Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 21 listopada 2013

Promocja? Pozwól, że będę twoim przewodnikiem :)

Promocje budzą w człowieku instynkt łowcy. Choć polowania były pierwotnie domeną mężczyzn, to jednak w obecnych czasach panie, uzbrojone w portfele, przepastne torby oraz nieodzowne łokcie, lubią przynieść jakąś zdobycz do domu. Zanim wyruszymy na łowy, warto się do nich przygotować. Z racji rozpoczynającej się jutro promocji w Rossmannie, przygotowałam małą ściągę, aby ułatwić zaplanowanie uderzenia na szafy. Recenzje niektórych produktów widnieją już na blogu, niektóre czekają jeszcze na notkę, ale uznałam, że powinno się zwrócić na nie uwagę, bądź, wręcz przeciwnie, omijać szerokim łukiem.

WARTO:

Zdjęcie pochodzi ze strony Lovely

Lovely Curling Pump Up Mascara (RECENZJA) - bardzo dobry tusz dla osób, które cenią sobie delikatne podkreślenie rzęs. Nie wiem jak wy, ale ja wolę mieć dobrze rozdzielone i słabiej pomalowane rzęsy niż trzy kilo tuszu i trzy włosy na krzyż. Ten produkt ma bardzo ciekawą, wyprofilowaną szczoteczkę, którą dobrze się pracuje.

Cena regularna: ok. 10 zł
Zdjęcie pochodzi z angielskiej strony L'oreal
L'oreal Super Liner Ultra Precision - nigdy nie sądziłam, że eyeliner z gąbeczką przypadnie mi do gustu. Wydawało mi się, że gąbka będzie gruba i jakaś taka nieporęczna w stosowaniu. Nic bardziej mylnego. To chyba najbardziej wygodny aplikator z jakim się spotkałam - jest miękki jak pędzelek, ale jednocześnie precyzyjny jak pisak. Liner jest intensywnie czarny. Co ciekawe, kreskę można namalować właściwie bez ponownego zamaczania gąbki w kałamarzu. Najbardziej lubię w nim to, że szybko zasycha i nie odbija się na powiece.

Cena regularna: ok. 50 zł
Zdjęcie pochodzi z polskiej strony Rimmel
Rimmel Waterproof Gel Eyeliner 002 Brown - jeżeli planujecie zakup tego produktu z zamiarem stosowania go, jak Bóg przykazał, w roli eyeliner, to odradzam. Wolno zastyga na powiece, właściwie po namalowaniu nim kreski trzeba iść na piętnastominutową drzemkę. Ponadto szybko się ściera. W tym momencie zapewne zadajecie sobie pytanie, dlaczego umieściłam ten produkt w tych, na których zakup warto się skusić. Ten eyeliner świetnie nadaje do wypełniania brwi! Co prawda, raczej nie polecam go blondynkom, ale osobom z ciemniejszymi włosami może przypaść do gustu. Na tłustej powiece wykazuje znikomą trwałość, natomiast z brwi trzeba go zmywać płynem dwufazowym.

Cena regularna: ok. 24 zł
Zdjęcie pochodzi ze strony Rossnet


Maybelline Color Tattoo (RECENZJA) - nie wypowiem się odnośnie wszystkich odcieni, ale gorąco mogę polecić On and on bronze (mam jeszcze Permament Taupe, z którego nie potrafię zrobić należytego użytku). Jeżeli macie niebieską tęczówkę (pięknie podbija ten kolor oczu, ale myślę, że jest na tyle uniwersalny, że będzie pasował też zielono- i brązowookim) i cenicie sobie szybkość w makijażu to ten kolor jest dla was!

Cena regularna: ok. 24 zł

Zdjęcie pochodzi z polskiej strony L'oreal

L'oreal Shine Caresse 101 Lolita - lakiery do ust zrobiły furorę kilka miesięcy temu. YSL, Shiseido, ale i tańsze marki nie pozostały w tyle - wyszło z różnym skutkiem. L'orealowi się udało. Shine Caresse to bardzo dobry produkt. Odpowiada mi w nim wszystko - od opakowania z sercowym aplikatorem, przez kolor aż po trwałość. Radzę sprawdzić odcienie, bo nie każdy znajdzie tu coś dla siebie. Wielbicielki nude i delikatnych róży będą niepocieszone. Najjaśniejszy odcień, czyli posiadana przeze mnie Lolita nie jest tak niewinna, jak mogłoby się wydawać. Na ustach z delikatnego różu zmienia się w bardzo naturalną różo-brązo-czerwień :).

