Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 27 lipca 2013

Chaos i rozpusta, czyli nowości lipcowe

Miałam być grzeczna, wybrać się na odwyk, wyleczyć zakupoholizm. Nadmiar wolnego czasu, ogromne samozadowolenie i poczucie własnej zajedwabistości przyczyniły się do tego, że wpadłam w czułe objęcia kosmetykoholizmu. Cóż, mówi się trudno i płynie się dalej - na dno :D.


Hebe w lipcu zafundowało kolejny tydzień z obniżkami -40% na kosmetyki kolorowe. Z tej okazji udałam się na małe polowanie. Ponieważ mój lakier bazowy (odżywka Barbra) przestał spełniać swoją funkcję, wybrałam bazę Revlon Colorstay (34,99 20,99 zł), którą kusiła Marie. Po jej zakupie odechciało mi się malowania paznokci (minęła mi faza na zabawy lakierami :D) i na razie czeka grzecznie w pudełku. 

Kończył mi się tusz do rzęs Rimmel Scandaleyes i doszłam do wniosku, że potrzebuję jakiejś maskary, najlepiej wodoodpornej, takiej na lato, kiedy słońce świeci mocniej, a ja beczę bardziej. Kupiłam co prawda jakiś czas temu produkt z Bell, ale ten tusz okazał się całkowitą klapą - owszem, jest wodoodporny, ale się kruszy. Razem z rzęsami. Mój wybór padł więc na Eveline Big Volume Lash (16,99 10,18 zł). Na drugi dzień listonosz przyniósł nowość z Rimmel Lash Accelerator - sama już nie wiem, czym się mazać :D.

W Hebe ruszyła ostatnio wyprzedaż, podczas której udało mi się upolować wycofany w zeszłym roku błyszczyk Essence Stay With Me 04 Trendsetter (8,99 2,70 zł), oraz pędzelek do smokey eyes, który wyemigrował do drugiej szafy (5,99 1,80 zł). Pędzelek do smokey uwielbiam, a Trendsetter przypomniał mi dlaczego nie przepadam za tą serią błyszczyków - zbierają się na krawędziach ust, pozostawiając środek goły.

Lato jest okresem, kiedy moja cera tłuści się jak wściekła. Postanowiłam zaryzykować i chwyciłam w Hebe bibułki matujące Purederm (ok. 10 zł). Polecam wszystkim antyfanki paskudnych bibułek Wibo, aby spróbowały tych. Te, których oczekiwania spełnia Wibo, zachęcam jeszcze bardziej.

Baza pod cienie z Bell ostatnimi czasy skamieniała (nic dziwnego, termin przydatności już się skończył), dlatego postanowiłam odwiedzić nowo otwarty pasaż przy ul. Swobodnej, dokąd z Zielaka przeniosło się Tanyo. Mam nadzieję, że chwalona baza Hean (13,80 zł) okaże się tak fantastyczna, jak większość dziewczyn pisała.

Najbardziej jestem zadowolona z "zakupu" eyelinera Maybelline Master Precise, a ściślej mówiąc z jego ceny. Nie zapłaciłam za niego nic (czyli przecena wyniosła 25,99 zł :D), ponieważ udało mi się wypełnić rozsyłaną przez Super-Pharm ankietę jako jedna z tysiąca pierwszych osób i otrzymałam kupon na tenże eyeliner. Sama bym go nie kupiła. A jest naprawdę fantastyczny, nawet taka patentowana ciamajda, jak ja, umie sobie nim namalować znośną kreskę.


Gdy realizowałam kupon na eyeliner, spontanicznie zdecydowałam się sprawdzić cenę wody termalnej Uriage. Ponieważ maszynka Bic okropnie poharatała mi nogi, ze względu na w miarę przyjazną cenę na naklejce (19,99 zł), chwyciłam Uriage i pobiegłam do kasy. Na paragonie cena okazała się dużo niższa od tej nalepionej (ok. 32 14,99 zł).


