Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 25 kwietnia 2013

Prawdziwa wRÓŻka? Rimmel Lasting Finish Matte by Kate Moss nr 104

Uwielbiam szminki i mam ich trochę w swojej kolekcji, w najrozmaitszych kolorach. Najchętniej błądziłam wzrokiem w okolice czerwonych i brązowawych odcieni - to takie barwy u mnie królują. Różami interesowałam się raczej rzadko, a jak już, to wybierałam takie przełamane brązem lub pomarańczem, z fioletami prawie nigdy nie było mi po drodze. Celowałam raczej w barwy ciepłe niż chłodne.

Gdy w drogeriach pojawiła się seria matowych szminek Kate Moss, poszłam zbadać sprawę. Niestety, małe rozeznanie nie wypadło zbyt satysfakcjonująco. Na 5 dostępnych w Polsce kolorów, 4 to róże. 105, rodzynek wśród różowej bandy, w tamtym momencie (czyli w okolicach końca listopada) nie był tym, co mi się marzyło. Odpuściłam sobie wmawianie miłości do któregokolwiek koloru z tej serii i odeszłam z niczym.

Co się odwlecze, to nie uciecze. Matowy Lasting Finish ponownie stanął na mojej drodze. Ucieszyłam się, gdy w kubku Wake me up (kawa z niego smakuje całkiem nieźle, a myślałam, że nie będzie wchodzić tak dobrze, jak z zielonego kubka z Ikei :D) dostrzegłam znajome opakowanie w kolorze czerwonym. Mina mi zrzedła, gdy dostrzegłam numer koloru. 104. Bardzo ciemny, chłodny róż, który widziałam już u lele, raczej nie wydawał się odpowiedni dla mnie. Na próbę pomalowałam jednak usta i przepadłam...

Zdjęcie na dłoni (karnacja ciepła)
przekłamuje kolory nawet w chłodnym świetle
Zanim jeszcze zacznę rozpływać się nad tym kolorem, który dziwnym trafem bardzo mi odpowiada, zrecenzuję produkt od strony technicznej. Opakowanie jakie jest, każdy widzi - budową wcale nie odbiega od innych braci z serii Lasting Finish, różni się tylko kolorem obudowy.

Sztyft zaskoczył mnie swoją twardością. Konsystencja szminki nie jest tak zbito-woskowa jak w przypadku pomadki Catrice, to zupełnie inny biegun. Dość suchy. Mimo tej suchości i twardości, sztyft łatwo się rozprowadza, właściwie po dotknięciu ust pozostaje na nich kolor. Szminka, wbrew temu, co twierdzi producent, nie jest matowa. Daje raczej lekko satynowe wykończenie. Wydaje mi się, że konsystencja i wykończenie szminki mają duży wpływ na to, jak działa ona na usta. Mniej więcej pół godziny po aplikacji czuję, że wargi są podsuszone, po godzinie demonstrują wyraźnie swoje niezadowolenie i nie prezentują się zbyt korzystnie. Koniecznie trzeba co jakiś czas fundować ustom dawkę nawilżenia.

Zapach szminki także nie jest taki, do jakiego seria Lasting Finish mnie przyzwyczaiła. Dużo bardziej świeży, trochę jakby... melonowy? Jest to aromat dość intensywny, więc osoby, którym nie przypadnie do gustu, będą się męczyły.

Zanim przejdę to deseru, czyli koloru, wspomnę co nieco o trwałości. Tak trwałej szminki to chyba jeszcze nie miałam. Rimmel potrafił tkwić na moich ustach nawet przez 4-5 godzin. Co prawda w międzyczasie kolor trochę zanikał (schodził równomiernie), ale mimo upływu czasu był nadal widoczny. Gdy piłam, szminka utrzymywała się trochę krócej. Jedzenie było dla niej bezlitosne.

