Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

piątek, 19 kwietnia 2013

Ustal kolor na usta. Catrice Ultimate Colour 020 Maroon

Sińce pod oczami, rozmazany tusz i szminka na ustach to właściwie cała ja. Czasami zdradzam kolorowe sztyfty z błyszczykami, ale ostatnimi czasy zdarza mi się to raczej rzadko. Moja kolekcja szminek rozrasta się systematycznie, choć teraz kupuję je raczej dla przyjemności niż z faktycznej potrzeby. Idealny kolor już znalazłam i dziś go wam zaprezentuję.

Koło szminek Catrice kręciłam się od kilku miesięcy. Wielokrotnie biegałam do drogerii i mazałam ręce testerami. Zawsze jednak wychodziłam z niczym, co rusz przemawiał do mnie inny kolor. W początkach października ubzdurałam sobie miłość do Maroon, karnie poszłam do Hebe i ją kupiłam. Od tamtej pory, gdy nie wiem, na jaki kolor mam ochotę lub jaki kolor dobrać do stroju, wybieram właśnie tę niepozorną szminkę.

Catrice w stałym asortymencie posiada 2 linie szminek - Ultimate Shine i Ultimate Colour. Podoba mi się kilka kolorów zarówno w US, jak i UC, ale ta druga ma jeden niekwestionowany atut - jest całkowicie bez drobinek.

Do zalet tej szminki Catrice zaliczyć należy także jej opakowanie. Bardzo proste, ale eleganckie z trwałymi napisami (nie zdzierają się, w przeciwieństwie do szminki z LE Revoltaire) . Opakowanie jest wytrzymałe, mechanizm wysuwania chodzi bez zarzutu mimo eksploatacji i częstych upadków.

Nie mam natomiast sprecyzowanych uczuć odnośnie konsystencji szminki. Jest ona taka dość ciężka, kremowa, szczególnie czuję tę jej "toporność", gdy wracam do niej po romansie z pomadko-błyszczykami Celii. Nie jest trudna w użytkowaniu, dość łatwo sunie po ustach, zostawiając na niej wyrazisty kolor, ale to szminka cięższego kalibru. Ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić, czy mi to odpowiada, czy nie. Nie jest to produkt, który zadba o kondycję ust - nie nawilży ich, ale też nie przesuszy.

Zanim przejdę do gwoździa programu, wisienki na torcie, szpica na choince, zwrócę uwagę na jeszcze jedną kwestię, mianowicie trwałość. Po takiej szmince z prawdziwego zdarzenia spodziewałam się konkretnej trwałości. Nie wiem, czy nie jest to spowodowane tą kremowością, ale Catrice trzyma się na ustach gorzej niż mniej kremowy Rimmel Lasting Finish. Zostaje na nich zaledwie przez godzinę. Szkoda.

Konieczność częstej aplikacji wynagradza kolor. W opakowaniu wydaje się ciemny, mocno różowy. Na skórze dłoni i na moich ustach wychodzą z niego ciepłe tony. Może jest to zależne od karnacji, bo u niektórych dziewczyn wygląda na bardziej różową niż u mnie. Taki kameleon z tego koloru :D. Moje serce podbił, to taki nudziak dla mnie (:D), ciekawa jestem, jakie będzie o nim wasze zdanie.



Lubicie szminki Catrice? Który kolor polecacie? Znacie podobny kolor do tego, z innej firmy, o lepszej trwałości?

Skład: PENTAERYTHRITYL TETRAISOSTEARATE, OCTYLDODECANOL, DIISOSTEARYL MALATE, POLYBUTENE, POLYETHYLENE, PVP / HEXADECENE COPOLYMER (VP / HEXADECENE COPOLYMER), CANDELILLA (EUPHORBIA CERIFERA) WAX, METHOXY PEG-17 / METHOXY PEG-11 / HDI CROSSPOLYMER, CERA MICROCRISTALLINA (MICROCRYSTALLINE WAX), OZOKERITE, LAUROYL LYSINE, CAMELINA SATIVA SEED OIL, OLUS OIL (VEGETABLE OIL), TOCOPHERYL ACETATE, DISTEARDIMONIUM HECTORITE, DICALCIUM PHOSPHATE DIHYDRATE, PROPYLENE CARBONATE, CITRIC ACID, SILICA, MICA, TIN OXIDE, AROMA (FLAVOR) MAY CONTAIN: CI 15850 (RED 6 / RED 7 LAKE), CI 15985 (YELLOW 6 LAKE), CI 42090 (BLUE 1 LAKE), CI 45410 (RED 28 LAKE), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (IRON OXIDES), CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE).


