wersji z mandarynką i wanilią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie owoce będą głównymi nutami jego zapachu. Mandarynka z wanilią rozczarowała mnie trochę brakiem waniliowego aromatu.

      Usuń
    2. Choć w wycofanym sztyfcie mandarynki zdominowały wanilię, lubiłam ten specyficzny zapach:)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem twojej opinii o tym jajku. Ja jestem wielbicielką beauty blendera już chyba od pięciu (?) lat i raczej go nie zdradzę, ale w drodze eksperymentu tańszy zamiennik mógłby mnie zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś jajco poszło w ruch, ale na razie mnie nie zachwyciło, z kremem CC nie chciało współpracować. Ale spróbuję z innymi podkładami :)

      Usuń
  4. A nie wziełas waniliowego szamponu z balea? BYłam pewna ze sie skusisz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tą odżywkę Garniera to bym przygarnęła tak samo jak coś pistacjowego, cokolwiek:D

    OdpowiedzUsuń
  6. pogapiłam się i tera idę w kącie celebrować mój ban na zakupy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jajeczko z ebelina tez kupiłam. kocham DM :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wooow ile fajnych kosmetyków czekam na recenzje w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą się pojawiać, o ile wcześniej nie zwinę blogowego interesu :)

      Usuń
  9. ciekawi mnie ten produkt z Garniera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

      Usuń
  10. Ta odżywka Garniera do mnie gada, idę szukać po necie czy jej gdzieś nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa Twojej opinii o szamponie Alverde :)
    Mleczko bez spłukiwania jest świetne, uwielbiam je i nie wyobrażam sobie, że mogłoby go zabraknąć w mojej łazience ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę się doczekać, aż się do niego dobiorę :)

      Usuń
  12. Kochana Mama<3 Mam nadzieję, że produkty będą Ci dobrze służyć, czekam na recenzje, bo sama planuję taką wycieczkę :) Miałam ten olejek Alverde, ale niestety dla mnie straszny bubel, chyba że do olejowania włosów ogólnie, do zabezpieczenia końcówek strasznie obciążał :( Ciekawa jestem za to szamponu! Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ten olejek nie zrobi mi strąków :/

      Usuń
  13. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków, eh :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkie kosmetyki znam z internetowego widzenia, żadnego nie miałam namacalnie, smuteczek z tego powodu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się u ciebie pojawią :)

      Usuń
  15. Też kupiłam to mleczko do włosów i jajo Ebelin :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mogę, w końcu mnie ktoś rozumie! Każdemu kto mnie nazywał przyjaciółką mówiłam, że i tak w końcu nasze drogi się rozejdą (np. przejście z liceum na studia) i kontakt się urwie - nikt mi nie wierzył, a prawda była taka, że nawet dłuższe niż te 3 lata "przyjaźnie" nie przetrwały :)

    Raz mi koleżanka zaproponowała przywiezienie łupów z DM, a ja głupia w ogóle Baleę pominęłam i wzięłam tylko Alverde :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piątka!
      Następnym razem bierz Baleę, p2, Ebelin, Neutrogenę do pielęgnacji twarzy, Kneippa :).

      Usuń
  17. Chciałabym się tak rozumieć z moją mamą :)
    A odżywka Garniera strasznie kusi, u kogoś już ją widziałam i zapragnęłam ją.mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie i mojej mamie wydaje się to naturalne, że jesteśmy najlepszymi kumpelkami. Koleżanki mamy z pracy są natomiast zdziwione, że można tak się rozumieć z córką :D.

      Usuń
  18. Niestety mi bliżej do rosyjskich kosmetyków niż niemieckich :P Szkoda, bo zawsze chciałam je wypróbować :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo mów szybko jak pachnie balsam wiśnia z żurawiną bo chcę kupić a boję się tej żurawiny :P
    Ale zakupy jakbym miała bliżej do DMu to bym sobie wycieczką zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się otworzyć ten balsam, jak skończę poprzedni. Ale raczej nie nastąpi to wcześniej niż za miesiąc :)

      Usuń
  20. Ja chyba coś przespałam, bo mimo że do DM-u zaglądam przynajmniej raz w tygodniu, nie zauważyłam, że Alverde wypuściło wiśniową pomadkę! Mam nadzieję, że dorówna wersji nagietkowej :)
    A ten olejek do włosów z Alverde to zdecydowanie do olejowania przed myciem - w ten sposób działa cuda, a jako serum raczej się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady odnośnie olejku Alverde :).
      O pomadce wiem dzięki Toni, która często na swoim FB pokazuje, co nowego wypuszcza Alverde i czego się pozbywa :)

      Usuń
  21. Też mam problem z dobraniem odpowiedniego szamponu, po wszystkich mnie skóra głowy swędzi :/ Oby ten się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się w nim zakocham :)

      Usuń
  22. Krem pistacjowy z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pachnie aż tak bardzo pistacjowo, ale mimo wszystko przyjemnie :)

      Usuń
  23. Balsam waniliowo - papajowy jest do upolowania na All, przynajmniej ja się tam w niego zaopatruje :) Bardzo dobry produkt, fajnie ujarzmia suche końcówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, mam problem z końcówkami :)

      Usuń
  24. Odkrywanie Balei i Alverde jeszcze przede mną, na razie nie mam dostępu do tych kosmetyków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś ci się uda coś zdobyć :)

      Usuń
  25. Nie mialam nic z DMu, a szkoda. Moja mama nie lubi zakupow, strasznie marudzi.,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja lubi. Najbardziej przepada za kupowaniem butów :)

      Usuń
  26. Powzdycham sobie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę tu dużo fajnych produktów, osobiście mam tą odżywkę z Garniera i sobie bardzo chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać jej używania :)

      Usuń
  28. Balea <3 uwielbiam jej produkty, jeszcze się nie zawiodłam na żadnym z którym miałam styczność :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawiodłam na szamponie głęboko oczyszczającym. Nie zachwyciły mnie też żele pod prysznic :)

      Usuń
  29. bardzo fajne zakupy :) ja zawsze tracę głowę i listę oraz wszelkie zakupowe plany szlag trafia :D z Twoich zakupów znam jedynie olejek do włosów i u mnie spisał się dość średnio. jestem bardzo ciekawa szamponu Alverde, więc czekam na recenzję :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Olejek Alverde bym Ci zabrała!
    Też lubie robić zakupy z mamą, jak z nikim innym :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...