Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 19 października 2013

Drobna korekta. Pixie Cosmetics Reviving Under Eye Concealer 01 Vanilla Cream

Zdarzają mi się takie poranki, gdy zastanawiam się, czy w lustrze to jeszcze ja, czy skrzyżowanie człowieka z dalmatyńczykiem/ biedronką/gepardem lub innym zwierzęciem w cętki. Tu plamka, tam plamka, tu buchający ropą Wezuwiusz, tam zaorane pole, tu zasinienie... Dobrze kryjący podkład to podstawa. Są jednak takie ciapki, które nie chcą się schować i straszą ludzi. W tych ciężkich sytuacjach, z pomocą przychodzi arsenał w postaci korektorów. Korektor korektorowi nierówny, inne właściwości mają te przeznaczone na zmiany skórne, inną formułą charakteryzują się te przeznaczone pod oczy. Teoretycznie powinno się używać dwóch rodzajów produktów. Ale kto zabroni wysmarować sobie korektorem pod oczy resztę twarzy :D?

Marka Pixie z pewnością znana jest fankom kosmetyków mineralnych. Gdy postanowiłam zerwać znajomość z Lily Lolo, zaczęłam rozglądać się za kolejnym produktem do wrzucenia pod recenzencką lupę. Spora promocja na podkład Pixie miała duży wpływ na mój wybór. Cena była dość przystępna, a do tego były gratisy w postaci korektorów. Uwielbiam korektory, więc nie mogłam się powstrzymać.

Zwykle właściwą recenzję produktu zaczynam od roztrząsania kwestii związanych z opakowaniem. Tym razem tego nie zrobię, ponieważ dysponuję wersją testerową, która mieści się w mało interesującym i bardzo prostym słoiczku. Oryginalne opakowanie (z lusterkiem <3) widziałam jedynie na zdjęciu.

Korektor Pixie, jak z samej nazwy wynika, przeznaczony jest pod oczy. Kiedy jednak odkręciłam po raz pierwszy słoiczek, nie byłam przekonana czy się tam nada. Po bardzo kremowym kamuflażu z Alverde, oczekiwałam, że Pixie będzie go przypominał. Tymczasem ten korektor sprawia wrażenie bardziej zbitego i "gumowego" niż Alverde. Trochę lepiej niż kolega z Niemiec przyczepia się do skóry, przez to odrobinę lepiej sprawdza się na niedoskonałościach. Ale pod oczami również sobie radzi. Wbrew moim obawom, nie jest za ciężki. Sądzę że może spodobać się osobom, dla których Alverde jest trochę zbyt tłusty.

W kwestii krycia Pixie całkiem nieźle sobie poczyna. Dobrze rozjaśnia okolice pod oczami, faktycznie "ożywia" te obszary. Nie niweluje jednak całkowicie cieni. Z racji jasnego koloru zmniejsza ich widoczność, ale ich nie zakrywa.


Jeżeli chodzi o niedoskonałości, to ładnie je "przysłania", ale nie kamufluje całkowicie. Świetnie radzi sobie z zaczerwienieniami. Sprawdza się na pojedynczych plamkach, a także na naczynkach. Trochę podkreśla suche skórki.


Może ze względu na fakt, że korektor nie jest elementem stałego asortymentu marki, Pixie zdecydowało się na wypuszczenie zaledwie jednego wariantu kolorystycznego. Vanilla Cream jest dość jasnym, beżowym odcieniem - neutralnym, z domieszką żółci. Kolor jest jasny, ale nie blady. Dlatego też, dla córek młynarza może być za ciemny.
Od lewej:  Synergen Korektor 01 Vanilla
Pixie  01 Vanilla Cream
Amilie Podkład mineralny Sesame
Pierwsze podejście do marki Pixie uważam za wyjątkowo udane. Korektor okazał się naprawdę dobrym produktem. Szkoda, że nie jest stale dostępny, myślę, że biorąc pod uwagę jego cenę oraz krycie mógłby znaleźć sporą rzeszę wiernych fanek.

