Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Co babie po kebabie? Tołpa Dermo Body Cellulite Ekspresowe serum antycellulitowe 14 dni

Uwielbiam podróżować. Niestety z wielu przyczyn nie mogę wybrać się tam, gdzie bym chciała. Dlatego najczęściej odbywam podróże kulinarne. W ostatnich latach knajpy, w których próżno szukać swojskiego schabowego i pomidorowej, rozgościły się w strategicznych punktach miast. Polacy pokochali m.in. döner kebap, stąd popularność wielu restauracji i budek sprzedających mięso z pionowego rożna. Taka sterta mięcha wygląda niezwykle apetycznie, pod warunkiem, że widujemy ją od czasu do czasu w lokalu gastronomicznym. Mniejszą radochę sprawia oglądanie faktury kebaba na własnych udach, codziennie, przez 7 dni w tygodniu i 365 dni w roku.

W liceum cellulit znałam jedynie ze słyszenia. Choć od zawsze miałam duże uda (i tyłek, jak mama i babcia), to jednak były one gładkie. Przez ostatnie 5 lat dorobiłam się jednak cudownych kolein na udach. Stwierdziłam, że skoro się tak zapuściłam, to pora przejrzeć na oczy i wziąć się za siebie. Dość już mam kompleksów na każdym możliwym punkcie.

Serum z Tołpy poznałam za sprawą spotkania blogerek w czerwcu. Jak przeczytałam informacje zawarte na opakowaniu, to prawie padłam ze śmiechu. Komórki macierzyste, ultradźwięki... Taaa, może jeszcze księżycowy pył i sproszkowane diamenty. Nie zwlekałam i czym prędzej zabrałam się za ten bajer.

Tołpa wychodzi na przeciw oczekiwaniom pompkofili i w bardzo wielu ich produktach do ciała (o ile nie we wszystkich - nie chcę kłamać, nie wiem) wykorzystała właśnie takie rozwiązanie. Dobra pompka nie jest zła, szczególnie, gdy ma mechanizm blokujący. Przezroczysta butelka pozwala na kontrolę zużycia - choć produkt idzie jak woda :D.

Pewne zastrzeżenia mam odnośnie konsystencji. Miałam dwa opakowania tego produktu, które zasadniczo różniły się konsystencją i kolorem. Jedną wspólną cechą tych płynów było to, że były rzadkie - choć każdy z nich w innym stopniu. O ile konsystencję pierwszego można określić mianem płynnej, tak drugi był wodnisty. Miałam poważne obawy co do tego, czy ta woda spisze się równie dobrze. Produkt w obu wersjach szybko się wchłaniał. I niestety brudził jasne ubrania - nie mogłam się nadziwić, dlaczego moja piżama jest podejrzanie brązowa.



Zapach produktu jest dość interesujący, kojarzy mi się z męskimi perfumami, choć nie mogę sobie przypomnieć, z jakimi.

Skoro przebrnęłam przez kwestie mniejszej wagi, czas zająć się najważniejszym, czyli działaniem. Powiem wam szczerze, że już dawno przestałam wierzyć w to, że jakikolwiek produkt o działaniu "wyszczuplającym" zrobi cokolwiek, aby odjąć nam kilogramów. Z reguły jedynym pozytywnym efektem stosowania tego typu produktów było delikatne napięcie skóry. Nie wierzyłam, że serum z Tołpy w jakikolwiek sposób zmieni moje podejście. A jednak...

Już po około tygodniu stosowania zauważyłam, że moje udo, dotychczas wyglądające jak kebab, zaczyna powoli wyglądać lepiej. W miarę upływu czasu, koleiny zaczęły się spłycać. Po około 2 tygodniach włączyłam do programu ćwiczenia. Teraz, po dwóch skończonych opakowaniach i około 7 tygodniach kuracji, uda wyglądają może nie idealnie, ale zadowalająco. Z pewnością duża w tym rola ćwiczeń, ale dotychczas stosowane środki w połączeniu z aktywnością fizyczną nie dawały w tak krótkim czasie, tak dobrych rezultatów. Producent obiecuje "mierzalne" zmniejszenie smarowanych partii - ponieważ nie mierzę się i nie ważę, nie jestem w stanie powiedzieć, czy efekty odpowiadają obietnicom. Ale czuję się mniejsza i widzę to po spodniach. Nawet kilka razy ośmieliłam się założyć krótsze spódnice :).

