Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 7 grudnia 2013

Kakao się rozlało. Rimmel Waterproof Gel Eyeliner 002 Brown


Eyelinery to dość złośliwe przedmioty. Nie pozwalają się łatwo okiełznać przeciętnemu zjadaczowi chleba. Szczególnie takiemu, który ma dwie lewe ręce i zero zdolności manualnych. Cóż, można rzec, że złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy i zwyczajnie używanie eyelinerów mnie przerasta. Istnieją jednak nieliczne wyjątki, które pozwalają się używać. Ten do nich niestety nie należy. Zanim jednak wyłożę kawę (kakao?) na ławę, zacznę standardowo od kwestii technicznych.

Eyeliner znajduje się w niewielkich rozmiarów słoiczku, któremu towarzyszy dość spora nakrętka, w której ukryty został pędzelek. To dobrze, że producent pomyślał o tym, żeby wypuścić produkt "kompletny" i eyeliner sprzedaje w zestawie z aplikatorem. Inną kwestią jest przydatność tego pędzelka. Na plus zaliczyć mogę mu to, że jego rączka jest króciutka, co dla takich ślepaków, jak ja, którzy muszą malować kreskę z nosem w lusterku, jest świetną opcją. Pędzelek jest jednak całkowicie nieprzydatny w kwestii kreślenia precyzyjnych linii. Ciężko nim namalować cienką kreskę, jaskółka też wychodzi większa niż w założeniu.


Kosmetyk ten w swojej konsystencji przypomina trochę masło. Jest bardzo miękki i tak jakby rzadki (dla porównania eyeliner z Maybelline jest dość zbity), co przekłada się na jego zachowanie na skórze. Maluje się nim przyjemnie, sunie gładko po skórze, ale lubi robić prześwity. Ze względu na niezbyt precyzyjny pędzelek (i moje niewprawne ręce) dokładanie jest ryzykowne. 

Tym, co najbardziej zraziło mnie do tego produktu, jest jego trwałość. Ze względu na maślaną, tłustawą konsystencję, eyeliner bardzo wolno zastyga na powiece. Po jego aplikacji właściwie powinnam sobie uciąć półgodzinną drzemkę. Kseruje jak wariat, niezależnie od tego, czy nakładam go na bazę, cień, czy gołą powiekę. Gdy jakimś cudem uda mu się pozostać na oku, to raczy swoją obecnością zaledwie przez godzinę, może dwie. Schodzi stopniowo (najszybciej znika jaskółka).

Kolor także jest odrobinę rozczarowujący. W słoiczku mamy piękną kakaową maź, która dziwnym trafem okazała się być ciemniejszym, neutralnym odcieniem brązu. To nie jest brzydki kolor, ale mimo wszystko szkoda, że nie przypomina tego w opakowaniu.



Gdybym w tym miejscu wystawiła ocenę, to byłaby ona bardzo niska.  Jednak z jakiegoś powodu dodałam ten produkt do listy kosmetyków, które warto nabyć w czasie promocji. Dlaczego? Mimo że nie sprawdza się na powiekach, to jednak całkiem dobrze radzi sobie na brwiach. Choć pędzelek i w tym przypadku nie jest dużym pomocnikiem, nie narysuje się nim precyzyjnych włosków. Efekt, który można nim osiągnąć, to mniej więcej takie podkreślenie brwi, jakie zapewnia kredka. Eyeliner jest jednak bardziej mniej tłusty i bardziej trwały niż np. kredka z Catrice. W tym przypadku nie ma się gdzie odbić, udaje mu się zastygnąć i utrzymać przez kilka dobrych godzin.

Mam bardzo mieszane uczucia w stosunku do tego produktu. Eyeliner z niego mierny, ale przy wypełnianiu brwi sprawdza się dość zaskakująco. Nie wiem, co myśleć.

Cena: ok. 25 zł/2 g
Dostępność: Natura, Rossmann, Super-Pharm, Hebe
Ocena: jako eyeliner - 2/5, jako produkt do brwi - 4/5

P.s. Produkt otrzymałam od marki Rimmel - nie miało to wpływu na treść recenzji.