O peelingu Veroni Green Banana pierwszy raz usłyszałam od Let's Talk Beauty, która roztoczyła przede mną wizję pięknego zapachu bananów podczas pogaduch na spotkaniu w czerwcu. Pech chciał, że niedawno Mydlarnia Wrocławska przeceniła ten produkt o 15% (26 22,10 zł). Niby nic, ale zawsze kilka złotych w kieszeni. Choć ten produkt nie jest może idealny, to przy Bielendzie jest ósmym cudem świata.


W związku ze zmianami asortymentu Pixie (redukcją kolorów i odświeżeniem opakowania), za pośrednictwem Alledrogo, marka wyprzedawała to, co miała, kusząc gratisami. Ponieważ w tym sezonie wymyśliłam sobie, że mam karnację złotą, szukałam podkładu w odcieniu żółtym. Skusiłam się na oliwkę Shaylee 2, która początkowo robi ze mnie zielonego ufoludka, ale potem ładnie dopasowuje się do cery. Nie bez wpływu na zakup pozostawał fakt, że do zamówienia dołączone były dwa korektory (na jednym łapę położyła mama) oraz puder "w pięknym beżowym odcieniu". Ten odcień nie jest ani piękny, ani beżowy :D. 

W ostatni weekend wybraliśmy się z małą wizytą do rodziny. Planowaliśmy wycieczkę w góry, ale ze względu na nieciekawą pogodę, nic z tego nie wyszło. Zamiast jednak leżeć potulnie na leżaku i obracać kiełbaski na grillu, wskoczyłam tacie do samochodu i kazałam się wysadzić w Zgorzelcu. Miasto przebiegłam jak na skrzydłach. Celu chyba nie muszę nikomu tłumaczyć. Jak burza wpadłam do DM, po którym... błąkałam się blisko godzinę, sama nie wiedząc, czego chcę :D. Uzupełniłam więc zapasy i połakomiłam się na kilka nowości.


Tym razem uważnie przyglądałam się etykietom. W maju koniecznie chciałam sztyft do ust Alverde z wanilią i mandarynką (1,15 euro), ale coś mi się pomerdało i wzięłam ten nagietkowy. Naprawiłam to małe niedopatrzenie.


Gdy jakiś czas temu planowałam zakupy w niemieckiej sieci, postanowiłam, że następnym razem skuszę się na lakier p2 volume gloss 020 business woman (1,95 euro). Z myślą o jesieni wrzuciłam do koszyka właśnie ten kolor. Limitka Pool Side Party niespecjalnie mnie podniecała na zdjęciach promocyjnych. W sklepie też nie, ale ponieważ byłam niepocieszona z powodu braku jednego z produktów, na które polowałam, skusiłam się na lakier 020 violet summerdream. Wzięłam także pilniczki z Ebelin (0,85 euro/10 sztuk), bo często mi się gubią, więc zapas się przyda.


Uwielbiam oliwki przeznaczone dla przyszłych matek. Moim faworytem jest olejek z Babydream z Rossmanna. Zdecydowałam się skonfrontować ulubieńca z odpowiednikiem z konkurencyjnej sieci, więc do koszyka wpadł olejek z Babylove (2,95 euro).


Przez całe życie goliłam się na żel pod prysznic. Ale ostatnio moja skóra źle znosi depilację i postanowiłam kupić coś, żeby maszynka łatwiej się ślizgała. Postawiłam na Baleę i żel Caribbean Dreams (1,35 euro). Piankę do golenia Vendig wzięłam, bo stała obok i się do mnie cieszyła z półki :D:D (0,95 0,75 euro).


Nie planowałam zakupu żeli pod prysznic Balea (0,65 euro), ale skoro wrzucałam do koszyka męskie myjadła, to z rozpędu złapałam dwa damskie warianty: Fjii Passionfruit i Blaubeere.

W DM zamierzałam się skupić na produktach do włosów. Trochę mina mi zrzedła, gdy okazało się, że kudłate hieny zostawiły na półce tylko puste miejsce po mleczku do włosów Balea. No nic, na pocieszenie kupiłam lakier do paznokci. Może innym razem uda mi się upolować tę odżywkę bez spłukiwania. Nie wyszłam jednak z gołymi rękami.


