Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

środa, 10 kwietnia 2013

Na neutralnym gruncie. Natura Siberica Szampon neutralny

Blogosfera urodowa jest podatna na wszelkiego rodzaju nowinki kosmetyczne. Jedna napomknie, reszta podchwyci i rozpoczyna się szał. W swojej niedługiej bytności w internetowym światku kosmetykoholiczek przerobiłam wraz z nimi kilka różnego rodzaju mód. Na topie były kremy BB, kosmetyki E.L.F, paletki Sleek, indyjskie oleje, OCM, Pat&Rub... Niektóre trendy nadal cieszą się popularnością, o innych trochę przycichło. W międzyczasie blogerki znajdują sobie nowe obiekty do zachwycania się - jednym z niedawnych odkryć są kosmetyki rosyjskie, które w niedługim czasie pozyskały spore grono zwolenniczek. I ja dałam się wciągnąć w szał na kierunek wschód.

Od dłuższego czasu miałam ochotę na szampon Love2mix z pomarańczą i chilli, który miał za zadanie wzmocnić włosy i uchronić je przed wypadaniem. Kiedy w końcu zdecydowałam się na zamówienie, okazało się, że jego zapasy magazynowe właśnie się skończyły. Niepocieszona zaczęłam zastanawiać się nad sensem swojego zamówienia, gdy niedobra kusicielka Siempre zamieściła recenzję szampon neutralnego. Po jej peanach na temat tego produktu, niewiele myśląc, wrzuciłam go do koszyka i zamknęłam zamówienie.

Szampon mieści się w prostej, wysokiej butelce. Opakowanie jest mleczne, ale dość przezroczyste, dlatego widać, ile produktu jeszcze w nim zostało. Butelkę wieńczy korek z wyciskanym dzióbkiem, na który tak narzekałam przy okazji recenzji płynu micelarnego BeBeauty. O ile przy bardzo płynnej formule tego typu rozwiązanie się nie sprawdziło, tak w przypadku szamponu całkiem nieźle daje radę - może ze względu na gęstą konsystencję.

Produkt ma dość treściwą formułę. Jest dość gęsty i trochę opornie wychodzi z opakowania. Pieni się całkiem nieźle, niewiele gorzej od szamponów Alterry. Bardzo ładnie pachnie, trochę zimowo - kojarzy mi się z sosną podczas mrozu. Zapach nie jest intensywny, nie utrzymuje się na włosach. 

Gdy idzie o działanie, to muszę przyznać, że spisuje się naprawdę dobrze. Zgodnie z obietnicami producenta nie robi krzywdy wrażliwej skórze głowy. Myje delikatnie, ale skutecznie. Ładnie oczyszcza, ale zostawia po sobie pamiątkę, która przywodzi mi na myśl szampony 2w1. Po zmyciu szamponu zostawia delikatny film. Nie jest to tłusta, ciężka warstwa, ale włosy zachowują się zupełnie inaczej niż po Alterze, Barwie czy Dulgonie. Wydaje się, jakby dostały od razu porcję odżywki, są bardziej lejące i nie przypominają siana. Kij ma jak zwykle dwa końce - odkąd używam NS moje włosy są w dużo lepszym stanie, ale przez tę warstewkę krócej utrzymują świeżość. Dlatego też, jeżeli macie tendencje do przetłuszczania to stosowanie tego szamponu solo może nie do końca was usatysfakcjonować. U mnie świetnie sprawdza się łączenie tego produktu z bardziej oczyszczającym szamponem - najpierw wstępnie myję włosy Barwą, potem tym neutralnym. Efekt jest równie dobry, zużywam mniej NS (przy drugim myciu lepiej się pieni i trzeba go mniej), a włosy dłużej wyglądają reprezentacyjnie :).

Polecam ten produkt szczególnie tym dziewczynom, które mają zniszczone, suche włosy. Jeżeli twoje włosy się przetłuszczają też możesz dać szansę przybyszowi z Rosji, ale miej na uwadze silnie pielęgnujące działanie tego szamponu i możliwy "przetłuszcz z oklapem" :D:D.

Skład: Aqua with infusions of:  Organic Anthemis Nobilis Extract, Organic Saponaria Officinalis Extract, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Bidens Tripartita Extract, Glycyrryhyza Uralensis Fisch Extract, Hippophae Rhamnoides Altaica Seed Extract, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Glycerin, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Limonene

Cena: 20 zł (Kalina) - 40 zł (Bioarp)/400 ml
Ocena: 4/5

45 komentarzy:

  1. Cieszę się że go polubiłaś :) Fakt, on właśnie pozostawia włosy takie wygładzone i nawilżone. Za to go właśnie kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się to, że działa trochę jak odżywka, ale moim włosom nie zawsze :D:D

      Usuń
  2. Btw cena na Bioarpie to jakiś żart jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No liczą sobie nieźle. Wszystko jest dużo droższe niż na Kalinie.

