Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 13 czerwca 2013

Pilny peeling. Yves Rocher Beaute des Pieds Peeling do stóp

Tegoroczna wiosna nie rozpieszczała nas ciepłymi chwilami. Kilka dni upałów zatarło się w pamięci podczas zimnicy, która pojawiła się w końcówce maja. Nie miałyśmy więc jak pochwalić się światu klapkami i sandałami. 

O stopy powinno się dbać cały rok. Jednak wiele pielęgnacyjnych leni zapomina o tym, gdy na nogi wkłada skarpetki i zabudowane buty. Często budzimy się w pierwsze ciepłe dni z piętami gładkimi jak asfalt. W ruch idą wtedy tarki, peelingi, pilniki, pumeksy, frezarki i reszta arsenału ułatwiającego pozbycie się tej smoczej warstwy ze stóp.

Lubię wszelkie narzędzia ułatwiające usuwanie zrogowaciałego naskórka, ale czasem mam ochotę na coś bardziej higienicznego, czego nie będę musiała doczyszczać po każdym użyciu. Ostatnio mój wybór padł na polecany w blogosferze i na Wizażu peeling marki Yves Rocher.

Niewielkie (50 ml) opakowanie idealnie nadawałoby się na krem do rąk do rąk. Tubka jest malutka, nada się do wakacyjnej kosmetyczki. Opakowanie jest przezroczyste, dzięki czemu widać, ile produktu ubyło Zamknięcie z klapką to wygodne rozwiązanie dla takich niezdar po przejściach z zagubionymi nakrętkami.

Peeling ma konsystencję rzadkiej pasty. Napakowany jest dwoma rodzajami drobinek: ostrymi, dość sporymi i mniejszymi, dopełniającymi dzieła. Łatwo się rozprowadza. Ściera naprawdę bardzo dobrze. Nie usunie jednak za jednym zamachem bardzo mocnego, hodowanego przez miesiące, zrogowacenia. Jednak przy regularnej pielęgnacji radzi sobie ze całym paskudztwem, bez dodatkowego wspomagania.


Yves Rocher bardzo się stara w kwestiach zapachowych. Ich kompozycje wiernie oddają to, co występuje w naturze. Jeżyna jest jeżyną z krzaka, a nie z laboratorium, grejpfrutowy żel ma zapach jak prawdziwy owoc. Podobnie jest w przypadku tego peelingu. Nie jestem fanką lawendy, ale muszę przyznać, że ten peeling oddaje zapach suszonych kwiatów tej rośliny.

Niestety YR nie jest marką tanią. Za 50 ml peelingu, który starczy nam na 5-6 użyć musimy zapłacić prawie 20 zł. Trochę dużo, jeżeli wziąć pod uwagę, że większe i tańsze są np. peelingi z Palomy, Ziai, czy Eveline. Warto jednak polować na zniżki. To w gruncie rzeczy świetny produkt.

Skład: Glycerin, Aqua, Pumice, Lavandula Angustifolia Water, Pentylene Glycol, Coco Caprylate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Ammonium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Cetearyl Alcohol, Parfum, Linalool, Ceteareth-33, Xanthan Gum, Lavandula Angustifolia Oil, Allantoin, Tetrasodium EDTA

Cena: 19,90 zł/50 ml
Dostępność: salony Yves Rocher i sklep internetowy
Ocena: 4,5/5

53 komentarze:

  1. Też nie jestem fanką lawendy, dlatego stronię od całej serii do stóp ;) mogliby w końcu urozmaicić wybór ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jakiś morelowy, waniliowy, cokolwiek no!

      Usuń
  2. Chciałam go kilka razy już kupić ale co zajdę do salonu YR to go nie ma :(((

    ostatnio mam fioła na punkcie zapachu lawendy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że to aż tak chodliwy produkt :). Ja lawendy nienawidzę, jej zapach mnie wnerwia.

      Usuń
  3. Uwielbiam zapach takiej prawdziwej lawendy, niestety często ten zapach w kosmetykach nijak ma się do rzeczywistości. Fajnie, że ten pachnie tak jak powinien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie te owocowe i kwiatowe serie YR, z którymi miałam styczność pachniały dla mnie prawdziwie :)

      Usuń
  4. Ogólnie lubię mocne peelingi :) Doceniam ten za zapach, ale mi pewnie by się nie spodobał - nie znoszę lawendy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do stóp nie można sobie sprawić byle głaskacza :)

      Usuń
  5. Ja używam kremu SVR z mocznikiem i kwestię pielęgnacji stóp załatwiam w parę minut :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam żadnego produktu z mocznikiem, ale będę musiała sprawdzić, czy faktycznie tak fantastycznie nawilżają. Krem SVR zapisuję w pamięci :)

      Usuń
  6. Lubię lawendę :) Nie mam w swoich zapasach żadnego peelingu do stóp, ale od jakiegoś czasu regularnie stosuję w tym celu Pat&Rub żurawinowy do ciała i sprawdza się świetnie. Zostawia tłustą warstwę, więc wykonuję go raz na tydzień mocząc stopy w ciepłej wodzie i oglądając jakiś długi film :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę mieć do stóp naprawdę ostry zdzierak, te do ciała są za słabe w tej kwestii :)

      Usuń
  7. Moje stopy to moja słaba strona. Muszę o nie dbać mocno przez cały rok. Ba, ja się nie wyrabiam z nadążaniem za ich potrzebami! Przy następnym zamówieniu z pewnością się na ten peeling skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też powinnam dbać o swoje stopy cały rok, ale jestem leniem :D

      Usuń
  8. Mam go na swojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kupisz, to daj znać, jak się spisuje ;)

      Usuń
  9. Ja bym go chętnie wypróbowała, bardzo lubię wszelkie produkty do stóp:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź go sobie, okres letni to dobry czas na testowanie takich specyfików.