Jagodowy szampon Balea (0,65 euro) to ostatnio mój ulubieniec. Nie mogłam więc nie skorzystać z okazji i nie zaopatrzyć się w kolejne butelki.


Z racji tego, że jagodowa Balea nie ma silnych właściwości oczyszczających, potrzebowałam szamponu, którym mogłabym dogłębnie umyć włosy. W linii "profesjonalnej" znalazłam coś, co zdaje się idealnie odpowiadać moim potrzebom - mam nadzieję, że szampon głęboko oczyszczający (1,45 euro) mnie nie zawiedzie.

Wśród moich zakupów dominuje Balea, choć z tego co czytam, większym zainteresowaniem cieszy się Alverde, jako marka bardziej przyjazna pod względem składu (tony alkoholu prawie wszędzie, brrr :D). Dużo osób chwaliło intensywnie odbudowujący szampon z ekstraktem z amarantusa (1,95 euro). Uwielbiam testować szeroko pojęte hity i szukać rys w ich doskonałości. Sasasasa :D.


Nie samymi szamponami żyje człowiek. Odżywka do włosów też się przydaje. Szczególnie, gdy kołtuny są bardzo niesforne. Odżywkę wygładzającą z Balei (1,45 euro) przywiozłam pierwszy raz w maju i dopiero niedawno zaczęłam używać. Zaciekawiła mnie na tyle, że chciałam mieć w szafce jeszcze jedną :).

To już wszystkie moje grzechy w tym miesiącu. No, może prawie wszystkie. Do zdjęć nie załapał się kupiony w Sephorze sztyft Yes to Carrots w kolorze Soft Plum (29,90 9,90 zł), który błąka się gdzieś w czeluściach torebki. Więcej grzechów nie pamiętam, ale żadnego nie żałuję :).

A wam co ciekawego przybyło w tym miesiącu?

101 komentarzy:

  1. Wow! Niemałe zakupy! ;)) Jestem ciekawa jak u Ciebie sprawdzi się ta baza, bo ja jestem z niej zadowolona :) I Uriage oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób chwali tę bazę, więc musiałam ją w końcu kupić :)

      Usuń
  2. Same cuda, chcę wszystko!
    Zwłaszcza jogodowe smakołyki Baleowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie pachną prawdziwymi jagodami, ale szorowanie się nimi to przyjemność :)

      Usuń
  3. nie ma co, w tym miesiącu zaszalałaś z zakupami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego sierpień będzie chudy :D

      Usuń
  4. Ta baza z hean kiedyś się u mnie sprawdzała, potem nie wiem dlaczego, ale przestała :(

    Tusz z rimmela też mam-daje dość delikatny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się przeterminowała? Albo coś było nie tak z warunkami przechowywania? :)
      Lubię delikatny efekt :)

      Usuń
  5. 3 razy czytałam za ile kupiłaś rzeczy z Essence, szczęściaro ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajne zakupy- niektorych produktow nie znam- zapisalam sobie na liste te bibulki matujące i ten scrub bananowy :)
    Co do bazy hean to ja juz nie jestem taka zachwycona (poczatkowo bylam bo to byla moja pierwsza baza, wiec w porownaiu nakladania na golą powiekę a na baze to roznica byla),
    W dmie tez fajne zakupy- wlansie dzis zaczynam uzywac tego szmaponu jagodowego- jak mi tez podpasuje to wykupie kilka jeszcze, bo zapowiedzieli już wycofanie :(
    A i koniecznie czekam na wiadomosc jak sie olejek spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie na ich profilu, dlatego cieszę się, że się załapałam. Dziś zaczynam używać olejku :)

      Usuń
  7. Sporo tego:) uwielbiam wodę z Uriage!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cuda, istne cuda, zazdroszczę! :D
    Ile bym dała, żeby zaszaleć w DMie, ah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że mam pewien przesyt DMem :). Jak ostatnio byłam to łaziłam i nie do końca wiedziałam, czego chcę i czy w ogóle cokolwiek kupię :).

