Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 3 lipca 2013

Maliny dla cud dziewczyny? Alberto Balsam Ziołowa odżywka z ekstraktem z malin

Kiedy byłam młodsza, zwykle w każdą niedzielę jeździłam z rodzicami na zakupy. Albo na czynne tylko tego dnia targowisko na Dworcu Świebodzkim (mydło i powidło, było (jest?) tam wszystko: ubrania, jedzenie, meble, zabawki, a nawet zwierzęta gospodarskie i domowe pieszczochy :D), albo, gdy pojawiły się wielkopowierzchniowe markety, na rajd z wózkiem do Tesco na Bielanach Wrocławskich. Gdzieś mi został sentyment do tego hipermarketu, dlatego przy okazji zwykle wpadam zrobić małe rozeznanie w asortymencie. Któregoś razu w oko wpadła mi seria produktów do włosów z sympatycznie wyglądającymi etykietkami. Przemówił jednak zdrowy rozsądek i ostatecznie się na nic nie zdecydowałam. Jednak co się odwlecze to nie uciecze - przy następnej wizycie skutecznie zwabiły mnie malinki.

Miałam nie kupować już dużych produktów do włosów, bo szybko mi się nudzą. Maliny tak się wdzięczyły z etykietki, że nie mogłam przejść obojętnie obok butli (400 ml) tej odżywki. Butelka wykonana jest z mlecznego, dość przezroczystego plastiku. Niestety opakowanie nie jest zbyt funkcjonalne. Nie można go postawić na korku, bo butelka nie będzie trzymała "pionu". Sama odżywka jest trochę zbita i wolno spływa w dół szyjki. Tak na dobrą sprawę trzeba ją "wytrząsnąć". Zazwyczaj podczas tego procederu, opakowanie wyrzuca zbyt dużą ilość produktu. 

Odżywka ma taką budyniową konsystencję. Nie wylewa się, jest trochę bardziej "zwarta". Mimo to łatwo ją rozprowadzić na włosach. 

Póki jeszcze skupiam się na szczegółach, wspomnę trochę o zapachu. Niestety bardzo mnie rozczarował. Pomimo apetycznych owoców na etykiecie, zapach tej odżywki nie ma nic wspólnego z malinami. Wielka szkoda. Produkt co prawda nie pachnie odstręczająco, ale na pewno nie malinowo. Jego zapach kojarzy mi się z produktami Herbal Essences, których używałam w dzieciństwie. 

W kwestii działania nie było zachwytów. Odżywka nie zrobiła na mnie wrażenia, zarówno wtedy, gdy miałam włosy 10 cm za stanik (sianko), jak i teraz, gdy są pocieniowane i w najdłuższym punkcie sięgają tuż  za ramiona (zdrowe). Produkt lekko nawilża włosy. I właściwie na tym jego działanie się kończy. Nie zauważyłam wygładzenia ani dociążenia puchu. Niezależnie od tego, czy trzymałam produkt na włosach 5, czy 25 minut efekt był dokładnie taki sam, czyli mizerny. Na plus zaliczę to, że odżywka nie zlepiła włosów w strąki. 

Bardzo przeciętny produkt o przeciętnym zapachu. Nie warto.

Skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Panthenol, Juniperus Communis Fruit Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Cyclopentasiloxane, Stearakonium Chloride Stearamidopropyl Dimethylamine, Cyclohexasiloxane, Cetrimonium Chloridem Glyceryl Stearate, Citric Acid, Dosodium EDTA, Benophenone-4, Glycerin, Propylene Glycol, Ethoxydiglycol, Glucose, Butylene Glycol, Lactic Acid, Bisabolol, Isostearamidopropyl EthyldimoniumEthosulfate, PEG-9, Methlisothiazolinone, Parfum, Hexyl Cinnamalm Benzyl Benzoate, Linalool, Buthylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, CI 17200, CI 18050.

Cena: ok. 7/400 ml
Dostępność: Tesco (w Wielkiej Brytanii są dostępne w sieci drogerii Superdrug)
Ocena 2,5/5

45 komentarzy:

  1. w moim mieście można kupić go w dyskoncie drogeryjnym, ale jakoś nie po drodze mi tam ;) za dużo mam kosmetyków do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam więcej produktów do włosów niż potrafię zużyć, ale i tak zwykle przynoszę coś nowego :)

      Usuń
  2. średnio mi się podoba jej skład i z tego powodu raczej bym jej nie kupiła. Twoja opinia tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nie warto :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świadomie wybierałam odżywkę z silikonami, bo liczyłam na widoczne wygładzenie włosów.