Cena: ok. 17 zł
Dostępność: Drogeria Natura, Hebe
Ocena: 3,5-4/5

65 komentarzy:

  1. Nic podobnego nie przychodzi mi do głowy, ja z UC mam kilka kolorów na oku, ale rozsądek nie pozwala mi ich kupić :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój rozsądek pojechał na wakacje jakiś czas temu :D

      Usuń
  2. Nie znam pomadek Catrice, ale z chęcią pobuszuję w ich szafach. Szukam nowych kolorów na wiosnę także zerknę. Jeśli chodzi o Twoją wersję to niestety nie znam nic bardziej trwałego i odrobinę podobnego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się rozejrzeć, kilka kolorów jest naprawdę wartych uwagi. Jeżeli lubisz wściekliznę to polecam się przyjrzeć Princess Peach (UC) i Kiss Kiss Hibiskiss (US). Są prześliczne.

      Usuń
    2. właśnie szukam wścieklizny na wiosnę/lato, dzięki za cynk, rozejrzę się :)

      Usuń
  3. Nigdy nie miałam szminek z Catrice, chyba ciągle jestem na etapie poszukiwań mimo, że mam zdecydowanie bogatą gromadkę bo wolę szminki od błyszczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem jak chorągiewka na wietrze i raz lubię szminki, innym razem sięgam po błyszczyki :)

      Usuń
  4. Starą formułę szminek Catrice uwielbiałam. Gdy ją wycofali tak bardzo obraziłam się na nich, że postanowiłam nie kupować żadnej z nowych odsłon :P Kolor na Twoich ustach wygląda jednak tak zachęcająco, że może się odfoszę i przebadam testery w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jedną szminkę Absolute Moisture i żałuję, że nie kupiłam innych kolorów, gdy była okazja :(

      Usuń
    2. Ja mam trzy kolory i też żałuję, że tylko tyle. To zdecydowanie moja ulubiona formuła szminek ze wszystkich drogeryjnych marek.

      Usuń
  5. Nie przepadam za szminkami Catrice. Na początku zakochałam się w jednym kolorze, ale z czasem konsystencja zaczęła mi przeszkadzać. Wole jednak bardziej miękkie, ale ciągle kremowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję trochę miękkich szminek :)

      Usuń
  6. NIe wiem jakoś Catrice zawsze skutecznie mnie odsuwa. Wolę KOBO zdecydowanie. A teraz są promocje na szminki KOBO to już w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie z kolei Kobo nie rusza. Kilka razy stałam przed ich szafą, bo bardzo chciałam sobie kupić szminkę, w końcu tyle osób je chwali. Ale nie mogłam znaleźć koloru dla siebie.

      Usuń
  7. Wow, piękny kolor! Nigdy nie przyglądałam się szminkom ze stałej oferty Catrice. Mam dwie z limitowanek, inne mnie nie interesowały. Szkoda że trwałość jest słaba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak trwałości to ogromny minus :(

      Usuń
  8. Piękny kolor. Czasem mnie kuszą ich pomadki, ale słyszałam, że wysuszają..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szminki z Rimmela wysuszają bardziej :). Tutaj takiego nadmiernego wysuszania nie zauważyłam, choć nie jest to raczej pielęgnacyjna szminka.

      Usuń
  9. mi sie blyszczyki z maybelline bardzo dlugo trzymaja, dluzej niz jakakolwiek szminka, ide w takim blyszczyku na silownie i po 2,5 h wycisku on nadal tam jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która seria? Bo naliczyłam 4+tint ;D

      Usuń
  10. Ja chyba lubię, ale nie mam zbyt dużo kolorów chyba tylko 4 coś takiego. Rimmel u mnie króluje, mam ich dziesiąt chyba. Sama nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Rimmela mam 3, ale planuję kolejne. Ubolewam tylko, że seria matowych szminek Kate jest u nas tak okrojona, bo one się u mnie trzymają najdłużej.

      Usuń
  11. piękna! delikatna, ale wyrazista :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam, ale podoba mi sie ten kolorek bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bo jest naprawdę piękny :)

      Usuń
  13. no fakt, ładna jest :) choć ja lubię szaleństwo na ustach i długo u mnie by ta nie zagościła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szaleństwo się szybko nudzi i wracam do stonowanych odcieni.

      Usuń
  14. Bardzo ładny kolor. Ja jestem raczkująca jeśli chodzi o szminki. Catrice jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mogę nazwać się znawcą, ale trochę przetestowałam. Ciesz się, wszystko przed tobą :)!

      Usuń
  15. Dla mnie ciut za brązowa, ale za to Asia <3 Kręcę się koło niej, jednak nadal nie kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Asia czasami jest za różowa :D

      Usuń
  16. Miałam jedną z Catrice, matową, ale wyglądała u mnie okropnie :( Puściłam ją w świat. Zoila, wybierasz się może w weekend na targi? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolorek śliczny, jeszcze żadnej szminki z Catrice nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje typy :). W jakich odcieniach ty się widzisz?

