Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 8 października 2013

Beztroski czas. Yankee Candle Loves me, loves me not


Choć lato już za nami, cały rok będziemy grzać się we wspomnieniach słonecznych promieniu. Te ciepłe miesiące upływają nam szybko, a zimne wieczory i przemoczone nogi jakoś odczuwamy dotkliwe i wydają się one dłużyć w nieskończoność.

Kiedy zaczyna się lato? 22 czerwca? Może w szkole :D. Dla mnie pierwszą oznaką lata były od zawsze stokrotki. Gdy tylko się pojawiły, to wiedziałam, że będzie cieplej (w przypadku fiołków czy niezapominajek bywało różnie), trawa nabierze soczystej barwy, a wieczorne spacery w parku uprzyjemni taniec z komarami w roli instruktorów.

Nie planowałam kupna Loves me, loves me not. Kwiatki w "czystym" wydaniu to zupełnie nie moje klimaty. Ale nie było tarty, na którą wtedy polowałam, więc na pocieszenie wzięłam tę. Ta nazwa mnie urzekła. To kocham, czy nie kocham?

Yankee Candle stworzyło zapach, który przypomina mi wieczorne spacery urozmaicone zbieraniem stokrotek. Gdy pierwsze maluchy pokazują żółte środki, chwile przed zachodem słońca są jeszcze trochę chłodne. I taki właśnie jest ten zapach. Chłodny. Nie jest zimny i nieprzyjemny. Określiłabym go mianem rześkiego. Początkowo czuję w nim ostry zapach świeżej, wiosennej zieleni - to jakiś trawiasto-liściasty aromat. Stokrotki wybijają się mocniej w trochę późniejszej fazie, ale są mocno wyczuwalne. Te dwa zapachy potem się splatają, tworząc mieszankę, która kojarzy mi się odrobinę z... zielonym bananem, takim wyjątkowo niedojrzałym.

Loves me, loves me not to zupełnie inny zapach, niż te, których próbowałam do tej pory. Nie jest otulający, jego chłód może porazić w jesienną pluchę. Ale do odtwarzania wspomnień z końca wiosny i początków lata sprawdzi się idealnie.

42 komentarze:

  1. brzmi ten zapach bardzo odświeżajaco

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście ma chwytliwą nazwę ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam ten zapach :) kojarzy mi sie z praca w kwiaciarni, chryzantemami i listopadem <3
    w ostatniej fazie palenia pokusilabym sie nawet o stwierdzenie, ze ma klimat koscielno-pogrzebowy, bardzo lubie takie dziwne polaczenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się pogrzebowo kojarzy Witches Brew :D

      Usuń
  4. Te moj ulubiony zapach z YC. Mi tak jak Cat kojarzy sie z wiencem pogrzebowym:-) ale cos ma w sobie:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś mnie jak to to pachnie, muszę kiedyś niuchnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja przepadam (na razie) za Beach Walk. Ale ten zapach tez musze wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie go opisałaś, chętnie bym po niego sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo go lubię, nawet mam dużą świece bo była w zeszłym roku w promocji :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy chciałabym dużą świecę tego zapachu. Chyba nie :)

      Usuń
  9. Stara farma, zielone morze trawy, rzeskie gorskie powietrze i staw, z lodowata woda, w ktorej mocze nogi. Trzymam w lapach stokrotke i wyliczam- kocha, nie kocha? Ten zapach kojarzy mi sie z najlepszymi wakacjami mojego zycia :) zawsze mam w zapasie chociaz pol tarty, zeby sobie, nawet na zimno, powachac i przypomniec prerie Montany :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Montanie nie byłam, ale jeżeli preria tak pachnie to ja tam chcę jechać :D

      Usuń
  10. U mnie czeka wciąż na użycie.

    Za to non stop używam wosku warm spice, jest cudownie słodki i otulający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję "przyprawowych" zapachów, bo prawie wszystkie kompozycje mają w sobie domieszkę cynamonu, którego nienawidzę.

      Usuń
  11. Uwielbiam zimne (i słone) zapachy! Ale te stokrotki mnie trochę odstraszają... Do mnie leci zapach Vanilla Satin we wszelkich formatach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmmm, uwielbiam wanilię, tego zapachu jeszcze nie miałam.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Da się go lubić - ja nie lubię kwiatów, ale z tymi stokrotkami się zaprzyjaźniłam.

      Usuń
  13. mam go, jednak jakoś nie pasuje mi do tej aury :D czeka aż złapie mnie deprecha i odpale na pocieszenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jak najbardziej pasuje :)

      Usuń
  14. Fajny zapach, taki bezpretensjonalny i letni. :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. brzmi bardzo interesująco ;) i zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam go! Kupiłam duży słój w ciemno i przepadłam. Ale banana to ja w nim nie czuję..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję :D. Ale ja żarcie wyczuję wszędzie :D

      Usuń
  17. Nie miałam go jeszcze w swojej kolekcji, ale może się zaopatrzę na wiosnę, gdy korzenne zapachy mi się znudzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. czytam i niektórym kojarzy się z grobowo-cmentarnymi zapachami ;) to chyba nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki nie powąchasz, to nie będziesz wiedziała :D

      Usuń
  19. Nie próbowałam jeszcze tego zapachu, ale jako, że stokrotki lubię to muszę zdobyć ten wosk :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie opisałaś ten zapach :)
    U mnie teraz rządzą różowe piaski :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jeszcze nie do końca popadłam w euforię tych wosków i trzymam się na razie postanowienia że ich nie kupię - ale kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej :) Wiesz moze, gdzie kupic te woski we Wroclawiu? W rozsadnej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Mydlarni Wrocławskiej (ul. Kuźnicza) są po 7 zł za sztukę (choć ostatnio widziałam promocję, że przy zakupie minimum 3 wosków, będą liczyć 6 zł/sztuka). Po 6 zł są w Starej Mydlarni (ul. Odrzańska), ale wybór ostatnimi czasy jest coraz mniejszy. Nie polecam kupować w Organique, bo są po prawie 8 zł.

      Usuń
  23. Dopiero co się rozgościłam w świecie bloggerek, a tu już mnie zarzucają tymi woskami. :) No cóż, przekonałyście mnie. Kupię sobie ten kominek i będę się napawać tymi zapaszkami :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...