      Usuń
  3. Po składzie spodziewałabym się fajerwerków, a tu takie rozczarowanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka wyciągów i człowiek się podnieca :D

      Usuń
  4. mnie też one kuszą, ale chyba nie zdecyduję się na te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować na sobie ;)

      Usuń
  5. W UK są wszędzie. Skusiłam się na kokosową i również stwierdziłam, że jako odżywka do spłukiwania jest bardzo przeciętna, ale super sprawdza się bez spłukiwania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam uraz po odżywkach bez spłukiwania w formie emulsji, więc to nie dla mnie.

      Usuń
  6. zobaczyłam maliny i aż oczy mi się zaświeciły. szkoda, że nie pachnie malinami :( czułabym się oszukana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem łasa na malinki :D. Łakomstwo :D.

      Usuń
    2. ja bym sobie od razu wyobraziła, że to będzie mambą malinową pachnieć ;) a tu lypa ;)

      Usuń
  7. Widziałam te odżywki, wyglądają ładnie, ale tak jak myślałam, działaniem nie powalają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą się z półki :). Niestety działanie nie jest zadowalające.

      Usuń
  8. Nie spotkałam się jeszcze z tą odżywką, a że tania to pewnie bym się skusiła żeby ją kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często lecę "po taniości" :)

      Usuń
  9. Mam w wersji borówkowuje i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Klops, klops, nawet buraczków nie dali :D

      Usuń
  11. W UK miałam jakieś produkty tej marki, ale poza zapachem miały niewiele zalet :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety nawet zapach nie uwiódł.

      Usuń
  12. Jaka szkoda, że to przeciętniak, te maliny tak zachęcająco wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja ją bardzo lubię, wszystkie Alberty są spoko :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ty chyba dodatkowo olejujesz włosy :)?

      Usuń
    2. Tak, ale nie zawsze :-). Podczas upałów nie mam siły i nawet wcierki odpuszczam.

      Usuń
  14. Kupiłam w Londynie 3 te odżywki. Faktycznie malinami to ona nie pachnie, a szkoda :( Co do efektów to dla mnie to taka zwykła odżywka, nic szczególnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to takie nic. Nie zaszkodzi i nie pomoże - nie widzę sensu w jej stosowaniu.

      Usuń
  15. też miałam z tej firmy odżywkę i mi się ona nie sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kosmetyki, które charakteryzują się malinową wonią. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, ponieważ teraz wiem, w co nie warto inwestować. Mój puch potrzebuje dociążenia, w związku z tym zaprezentowana odżywka prawdopodobnie nie zdałaby egzaminu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Kubuś Puchatek też lubi konkretne dociążenie :)

      Usuń
  17. miałam ją dziś w ręce i jedyny powód, dla którego jej nie kupiłam to fakt, że jakiś inteligent ponaklejał polskie opisy na składzie ^^ i to na każdej sztuce :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W UK są one czasem tak tanio, np. 2 za 1f, że aż mnie zniechęciły do siebie. Nie uważam, że tanie to złe, ale podejrzane tanie jest podejrzane :D Jak widzę nic nie straciłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Do włosów tylko używam WAX ;). Nie chcę obciążać ich innymi kosmetykami ;))

    OdpowiedzUsuń
  20. ehh jesteśmy proste,lecimy na ładne opakowania i etykiety, zwłaszcza jeśli mają coś wspólnego z żarciem.

    OdpowiedzUsuń
  21. mogłaby no choć trochę tyli malinami pachnieć :/

    OdpowiedzUsuń
  22. wdzięczna nazwa i wdzięczne opakowanie ale produkt niewdzięczny jak on mógł ten alberto ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też pamiętam te czasu albo na Świebodzki albo Niskie Łąki, a potem Tesco :D Teraz mam pod nosem Auchana, więc w Tesco rzadko jestem.

    7 zł za taką pojemność to niezła cena, szkoda tylko, że trochę lepiej nie działa

    OdpowiedzUsuń
  24. O, a już myślałam, że to jakiś hicior i trzeba będzie kupić;))

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam wrażenie, że ciężko o dobry malinowy kosmetyk :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...