58 komentarzy:

  1. czarny miałam
    koszmar... trzeba było poprawiać, bo pigmentacja słaba
    trwałość beznadziejna... ehhh bubel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na powiekach to koszmar. Choć znam osobę, która jest z czarnego bardzo zadowolona :)

      Usuń
  2. Używam go właśnie do brwi, i sprawdza się super, tylko jest minimalnie dla mnie za ciemny ;) kupiłam go na -40% za twoim poleceniem właśnie ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :). Szkoda jednak, że jest trochę za ciemny... Może wyczesywanie by coś pomogło?

      Usuń
  3. używam go do brwi dość długo :) z pwoieki szybko schodził, więc znalzłam złoty środek i sprawdza się w nowej roli idealnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że można go używać do brwi, bo tak byłby płacz i zgrzytanie zębami :)

      Usuń
  4. Nie miałam, bo staram się nie kupować eyelinerów. Kreski najczęściej robię kredką lub cieniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trafiłam jeszcze na dobrą kredkę, a do cieni jakoś nie mam serca :)

      Usuń
  5. Ja lubię ten eyeliner, dołączony pędzelek też jest ok jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że nie skusiłam się na niego podczas promocji w Rossmannie. jak u Ciebie sprawdza się eyeliner z Maybelline? Dla mnie jest baardzo średni, twardy, czerń jest dość mało nasycona, generalnie zawód :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wypowiem się, bo za rzadko go używam :)

      Usuń
  7. Szkoda, ze kolor w słoiczku tak rożni się od rzeczywistego...

    OdpowiedzUsuń
  8. do moich brwi moglby byc spoko, ale nie wiem czy umialabym go nalozyc. chyba wolę cienie do brwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie czyni mistrza, na pewno w końcu dałabyś radę :)

      Usuń
  9. Właśnie miałam pisać, że na brwi z nim, na brwi :-D

    Jaką masz świetną liczbę obserwatorów :-P 1313

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie słyszałam, że do brwi dobrze się spisuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie lepiej sprawdza się tam niż na powiece :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Poeksperymentować nie zaszkodzi :).

      Usuń
  12. Taka tańsza wersja Aqua Brow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wszystko będzie tańszą wersją AB :D

      Usuń
  13. Nie czuję się skuszona, nawet do używania na brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bubel jak nic, ale jak do brwi dobry... To poszukam tego odcienia w promocjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do brwi sprawdza się naprawdę dobrze - szczególnie do ciemnych włosów i ciemnej oprawy oczu :)

      Usuń
  15. Ja ostatnio zakupilam liner z manhatanu. Piekny fiolet ale albo jest jakis stary albo taka lewizna w formule. Go*no sie nim namaluje a nie kreske.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor to niestety nie wszystko :(

      Usuń
  16. Sposób 'na drzemkę' mnie rozbawił:D Osobiście, po kolejnych i kolejnych podejściach do eyelinerów poddałam się. Nie taka powieka i już.

    OdpowiedzUsuń
  17. Yhhhhehhh, nie mogłaś wcześniej napisać, że sprawdza się do brwi? :P Mnie nie przyszło to do głowy i skończył w koszu na śmieci. A może akurat by się sprawdził?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A musiałaś go od razu wywalać :D?

      Usuń
  18. Dotychczas podkreślanie brwi przy pomocy eyelinera wydawało mi się jakąś abstrakcją. Starsze panie z czarnymi, graficznymi kreskami wyglądają dość specyficznie. Na szczęście odpowiednie narzędzie pozwala uzyskać naturalny efekt:) Chętnie zapoznam się z tym gagatkiem, gdy zużyję cienie z Catrice:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jak sobie ładowały czarny eyeliner w pisaku/z cienkim pędzelkiem i rysowały tę kreskę od szklanki to nic dziwnego :D.