      Usuń
  9. Cudowne zakupy!!
    mam tą bazę z Hean i faktycznie jest całkiem niezła!
    Wodę z Uriage mam na swoim zakupowym celowniku. Czekam aż wykończy mi się woda z Vichy! :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wodę Vichy, ale chyba wolę Uriage - nie pryska takimi kroplami jak Vichy.

      Usuń
  10. Niemało Ci wpadło niemało :D Ja dałam sobie totalny ban na zakupy kosmetyczne (wypadałoby w końcu uzupełnić dla odmiany szafę z ciuchami), ale te wyprzedaże Essence w Hebe mnie zainteresowały :P Dużo rzeczy jest przecenionych??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za łachy też powinnam się zabrać. Ale nigdy nie potrafię zestawić rzeczy, żeby do siebie pasowały :D
      Z tymi przecenami w Hebe to tak sobie, można coś wygrzebać, ale jakiegoś szału nie ma.

      Usuń
  11. Hebe to zło XD! Albo dobro, zależy jak na to spojrzeć. Ja w każdym razie trzymam się do końca miesiąca z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sierpniu będę omijała szerokim łukiem wszystkie sklepy :)

      Usuń
  12. ojejku ile fajnych rzeczy :D ja ostatnio byłam w hebe i nie zauważyłam żadnej wyprzedaży essence. może to lepiej dla mnie i mojej biednej nadwyrężonej karty kredytowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie w każdym Hebe jest co innego. Dzisiaj widziałam pomadkę z limitki Catrice Revoltaire (tę czerwoną), ale nie wiem na ile ją przecenili :)

      Usuń
  13. A to jagoda czy borówka w końcu ta Balea ?
    Bo na opakowaniu widzę borówki a dziewczyny piszą o jagodach, więc jaki to ma zapach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedno i to samo :D. Niektórzy mówią jagody, inni borówki :)

      Usuń
  14. Zazdroszczę okazyjnych cen Essence, a żel Fiji passionfruit uwielbiam (choć wersja ananasowa jest jeszcze lepsza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś nie miałam nastroju na ananasy :)

      Usuń
  15. Widzę, że nie jestem osamotniona w zakupach z DM;) muszę w końcu zapolować na wodę Uriage. Szampon głęboko oczyszczający Balea jest moim zdaniem dobry, włosy aż trzeszczą po jego użyciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o coś takiego, co sprawi, że włosy będą trzeszczały, mi chodziło :)

      Usuń
  16. nie wierzę, że za tak śmieszne pieniądze kupiłaś pędzelek essence!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie. Dlatego kupiłam od razy dwa, choć zastanawiałam się, czy trzeciego nie wziąć :)

      Usuń
  17. Ty niedobra, jak gdzieś zobaczysz minerałki w promocyjnej/korzystnej/niższej cenie/wysokim wyborze/małym koszcie przesyłki/ładnym opakowaniu, to daj znać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, postaram się zapamiętać :)

      Usuń
  18. Baza pod cienie hean jest spoko! Niedawno zakupiłam drugie opakowanie po dwóch latach użytkowania pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób ją lubi, dlatego się akurat na nią zdecydowałam :)

      Usuń
  19. ale super kosmetyki! czekam na recenzję peelingu cukrowo-olejowego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bazą z Revlonu mnie zaciekawiłaś :) Muszę się jej przyjrzeć i poczytać, bo jak na razie od lat stosuję głównie Nail Teka II.

    Mówisz, że Maybelline Master Precise taki dobry? Szukam czarnego linera, który będzie dobry do użycia od przypadku do przypadku a jednocześnie stanie się praktycznym i użytecznym cudem na szybkie okazje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bazie przeczytałam u Marie - muszę sprawdzić, czy naprawdę przedłuża trwałość lakieru :).