Jednym poważnym mankamentem tego produktu jest jego cena. Wołają za niego 70 zł - a to moim zdaniem bardzo dużo jak za produkt do ciała. Jeżeli trafię na promocję (drugie opakowanie kupiłam 50% taniej w Super-Pharmie), to z pewnością ten produkt wróci do mojej kosmetyczki.

Skład:  Aqua, Glycerin, Peat Extract, Euglena Gracilis Extract, Polyquaternium-37, Dicaprylyl Carbonate, Aluminium Strach Octenylsuccinate Caffeine, Glaucium Flavum (Leaf) Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Citrus Limon Peel Extract, Solidago Virgaurea Extract, Oeanthe Javanica Extract, Caprylic/Capirc Trygliceride, Hydromethylcellulose, Lauryl Glucoside, Disodium EDTA, Sodium Hydroxide, Propylene Glycol, Parfum, Diethylhexyl Syringlidene Malonate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Mica, Titatniu Dioxide.

Cena: ok. 70 zł/250 ml
Dostępność: Super-Pharm, sklep internetowy Tołpa
Ocena: 4,5/5

71 komentarzy:

  1. Więc jakiś kosmetyk jednak działa? Cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie widzę na razie żadnych efektów. biegam 4-5 razy w tygodniu, trochę ćwiczę i dupa.
    no ale woda z niego, to fakt. niemniej podoba mi się jak opalizuje, na lato w sam raz.
    mnie nie brudzi, ale się lepi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pofajdał piżamę. Lepienia nie zauważyłam - jeżeli jakieś wystąpiło, to było to na tyle mało uciążliwe, że nie zwróciłam na nie uwagi. Szkoda, że u ciebie na razie nie zadziałało...

      Usuń
    2. jeszcze trochę zostało, daję mu szanse :D

      Usuń
    3. Może weźmie się do roboty :D

      Usuń
  3. Pamiętam, że chyba pokazywałaś tę konsystencję jakiś czas temu na Facebook 'u, strasznie to dziwne! Fajnie, że mimo problemów z wodnistością i sporego minusu za brudzenie ubrań produkt się sprawdził. Ja w tej chwili zbliżam się do końca tuby z ich serum drenującym i jestem pełna podziwu dla efektów! Szkoda, że ceny są jednak dość wysokie, ale sama na pewno będę próbowała złapać się na jakąś promocję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dobrą pamięć :). Muszę sprawdzić to serum drenujące. No i poczekać na promocję :)

      Usuń
    2. To jednak byłaś Ty, zwątpiłam czy to może nie ktoś inny pokazywał :) Wtedy myślałam, że kupuję te same serum, ale jednak ja mam inne :)

      Usuń
  4. Ciekawe skąd takie różnice w właściwościach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo to dziwne. Różni je jedna partia.

      Usuń
  5. Czekałam na tą recenzję :) zaczaję się, może go kupię i zobaczymy jak sprawdzi się na moich nogach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli się zdecydujesz, to będę czekać na recenzję :)

      Usuń
  6. czytam, czytam, oczy mi się coraz bardziej świecą... aż dochodzę do ceny. niestety muszę teraz zaciskać pasa, więc nie mogę sobie pozwolić na ten wydatek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie cię rozumiem, zakup tego produktu trzepie po kieszeni.

      Usuń
  7. Skoro faktycznie działa to stąd ta cena... Która mnie mimo wszystko odstrasza ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też odstrasza. Może i dobre działanie jest jakimś wytłumaczeniem w tym przypadku, ale nie zawsze wysoka cena oznacza świetną jakość.

