Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 12 stycznia 2014

Słodkie miny maliny. AA Ciało Wrażliwe Odżywczy krem do rąk i paznokci Zmysłowa Malina

"Chcesz być piękna? Cierp." - niektóre czynności związane z robieniem z zera bohatera są przyjemne i przychodzą w miarę naturalnie, do innych zaś musimy się odrobinę zmuszać. Jestem ogromnym leniem w kwestii pielęgnacji ciała. Nacieranie się balsamami nie może wejść mi w krew. Podobnie wygląda w moim przypadku dbanie o dłonie. Za krem do rąk łapię najczęściej wtedy, gdy skóra na knykciach jest zdolna do przecięcia chleba albo starcia naskórka na piętach. Nie mogę wyrobić nawyku prewencyjnego sięgania po tubkę z kremem. Jednak, podobnie jak w przypadku reszty ciała, do częstszych spotkań z kosmetykami pielęgnacyjnymi do dłoni przekonuje mnie zapach. Dlatego nigdy nie pogardzę kremem do rąk o smakowitym zapachu.

Ten produkt wpadł mi w oko u 9th Princess. Uwielbiam wszystko, co malinowe (kokosowe, waniliowe, jagodowe... czyli jakieś :D), więc krem szybko wylądował w folderze z listą kosmetycznych marzeń do realizacji :).

Krem mieści się w dość sporej tubce. Nie jest to może gigantyczne opakowanie, ale w porównaniu z np. Ziają Kozie Mleko, czy Czterema Porami Roku wydaje się być dość spore. Plastik jest dość gruby, wytrzymały, ale nie ma problemów z wydobywaniem kosmetyku. Klapka też spisuje się bez zarzutu. Estetki może trochę rozdrażnić naklejka, która pęka i się odkleja, ale to szczegół.

W kwestii konsystencji AA zadbało o to, żeby krem był faktycznie "kremowy". Nie ma mowy o żadnym lejącym mleczku, żelu, czy czymś w guście silikonowej bazy pod makijaż. Krem jest odpowiednio gęsty, nie spływa z dłoni. Rozsmarowuje się dobrze, choć wydaje się lekko tłustawy. Wchłania się jednak błyskawicznie (po minucie, góra dwóch, mogę bez obaw chwytać za długopis), nie pozostawia irytującego filmu - powłoka, którą tworzy, nie jest ani nieprzyjemnie tłusta, ani zbyt silikonowa. Po jego zastosowaniu wydaje mi się, że skóra jest taka, jak być powinna.

Krem sprostał moim oczekiwaniom także pod względem nawilżenia dłoni. Zaznaczę jednak, że nie jest to silnie skoncentrowany krem, który po jednej aplikacji zdziała cuda. Kluczem do sukcesu w tym przypadku jest częste stosowanie. Nakładany kilka razy w ciągu dnia sprawia, że skóra staje gładka, miękka, a skórki przestają być bardzo twarde (choć krem wybitnie sobie z nimi nie radzi). Biorąc pod uwagę skład - to aż dziwne :).

Dużym atutem tego produktu, który zdecydowanie uprzyjemnia nawet częste aplikacje jest jego zapach. Z początku trochę mnie rozczarował - liczyłam na bardziej intensywną i bardziej malinową nutę. Aromat jest mimo wszystko bardzo przyjemny, może nie wibruje w nosie, ale jest wyczuwalny przez chwilę. Malina w wykonaniu AA jest delikatna i dość naturalna, nie wyczuwam ukrytego romansu z proszkiem do prania :).

Bardzo spodobał mi się ten produkt. Powoli kończę to opakowanie, ale mam w planach zakup następnego (gdy tylko zużyję zapasy). Uważam, że ten produkt świetnie sprawdzi się w roli rezydenta torebki. Nie będą z niego zadowolone osoby, które szukają cudotwórców w tubkach :).

Skład: Aqua, Cyclopentasiloxane, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Ethylhexyl Stearate, Gylcerin, Glyceryl Stearate, Dimethicone, Glyceryl Stearate Citrate, Octyldodecanol, Dimethiconol, Rubus Idaeus Fruit Extract, Acrylamide/Sodium Acrylate Copolymer, Trideceth-6, Propylene Glycol, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Cena: 10 zł/100 ml
Dostępność: Super-Pharm, Rossmann
Ocena: 4-4,5/5

P.s. Produkt otrzymałam od firmy Oceanic - nie miało to wpływu na treść tej recenzji.

66 komentarzy:

  1. Miałam z tej serii krem do stóp. Niestety nie podbił mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, miałam zamiar go kupić :(

      Usuń
  2. Niestety ja liczyłam na cudotwórce :P Miałam krem i balsam do ciała z tej serii i dla mnie zbyt słabo nawilżały. Zapach oczywiście na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy ma inne preferencje. Który krem sprawił u ciebie cud :)?

      Usuń
    2. Ostatnio zaczęłam używać Anidę i jestem zachwycona działaniem jak również zapachem :) Mogłaby się szybciej wchłaniać, ale nie spotkałam się jeszcze żeby coś tak dobrze nawilżało moje skórki, które wymagają stałego nadzoru :D

      Usuń
    3. Tę z olejem makadamia? Też lubię, ale nie do torebki :). Wchłanianie jest trochę uciążliwe :).

