Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 20 sierpnia 2013

Problem z głowy? Hean Problem Reductor Korektor antybakteryjny Naturalny

Zwykle, gdy słyszę o jakiejś marce kosmetycznej, która produkuje kolorówkę, pierwsze co robię, to sprawdzam, czy i jakie korektory mają w ofercie. Jako, że często na mojej twarzy dzieją się małe rewolucje, które potrafią całkowicie popsuć humor, porządne produkty, kamuflujące armagedon w wersji mini i maksi, są mile widziane w kosmetyczce.

Marka Hean miło kojarzyła mi się z paletką cieni oraz tuszem, wypróbowanymi na własnej skórze. Dużo dobrego słyszałam także o ich szminkach i bazie pod cienie. W mojej głowie ta marka funkcjonowała raczej jako twórca kosmetyków wartych uwagi. Dlatego też, gdy odnalazłam w ich ofercie korektor antybakteryjny, podskoczyłam z radości, a moje syfy jakby lekko się przeraziły :D:D.

Korektor znajduje się w, dość standardowym dla płynnych korektorów, opakowaniu "błyszczykowym". Jest ono przezroczyste i dość wąskie. Jakość opakowania nie jest najlepsza, bardzo łatwo złażą z niego napisy, a nakrętka sprawia wrażenie "kruchej". Korektor zawiera pacynkę, która pozostawia wiele do życzenia. Gąbeczka jest nieduża, a w dodatku cienka, i kijek, na którym jest umocowana, jest przez nią wyczuwalny i trochę drapie. Nie jest to najprzyjemniejsze uczucie.

Zastrzeżenia mam także odnośnie kolorystyki. O ile przywykłam do tego, że firmy kosmetyczne potrafią do kilku podkładów proponować jeden z dwóch odcieni korektora, tak z mojego doświadczenia wynikało, że przynajmniej jeden z tych kolorów od biedy nadawał się do nałożenia na twarz. W przypadku tego produktu, Hean poszalał z odcieniami. Do wyboru mamy naturalny i słoneczny beż. Jeden bardziej nietrafiony od drugiego. Naturalny jest sinoróżowy i dziwny trafem zostawia na twarzy brązowe plamy, natomiast słoneczny beż to wściekły pomarańcz dla wielbicielek solarium i soku z marchewki.



Korektor ma interesującą konsystencję. Niby jest w płynie, ale w dotyku jest bardzo pudrowy. Dość dobrze kryje, ale podkreśla każdą skórkę. No i ta brązowa plama w miejscu czerwonej, wcale nie pociesza. Nie zauważyłam też jakiegoś działania antybakteryjnego, chyba, że za takie uznać podsuszanie syfów. Produkt nie wyciąga na szczęście żadnych diod na wierzch.

Uważam, że marce Hean niezbyt udał się ten produkt. Może, gdyby kolory były bardziej "normalne", wtedy sięgałabym po niego znacznie częściej i polecała wszystkim dookoła.

Skład: Aqua, Talc, Propylene Glycol, Hydrogenated Polyisobutene, Ceteareth-20(and) Cetearyl Alcohol, Isononyl Isonanoate, Mica, PPG-3 Benzyl Ether Myristsate, Cyclomethicone, Arctium Lappa Extract, Stearic Acid, Magnesium Aluminium Silicate, Cetyl Alcohol, PVP, Phenoxyethanol(and)Methylparaben(and)Ethylparaben(and)Butylparaben(and)Isobutylparaben, VP/Hexadecene Copolymer, Pantenol, Methicone, Salycylic Acid, Allantoin, Parfum, Citronellon, Hexyl Cinnamal, Triethanolamine, Xanthan Gum, [+/- CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 15985:1).

Cena: ok. 14 zł/9 ml
Dostępność: sklep internetowy Hean; we Wrocławiu: drogeria Jasmin (Feniks), hala na ul. Swobodnej stoisko 21.6)
Ocena: 3/5

44 komentarze:

  1. Łee, myślałam, że może to wreszcie korektor warty uwagi :( Szkoda, mam problem ze znalezieniem dobrego korektora. Jedyny pasujący mi już nie jest produkowany...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja używam z Annabelle Minerals korektora i jestem zachwycona ;)
    nie miałam lepszego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo odpowiada krycie korektora z Amilie, więc może skuszę się na jakiś mineralny.

      Usuń
  3. Z tymi kolorami to trochę przesadzili ;-)) ze skrajności w skrajność.

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że się do końca nie spisał ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niby za taka pojemność nie jest jakoś bardzo drogi ale ja rzadko kiedy używam korektorów bo zwyczajowo nie mam za bardzo co zakrywać więc raczej się nie pokuszę zresztą kolory raczej by mi nie podpasowały :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara z ciebie. Czasami śmieję się sama z siebie, że mogłabym nakładać korektor na całą twarz :)

      Usuń
  6. miałam go i też uważam że kolorystyka była nie trafiona

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Staram się o nim zapomnieć i skupić się na wspomnieniach od dobrych kosmetykach tej marki :)

      Usuń
  8. Ja bardzo lubię korektor Gosh Click&Conceal. Jest bardzo uniwersalny- nadaje się pod oczy, jak i na syfki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to coś dla mnie, lubię takie uniwersalne produkty :)

      Usuń
  9. Nie ma jak to ,,uniwersalna" kolorystyka dla każdego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwi mnie, że producenci nie ogarnęli trendu na żółte i porcelanowe. Teraz mało kto opala się na skwarka, jak kilka lat temu :)

      Usuń
  10. ja mam ten rozświetlający, ale stosuję bardzo rzadki, podkreśla wszystkie załamania, ale rozświetlać rozświetla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macałam tester tego rozświetlajacego - żałowałam, że ten antybakteryjny nie ma takiego kolory jak tamten.

      Usuń
  11. Szkoda, ze ten korektor nie do konca sie sprawdzil...
    Ja mam korektor Fake Up z Benefit i jest on jak dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie Benefit nie jest na moją kieszeń, ale będę o nim pamiętać przy pisaniu listu do Mikołaja :)

      Usuń
  12. Kolor brzydki, nie skusze się na pewno, stosuję na razie korektor Zao i jestem z niego bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyjrzeć się kosmetykom Zao, zniechęcają mnie jednak te paskudne pseudodrewniane opakowania.

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Kupiłam tester Dermacolu, ale nie trafiłam z kolorem i wyrzuciłam.

      Usuń
  14. A już się napaliłam, że może to coś fajnego :(

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha, "podskoczyłam z radości, a moje syfy jakby lekko się przeraziły", padłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje Syfolągi ciężko przestraszyć :D

      Usuń
  16. szkoda, że tak cienko wypada, ja teraz się zachwycam korektorem z Collection 2000:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na mojej liście zakupowej, na pewno w końcu się nim zainteresuję.

      Usuń
  17. Tak długo rozważam różne korektorowe opcje, że na razie jestem "bez" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez mazajła się nie obędę, więc muszę jakieś cudo kupić :)

      Usuń
  18. Ten kolor rzeczywiście wygląda dość osobliwie... Widzę, że firma zaszalała z odcieniami, nie zważając przy tym na karnację przeciętnej Polki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że producenci zatrzymali się w okresie fascynacji Polek solarium :)

      Usuń
  19. kolor faktycznie troche od czapy ;) ale czemu nie lubisz soku z marchewki? :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie spotkałam się nigdy z tym korektorem ale po opisie kolorów wiem, że raczej nie będzie nam razem po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Baza Hean jest okropna. Nie próbowałam żadnych innych kosmetyków tej firmy i nie czuję motywacji, aby to robić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...