Skład: Ricinus Communis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Kaolin, Titanium Dioxide, Mica, Hydrogenated Coco-Glycerides, Sucrose Tetrastearate Triacetate, Cera Alba, Candelilla Cera, Copernicia Cerifera Cera, Squalane, Helianthus Annuus Seed Oil, tocpoheryl Acetate, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Ascorbyl Palmitate, Retinyl Palmitate +/- [CI 77492, CI 77491, CI 77499].

Cena: ok. 10-14 zł/3,5 g
Dostępność: sklepy internetowe np. Kosmetyki mineralne, Mineral Cosmetics (ale uwaga: korektor ważny jest do końca stycznia 2014).
Ocena: 4,5/5

32 komentarze:

  1. Sądzisz, że dałby radę naprawdę ciemnym cieniom pod oczami? Zastanawiam się, czy go sobie sprawić czy tę nową bazę z LL?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że nie. Na pewno by je trochę rozjaśnił, ale tak jak widać, cienie nadal byłyby widoczne.

      Usuń
  2. Mam go w pełnowymiarowym wydaniu i uwielbiam! Ładnie kryje, nie warzy się ani nie wchodzi w zmarchy. Konsystencja mi też bardzo odpowiada. Ale ja używam go pod oczy, więc wymagania też inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, zbiera się trochę mniej niż bardziej kremowe korektory :)

      Usuń
  3. Uwielbiam go i mam nadzieję, że nadal będzie produkowany, bo sprawdza się u mnie świetnie <3 No i mam tę śliczną wersję z lusterkiem <3 <3 <3 I mam ciut mniejsze cienie pod oczami, więc u mnie kryje całe, tym bardziej go lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farciara, też chciałabym tę z lusterkiem :)

      Usuń
  4. Wygląda całkiem przyzwoicie ;) Chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na niedoskonałości polecam kamuflaż catrice.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem czy bym go kupiła:) szału nie robi, z drugiej strony cena przyzwoita..!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym miała takie małe cienie, to też bym była zadowolona, z moimi by sobie na pewno nie poradził ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam i niestety mam wrażenie, że te kosmetyki są wyjątkowo trudne do dostania, chociaż widzę, że udało Ci się znaleźć jakieś sklepy internetowe, może przyjrzę się bliżej..,. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja osobiście nie lubię pudrowych kosmetyków pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nic tej marki. Korektor na 100% byłby dla mnie za jasny :/

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jeszcze nie przekonałam się do minerałów, ale chyba już czas najwyższy :) podoba mi się działanie tego korektora.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny odcień :) I nieźle sobie radzi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajnie się prezentuje ale ja póki co korektorów nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio dorobiłam się sińców pod oczami. Bez makijażu wyglądam jak zombie:D Mam kilka korektorów pod oczy, ale dotychczas stawiałam na lekkie, rozświetlające formuły, Teraz potrzebuję czegoś mocniejszego. Pixie wygląda obiecująco:) Zapewnia przyzwoite krycie, ale nie obciąża przy tym cienkiej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapraszam na nowy, lekko chaotyczny post ;-) Pozdrawiam! ♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dzisiaj będę szukała dla siebie jakiegoś korektora.
    Mam chrapkę na pewien egzemplarz z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już od prawie roku męczę korektor z Alverde i powoli mam go już dosyć:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam ale widzę, że nawet daje radę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. no z krostami poradził sobie bardzo dobrze ;) świetlaną przysżłość mu wróżę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo przyjemnie wygląda zastosowany pod oczami. Na szczęście mam jeszcze zapas Alverde i pod oczy nie szukam niczego innego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj zgadzam się, że podkreśla suche skórki i przykrywa drobne zaczerwienienia :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja potrzebuję korektora głównie na cienie.. :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...