Cena regularna: ok. 39 zł
Zdjęcie pochodzi z polskiej strony Rimmel
Rimmel Lasting Finish Matte Lipstick by Kate Moss 104 - naprawdę ubolewam, że w Polsce ta seria jest bardzo okrojona. Cztery odcienie różu i jeden kolor romansujący z brązem, to naprawdę ubogi wybór. Sama skusiłabym się na kolejne szminki, ale po prostu nie ma z czego wybierać. 104 to piękny, ciemny i chłodny róż, który optycznie wybiela zęby. Przez matowe wykończenie wygląda dość naturalnie na ustach. Odradzam ją jednak osobom z bardzo suchymi ustami - podkreśli każdą możliwą skórę i dodatkowo znajdzie nowe.

Cena regularna: ok. 19 zł
Zdjęcie pochodzi z polskiej strony Astor
Astor Soft Sensation Lipcolor Butter 013 Magic Magenta - hitem ostatniego czasu są kredki do ust. Pojawiły się niczym grzyby po deszczu. Na Astora zdecydowałam się po entuzjastycznej recenzji Szavki. Nie jest to może produkt idealny, ale można go uznać za dobry. Nie nawilża tak mocno jak kredka z Isadory, zdaje się, że Astor postawił raczej na kolory - nawet te jasne są dobrze napigmentowane. Ja wybrałam odcień 013 Magic Magenta, który jest przepięknym, wściekłym różem. Zwraca uwagę, zatrzymuje samochody :). Cieszy oko przez około trzy godziny.

Cena regularna: ok. 26 zł
Zdjęcie pochodzi z polskiej strony Rimmel

Rimmel Salon Pro 711 Punk Rock - z odświeżonej serii Lycra Pro, czyli Salon Pro posiadam dwa odcienie. Polecam jedynie jeden z nich. Dawno nie widziałam, żeby lakiery z tej samej linii tak bardzo różniły się pod względem jakości. Coctail Passion, pomimo przepięknego koloru, nie jest warty grzechu. Co innego Punk Rock. Ten lakier warto mieć przede wszystkim ze względu na nietypowy odcień - w zależności od światła to raz przykurzony granat, innym razem grafit, a czasem fiolet. Dość trwały, wytrzymuje 4 dni.

Cena regularna: ok. 19 zł
Zdjęcie pochodzi z polskiej strony L'oreal

L'oreal Color Riche 101 Opera Ballerina - "normalna" cena tego lakieru mnie przeraża. Ponad 23 zł za maleńką butelkę, to gruba przesada. Nie opłaca się. Ale naprawdę warto się na niego skusić podczas promocji. Z góry uprzedzam, że to lakier półprzezroczysty, czego oczywiście producent nie zaznaczył, a co powinno być wyłuszczone - część konsumentek poszukuje jasnych odcieni, które będą kryły płytkę w pełni. Nikt nie jest jasnowidzem i nie jest w stanie powiedzieć, czy dana firma wypuściła lakier do frencha, czy też nie. Opera Ballerina jest takim a'la frenchowym odcieniem. Przepięknie wygląda na paznokciach, sprawia wrażenie "czystości". Prezentuje się naprawdę elegancko i naturalnie. Ten produkt jest trwały, trzymał się na paznokciach 5 dni. O tym, że jak bardzo lubiłam ten lakier, może świadczyć fakt, że go zużyłam :).

Cena regularna: ok. 23 zł

NIE WARTO:

Zdjęcie pochodzi z polskiej strony Rimmel

Rimmel Scandaleyes Kohl Kajal 001 Black (RECENZJA) - miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle. Jedyne, co ratuje tą kredkę to naprawdę intensywny kolor. Ale cóż z tego, skoro w żaden sposób się nie sprawdza - kseruje się na górnej powiece, spływa z linii wodnej...

Cena: ok. 20 zł
Zdjęcie pochodzi ze strony Lovely

Lovely Magic Pen (RECENZJA) - beżowa woda. Ten produkt właściwie nie robi niczego, poza podnoszeniem ciśnienia użytkownikowi. Nie rozjaśni cieni, a o przykryciu jakiejkolwiek plamki można zapomnieć. Nie brać go, nawet za dopłatą!