Jak wspominałam wcześniej, nie sądziłam, że będę się dobrze czuła w odcieniu 104. Chłodny róż z wyraźnym odchyleniem w stronę niebieskiego to nie jest teoretycznie moja bajka. Jednak kolor na ustach prezentuje się fantastycznie. Co najśmieszniejsze, nie czuję jakbym miała na ustach szminkę. Jestem tym odcieniem zafascynowana i bez wahania mogę go określić mianem "koloru kwietnia".


Gdyby nie to, że szminka dość negatywnie wpływa na kondycję ust, to z pewnością zostałabym moim absolutnym ulubieńcem. Szkoda też, że prawie wszystkie kolory to odcienie różu i fanki innych barw nie będą usatysfakcjonowane. Ubolewam, że w Polsce nie jest dostępny chociażby kolor 110...

Macie szminkę z tej serii? Jesteście zadowolone?

Cena: ok. 17 -19 zł/4 g
Dostępność: Rossmann, Natura, Super-Pharm, Hebe
Ocena: 4,5/5

Produkt został mi przekazany przez markę Rimmel - fakt ten pozostaje bez wpływu na treść recenzji i końcową ocenę produktu.

79 komentarzy:

  1. ooooo mam 101, 102, 103 ale ten jest koszmarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się całkiem podoba, choć się tego nie spodziewałam. Eaczej sama po niego bym nie sięgnęła. Podobnie jak po 101, 102 i 103 - zupełnie nie moje typy :D

      Usuń
    2. myślałam, że trochę inny ten kolorek będzie ;) nie mój typ niestety :( ale pewnie wiele fanek znajdzie;)

      Usuń
  2. Mało które pomadki potrafią tak wysuszyć moje usta jak Rimmelowe dzieciątka. Mimo nieźle prezentujących się kolorów jestem na nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta szminka wysusza znacznie bardziej niż standardowe LF :(

      Usuń
    2. Robiłam kilka podejść do zakupu właśnie 104. Powstrzymywało mnie tylko i wyłącznie kiepskie doświadczenie ze standardowymi LF... nawet nie próbuję sobie w takim razie wyobrazić jaki papier ścierny ta mogłaby zrobić z ust.
      Trzeba obejść się smakiem!

      Usuń
    3. Ciekawa jestem, czy w ogóle istnieje jakaś pomadka o matowym wykończeniu, która nie robi ustom krzywdy :)

      Usuń
    4. Matowe mają to do siebie, że trochę wysuszają, niestety. Chociaż moim ulubieńcem w tej kategorii jest pomadka Sleek. Jako jedyna nie robi mi krzywdy!

      Usuń
    5. Ze Sleeka mam tylko cienie, nie znam ich szminek. Ale muszę zgłębić temat :).

      Usuń
  3. mam Asię i jestem całkiem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię ten kolor, choć na jakiś czas wylądował w pudle i czekał na lepsze czasy.

      Usuń
  4. Ma śliczny odcień, ale nie za często takich używam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po jakie sięgasz częściej :)?

      Usuń
  5. a ja lubię szminki wpadające w róż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to znaleźć coś dla siebie :). Róż różowi nierówny :).

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Popatrzyłam na zdjęcia koloru na twoich ustach i jakoś nie widziałam siebie w nim :D. A tu psikus :D.

      Usuń
  7. nie mój kolor, z reszta wole te szminki/stain z maybelline super stay 24, bo nie lubie sie martwic o poprawki co godzine:) a szkoda bo ta seria z Rimmela ma fajne kolory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi ci o tinty? Kręciłam się koło nich, ale ostatecznie się nie zdecydowałam. Zainteresowała mnie też szminka SuperStay, to chyba jakaś nowość :)

      Usuń
  8. Widzę, że i u Ciebie dzisiaj atmosfera szminkowa :) bardzo ładny kolor. Skoro jest chłodny, to pewnie byłabym z niego zadowolona. Ja zwykle stronię od ciepłych odcieni, źle się w nich czuję. Chociaż co jakiś czas próbuję czegoś i w tej gamie kolorystycznej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię ciepłe odcienie, dlatego np. spodobała mi się bardzo Lolita z L'oreal, która tobie nie bardzo podeszła :).

