Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 9 stycznia 2014

Odrobinę lukru? Essence Stays no matter what Eyepencil&shadow 07 Whipped White Frosting


Essence to marka, którą darzę dużym sentymentem. Choć nie wzbudza już takich emocji, jak 3-4 lata temu, to jednak nadal uważnie śledzę kolejne zmiany asortymentu i zapowiedzi nowych edycji limitowanych. Taki nawyk. I nie byłabym sobą, gdybym od czasu do czasu nie dała omamić jakiejś nowince. Cieniem w takiej formie Essence Ameryki nie odkryło, ale kredki "Plus Size" do tej pory nie występowały w tak korzystnych cenowo markach (najtańszą do tej pory miał NYX). Wcześniej nie miałam do czynienia z taką formułą, a lubię odmianę, więc gdy ukazała się nowa odsłona oferty Essence poleciałam po "grubasa".

Pomimo swoich gabarytów, kredka, w porównaniu do klasycznych ołówków, ma zaledwie lekką nadwagę. Nie jest tak chorobliwie otyła jak kredka do ust z p2 (KLIK) i mieści się do większego oczka standardowej temperówki (np. tej FYB z Rossmanna). Temperuje się ją dość ciężko, drewno stawia opór, a śliska powierzchnia nie ułatwia "kręcenia". Uważam, że ze względu na gabaryty kredki, lepiej sprawdzi się stosowanie jej na całą powiekę w roli cienia. Jest mało precyzyjna i nie nadaje się do perfekcyjnego podkreślania spojrzenia, ciężko ją wcisnąć na linie wodną (rysik większy od oka i wiecznie uciapane dolne rzęsy :D:D).

"Wkład", czyli właściwy produkt ma kremową konsystencję. Produkt jest dość miękki i nie trzeba wkładać siły, aby pozostał na skórze. Ma ciekawą formułę. W przeciwieństwie do cieni w kremie trudno się z nim pracuje, zachowuje się bardziej jak klasyczna kredka. Kosmetyk pozostaje na miejscu, w którym namalujemy nim linię. Ciężko się go rozciera, ponieważ szybko zastyga, a ponadto w trakcie machania pędzlem bardzo traci na intensywności. Nieco lepiej ten proces przebiega na bazie, kredka tak szybko nie blaknie. Nie wiem dlaczego, ale formuła tego produktu przypomina mi trochę plastelinę.

Essence rzuciło się z motyką na Księżyc i zdecydowało się stworzyć gamę produktów długotrwałych. Ta kredka to jeden z nich. I faktycznie, mogłabym ją zaliczyć do gamy produktów longlasting, gdybym poprzestała na testach na dłoni, na suchej skórze. Gdy kredka tam zastygła to była właściwie nie do zdarcia. Zetrzeć jej się nie dało, była odporna na działanie wody i diabelnie trwała (zapomniałam zmyć po zrobieniu zdjęć i rano obudziłam się z nią)... Dopiero po wkroczeniu ciężkiego sprzętu kreska schodziła. Jednak powieka to nie ręka i nawet największe sucharki miewają problem z tłustszą skórą w tym obszarze, a co dopiero takie osoby, których twarz ocieka smalcem, jak ja :). Kredka nie radzi sobie aż tak dobrze, jak na dłoni. Nałożona samodzielnie utrzymuje się w nienaruszonym stanie ok. 2 -3 godziny, po tym czasie zaczyna się rolować i znikać. Na bazie cieszy oko trochę dłużej - zaczyna kaprysić po 5-6 godzinach; blaknie, zbiera się po około 7. Nie jest to może powalający wynik, ale jak na Essence, którego kosmetyki nie wykazywały nigdy specjalnej trwałości, jest rewelacyjnie.

Na deser zostawiłam sobie kolor. Nazwa sugeruje, że jest to odcień z gamy bieli. Nie jest to jednak intensywna, śnieżna biel, ten kolor określiłabym mianem kremowego albo szampańskiego. Bardzo ładnie prezentuje się w duecie z brązami. Na bazie jest intensywny i z przy mojej żółtawej karnacji wygląda dość krzykliwie, jeżeli pozwalam mu grać pierwsze skrzypce w makijażu. Porcelanowe lale i Królewny Śnieżki powinny być za to zachwycone.

Góra: światło dzienne
Dół: światło sztuczne
Od lewej: Lovely Nude Makeup Kit (drugi od lewej), Essence, The Balm Mary-Lou Manizer, Inglot 393P

Essence pozytywnie zaskoczyło mnie tym produktem. Choć nie jest to kosmetyk idealny, to uważam, że warto zwrócić na niego uwagę. Sama zastanawiam się nad zakupem kolejnego odcienia, po głowie chodzi mi zieleń :).