      Usuń
  19. Ja jeszcze nie miałam szminki z catrice, ale nie ukrywam że kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z czystego lenistwa aktualnie używam lekkich szminek, szminko-balsamów czy szminko-błyszczyków, więc ta szminka zdecydowanie nie jest dla mnie. Od czasu wejścia nowych serii krążę na Princess Peach i jeszcze przez te dwa lata jej nie kupiłam... Nadmiernie za to eksploatuję balsam ze SpectaculART, fajnie się nim mizia w ciągu dnia :).
    Tak nie na temat, bardzo spodobała mi się pomadka z Bell że swatcha. Recenzowałaś ją już kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak koło niej krążysz, aż ci ją wycofają :). Na balsamy z SpectaculART miałam ochotę, ale jakoś nie tak silną, żeby się skusić. Nie recenzowałam jeszcze Bell, ale postaram się to niedługo zrobić :). Szczerze mówiąc zakopałam tę szminkę gdzieś :D

      Usuń
    2. Pewnie wtedy się zmobilizuję ;)
      W takim razie czekam, bo kolor wygląda zachęcająco

      Usuń
  21. Dla mnie ta firma jest kompletnie nie znana, ale ostatnio moja mama pisała z konsultacją i powiedziałam jej, że blogosfera raczej poleca i lubi ich szminki, bo ona upatrzyła sobie jakąś w końcu jej wymarzoną pomarańczową pomadkę. Ciekawe, czy w końcu kupi i będzie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słabo znam produkty Catrice, mimo że często nad nimi dumam :). Szminkę kupiłam bo urzekł mnie kolor, w ofercie są naprawdę śliczne odcienie. Daj znać, czy u twojej mamy się sprawdza, gdy w końcu ją kupi :)

      Usuń
  22. Nie mam żadnej szminki Catrice. Muszę przyznać, że kolor jest ciekawy. Szkoda, że nie utrzymuje się dłużej:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie właśnie najbardziej boli :(

      Usuń
  23. Nie miałam pomadki Catrice, ale kilka kolorów wpadło mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie pogardziłabym takim nudziakiem:) Nie przypomina korektora, jednocześnie jest neutralny. Tę pomadkę można nałożyć na usta przed egzaminem. Raczej nikt nie poczuje się zgorszony tym odcieniem:)

    Moja kolekcja pomadek nadal wzrasta, chociaż miałam się uspokoić:D W przyszłym tygodniu wybieram się do DMu i czuję, że z tej wyprawy przywiozę kolejne mazidła:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam jeszcze żadnej jednak skusiłabym się na jakiś róż :) zachwycam się aktualnie Eliksirami :D

    OdpowiedzUsuń
  26. nie mam takiego cuda z cartrice bo zawsze wydają mi się za drogie, wiem że są tanie ale ja takich szminek zużywam 1/5 i zapominam o nich więc przechodzę jak dotąd obok nich obojętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. W opakowaniu wygląda na taki moocny kolor, więc pewnie przeszłabym obojętnie (takie kolory mi nie służą) a tu niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ta jest jak dla mnie ciutke za ciemna, ale mam jednego nudziaka z Catrice i jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei średnio lubię nudziaki :)

      Usuń
  29. nie miałam tych szminek, choć zawsze mnie kusiły
    te z kobo też, ale te z kolei mają kiepski wybór kolorów
    może kiedyś spróbuję, ale czystej ciekawości koloru, bo i tak rimmela lubię chyba najbardziej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może znajdziesz tu coś ciekawego dla siebie :)

      Usuń
  30. Nie miałam okazji poznać pomadek Catrice, jedynie oglądałam je i zachwycałam się opakowaniem i tłoczeniem na sztyfcie :) Uważam, że to udana dbałość o detale i robi wrażenie.
    Odcień ciekawy, ale o wiele bardziej podoba mi się Asia :)

    Zaglądałaś może do Sephory? Mam z ichniej serii matowego gagatka, który mile mnie zaskoczył i mam ochotę na więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko zaglądam do Sephory, bo źle się tam czuję. Ale może wpadnę. Ostatnio polubiłam matową szminkę Rimmela i mam ochotę na więcej.

      Usuń
    2. Także nie przepadam za wizytami tam, ale od czasu do czasu warto. Swoją sztukę upolowałam z koszyka wyprzedaż za 9zł :) Nie wiem co to była za wyprzedaż, bo tydzień później ten sam kolor był za 45zł... W każdym razie może akurat coś byś znalazła dla siebie? Stri jakiś czas temu u siebie wrzucała swatche, zerknij.

      Matowa seria Rimmela jest udana, tylko bez sensu, że w PL i UK jest różnica w odcieniach.

      Usuń
    3. To pędzę obczaić :)
      Co do matowej serii Rimmela - bez sensu jest to, że w Polsce są aż 4 róże na 5 dostępnych kolorów.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...