Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 13 października 2013

Migusiem? Bourjois Express Eye Makeup Remover Płyn dwufazowy

Choć z wykształcenia nie jestem chemikiem, to jednak lubię eksperymentować. Królikiem doświadczalnym zwykle jestem ja sama. Czasami jednak, zamiast kombinować z nowymi cudami na kiju, stawiam na sprawdzone rozwiązania (to sformułowanie brzmi jakby było z reklamy banku albo oleju silnikowego :D). W kwestii demakijażu oczu od pewnego czasu celuję prawie tylko w jedną grupę produktów - z radością odkrywam coraz to nowe płyny dwufazowe.

Uwielbiam płyny micelarne, ale nie wszystkie są skuteczne. Nie chcę, po przyjściu do domu, zabrać się do zmywania szpachli i stwierdzić nagle, że tusz, cień, czy szminka twardo się trzyma pomimo usilnych próśb i, co gorsza, wcale nie zamierza zejść. W takich sytuacjach niezawodne okazują się dwufazówki, które bez nerwów pozwolą na pozbycie się resztek produktów.

Bourjois większości kojarzy się zapewne z produktami do makijażu. Marka ta ma jednakże w swojej ofercie także produkty do demakijażu. Udało im się stworzyć jeden z lepszych płynów micelarnych w dobrej cenie. Czy dwufazówka jest równie godna uwagi jak brat micel?

Opakowania płynnych produktów Bourjois są dość interesujące. Głównie ze względu na klapkę, którą otwiera się za pomocą tego śmiesznego dynksa. Wszystko jest dobrze, dopóki kulka siedzi grzecznie na szczycie. Może się jednak tak zdarzyć, że pewnego pięknego dnia się zbuntuje i wyskoczy na spacer. Miałam kilka butelek micela Bourjois i ten cudak nigdy nie odleciał. Natomiast w tym przypadku po kilku użyciach kulka się wyprowadziła. Uważam, że producent mógłby mimo wszystko pomyśleć o jakimś wgłębieniu ułatwiającym otwieranie - tak na wszelki wypadek. Majstrowanie paznokciami nie zawsze kończy się dobrze, przynajmniej dla paznokci :).

Bourjois, jak każdy płyn dwufazowy, składa się z fazy wodnej i tłuszczowej, które po wymieszaniu stanowią "kompletny produkt". Nic szczególnego na pierwszy rzut oka. Ale dwufaza dwufazie nierówna, szczególnie pod względem rozdzielania się cieczy. W przypadku Bourjois fazy wracają do pierwotnego stanu dość szybko, zaledwie po kilku sekundach zaczynają się rozdzielać. Zanim ponownie wylejemy płyn na wacik musimy go znów zmieszać.

Tym, co wiele osób irytuje w przypadku kosmetyków do demakijażu tego rodzaju, jak omawiany, jest pozostawianie tłustej warstwy. Bourjois nie jest pod tym względem wyjątkiem. Również pozostawia tłusty film, w większym stopniu niż Garnier, ale w trochę mniejszym niż Bielenda, nie wspominając już o smalcu z Ziai. Można przeboleć :).

Odnośnie najważniejszej kwestii, czyli działania, mam pewne wątpliwości. Zanim rozprawię się z jego skutecznością, muszę wspomnieć o jednej cesze, która może okazać się decydująca dla osób z wrażliwymi oczami. Płyn podszczypuje. Przynajmniej początkowo - popieścił zarówno mnie, jak i moją mamę.

W kwestii skuteczności Bourjois nie zdobędzie może złotego medalu, ale muszę przyznać, że nie jest zły. Dość dobrze radzi sobie z usunięciem wodoodpornych kredek i tuszu - zmywa je, ale najpierw lubi trochę się z nimi podroczyć i je rozmazuje (nie widać tego na zdjęciach, ale na oku sprawa wygląda trochę inaczej). Niezbyt dobrze za to idzie mu z trwałymi produktami do ust. Poległ na tintach z Bell i Max Factora - Garnier był lepszy w tym zakresie.


Pomimo ciepłych uczuć, jakie żywię do płynu micelarnego Bourjois, nie mogę uznać płynu dwufazowego tej marki za równie udany twór.

Skład: Aqua, Isohexadecane, Isopropyl Palmitate, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Sodium Benzoate, Methylparaben, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Ethylparaben, CI 61585.

Cena: ok. 18 zł/200 ml
Dostępność: Rossmann
Ocena: 3,5/5

45 komentarzy:

  1. U mnie nie radził sobie z czymś mocniejszym i ciemniejszym na powiece,pomadek czasami nie ruszał,tylko tak...hmm jak to napisać "dziurawił" na ustach,resztę trzeba było doszorowywać czymś innym. Ale nie podrażniał,nie szczypał, ogólnie ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie oczy jako tako zmywa, choć najpierw rozmazuje. Z pomadkami sobie radzi, ale tinty go pokonują.