Cena: ok. 9 zł

Zdjęcie pochodzi ze strony Wibo
Wibo Bibułki Matujące (RECENZJA) - takie z nich bibułki matujące, jak ze mnie Kleopatra. Słabo chłoną sebum, trzeba ich naprawdę sporo, żeby ściągnąć wszystko z twarzy.

Cena: ok. 6 zł
Zdjęcie pochodzi ze strony Wibo
Wibo Eliksir nr 8 (RECENZJA) - zachwyty nad Eliksirami są dla mnie zupełnie niezrozumiałe. Wypowiedzieć mogę się jedynie odnośnie koloru 8, który jest taką oszukaną czerwienią. Kropka na opakowaniu i sam kolor sztyftu wysyłają nieprawdziwe informacje. Ten kolor z czerwienią ma wspólnego niewiele, toż to zwykły róż! Ponadto nie zgodzę się, że te Eliksir jest trwały (bujda na resorach) oraz nawilżający (pfffffffff).

Cena: ok. 9 zł
Zdjęcie pochodzi ze strony Lovely

Lovely Nude Nail Polish nr 2 - bardzo nie lubię, gdy producent nie oznacza tego, że lakier jest z rodziny tych przezroczystych. Nie wiem, jak wy, ale ja "nude" nie utożsamiam z lakierami do frencha. Producent chyba też w części podziela ten pogląd, bowiem w marce Wibo, wypuścił kilka kolorów z naklejką "Trend nude", które dobrze kryją. Dlaczego w siostrzanej Lovely nude=french? Zresztą nieważne - tego produktu nie uratowałoby nawet krycie po jednej warstwie. Nie widzę ratunku dla gluta, który nigdy nie zasycha na paznokciach. Dawno nie miałam tak koszmarnego lakieru do paznokci.

Cena: ok. 6 zł


Mam nadzieję, że znajdziecie tutaj coś dla siebie. Moje zakupy będą raczej skromne, mam wszystko, czego potrzebuję. Chyba, że wy podrzucicie jakiś łakomy kąsek :).

122 komentarze:

  1. Moje zakupy też będą skromne, ale na tusz Lovely, pomadkę Kate i bibułki się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibułek nie polecam, w Hebe są lepsze.

      Usuń
  2. Ja mam na swojej liście 3 rzeczy i mam nadzieję że będę się listy trzymała! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarny lakier, bardzo ciemny matowy cień (choć jakoś wątpię że taki znajdę) i rozświetlający korektor. Wszystko bliżej niesprecyzowanej marki :) żałuję że dziś nie poszłam zrobić rozeznania żeby jutro nie stać w dzikim tłumie i nie dumać niepotrzebnie :/

      Usuń
    2. Czarny lakier! dobrze że mi przypomniałaś :)

      Usuń
  3. Właśnie szukałam inpiracji lakierowych i muszę przyznać, że czuję się skuszona Balleriną ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie eliksir 8 na nie jest różem. Jest taką... trochę transparentną czerwienią. Na ustach wygląda na malinę, ale taką czerwoną. Może nie ma powalającego nawilżenia, ale leciutkie jest :)) Przynajmniej w moim przypadku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta czerwień jest za różowa. Nie tego się spodziewałam.

      Usuń
  5. ja się chyba skuszę na róż bourjois, moooże na jakąś maskarę ;) aczkolwiek pójdę świadoma praw i obowiązków wynikających z posiadania już wielu kosmetyków więc generalnie trzymam portfel na wodzy, zwłąszcza że na początku stycznia jadę do berlina i planuję się obkupić jakby nie było jutra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róże Burżuja kuszą mnie od jakiegoś czasu, ale mam zapas róży i nie potrzebuję kolejnych :)

      Usuń
    2. ja mam tylko dwa róże, więc poniekąd czuję się trochę usprawiedliwiona:)

      Usuń
  6. Ja na razie nie wiem jeszcze co kupię, od tygodnia jestem chora i cięzko mi się mysli (nawet o zakupach :P), jedynie wiem, ze chce podklad Max Factor all day flawless :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przydatna notka;) A najlepsza opcja nr 8, ja na serio lubię na maxa eliksiry ;) Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. tusz z pierwszego zdjęcia kupię na pewno. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety wyboru w bibułkach nie mam więc na te Rossmannowskie się skuszę bo chciałabym wypróbować - a tak to lakier z tej serii WOW z Wibo bym wzięła z jeden bądź dwa bo grudzień za pasem i kasę na prezenty trzeba mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, nie chciałabym być skazana na te Wibowskie koszmarki :D