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Trwałość naprawdę robi wrażenie :)

      Usuń
  10. Mam 103 (piękna!), 104 nie pogardziłabym :) Jako fanka chłodnych odcieni jestem tą kolekcją usatysfakcjonowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, jako ciepłe kluchy, czuję niedosyt :D

      Usuń
  11. Kolor jest świetny, bardzo się z nim polubiłam ale zauważyłam, że jeden dzień z tą pomadką i następny cały z balsamem w dłoni. I tak na przemian ;) Nie powiem żeby mnie to cieszyło, ale kolor wynagradza efekt.

    Ładnie prezentuje się na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałaś mi ostatnio o maciakach z Sephory. Też tak wysuszają jak Rimmele?

      Usuń
    2. Ta z Sephory jest łaskawsza dla moich ust, nie mam aż takiej Sahary na ustach.
      Dokładnie to Maniac Mat Long Wearing Lipstick w kolorze 08.

      Usuń
    3. Jak nie robi aż takiego spustoszenia, to zerknę na nią łaskawym okiem :). Tylko muszę spodnie w kant wyprasować zanim przekroczę progi Sephory :D

      Usuń
  12. Mam z tej serii 101 i 102 o ile dobrze pamiętam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pisałam o wersji kremowej wczoraj, maty z tej serii jakoś nie przykuły mojej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taka dość monotematyczna ta seria, prawie same róże :)

      Usuń
  14. Wygląda fajnie. Szkoda, że mocno wysusza usta. Mam jedną pomadkę z czarnej serii Kate i jest całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z czarnej tak nie podususzają :)

      Usuń
  15. Nie wiem, czy dobrze bym się czuła w tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie widziałam się w nim, dopóki nie nałożyłam na usta :)

      Usuń
  16. fajny kolor, nie mam chyba nic podobnego w swoich zbiorach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      U ciebie królują różowości, może i ta ci będzie pasowała :)

      Usuń
  17. Na ustach wygląda sympatycznie, podoba mi się :) Sama niestety nie mam żadnej pomadki z serii Kate :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w tej pomadce wyglądam dziwnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, żeby każdy we wszystkim świetnie wyglądał :D. Za dobrze by było :D

      Usuń
  19. Na zdjęciach mi się nie podoba ale możliwe, że zmieniłabym zdanie gdyby ta pomadka wpadła mi w łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami coś w necie wydaje się nieciekawe, a na żywo zaskakuje :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu na dłoni wyglądają podobnie :)

      Usuń
  21. Jakoś nie podpasowały mi te szminki z Kate;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co było nie tak? Też wysuszyły?

      Usuń
  22. Ja uwielbiam pomadki z Rimmela. Ale te w podstawowej wersji, żadnego koloru od Kate nie miałam jeszcze. Sprawdzę Twój kolor przy najbliższej wizycie w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się nie przestrasz, bo to najciemniejszy odcień z całej serii :)

      Usuń
  23. u mnie odcienie wpadające w brąz najczęściej wyglądają niezdrowo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu pasuje co innego :). Ja z kolei w różach często wyglądam niekorzystnie - albo jak dziuniowata Barbie albo jak pańcia. Wszystko zależy od typu urody :)

      Usuń
  24. Mnie na początku ta seria zupełnie nie urzekła, a teraz mam już trzy kolory z tej matowej linii :) Ostatnio dostałam właśnie też 104, ale jeszcze jej nie próbowałam ;)

    Ja za to nie cierpię szminek z domieszką brązu, bo staro w nich wyglądam. A różowe przygarniam w każdej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam ciągot do szminek, ale ta mi się podoba. Kolor ma ładny, ciemniejszy trochę od moich ust, więc może by ją było widać :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja raz lubię te szminki, a raz nie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja rzadko szminek używam. Wolę balsamy do ust wszelkiej maści. Chociaż ciągle rozglądam się za klasyczną czerwoną.

    OdpowiedzUsuń
  28. Matowa seria w ogóle nie przypadła mi do gustu. Wybór kolorów fatalny i konsystencja jak dla mnie za sucha, nie, nie pokochałam się z tą szminką niestety.