      Usuń
  8. jestem w trakcie testowania tego serum. zgadzam się, że cena jest nieco wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że cena jest wręcz kosmiczna :D

      Usuń
  9. Warto polowac na promocje :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Też będę na niego jeszcze polować ;D

      Usuń
  11. To serum zbiera same pozytywne opinie. Muszę mu się przyjrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ale raczej przy okazji promocji :)

      Usuń
  12. Miałam tylko raz i to wersję mocno wodnistą i niestety efekty nie były na tyle spektakularne aby ponownie wydać prawie 70 zł (kupowałam w cenie regularnej). Ale jeżeli trafię na promocję to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zarówno wersja gęstsza, jak i ta wodnista nie są warte takiej kwoty. Uważam, że 35 zł za to jest dobrą ceną. 70 to kosmos :D

      Usuń
  13. Wpisuję na listę!
    Muszę to przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować :). Ale nie za cenę regularną.

      Usuń
  14. kolejna pozytywna opinia...ciekawa jestem czy faktycznie czyni cuda na udach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich efekt jest bardzo zadowalający, ale nie mogę zagwarantować, że u każdego będzie cud :D

      Usuń
  15. genialna recenzja - cudownie zaczelam ten dzien :*

    a na to serum z tolpy to mam taka ochote, ze umieram. teraz, po Twojej notce, jeszcze wieksza niz kiedykolwiek. ja tez z tych kebaboudych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Kebab na udach to żadna frajda :D.

      Usuń
  16. Boooże, spojrzałam na ich asortyment, a tam: ekspresowe serum, globalne serum, aktywne serum - wszystkie z pompkami, może któreś nie brudzi? :) jesteś pewna na 100%, że obie butelki to to samo serum? naprawdę można się w nich pogubić, wszystkie są antycellulitowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno to było to samo :D. Przed zakupem sfotografowałam opakowanie, bo ilość tych produktów, nieznacznie różniących się nazwami, mnie przytłoczyła :D

      Usuń
  17. Pompkofilia ma się u mnie świetnie, więc jak zużyję moje ujędrniajace zapasy, to sięgnę po tołpę (o ile mnie coś innego nie skusi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko powinno być z pompką, nie uważasz :D?

      Usuń
  18. moim zdaniem pachnie on jak męska czerwona Lacosta, a co do produktów do ciała to jedynie serum z serii Slim jest w tubie bez pompki. Co do reszty zgadzam sie z Tobą, produkt jest świetny i na pewno ponownie u mnie zagości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na damskich zapachach się nie znam, a co dopiero na męskich :D

      Usuń
  19. Bardzo podoba mi się Twoja recenzja. Masz bardzo lekki styl pisania, bardzo przyjemnie się czyta.
    Produkt drogi, ale jednak warto zainwestować w jedną droższą, ale skuteczną rzecz niż w parenaście innych, z których nie będziemy do końca zadowoleni i zaśmiecą nam tylko miejsce.
    Co do walki z celullitem to warto do diety wprowadzić chlorofil.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :). Zgadzam się, że czasem warto zainwestować w coś porządnego. Mnie niestety realizacja tego założenia średnio wychodzi, bo lubię kupować pierdoły :D.
      Muszę poczytać o tym chlorofilu :)

      Usuń
  20. Ja tez nie mogę go kupić;(
    za drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena to największy mankament tego produktu. Dla wielu osób jest po prostu zaporowa.

      Usuń
  21. Niestety dla mnie cena go dyskwalifikuje. Generalnie przy diecie i ćwiczeniach niemal każdy balsam zadziała w mniejszym lub większym stopniu :) Jakbym go dorwała w dużej promocji, pewnie bym się skusiła, w przeciwnym wypadku pozostaje mi Eveline i BingoSpa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BingoSpa ma w swojej ofercie coś ciekawego?

      Usuń
  22. Skoro działa i ma dobre opinie to kusi, ale cenę niestety w sumie dosyć zaporowa. 70 zł to zazwyczaj wydaję na kilka produktów, zwłaszcza, że 250 ml na całe uda to niedużo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za 70 zł można całą kosmetyczkę skompletować :D

      Usuń
  23. Och, jak słodko porównałaś baleroniki do kebabów.
    Moim problemem jest nadmiar wody w organizmie, może jak się jej pozbędę, poćwiczę i kupię to cudo to... założę nawet shorty?
    E, nie, nie założę, mam traumę, a wszystko przez antykoncepcję. Ble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ci się porobiło? Ja na udach mam okropne rozstępy, ale z nimi walczę - póki są czerwone :)

      Usuń
  24. Już gdzieś czytałam że ten produkt działa aczkolwiek ja chyba do tego podchodzę bardziej sceptycznie. A cena niestety nie jest zbyt kusząca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podchodzę do takich produktów bardzo sceptycznie. Ten mnie pozytywnie zaskoczył.