      Usuń
  19. A ja jestem zadowolona z tego eyelinera. Mam brązowy i czarny. Owszem, zdarzają mu się prześwity, a pędzelek jest do duszy, ale z dobrym pędzelkiem u mnie naprawdę się sprawdza! Jak zrobię nie za grubą kreskę, to nic mi nie odbija (ale fakt faktem mam taką powiekę, że u mnie widać dolną część górnej powieki, jak mam otwarte oko, mam nadzieję, że rozumiesz, o czym mówię :D). I powiem Ci szczerze, że u mnie ten brąz wychodzi taki kakaowy :) Natomiast czerni mam jednak do zarzucenia to, że kolor nie jest taki naprawdę nasycony, ale jak poprawię go potem eyelinerem w płynie, to jest intensywniejszy i do tego trwalszy!

    Natomiast na brwiach go chyba jednak nie wypróbuję, bladolica blondyna ze mnie, taki romans z tym produktem by mi nie wyszedł :D
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam że jest potworny, omijam go z daleka!

    OdpowiedzUsuń
  21. Też używam go do brwi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie na wstępie odstraszył pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie przesadzajmy. Pędzelek tu jest akurat miłym dodatkiem ze strony producenta. Faktycznie, cieniusiej i precyzyjnej kreski nim nie namalujemy, ale jego wcale nie musiałoby tam być. Inglot chociażby sprzedaje swoje eyelinery bez pędzli i nikt nie marudzi. Podobnie jest jak kupujemy cienie. Mało która z nas używa tych gąbeczek (jeżeli już na takie trafi), częściej sięgamy po własne pędzle, które opanowałyśmy do perfekcji. Z linerami jest dokładnie tak samo ;)

      Usuń
    2. Ale Inglot ma w ofercie pędzle a Rimmel nie :-)

      Ja

      Usuń
    3. A jak kupujesz cienie do powiek to też kierujesz się przede wszystkim tym, czy jest dołączony do nich aplikator lub czy firma produkująca cienie ma w swoje ofercie pędzle? ;)

      Usuń
  23. Hmm kolor śliczny ja jednak takich eyelinerów nie stosuję kupuję takie wodniste :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja do brwi używam cienia maybelline color tattoo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na powiece totalna kicha.
    Na brwi super!

    OdpowiedzUsuń
  26. O! Muszę go walnąć na brwi! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie bardzo podobny post :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam czarny i powiem szczerze, że średnio jestem z niego zadowolona. Mało napigmentowany, nie jest jakoś bardzo trwały... Też bym dała mu 2.

    OdpowiedzUsuń
  29. Gdybym nałożyła taki kolor na moje brwi, to pewnie wyglądałabym jak sowa, dlatego taki produkt dla mnie jest totalnie bezużyteczny :D.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem wierna czarnemu kreślakowi - akurat mam z Sephory z gąbeczką i daje radę, ale dobry jest też Golden Rose pisaczkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jako, żem blondyna, do brwi upodobałam sobie chłodniejszy odcień - Maybelline Tattoo Permanent Taupe. Kilka lekkich dotknięć i brwi jak nowe. Chociaż też muszę ostrożnie, żeby nie stworzyć potwora ;-)
    amfibia truskawka

    OdpowiedzUsuń
  32. mam swój ulubiony liner i te mnie nawet nie kuszą
    już słyszałam,że brązowy MNY jest kiepski :P

    OdpowiedzUsuń
  33. kuszą mnie oba produkty, ja jestem wierna eyelinerowi z INGLOTA :) Być może się skuszę :) Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja cały szukam linera, który będzie naprawdę wodoodporny. Mam tłuste powieki i fantastyczną zdolność rozmazywania się. Baza trochę pomaga, ale nie tak, jakbym chciała. Ten kosmetyk mnie rozczarował, bo robi okropne pandy pod oczami. Pędzelek jest IMO ok, daję radę zrobić nim satysfakcjonująco cienką kreskę. Do brwi nie zużyję, bo mam czarny. :<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...