      Usuń
  10. Ja tym razem na nic się nie skuszę, choć nie powiem, miałabym ochotę na kilka rzeczy, głównie z Max Factora, który jest dość drogi jak na markę drogeryjną.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uf! Nie skusiłaś mnie niczym, czego już nie miałabym na liście!
    BTW -40% w Rossmannie to w blogosferze prawie jak huczne swięto: co kupować, czego nie, jak przetrwać, jak się oprzeć... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będziemy tworzyć prywatne grupy wsparcie na fejsie :D

      Usuń
    2. Ror :) aż chyba sobie fejsa założę ;p

      Usuń
  12. Ja tym razem raczej odpuszczam promocję w Rossmanie..Wszystko mam a lakier to mogę sobie i bez promocji kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w promocji możesz mieć praktycznie 2 w cenie jednego :D

      Usuń
  13. a ja nawet nie wybieram się do rossmana w najbliższych dniach :) wszystko mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niczego nie potrzebuję, ale chcę kupić coś, na co od jakiegoś czasu mam ochotę :)

      Usuń
  14. Ja zapoluję na pewno na jeden z tuszy, którego jeszcze nie miałam - Loreal False Lash Wings albo ten z Max Factora, który jest niby odpowiednikiem Cover Girl. Do tego kredka Astora w kolorze nude (nie wiem jaki numerek bo mi się starł, dobijam już 2-gie opakowanie). Mam nadzieję, że obędzie się bez wyrywania włosów i ran zadawanych paznokciami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. podrzucę bronze primer z bourjis albo legendarna czekoladka, a salon pro to najgorsze co mnei w lakierowej przygodzie spotkało dotychczas, miałam odcień reagge splash i porażka, a na ten odcień punk rock się czaje więc chyba zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brązer mam, ale jeżeli będę poszukiwała, to przyjrzę się tym, dzięki!

      Usuń
  16. Ja się czaję na Color Tattoo, no i pewnie jakiś lakier. Ale postaram się ograniczyć. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie będziemy starały się nie zwariować :)

      Usuń
  17. U mnie Coctail Passion Rimmela sprawuje się świetnie, za to Isn't she precious strrasznie bąbluje, choć też nie zawsze. Mimo wszystko lubię te lakiery a Punk Rock to mój hicior tej jesieni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Coctail Passion ściera się po upływie kilku godzin :(

      Usuń
  18. Ja wrzucę do koszyka podkład True Match, podobały mi się 2 kolory pomadek Max Factor więc pewnie też sobie sprawię.
    Na pewno przyjrzę się lakierom, które polecasz i temu eyelinerowi L'oreal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eyeliner jest świetny, dostałam od cioci i z miejsca pokochałam :)

      Usuń
  19. Chyba kupię tusz Lovely Curling Pump Up Mascara, bo wyjdzie całkiem w przyzwoitej cenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle kosmetyki Wibo i Lovely będą w bardzo przyjaznych cenach :)

      Usuń
  20. Ja planuję wypróbować Wibo eliksir ale nr 5. Mam nadzieję że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci tego, nikt nie lubi kupować bubli :)

      Usuń
  21. Moim nr jeden jest paleta korektorów Wibo. A reszta się zobaczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie co mam zamiar kupić :P

      Usuń
    2. Też zastanawiam się nad tą paletą :)

      Usuń
  22. Jestem twarda, nic nie potrzebuję i się nigdzie nie wybieram. No chyba że w SP lub Hebe promocja będą też objęte lakiery takie jak Essie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na otwarcie kolejnego Hebe we Wrocławiu, chcę kupić Angora Cardi :D

      Usuń
  23. Kusisz błyszczykiem L'Oreala, już wcześniej się do niego przymierzałam i odpuściłam ;) Pomadkę Rimmel mam i polecam, bardzo udany produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny jest, naprawdę warto się mu przyjrzeć :)

