Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 3 maja 2013

Wybrała się sójka za rzekę...

O kosmetykach z drogerii DM słyszał chyba każdy, komu zdarzyło się przeglądać blogosferę. Kosmetoholiczki z każdej podroży lubią przywozić kosmetyczne pamiątki. Fanki wojaży do naszych zachodnich i południowo-zachodnich sąsiadów zwykle jak tajfun wpadają do drogerii DM, żeby zostawić w niej straszliwe sumy pieniędzy. Do zakupów w tej sieci sama przymierzałam się kilka razy. Mimo, że gdy jestem u rodziny, do granicy nie mam daleko, jakoś nigdy nie udało mi się jej przekroczyć i zwykle najdalej lądowałam na obrzeżach Zgorzelca, w centrach handlowych. A to się nie chciało, a to nie było połączenia, a to to, a to tamto... W wyszukiwaniu wymówek jestem naprawdę dobra.

Wczoraj wreszcie udało się zrealizować plan podboju świata. Musiałyśmy z mamą jechać do Zgorzelca, dlatego spytałam, czy przy okazji nie mogłybyśmy zorganizować małej przeprawy przez Nysę Łużycką. Mojej mamie nie trzeba dwa razy prosić, nie mogłaby odpuścić sobie okazji na powiedzenie "Guten Tag". Zgorzelec nie jest duży, więc wraz z Zumi i Google Maps opracowałam plan spaceru. Nie był mi on zresztą potrzebny, bo co jak co, ale oznakowanie wiodące na granicę jest wszędzie. Sprawdziłam, gdzie są DM i szczęśliwa położyłam się spać.

Dzień rozpoczął się jak co dzień, nie wiedziałam, czego chcę. Ostateczny wybór jeżeli chodzi o twarz nie okazał się zbyt dobry - duet BB z Bell i pudru z Jadwigi nie zdał egzaminu i po jakimś czasie na smalcu z twarzy mogłam smażyć kiełbasę.


Po około 2,5 godzinie w pociągu (a raczej tramwaju, bo to przypomina mi pojazd Kolei Dolnośląskich) wylądowałyśmy na stacji Zgorzelec Miasto (zdjęcie zrobiłam jak wracałyśmy).


Na piękne perony i tory kasy z Unii starczyło, ale na zrobienie czegoś z opuszczonym dworcem, to już nie. Po wyjściu z pociągu wita nas taka zapyziała rudera pełna śmieci.

Gdy sfinalizowałyśmy nasz właściwy cel podróży, udałyśmy się w kierunku mostu na Nysie Łużyckiej. Dojście zajęło nam niewiele ponad 15 minut.



W Goerlitz miałyśmy poruszać się wzdłuż ulic, ale zielony park miejski skusił nas, żeby do niego wejść. Jeżeli będziecie w Goerlitz polecam zboczyć z trasy i się w nim zrelaksować, bo jest piękny i bardzo zadbany.



Miłośniczką kwiatków nie jestem, a zawsze podczas podróży fotografuję jakieś wiechcie.


Co to za kwiat? Pełno ich rosło na trawnikach.
Po zrealizowanej misji, czyli zakupach na Demianiplatz (podczas których autentycznie zgłupiałam, bo nie wiedziałam, co mam wrzucać do koszyka) wróciłyśmy do Zgorzelca.

Widok z mostu na Goerlitz...

... i na Zgorzelec
Po udanej wyprawie postanowiłyśmy się posilić. Z mamą lubimy to co już znamy, więc postanowiłyśmy wybrać się do Mc Donald's, które znajduje się ok. 50 m od stacji kolejowej. Jednak zobaczyłyśmy drogowskaz na KFC i zmieniłyśmy plany. Nadłożyłyśmy kawał drogi i wylądowałyśmy na totalnych obrzeżach (które często odwiedzam z ciotkami :D), na drodze do Jędrzychowic. Na tej trasie nie ma chodnika, więc bujałyśmy się po parkingach Orlenu i Reala :D. Człowiek za żarciem pójdzie wszędzie, nawet jeżeli ubrał złe buty i bolą go nogi :D.