      Usuń
  2. Micelka chcialam kupic ale nie mialam pojecia czy warto. W koncu kupilam biedronkowy. Co do dwufazowek mam tak zle doswiadczenia z ziaja ze boje sie probowac jakiekolwiek inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak ci się sprawdza biedronkowy? Jak dla mnie to cienki zawodnik, Bourjois jest lepszy.
      Ziaja może poważnie zrazić do dwufaz...

      Usuń
  3. Jak dobrze, że nigdy się na niego nie skusiłam, a dreptałam za nim już od miesięcy! Ma się tego czuja! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. dobrze, że się nigdy na niego nie skusiłam ;D micela z Bourjois też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Micel to dobry produkt o mało przyjemnym zapachu :)

      Usuń
  5. Miałam wersję zwykłą, z ekstraktem z zielonej herbaty.
    Bardzo miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że mają coś z zieloną herbatą :)

      Usuń
  6. Dla mnie najlepsza jest Bielenda, choć teraz testuję coś zupełnie innego- takie mazidełko od Clinique, Take the day off. Zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. tego nie miałam, ale lubię micel w wersji fioletowej. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no smuteczek, w takim razie nie spotkamy się z tym panem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książę na białym koniu to nie jest :D.

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale płyny dwufazowe mają niezłe :)

      Usuń
  10. Zraziłam się do dwufazówek właśnie przez Ziaję, teraz wystarczają mi zwyczajne micele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię micele, ale przepadam za wodoodpornym tuszem do rzęs, a micele nie zawsze sobie z nim radzą.

      Usuń
  11. Fajna sprawa :) Zapraszam na nowy post ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć, ja lubię dwufazówkę z Ziaji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja jej nie cierpię, moim zdaniem to najgorsza dwufaza z tych, które miałam, czyli: Marion, Garnier, Bourjois, Bielendax2 i Ziaja właśnie.

      Usuń
  13. Powiem szczerze, że dla mnie ten płyn jest lepszy od Bielendy - żaden mnie nie podrażnia, a ten jest skuteczniejszy i przez to bardziej wydajny. Także wychodzi mi chyba taniej, bo ostatnio udało mi się go upolować za jakieś 12 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, bardziej się opłaca. Jak dla mnie jest on ciutkę gorszy od Bielendy, ale nie odbiega jakoś dramatycznie jakością. Wygrywa jednak Garnier.

      Usuń
    2. Garniera w sumie nie próbowałam, ale chyba będzie następny w kolejce :) Za to absolutnie nie polecam płynu dwufazowego Nivea. Szkoda kasy oraz czasu, bo żeby to razem połączyć, trzeba się nieźle namachać, a efekt na max 2 sekundy jest. Nie, nie i jeszcze raz nie.

      Usuń
    3. Dobrze, że o nim piszesz, miałam zamiar skusić się na Niveę :)

      Usuń
    4. Ja odradzam, ale na KWC widzę też pozytywne oceny, więc kto go tam wie...

      Usuń
  14. Uuuu, szkoda a chciałam kupić, ale kiepsko to widzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używam płynów dwufazowych, makijaż zmywam za pomocą pianki/żelu do mycia twarzy+ tonik/płyn micelarny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bezpieczniej czuję z dwufazówką :)

      Usuń
  16. Czeka w zapasach - jakos ciagle stawiam na micele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię micele, ale czasem nie dają rady :)

      Usuń
  17. Po dwufazy sięgam wtedy gdy wiem, że ciężko czymś innym będzie mi zmyć makijaż. Chociaż czasem wtedy sięgam też po czysty olej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to. Mnie się kilka razy zdarzyło zmyć makijaż oliwką, ale wolę płyn dwufazowy.

      Usuń
  18. Szkoda, że okazał się niewypałem. Jakoś nie przepadam za dwufazówkami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. szkoda, że się nie spisał ;/ szukam właśnie jakiejś dwufazówki bo moja z YR się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie zdecyduję się na dwufazę Bourjois. Obawiam się, że korzystając z jego dobrodziejstw, wylałabym morze łez;) Moje ślepia są dość wybredne i często kapryszą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ostatnio też nie są grzeczne :/

      Usuń
  21. Rzeczywiście, test nie wypadł przekonująco (dla kosmetyku)...

    OdpowiedzUsuń
  22. Przydatny wpis, choć osobiście używam teraz płynów micelarnych, jeśli już mi się zdarzy nałożyć makijaż (bo w sumie robię to rzadko). Ale jeśli kiedyś się zdecyduję na kupno dwufazówki to już będę wiedziała czego nie wybierać. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...