      Mnie na razie (odpukać) Master Precise bardzo odpowiada. Nie jest może idealny, bo się trochę odbija (urok tłustych powiek), ale kreski rysuje ładne, nie przerywa i nie blaknie w ciągu dnia.

      Usuń
  21. Też czaję się na wodę termalną. Jak tylko będę miała trochę więcej kasy, to na pewno kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Niby nic, a jednak na podrażnienia po depilacji, do pryskania glinki, czy fixowania makijażu i nakładania podkładu mineralnego jest rewelacyjna :). Może nie jest to produkt niezastąpiony, ale warto zapolować na jakąś promocję.

      Usuń
  22. Czaje się na coś z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postawiłabym na coś z pielęgnacji włosów :)

      Usuń
  23. zainteresował mnie ten peeling green banana :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozpusta pełną gębą! Trochę mnie pocieszyłaś, bo ja w tym miesiącu kupiłam jedynie krem do rąk i byłam z siebie taka dumna, że na sam koniec miesiąca popłynęłam, jak ta lala :) A zbrodnia w towarzystwie, to zawsze tak lżej ;)
    Najbardziej zawiesiłam oko na eyelinerze Maybelline, jaka jest jego forma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kupie raźniej :D.
      Eyeliner jest w pisaku. Ale to taki trochę nietypowy pisak, bo koniec jest długi i zwęża się - końcówka, którą maluje się kreskę jest bardzo cienka, prawie jak w eyelinerze z Lovley. Tylko jest sztywna ;)

      Usuń
    2. No proszę, zaciekawiłaś mnie :) Ja dopiero, co kupiłam pisak z L'oreal polecany przez Iwetto, ale będę miała ten na uwadze i będę czekała na Twoją recenzję :)

      Usuń
  25. świetne zakupy, bardzo lubię wodę Uriage, i nie mogę nie wspomnieć o żelach Balea:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię żele Balea, ale nie wzbudzają one zachwytu :)

      Usuń
  26. Poszalałaś, ale przynajmniej mam co czytać i co oglądać :)
    Widzę mój ulubiony sztyft ochronny z Alverde.
    I żele pod prysznic Balea, które też bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztyfty z Alverde mam teraz dwa, będzie ostre smarowanie zimą :)

      Usuń
  27. Muszę się koniecznie wybrać do Hebe jak wrócę do Szczecina, mimo iż jest na druuuuuuuuugim końcu miasta i długa droga do tej drogerii to muszę w końcu tam wejść i zaszaleć! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przejść i chociaż rozejrzeć w asortymencie :). Mają kilka marek, które nie są dostępne w innych drogeriach sieciowych :)

      Usuń
  28. Wow, naprawdę niezłe zakupy!. I sporo, ale czuj się rozgrzeszona. To grzech wręcz nie skorzystać z takich promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazdroszczę Balei, kusi mnie od dawna, a zwłaszcza te żele pod prysznic i egzotycznych połączeniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat żele pod prysznic z Balei rajcują średnio, ale korzystam z okazji :)

      Usuń
  30. pierwszy akapit - wypisz wymaluj, podpisuję się pod tym wszystkimi odnóżami <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zakupoholizm tabletek nie ma :D

      Usuń
  31. Niezłe zakupy :) Ja też tak mam, że jak robię zakupy w miejscu, do którego normalnie nie mam dostępu, to zazwyczaj jest tego naprawdę sporo, bo ogarnia mnie instynkt pod tytułem "kupować, idzie wojna!" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem o co chodzi, ale też kupuję jakby zaraz miała być wojna :D

      Usuń
  32. Super zakupy i tylko pozazdrościć. Ja raczej się skupiłam na wykorzystywaniu tego co mam i zakupiłam tylko parę niezbędnych rzeczy a i tak masę zapasów mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie projekt denko cały czas jest w toku. Zauważyłam, że im więcej zużywam, tym więcej kupuję :D

      Usuń
  33. Nareszcie konkretny :post

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten szampon mocno oczyszczający to jest chyba z nazwy- jak dla mnie oczyszcza jak każdy inny szampon z slesami.