A teraz pora na najważniejszą część notki, czyli prezentację, co kupiłam. Dobrze, że miałam w portfelu tylko 17 euro, bo chyba bym tam poważnie popłynęła. Ograniczyłam się do następujących pamiątek: 


To, że złapię coś z Alverde było więcej niż pewne. Bardzo chciałam spróbować waniliowo-mandarynkowego balsamu do ust - byłam tak zaaferowana, że złapałam zwykłą, nagietkową (1,15 euro) wersję. Ale ze mnie ciapa :D. Ponadto skusiłam się na olejek dla mam z dziką malwą (2,95 euro), który mam wpływać na uelastycznienie skóry, wygładzającą maskę do włosów z cytryną i morelą (2,45 euro), oraz szampon z olejem migdałowym i arganowym (1,95 euro).


Nie odpuściłam także Balei. Nie kupowałam osławionych żeli pod prysznic, ponieważ do nich (nawet do edycji limitowanych) mam dostęp we Wrocławiu. Postawiłam na szampon do codziennego mycia z borówką  (w zeszłym roku w limitowanej edycji był taki szampon, ale malinowy) za całe 0,65 euro oraz odżywkę wygładzająco-nabłyszczającą za 1,45 euro.


Miałam nie kupować niczego z kolorówki ani lakierów, chciałam się jedynie rozejrzeć. Przeglądając w domu ofertę p2, wpadł mi w oko kabuki z limitki Summer Attack. Ze względu na to, że nie jest to edycja pierwszej świeżości i w sklepach gościła chyba od marca, byłam pewna, że o pędzlu mogę zapomnieć, bo stand będzie wyczyszczony do zera. Nawet nie nastawiałam się, że go kupię. A tu niespodzianka, był i czekał na mnie. Jest tak mięciutki, że mimo, że był najdroższy ze wszystkich zagarniętych przeze mnie pierdół (3,45 euro), to nie żałuję zakupu. Może w końcu coś pomoże mi zaaplikować bronzer tam, gdzie bym sobie tego życzyła :D.

Przy lakierach z p2 dostałam oczopląsu i najchętniej zabrałabym kilka. Bardzo kusiła mnie żelowa seria (mama namawiała mnie na lawendowy fiolet), ale się powstrzymałam. Zaśliniłyśmy się z mamą przy Rich+Care i nie mogłyśmy zostawić 070 so natural (1,95 euro). Nieważne, że mam już prawie identyczne lakiery, ten musiał jechać ze mną.

Wróciłam do domu zmęczona jak pies, ale zadowolona z mini-majówki. Mama rozhulała się i planuje już następną wyprawę. W związku z tym mam pytanie: co następnym razem wrzucić do koszyka?

96 komentarzy:

  1. ah ah zazdroszczę ci takiej wyprawy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć, trzeba się wybrać :D:D.

      Usuń
  2. pff jak można było pomyślić kwiatka z owocami na opakowaniu loooooool :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie przyglądałam się obrazkom, a z oddali opakowania wyglądają podobnie :D

      Usuń
    2. Jak ona tam wpadła to dostała ogłupienia ;D Oto całe wyjaśnienie ;D

      Usuń
  3. JA do DM mam bardzo daleko.... Ale w moje rączki wpadła pomadka mandarynkowa i uważam , że jest bardzo dobra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam specjalnie blisko, ale jeszcze jestem w stanie obrócić w jeden dzień.

      Usuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej maski wygładzającej :>
    fajna relacja :) niestety nie pomogę za bardzo jeśli chodzi o kosmetyki z DM - sama dopiero testuję swoją pierwszą porcję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. A co testujesz?

      Usuń
    2. Lekkie mleczko do włosów mango + aloes i kokosową odżywkę Balea, maskę z hibiskusem i olejek migdałowo-arganowy Alverde. Olejkiem zabezpieczam końcówki, odżywkę stosuję pod olejowanie i jestem zadowolona. Reszta czeka aż zużyję inne kosmetyki tego typu ;) mleczko nałożyłam dopiero jeden raz, całkiem ładnie wygładziło i ujarzmiło kosmyki.