      Usuń
  3. mmmalinki :)
    a cudotwórca to zdecydowanie Dove regenerating nourishment hand cream :) cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  4. skuszę się! szukam czegoś szybko wchłaniającego się - przenośnego, a również kocham tego rodzaju zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem w torebce to zawsze dobra opcja :)

      Usuń
  5. Jejku mam to samo z smarowaniem ciała. Jak mi się przypomni to się zmuszę. Ale ciągle mam z tym problemy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie przepadam za intensywnymi zapachami na dłoniach, ale na ciało z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach wcale nie jest intensywny, powiedziałabym, że raczej delikatny :)

      Usuń
  7. Uwielbiam wszelkie mazidła do rąk.
    Z AA żadnego kremu jeszcze nie miałam.
    Może pora to zmienić ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mazidła do rąk lubię, pod warunkiem, że ładnie pachną :)

      Usuń
  8. W tej wersji zapachowej miałam balsam do ciała, bardzo gęsty, a upchnięty w zwykłe balsamowe opakowanie z małym otworem. Ile ja się namęczyłam żeby produkt wydostać. Dodatkowo opakowanie było ogromnie twarde więc bardzo ciężko było je przeciąć. Tych niedogodności nie pokryje nawet niesamowicie smakowity zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to opakowanie, miałam żel z różą - w tym przypadku dawało radę, ale wyobrażam sobie, co musiało się dziać w przypadku gęstej formuły :)

      Usuń
  9. Miałam go i mile wspominam zapach i działanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to chyba największy atut tego produktu :)

      Usuń
  10. Piątka! Kocham wszystko co malinowe. Z nawykiem regularnego smarowania dłoni mam identycznie, dlatego powyciągałam wszystkie kremy do rąk i powsadzałam gdzie tylko mogę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym sobie chyba przykleić krem do dłoni, żeby regularnie po niego sięgać :)

      Usuń
  11. Uwielbiam kupować mazidła do ciała ale używanie ich to już mordęga, bo leniwa jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy - w tym też jestem dobra :D

      Usuń
  12. Mmmm malinowy - pewnie zakupię jak znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że nietrudno będzie go znaleźć :)

      Usuń
  13. Miałam kiedyś balsam o tym zapachu i był obłędny nie wiem czemu do niego nie wróciłam hmm dzięki za przypomnienie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja kocham wszystko co ładnie pachnie. Tak sobie myślę i chyba kiedyś go miałam, ale być może w innej wersji zapachowej, sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że sporo z nas zwraca uwagę na zapach :)

      Usuń
  15. Uwielbiam zapach malin, ale sam krem jakoś mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. też lubię wybierać kosmetyki które są jakieś :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Do tego balsamu wracam regularnie od kilku lat ;) Bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie raczej się nie sprawdzi, ostatnio pokochałam krem The Secret Soap Store :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi mnie ten krem, mam ochotę na porzeczkowy :)

      Usuń
  19. Nie mam nic z AA obecnie a kremow do rak nie za bardzo lubie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę polubić, bo inaczej ręce mi odpadną :D

      Usuń
  20. miałam z tej serii masło malinowe do ciała AA,pachniało cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam taki balsam, zapach obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, to woń zdecydowanie przyjemna dla nosa :)

      Usuń
  22. dawno temu go miałam i baardzo mi się podobał jego zapach taki, że aż ślinka cieknie malinowa mamba :) z chęcią bym ponownie po niego sięgneła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym sięgnęła po malinową mambę :D

      Usuń
    2. oo zawsze można dwa w jednym mamba do buzi a krem do rąk ;)

      Usuń
  23. malinkowe cudo mówisz, mm..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudo może nie, ale na pewno produkt spełniający swoje zadanie :)

      Usuń
  24. kupie go dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Muszę przyznać, że wcześniej nie interesowały mnie kosmetyki AA, ale od pewnego czasu regularnie trafiam na bardzo pozytywne recenzje dotyczące ich produktów. Może nie czynią cudów, ale spełniają swoje zadanie i towarzyszy temu przyjemna oprawa. Kolejny produkt tej firmy, który odnotowuję w pamięci.
    Co do braku nawyku kremowania dłoni, u mnie sprawdziło się zostawienie na stałe jednego kremu na stoliku nocnym, znacznie częściej teraz nawilżam dłonie. Drugim moim sposobem jest to, że gdy balsamuję ciało nie myję rąk, tylko wcieram produkt w dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry patent z tym balsamem, może też tak zacznę robić :)

      Usuń
  26. Uwielbiam maliny i ich zapach, więc chyba wypróbuję ten krem, choćby dla samego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach potrafi skutecznie zachęcić/zniechęcić :).

      Usuń
  27. Nie wiem dlaczego ale jakoś do marki AA mnie nie ciągnie.
    Może czas najwyższy to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, chyba cię nic nie pogryzie ;).

      Usuń
  28. ja jakoś nie przepadam ogólnie za AA, ale może kiedyś sięgnę po niego w sklepie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, też jestem sceptycznie nastawiona do niektórych marek :)

      Usuń
  29. nie miałam jeszcze okazji używać, ale nie kusi mnie jakoś szczególnie firma AA i malinka :) póki co mam zapas kremów, tylko zapasu chęci do smarowania jakoś brak :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba podkradałam go kiedyś mamie i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo lubię ten krem. Świetnie nawilża, a do tego ten malinowy zapach! :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam z tej serii balsam do ciała i jest rewelacyjny! Uwielbiam jego zapach :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...