    W jagodowy zaopatrzyłam się ze względu na zapach, nie załapałam się niestety na żel pod prysznic, bo ich nie było jakimś sposobem. Ale za to udało mi się kupić krem do rąk z tej linii zapachowej.

    Z olejku babylove jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon jagodowy niby też jest z SLS, ale nie oczyszcza jakoś świetnie. Dlatego szukałam czegoś mocniejszego.
      Mnie kusiła cała jagodowa linia, ale powstrzymałam się, bo kremów do rąk i maseł do ciała mam trochę.

      Usuń
  35. poszalałaś. :) wiele produktów z notki mnie zaciekawiło i sama bym spróbowała. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam bardzo niegrzeczna i powinnam klęczeć na grochu :)

      Usuń
  36. Dorwać Uriage za 15zł! No niespotykane! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam. Uriage było ostatnio w promocji w wielu miejscach, ponieważ tak marka świętowała swoje 20 urodziny, ale aż takiej zniżki się nie spodziewałam. Zwłaszcza, że cena na naklejce była 5 zł wyższa niż ostatecznie na paragonie :)

      Usuń
  37. Uwielbiam oba te żele z Balea, w ogóle świetne zakupy! Daj znać jak pachnie ten żel do golenia z Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ładniej niż pianka :)

      Usuń
  38. kurczę podalabys login pixie na allegro? chyba wyprzedaże i gratisy już się skończyły, bo nic takiego nie widzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie już się skończyły. Nick to aigean.

      Usuń
  39. Widziałam ostatnio w Pasażu (matko, kilka tygodni temu) promocję na Uriage, i nie wiem czemu nie wzięłam, właśnie jest na mojej liście, mam nadzieję, że coś znajdę w promocji za tydzień :( Poluję na dwie butle :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Odpowiedzi
    1. Podobno. Tylko ciężko ten przybytek upchać :D

      Usuń
  41. Czemu w Krakowie nie ma Hebe :/

    OdpowiedzUsuń
  42. Muszę przyjrzeć się czy Essence nadal ma tę cenę, bo obecna wyprzedaż trwa do 31. Może się jeszcze załapię, choć niedawno kupiłam ten pędzelek.
    Uriage wodę termalną planowałam kupić w Hebe za 14,99zł właśnie, ale w dwóch odwiedzonych nie było :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziałam takiej dobrej ceny na wodę Uriage w Hebe. W gazetkowej promocji była za 24,99...

      Usuń
  43. Swego czasu bardzo zastanawiałam się nad zakupem podkładu Pixie, jednak cena i skrajne opinie mnie delikatnie odstraszyły. Zastanawiałam się właśnie nad odcieniami Shaylee. Mam nadzieję, że wyrazisz swoją opinię w recenzji to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się opisać wrażenia, póki w sklepach internetowych można jeszcze dostać tę wersję :)

      Usuń
  44. Szampon oczyszczający jest genialny- świetnie oczyszcza nie zostawiając przy tym puchu na głowie :) Do tego chłodzi skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To muszę go czym prędzej wypróbować :)

      Usuń
  45. Też popłynęłam w tym miesiącu :P Dlatego przez najbliższy miesiąc wprowadzam minimalizm kosmetyczny :P Ciekawe czy mi się uda?
    Jestem ciekawa tego linera, czekam na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  46. Borówkowy szampon z Balei jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  47. no to popłynęłaś :D ale jaka przyjemna to podróż :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  48. Na pewno zaopatrzę się w jakieś bibułki matujące, w taką pogodę sprawdzają się na pewno super.

    A nowości spore, ale same fajne rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Woow,ciekaw zakupy:) także lubię wodę Uriage:)

    OdpowiedzUsuń
  50. no no no, całkiem pokaźne nowości. aż sama nie wiem co mnie najbardziej zaciekawiło, ale chyba baza pod lacier :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...