      Usuń
  5. Fajna i owocna wyprawa:)
    A to coś co porosło trawniki to chyba krwawnik,chociaż na sto procent pewna nie jestem,bo krwawnik jest chyba trochę większy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, te kwiatki wyglądają podobnie do krwawnika :)

      Usuń
  6. A to taki podbój świata zrobiłaś! Nawet granice przekroczyłaś :D Ja bym kupiła żele Balei :P duużo :D I zmywacz, bo tani i dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagraniczny shopping, te sprawy, w głowie się poprzewracało :D. Nie brałam żeli, bo co będę drewno do lasu wozić - u mnie są i to nawet nie w takich złodziejskich cenach :). A jaki zmywacz?

      Usuń
  7. świetna wyprawa! i ile pamiątek :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co mnie bardziej cieszy - sama wyprawa, czy pamiątki :D

      Usuń
  8. ale zazdraszczam :)
    fajnie fajnie. wycieczki są bombowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę wyprawy. Ten olejek z dziką malwą wygląda bardzo zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Szkoda, że wycofali ten porzeczkowy, bardzo chciałam spróbować.

      Usuń
  10. fajna wyprawa i ile zdobyczy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na moje chciejstwo, to i tak tego jest niewiele :D

      Usuń
  11. Puder z Jadwigi Ci się nie sprawdził? Miałam zamiar go zamówić, bo błyszczę się jak latarnia. :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest fatalny. Może to kwestia aplikacji, bo nakładam go pędzlem. Po 10 minutach się świecę. Spróbuję go jeszcze nałożyć tą załączoną gąbeczką.

      Usuń
    2. Chyba nie znajdę odpowiedniego dla siebie pudru. :(

      Usuń
  12. Wygląda jak rzeżusznik piaskowy :) W każdym razie coś z kapustowatych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz słyszę o takiej roślinie :D

      Usuń
  13. Łałałiła :] Bardzo dobrze przemyślane zakupy :]

    Następnym rzem proponuję lawendę z P2 (Twoja Mama dobrze prawiłam jest piękny, sama go mam). Proponuję balsam nawilżający borówkowy, olejek Alterry kokosowy (nowy zapach) :]
    a
    Pozdrawiam :)
    (a ja za tydzień wybieram się na zakupy do... Wrocławia) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dumałam nad tym lakierem, bo nie byłam pewna czy ten odcień fioletu będzie mi do czegoś pasował. Kij, skomponuję garderobę pod lakier. Balsam borówkowy (i masło cukrowe) bardzo mnie kusił, ale mam dużo mazideł do ciała i przystopowałam. Kokosowy olejek na pewno sprawdzę, kocham takie deserowe zapachy :)

      Usuń
  14. świetna przygoda, ja chyba jednak jestem zbyt wygodna i bez auta nie ruszyłabym tyłka \. A co z korektorem 'kamuflażem' z alverde???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zapas, ciocia ostatnio kupiła, więc nie brałam :)

      Usuń
    2. aaaa no to wszystko pasuje ;)

      Usuń
  15. Ja ctesto jestem w nirmczech i jakos zawsze mnje ciekawi co ludzie kupuje w dm bo na mnje tak szalu balea nie robi. Alverde wogule mnie nie interesuje
    Ale dwie rzeczy ci moge polecic z reka na sercu. W dm jedt szampon dla dzievi babylove...niebieska butelka. Idealnie myje sie tym pedzle. A w rossmann idz do kolorowki rival de loop i obadaj eyelinery w zelu. Ten czarny bije wszystko na glowe:-)
    W douglas mozesz przejzec kosmetyki soap&glory i polecam ci peeling flake away...
    Recenzje i fotki na moim blogu:-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem przyjrzę się temu szamponowi. Rossmanna niestety w Goerlitz nie ma.

      Usuń
  16. U lala! Co za cudowności :) Ciekawa jestem jak będzie Ci się sprawował pędzel. Szkoda, że do DMu mi daleko, ale w końcu dorwałam przez internet Baleę i jestem przezczęśliwa:D

    OdpowiedzUsuń
  17. świetna wyprawa :) aż sama zapragnęłam jechać...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten sztyft Alverde bardzo lubię.
    I z szamponu migdałowo-arganowego również jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli udało mi się wybrać dobre kosmetyki. Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzą.