      Usuń
  10. Słyszałam,że peeling z biedronkowego Be Beauty za 2.99 jest genialny :DDD Kupię go sobie przy najbliższej okazji.
    Kosmetyki YR są dla mnie odrobinę za drogie,mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam peeling z Biedronki, ale ten, który wycofali rok temu. Nowego jeszcze nie kupiłam, ale może spróbuję.

      Usuń
  11. Uwielbiam ten peeling :)
    Mi on starczył na znacznie dłuższy okres czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój peeling, bardzo go lubię :-)
    Kupiłam go za jakieś 12 zł, może była to promocja, nie pamiętam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kupowałam w tej cenie, bo miałam zniżkę dla nowych klientów :)

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc byłabym skłonna zapłacić nawet te 20 zł, bo mało jest tak fajnych peelingów na rynku.
      Ten produkt naprawdę udał się firmie YR ;-)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Ale mógłby być trochę tańszy.

      Usuń
  14. Na szczęście nie mam problemu ze zrogowaciałym naskórkiem na stopach, ale polecę ten peeling mamie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech spróbuje, może jej będzie odpowiadał. Ale z ciebie szczęściara!

      Usuń
    2. Wiem:) co dziwne moja mama ma ogromny problem z piętami (łącznie z pękaniem) i byłam przekonana że i mnie to dotknie. Ale na szczęście, odpukać...:D

      Usuń
  15. A ja lubię lawendę więc chętnie bym go przynajmniej "obwąchała" ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zużyłam parę jego opakowań, mi starczał na dłużej i zawsze kupowałam go z 40% lub 50% rabatem więc wychodziło niedrogo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. no to fajnie, że się dobrze sprawdza, kupiłam go niedawno ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  18. hehe smocze warstwy:D ja jakoś nie lubię peelingów do stóp, ale może nie trafiłam na dobry po prostu, będę o nim pamiętać:]

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam lawendę, ale YR niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja czekam na peeling Tony Moly :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To pokaż stópki :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Kupiłam do ostatnio za 13 zł. Bardzo fajny produkt:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak się ma kartę stałego klienta to co miesiąc otrzymuje się pocztą ulotki ze zniżkami:) 40-50%. a na lato są książeczki czekowe i sporo taniej można ten peeling upolować:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama używałam i również byłam zadowolona, a zapach jest cudny. Polecam kupno kosmetyków z YR przez internet, przy promocyjnych kodach wychodzą taniej niż w stacjonarce, a prezenty bywają kuszące.

    OdpowiedzUsuń
  25. W swojej kolekcji posiadałam kilka zdzieraków do stóp, jednak nadal nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie można uzyć jednego peelingu do ciała, na każde jego partie ;0

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja lubię lawendę, ale raczej bym się nie skusiła. Robię peelingi rękawicą arabską, względnie sama sobie warzę jakieś. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja teraz ciągle jade na swoim robionym peelingu kawowym i jak na razie do innych juz mnie tak nie ciagnie! :)
    nie przepadam za YR, sama nieiwem czemu

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię peelingi do stóp. Jeden z moich ulubionych (pomarańczowy, biedronkowy) został niestety wycofany, więc jestem na etapie poszukiwać godnego następcy. Jednak 20 zł za peeling do stóp o pojemności 50 ml to lekka przesada.

    OdpowiedzUsuń
  29. Peeling do stop i to dobry - muszę wypróbować :)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uwielbiam lawendę, ale taka pojemność przy tej cenie mnie nie zachęca do kupna

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie ten peeling jest zdecydowanie wart swojej ceny, oczywiście w promocji :) Mi starczał na nieco więcej użyć, ale zgodzę się z Tobą, że to definitywnie nie jest wydajny produkt. Trochę szkoda. Za to z działaniem u mnie było tak samo, może nie robi od razu cudu, ale systematycznie używany radzi sobie naprawdę świetnie i ja do tej pory nie miałam bardziej skutecznego peelingu do stóp. Używam też kremu i żelu chłodzącego z tej serii i choć jestem fanką tej linii od lat, to muszę przyznać, że i mnie jej lawendowość już męczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi kusząco i jeśli wart swej ceny to pewnie do mnie trafi wcześniej czy później :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jestem uzależniona od zapachu lawendy. Widzę, że jesteś kolejną osobą zadowoloną z działania peelingu YR. Podczas ostatnich zakupów brałam pod uwagę jego kandydaturę, jednak zdecydowałam się na zdzieraka Evree. Nasze pierwsze spotkanie nie należało do udanych, ale może kolejne będą lepsze;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem uzależniona od peelingów do stóp. Od tych lekkich na codzień po te mocne raz na tydzień. Tego nie miałam, póki co trochę mnie przeraża fakt jego wydajności w stosunku do ceny.


    Mam nadzieję, że nie uznasz tego za spam ani krypto-reklamę: jestem tą cheneelle co prowadziła bloga kużnia szaleństwa. Teraz zapraszam w wolnej chwili na cheneelle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...