    OdpowiedzUsuń
  29. mam lasting finish i lubię ich wykończenie
    kate moss nie miałam i rzeczywiście kolorków jest niewiele do wyboru ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. U&wielbiam te szminki! Z matowych mam 105 i 104, z serii klasyczne i Kate Moss po dwie. Ta 104 jest dosyć uniwersalna, pasuje wielu osobom :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ten odcień wpadł mi w oko:) Dobrze czuję się w szminkach, które są utrzymane w chłodnej tonacji:) Trwałość zachęca do nawiązania bliższej relacji z zaprezentowaną pomadką. Niestety, zapach melona do mnie nie przemawia. Ostatnio zużyłam piankę do golenia, która miała przypominać pole usłane lawendą. Tymczasem męczyła mnie melonową wonią.

    OdpowiedzUsuń
  32. świetny kolor! szkoda tylko, że nie ochodzi się łaskawiej z ustami :/

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja nie lubię pomadek Rimmel, mam w swojej kolekcji 2 i są okropne. Żaden produkt nie przesuszał mi tak ust...:(

    OdpowiedzUsuń
  34. Melon - od pół roku zastanawiam się co to za zapach a Ty przychodzisz i wylatujesz z melonem...
    Pół roku chodzę i myślę co to za zapach! Czyli płyn do demakijażu z Biedrony też pachnie melonem i mój płyn do mycia prysznica też.

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba mam właśnie ten kolor i jak przez kilka miechów nie byłam jakoś specjalnie nim zachwycona ostatnio odkopałam i inaczej na niego patrzę :) zapach nie podoba mi się tak, jak jego kolegów z tradycyjnej kolekcji (i nie nazwałabym go melonowym), ale za to nakładanie zdecydowanie bardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  36. Kurcze odcień fajny, ale Rimmel tak jak już ktoś wspominał - strasznie przesusza usta. Ja nadal szukam szminki idealnej...

    OdpowiedzUsuń
  37. zastanawiam się jakbym wyglądała w takim kolorze, bo jeszcze nigdy nie miałam niczego podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
  38. kiedyś oglądałam te szminki w Rossmanie i właśnie kolor 104 wydał mi się najfajniejszy, więc moze go kiedys wypróbuję:)
    p.s tez jestem szminkową maniaczką, i chyba musze zacząc sie leczyc;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Za mną również "chodziła" ta pomadka, ale na razie jej nie kupię - skoro podkreśla suche usta (a do tego, jak wielokrotnie słyszałam, wysusza je) to podziękuję ;)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  40. Kolor średni, ale to wysuszanie już w ogóle skreśla dla mnie szminkę

    OdpowiedzUsuń
  41. ta seria pomadek na początku zupełnie mi się nie spodobała - później byłam gotowa kupić pojedyncze odcienie, ale doszły mnie słuchy o przesuszeniu, więc odpuściłam :) kolor ciekawy, ja taki lubię - nawet bardzo!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  42. i ja się w niej o dziwo dobrze czuję :O

    OdpowiedzUsuń
  43. Kolor ma ładny, ale nie tykam pomadek, które mają zły wpływ na usta. Jak się raz sparzyłam, tak teraz jestem już ostrożna. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładny kolor ;) Zastanawiam się właśnie, czy kupić sobie jakąś pomadkę z tej serii :D Zbytnio pochlebnych opinii to ona nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  45. u mnie w kosmetyczce trafić można na 102. Sama nigdy bym nie kupiła,ale że dostałam to nie gardzę :) co więcej o dziwo lubię od czasu do czasu wysmarować się różem, muszę tylko uważać aby pasowało to do reszty - przy rudych włosach łatwo o przesadę i wręcz śmieszny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  46. A własnie powinnaś celowac w odcienie chlodne, bo masz jasną cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj tak wygląda :). Nie jestem bardzo jasna, w dodatku moja cera ma ciepły odcień, dlatego w wielu chłodnych odcieniach jest mi źle :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...