      Usuń
  19. Fajna wyprawa :) sama bym takową zaliczyła, choćby dla samego łazikowania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam połazić po Goerlitz, ale niestety obie z mamą miałyśmy niewygodne buty. Następnym razem weźmiemy miękkie bambosze :D

      Usuń
  20. fajna wycieczka :) a pamiątki jeszcze lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę niezłe zapasy z wycieczki przywiozłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  22. haha, znajome widoki... w poniedziałek właśnie przejeżdżałam przez ten most xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Most to najważniejsze miejsce :D

      Usuń
  23. Fajna wycieczka, zazdroszczę :-)). Moi wracają na Wyspy samochodem i będą mieć przerwę w Zgorzelcu ale nocą, szkoda :-D. Kurczę, muszę sama się w końcu wybrać do jakiejkolwiek drogerii DM!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Same dobroci :) Zazdroszczę wyprawy i pamiątek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie wróciłam z łowów w Czechach;)Polecam wszelkie żele i balsamy z Balei, mandarynkową pomadkę Alverde, emulsję do mycia twarzy z Alverde, szampon z hibiskusem i odżywkę z amarantem Alverde, korektor od Alverde, no i oczywiście krem do stóp z mocznikiem od Balei. To chyba wszstko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korekotr z Alverde mam i lubię, pomadkę na pewno kupię :). O emulsji do buzi zapomniałam, nadrobię :)

      Usuń
  26. Za mostem calkiem inny swiat... ja robie napad na DM 18stego maja :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajna relacja :) Daj znać jak odżywka Balei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dam znać, niech no tylko rozprawię się z tym, co mam :)

      Usuń
  28. Zazdroszczę wyprawy! Aż się zastanawiam z czym byś wróciła, bdyby portfel był nieco bogatszy? :D
    Jak na 17 Euro to zakupy bardzo udane;) sporo ciekawych kosmetyków! Ja jestem ciekawa każdego z osobna, bo z niemieckimi kosmetykami nie miałam jeszcze styczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę myśleć, co bym wrzuciła do koszyka, gdybym miała większy budżet, bo rozbolałaby mnie głowa :D

      Usuń
  29. Po własnych doświadczeniach powiem Ci, że w sumie dobrze, że się pomyliłaś z tą pomadką ;) Wamiliowo-mandarynkowa jest beznadziejna, a nagietkowa ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale waniliowo-mandarynkową i tak kupię :)

      Usuń
  30. przeczytałam Goerlitz to wiedziałam, ze zaraz będzie coś z Balea

    OdpowiedzUsuń
  31. zazdroszczę wyprawy :) moja ostatnia wizyta w DM była w listopadzie także już dawno temu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed tą wizytą nie byłam w DM chyba 5 lat :D

      Usuń
  32. Jak ja Ci zazdroszczę tych suwenirów :)
    Chętnie też wybrałabym się na taką wyprawę.
    Ja na pewno nie wyszłabym z DM bez jakiegoś peelingu, balsamu do ciała, żelu pod prysznic, kremu do rąk i szamponu do włosów...ale się rozmarzyłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z peelingami to jest śmieszna sprawa, bo tam jest bardzo słaby wybór tego typu kosmetyków (podobnie jak produktów modelujących sylwetkę). Żel pod prysznic z peelingiem? Nie ma sprawy. Ale peeling z prawdziwego zdarzenia widziałam chyba 1. Miałam ochotę na krem do rąk z pompką, ale mam zapasy kremów do rąk na rok, więc odpuściłam.

      Usuń
  33. szampon z borówką też wpadł dziś mi do koszyka, wirtualnego :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wybór, pięknie pachnie :)

      Usuń
  34. Dobra przekonałaś mnie. Jadę do Zgorzelca i idę do DM XD Jak ja bym chciała, żeby ALVERDE było u nas : <

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DM podobno planuje do nas wejść, ale jest to na razie odległa przeszłość. No, to wsiadaj w jakiś pojazd i ruszaj :)

      Usuń
  35. DM wciąga! :D :D Co to będzie, kiedy i ja tam wpadnę... :O

    OdpowiedzUsuń
  36. świetna wyprawa Wam się udała :) a i widoki zacne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłyśmy bardzo zadowolone z wycieczki :). Widoczki też niczego sobie, szkoda, że nie udało nam się zobaczyć więcej :)