      Usuń
  24. Ten żółty tusz kupiłam przy ostatniej promocji -40%, ale mnie nie uwiódł. tym razem skuszę się na ten zielony, który również jest zachwalany. Poza tym kupię korektor Eveline oraz jeden lakier piaskowy (matowy) :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podobnych mamy ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam nic w planach, może jakaś maskara, ale szaleć nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba za często ostatnio te promocje :)

      Usuń
  27. Po któryś odcień Lasting Finish na pewno sięgnę, uwielbiam te szminki! Eliksir też pewnie kupię, w tej promocji będzie za jakieś 5 zł, to nawet jak się nie sprawdzi, to płakać nie będę :D Może u mnie nie będzie z nim tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dołączysz do rzeszy jego fanek, nigdy nie wiadomo :)

      Usuń
  28. Idę tylko po puder, idę tylko po szminkę. Idę tylko po coś, brońboże poparzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapomniałam powiedzieć - dzięki za cynk z kalendarzami :)
    Kupiłam 2: żarówiasto-zielony i turkusowy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja się zastanawiam nad korektorem...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakim? Chyba nie nad tą paskudą :D?

      Usuń
    2. Nie:) Chyba będę decydować na bieżąco:D

      Usuń
  31. Ja planowałam zakup powyższego tuszu oraz piaska od Wibo, ale po dogłębnych przemyśleniach stwierdziłam że szóstego tuszu nie potrzebuję a lakier? Pójdę tylko po niego ( nie wierzę w swoją silną wolę) dlatego mam zakaz zbliżania się w okolice Rossman'ów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaski od Wibo cieszą się sporą popularnością, prawie na każdej liście zakupowej je widzę :)

      Usuń
  32. Lovely Magic Pen- masakra, zgadzam sie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie istnieje gorszy korektor :D

      Usuń
  33. Zajrzę do Rosska zobaczyć, ale konkretnej listy nie mam;)

    OdpowiedzUsuń
  34. ciekawi mnie L'oreal Shine Caresse ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest ten błyszczyko-lakier, sama myślę nad kolejnymi odcieniami.

      Usuń
  35. Nawet mnie nie namówisz na nic innego, niż mam zaplanowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ta promocja Rossmana już wychodzi mi uszami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, tak jak mnie wychodziło uszami otwarcie sklepu internetowego MAC :D

      Usuń
  37. Ten Rimmel mnie bardzo zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Pamiętam jak moja siostra mi zareklamowała L'oreal Super Liner Ultra Precision. Powiedziała dokładnie tak jak Ty: "nigdy nie sądziłam, że eyeliner z gąbeczką przypadnie mi do gustu". Ja próbowałam się nim pomalować kilka razy i niestety u mnie kreski nie wyglądały ładnie ;//

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam 013 pomadkę z Astor, chciałabym kupić 011, jednak nigdzie jej nie ma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie, na chwilę obecną, nie kuszą już kredki :D

      Usuń
  40. Mam wersję czarną, super czarną jak mówi opakowanie tego eyelinera Loreal, bardzo fajny jest i wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50 zł za eyeliner to sporo, ale ten jest naprawdę dobry :)

      Usuń
  41. Są tutaj moi trzej ulubieńcy. Pump Up, Punk Rock i Tattoo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sygnalizowałam u ciebie, że część kosmetyków się u mnie powtórzy :D

      Usuń
  42. Ja bym poleciła jeszcze L'Oreal Volume Million Lashes :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tego tuszu, ale może sprawdzę go gdy już wygrzebię się z tuszowych zapasów :D

      Usuń
  43. Ja również nie rozumiem zachwytów nad Eliksirami. Moim zdaniem te pomadki są słabe. Warzą się na ustach, wchodzą w załamania, o nawilżeniu nie ma mowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że lepiej zainwestować w pomadki Celii. Kosztują ok. 10 zł, a wypadają o wiele lepiej pod względem trwałości. Nie zauważyłam, aby warzyły się na ustach.

      Usuń
    2. Zgadzam się w całej rozciągłości. No i Celia ma przepiękne opakowania, które biją na głowę te plastiki, w które zapakowane są w większości szminki drogeryjne :)

      Usuń
  44. no to już wiem co kupie oprócz podkladu z MF :)

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie też Lovely Magic Pen się nie sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten produkt to całkowite nieporozumienie...