      Usuń
    2. Też to zauważyłam jak śledziłam ceny rosyjskich cacek :P

      Usuń
    3. Dziwię się Bioarpowi, zwłaszcza, że już nie jest jedynym sklepem, który sprzedaje te produkty :)

      Usuń
  3. Jestem bardzo ciekawa tych wschodnich kosmetyków, jeszcze nie miałam z nimi przyjemności obcowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować. Nie są bardzo drogie, a zasługują na uwagę.

      Usuń
  4. Obawiam się trochę tego przytłuszczu z oklapem, bo moje włosy niestety mają do tego tendecję :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego łączę ten szampon z SLSowym oczyszczaczem :)

      Usuń
  5. wydaję się być godny spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie czaję się na te szampony na Kalinie i prawdopodobnie zamówię sobie do włosów przetłuszczających ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak zamówisz, to daj znać :). Moje kłaki się przetłuszczają, więc ciekawa jestem :)

      Usuń
  7. Kiedyś będę musiała się na niego skusić :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy chyba zbyt mocno się przetłuszczają dla tego szamponu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś mi powiedzieć skąd ściągnęłaś baner ciasteczkowy? Muszę jakiś zainstalować na blogu, a ten jest wyjątkowo ładny :)

      Usuń
    2. http://blog.fuertigo.pl/Tutoriale/Cisteczkowy-skrypt-na-nowe-przepisy-gotowy/163/

      Usuń
    3. Jestem tak nieogarnięta, że nie umiem sobie poradzić. Mogłabyś być tak kochana i powiedzieć, gdzie mam wstawić ten skrypt i czy mam go żywcem przekopiować czy muszę coś jeszcze dodać.
      Przepraszam, że zawracam Ci głowę :(

      Usuń
    4. Skopiowałam link ze strony i wstawiłam przed końcowym body, czyli tym

      Usuń
  9. Na moich prostych drutach bardzo możliwy byłby ten przetłuszcz z oklapem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja od Babuszki zaczynam swoją przygodę z rosyjskimi kosmetykami :) Mam ochotę na szampon tej marki, ale w innej wersji. Po Twoim opisie widzę, że ta nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze niczego od Babuszki nie miałam. Jakoś bardziej mnie kusił Bajkał i NS :)

      Usuń
  11. moje włosy raczej nie były by wdzięczne za "przetłuszcz z oklapem":D ale opakowanie mi się spodobało, nawet nie wiem dlaczego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię. I też nie wiem dlaczego :D

      Usuń
  12. szampon niesamowicie mnie kusi, jak na razie używam innego też rosyjskiego i jestem bardzo zadowolona. to drugi szampon, który mnie zachwycił, a ten zamówię przy następnej okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy się u ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  13. przetłuszcz z oklapem to ja mam jak dwa dni z rzędu głowy nie umyję ;)
    ale dla suchetników jest to zbawienne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. moje włosy okropnie same z siebie się przetłuszczają, więc z tym cudakiem by się nie polubiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam niedawno zamówienie na rosyjskie kosmetyki. Następnym razem dorzucę ten szampon:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie go kiedyś wypróbuję, bo moje włosy są dość suche i wolno się przetłuszczają, co mnie ogromnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w takim razie będzie dla ciebie idealny :)

      Usuń
    2. Ps. A cóż to za ziemniaczki się pojawiły na dole strony? ;)

      Usuń
  17. Przymierzam się do tego szamponu, ale dzielnie próbuję najpierw zużyć zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapach wydzielany przez sosnę podczas mrozu brzmi niezwykle kusząco:) Lubię takie leśne kompozycje:) Mam wrażliwy skalp, więc łagodne szampony budzą moje zainteresowanie, a jeśli przy okazji można odżywić suche strąki, to należy się przyjrzeć takiemu delikwentowi;)

    OdpowiedzUsuń
  19. czyli muszę go mieć;) dziękuję.)

    OdpowiedzUsuń
  20. najpierw kosmetyki z Niemiec, teraz z Rosji, a u mnie z Australii :)

    OdpowiedzUsuń
  21. To coś dla mnie :) Siempre to okropna kusicielka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. 20 zł (Kalina) - 40 zł (Bioarp)/400 ml no ładnie myślałam że pęknę ze śmiechu bioarp robi sobie ładną antyreklamę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Aż z ciekawości sprawdziłam, teraz Bioarp ma promocję i ten szampon kosztuje 30 zł. Na Kalinie nadal niecałe 20 zł :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...