      Usuń
  37. Migdałowo-arganowy szampon oraz maska z morelą czekają na swoją kolej:) W Czechach zależało mi na zakupie olejku z malwą, ale niestety nie znalazłam tego produktu, chociaż tamtejszy DM kilkukrotnie przemierzyłam wzdłuż i wszerz;) Następnym razem muszę się wybrać do Niemiec, ponieważ chętnie wzbogacę swoją kolekcję lakierów p2;)

    Park rzeczywiście prezentuje się zachęcająco:) Lubię spacerować między zadbanymi drzewami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam problem ze znalezieniem tego olejku z malwą. Nie było go na balsamach i olejkach, więc zaczęłam szukać na kosmetykach dla dzieci. Również go tam nie było. Znalazłam go niedaleko pieluch, tam były produkty dla matek :).
      Lakiery z p2 wyglądają tak ślicznie, że ciężko obok nich przejść obojętnie :)

      Usuń
  38. ja jutro wybieram się do Dm'u:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, pochwal się, co kupisz :)

      Usuń
  39. Dosyć miło wspominam ten olejek z malwą :)

    Aż nabrałam ochoty na taką wycieczkę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra wycieczka nie jest zła :). Do Zgorzelca nie jest aż tak daleko :)

      Usuń
  40. Wspaniała wyprawa :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja jeszcze mam malinowy szampon z zeszłego roku ;)
    Zazdroszczę wizyty w DMie, ja mam dostęp póki co do tych kosmetyków ale nigdy sama nie miałam okazji buszować w tej drogerii.
    Jeśli masz ochotę to mogę podesłać Ci na maila listę lubianych i sprawdzonych przeze mnie produktów z DMu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że chcę, każda wskazówka się przyda :)

      Usuń
  42. Też bym chciała pojechać na taką wyprawę ;) Ostatnio moja mama odwiedziła Berlin, więc poprosiłam ją o kilka rzeczy. Polecam szampon i odżywkę Alverde z amarantusem, mam już kolejne opakowania. Żele pod prysznic, szczególnie limitowanki Balea są super. Z moich najnowszych odkryć - lakiery p2 zaskoczyły mnie jakością :)

    OdpowiedzUsuń
  43. też miałam wczoraj jechać, ale się nie udało :(

    OdpowiedzUsuń
  44. Oj fakt, tam można 'popłynąć' :) Fajne zakupy, więc czekam na recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajne zakupy ;) Widzę ,że pogoda była średnia :( U mnie przez całą majówkę padało.

    OdpowiedzUsuń
  46. Pamiętam jak będąc u mamy w Niemczech, lat temu z 8, też w planach miałam DM i do tej pory to niespełnione marzenie.
    Moja mama też zawsze obiera kierunek na KFC :)

    Fajne zakupy.
    Żałuję że skończył się już szał na kupowanie aut w Niemczech, bo zapewne, jak nie brat, to ojciec na pewno by tam już byli, a ja oczywiście z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  47. Super widoki :) I Zakupy też fajne :) słyszałam, że wiele osób poleca olejki z Alverde, więc może na nie skusisz się następnym razem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. no, no, no.... Super wycieczka;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Fajne zakupy i fajna wycieczka:-)
    Chyba jestem szczęściarą, bo tu gdzie mieszkam jestem otoczona drogeriami DM ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajne zakupy i fajna wycieczka:-)
    Chyba jestem szczęściarą, bo tu gdzie mieszkam jestem otoczona drogeriami DM ;-)

    OdpowiedzUsuń
  51. ciekawy ten olejek z malwą, mnie tam tak zamórowało, że o olejkach całkowicie zapomniałam;)

    OdpowiedzUsuń
  52. zazdroszczę wyjazdu :)
    zakupy świetne, podziwiam Twoją silną wolę odnośnie nie kupowania lakierów do paznokci:)))

    OdpowiedzUsuń
  53. Jaaaaaaaa, ale zazdroszczę. Ciekawi mnie jagodowe cudo do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  54. 17 euro a takie zakupy? <3 cudownie, zazdroszcze alverde, strasznie lubie te kosmetyki, musze sie wybrac na szopping gdzies za granico :) zazdroszcze wycieczki wogole, jak jestes zainteresowana kolejna to moze zerknij na www.mojanowafigura.pl/blogerki tam jakis wypad do spa jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Mieszkam w Zgorzelcu i właśnie sie wybieram do Dm :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...