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy u ciebie się sprawdzi :)

      Usuń
  47. Eliksir trwały nie jest, lekko nawilżający, u mnie ładnie wygląda tylko w te dni gdy mam dobrze wypielęgnowane usta przed, jeden plus, że nie wysusza, cena regularna jest tak niska, że nie ma się co rzucać w dniu promocji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem nie ma się co na niego w ogóle rzucać :D

      Usuń
  48. Mam to samo, jak widzę promocje to lecę :( hehe. Nawet na moim blogu powstał post o obecnych promocjach i mam nadzieję, że będzie ich więcej ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony chciałabym więcej takich promocji, a z drugiej strony boję się o stan swoich finansów :D

      Usuń
  49. super post - niektóre określenia bardzo mnie rozbawiły :) Ja kupiłam tusz i bronzer - bo mi sie skończyły. I nic więcej, Staram się przestać zagracać łazienkę "okazyjnymi" kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  50. ten tusz Lovely mam i spisuje się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry produkt w dobrej cenie :). W sam raz na co dzień :)

      Usuń
  51. Ja nie wiem czy się wybierać, bo wiem że na jednej rzeczy się nie skończy. A i tak mam w planach się w grudniu rozpieścić nieco w Douglasie.

    A szminek Rimmel jakoś nie lubię, zraziłam się do nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co takiego tam będzie? Wyprzedaże po świętach :D?

      Usuń
  52. ja jednak nie zgodzę się z oceną bibułek wibo. Przy skórze mieszanej sprawdzał się u mnie bardzo dobrze. 2 bibułki potrafiły ściągnąć z buzi cały błysk. Miałam 2 opakowania i zapewne jeszcze kiedyś zainwestuję w kolejne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moją facjatę potrzebowałam pięciu :(

      Usuń
  53. Najbardziej lubię czytać o kosmetykach, których nie polecacie (blogerki) :) Konkretne recenzje i wiem na, co nawet nie spojrzeć w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba coś pochwalić, a czasem objechać :D. Zawsze wpisy o bublach cieszą się większym powodzeniem :).

      Usuń
  54. a ja skusiłam się na zielony tusz od wibo zamiast tego żółtego, dzisiaj pomalowałam nim rzęsy - był to mój pierwszy raz z silikonową szczoteczką - i woooow, chcę więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam po silikonowej stronie mocy :D

      Usuń
  55. Hej!
    bardzo podoba mi się Twój blog :)

    czy sądzisz o pomadkach eveline aqual platinum?? jakie odcienie zbliżone do rimmel airy fairy możesz polecić?

    pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam teraz dwie, więc za wiele nie mogę powiedzieć, ale oczarowały mnie od pierwszego zastosowania. Airy Fairy to nie mój typ kolorystyczny, więc niestety nie potrafię znaleźć odpowiednika w tej serii. Ale jest tam sporo kolorów, więc na pewno uda ci się coś znaleźć :)

      Usuń
    2. dziękuję za pomoc ;)
      chyba muszę się wybrać kolejny raz do rossmanna i obejrzeć te pomadki.
      mam nadzieję, że jutro już nie będzie takich tłumów i może asortyment będzie choć trochę uzupełniony.

      Usuń
  56. próbowałam kupić ten tusz z loveli ale szafa była pusta już o 9:00 więc myślę że pracownice z Rosska je do swoich "koszyczków" powinęły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani w jednym z Rossów mówiła, że koleżanki sporo sobie odłożyły, więc wcale się nie dziwię...

      Usuń
  57. na lakier lovely nude skusiłam się na rossmanowej promo w maju i już wtedy wiedziałam, że jest to totalnie nie trafione. Lakier stoi i się kurzy. Użyłam go raz i tak jak Ty, nie lubię go!
    A co do Eliksiru to u mnie nr 8 jest czerwony na ustach ;) nawilża super, ale z długością utrzymyania na ustach jest problem, bo trzyma się baaardzo krótko niestety

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja byłam dzielna i jak wpadłam do Rossa, tak wyszłam z niego tylko z wiśniową - 010 - Lasting Finish (ale nie matową), pudrem Soft Compact Powder Manhattana (pierwszy mój taki, myślę, że się polubimy) i... bezbarwnym lakierem :D
    Może przyczaję się jeszcze na LF w kolorze bardziej różowym...?
    Tak bardzo nie jestem przyzwyczajona do szminek O.o

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...