Cena: ok. 11 zł/1,65 g
Dostępność: Drogerie Natura (druga szafa)
Ocena: 4/5

67 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Prawda, prezentuje się ładnie :)

      Usuń
  2. nie widziałam ich, a widzę całkiem ciekawy produkt ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam buszować w drugiej szafie :)

      Usuń
  3. Nie widziałam tych kredek, ale skoro mówisz, że tłuścioszkom się nie nada, to pomimo fajnego mroźnego odcienia, nie czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuścioszki mają problem. Ale nie tylko z tą kredką, a właściwie ze wszystkim :)

      Usuń
  4. Jakoś mnie nie przekonują te kredki, ani ta kolorystyka. Chyba większość kredek na dłoni zawsze tak zastyga a potem na powiece inny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że efekt na powiece nie odpowiada temu z dłoni :(

      Usuń
  5. Jak się blyszczy to znaczy, że ładne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiedziałam, że Essence ma taki produkt w asortymencie. no ale nie byłam w Pl od maja...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nowość z wrześniowo-październikowego sortu :)

      Usuń
  7. Nie miałam jeszcze cieni w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię cienie w kamieniu, ale czasem nachodzi mnie na eksperymenty :)

      Usuń
  8. takimi 'zabawkami' bawiłam się całe liceum nie pamiętam firmy ale kredki king size u mnie królowały - wystarczyła gruuba krecha i tusz i czułam, że mogę podbijać świat teraz jestem uzależniona od ciemnej krechy plus matowego wykończenia więc u mnie odpada jednak czytając Twój post przypomniałam sobie jak kiedyś było mi mało do szczęścia potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kiedyś wystarczał sam tusz i już czułam się tak odstrzelona, że głowa mała :D

      Usuń
    2. to się nazywała porządna i konstruktywna samoocena :)

      Usuń
  9. ciekawie wygląda :) ja nie mam dostępu do tych kosmetyków .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli uda ci się zawędrować w okolice szaf Cosnovy, polecam pooglądać ich asortyment :)

      Usuń
  10. Kredki-grubasy są teraz w modzie :) Chociaż z nowości bardziej kręci mnie cień Rimmel w opakowaniu a'la błyszczyk do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na nowy, krótki post ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję się zainteresowana :)
    Piękny jest ten odcień.

    OdpowiedzUsuń
  13. Choć moja powieka ocieka smalcem, chętnie przygarnęłabym tę kredkę:) Na co dzień stawiam na stonowane odcienie. Szampańska kredka idealnie wpisuje się w moje preferencje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona raczej nie jest stonowana, dobrze daje po oczach :)

      Usuń
  14. Kredka wydaje się sympatyczna. Gama kolorystyczna jak najbardziej wpasowuje się w moje gusta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można coś dla siebie znaleźć :)

      Usuń
  15. ostatnio mam syndrom Śnieżki, czy też ' Pani Zimy'. Bardzo mi się podoba ten kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z moją żółtawą karnacją nie będę zimą, choćbym stanęła na głowie :)

      Usuń
  16. Fajna, chętnie bym wypróbowała ale ostatnio kupiłam cos podobnego z NYX'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kręciłam się koło tych z Nyxa, aż w końcu kupiłam Essence :)

      Usuń
  17. Noooo musze przyznac, ze podoba mi sie ta kredeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odcień mi się bardzo podoba! Choć czytając miałam nadzieję, że mimo wszystko będzie się wygodnie dało używać na linię wodną, buu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli masz duże oczy, to możesz spróbować. Ale raczej nie dojedziesz od jednego końca na drugi.

      Usuń
  19. Mi się Essence zupełnie znudziło, to już chyba nie ten wiek :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Napewno się mu przyjrzę jak będę w pobliżu szafy Essence :) I pewnie nawet kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. o fajna, ja mam taką grubą inną z Essence, z limitki Into The Wild czy jakoś tak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio kojarzę, z tej limitki interesował mnie jedynie lakier Zulu i mam bardzo mgliste pojęcie, co wchodziło w jej skład :D

      Usuń
  22. mam czarną i nie mogę się do niej przekonać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałabym co zrobić z czarną :D

      Usuń
  23. ekstra jest, ale w szafie nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z grubych kredek interesuję mnie jedynie biała kredka z Nyx:)Na te tańsze nawet nie patrzę,miałam kiedyś i po paru użyciach wylądowała w koszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ciśnienie na Yogurt, ale mi przeszło :)

      Usuń
  25. Nie widziałam jej jeszcze w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kredki pojawiły się chyba na przełomie września i października :)

      Usuń
  26. Niby fajnie bo błyszczy i cena jak marzenie ale chyba nie czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy lubi co innego :)

      Usuń
  27. Kolor jest świetny :)
    Żałuję, że do Essence mi nie po drodze. No chyba, że Douglas, ale go nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za tą perfumerią, czuję się tam osaczona :D

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Jeżeli się zdecydujesz, to koniecznie daj znać :)

      Usuń
  29. W której dokładnie drogerii ją dorwałaś? Bo ja już straciłam rachubę, gdzie we Wrocławiu jest druga szafa i gdzie najlepiej zaopatrywać się w produkty Essence ;)

    Z góry dzięki za odpowiedź.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Naturze w Ferio. Drugą szafę znajdziesz też na pewno w Magnolii. Podobno jest też w Astrze i Marino :)

      Usuń
    2. O, to muszę się tam koniecznie wybrać :) Dzięki wielkie!

      Usuń
  30. kolor całkiem przyjemny, ale dla mnie również jako dodatek :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy gra pierwsze skrzypce, to widać tylko ją :)

      Usuń
  31. Fajny kolor! Używam podobnego ;) co powiesz na wspólne obserwowanie? patyskaa.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  32. wygląda ciekawie, z chęcią przyjrzę się jej bliżej w drogerii:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajna kredka w pięknym odcieniu, muszę ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  34. może się spisać jako baza pod cienie, aby podbić kolor. muszę wypróbować, bo kolor jest przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  35. Kolor rewelacyjny, bardzo mnie skusił :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...