      Usuń
  25. Cena ciut wysoka, ale jak efekty spektakularne to może dam mu radę. Od czasu liceum też się wzbogaciłam w piękny, dorodny cellulit, z którym chętnie się rozprawię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty też nie wiesz skąd ten cellulit się wziął :D?

      Usuń
  26. Trochę drogi, ale jak działa to warto :) Ja też zauważyłam u siebie lekki cellulit, używam serum z Eveline, i spisuje się ok, ale kiepsko idą mi ćwiczenia, i cellulit może minimalnie się zmniejszył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kilku produktów Eveline z tej wyszczuplającej linii i były ok, ale wrażenia na mnie nie zrobiły. Ja z kolei mam więcej zapału do ćwiczeń niż do nacierania się czymkolwiek.

      Usuń
  27. Na mnie aż tak dużego wrażenia nie zrobił, ale zbytniego problemu też nie mam więc to dlatego. Zauważyłam jednak jedną bardzo pozytywną cechę, która go odróżnia od tych tańszych specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Poszukam go na promocji, też walczę z tym paskudztwem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to niezbyt dobrze o mnie świadczy, ale pociesza mnie trochę fakt, że często dziewczyny ze świetną figurą też mają problem z tym paskudztwem :D.

      Usuń
  29. Cieszę się że nie mam takiego problemu, gorzej już z brzuchem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę. Ja mam pełen zestaw - cellulit, rozstępy i opona na brzuchu :D

      Usuń
  30. Super, że Ci się sprawdził ten produkt. Wydać tyle kasy w błoto szkoda by było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupno bubla zawsze boli, niezależnie od jego ceny :D

      Usuń
  31. Ciesze się, że produkt dał jakiś rezultat i jesteś chodź w części zadowolona :) Ja osobiście jeszcze nie potrzebuję tego typu produktów, ale jak będę musiała to zapewne też się na niego skusze... Chodź cena nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  32. nogi jak kebab :D o jejusiu :D
    u mnie nie jest źle, ale jakby było wydałabym nawet 170zł :P

    OdpowiedzUsuń
  33. Moje uda to moja zmora, niby nie są jakieś grubawe - chociaż zawsze ze względu na ćwiczenia masywne, to ostatnimi czasy pokryły się skórką pomarańczową, z którą zupełnie sobie nie radzę :/ Muszę rzucić okiem na ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  34. tytuł świetny!
    Czasem,na coś,co faktycznie "działa" warto wydać więcej kasy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Myślę,że takie produkty w połączeniu z odpowiednią dietą, rozsądną przede wszystkim, i ćwiczeniami mogą zdziałać wiele. Też jestem zdania,że warto za takie specyfiki tyle zapłacić;)

    OdpowiedzUsuń
  36. We Wrocławiu (na Oławskiej) jes SPA tołpy. Można tam kupić wszystkie ich kosmetyki 30% taniej (zawsze). Na dodatek Panie, które tam pracują bardzo rzeczowo potrafią wyjaśnić czym kosmetyki różnią się między sobą itp. Za to serum dałam tam wczoraj 44zł. Wiem, że w sklepie internetowym tołpy też często są różne promocje (np na dzień matki, wielkanoc itp).Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam to samo, zwłaszcza w Anglii, gdzie czasami bardziej opłaca się kupić coś na wynos niż samemu ugotować. Wszystko było ok, aż pewnego dnia spojrzałam w lustro i nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Czas się wziąć za siebie. Apropos takich produktów, swego czasu używałam serum z Eveline - tego zielono - srebrnego, chłodzącego. Sprawdzał się naprawdę przyzwoicie z ćwiczeniami fizycznymi. Aktualnie nie mam dostępu do niego, ale poszukam czegoś w angolowej drogerii. ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...