Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Jej wysokość... szczotka. Tangle Teezer

Kiedy myślę o hitach blogosfery, nie mogę podczas rozważań pominąć akcesoriów. Jednak myli się ten, kto sądzi, że dodatkowym sprzętem, na który kobiety zwracają największą uwagę, są pędzle, czy też szerzej ujmując, przyrządy do makijażu. Pędzle są ważne, na ich temat są pisane ogromne epopeje. Ale równie istotne jest nie tylko to, co znajduje się na twarzy, ale także to, co ją okala. Nawet najpiękniejszy makijaż nie obroni się, gdy otacza go chmura splątanego siana. Dlatego dziś naskrobię trochę o akcesorium, które ma nas wspomóc w walce z kołtunami.

Tangle Teezer to wręcz legendarna szczotka. Kawałek plastiku z wypustkami podbił serca armii dziewczyn na całym świecie. Również w Polsce TT to produkt kultowy. Dzięki wygranej u Viollet ponad rok temu, sama miałam okazję sprawdzić jego fenomen. O co chodzi z tym dziwakiem?

Zanim zacznę się pastwić nad tym czarnym plastikiem, wspomnę o wariantach szczotki. W moim posiadaniu jest najbardziej klasyczny kształt i kolor. Producent oferuje też ulepszoną wersję oryginału, czyli Salon Elite, szczotkę kompaktową do torebki i taką do maltretowania mokrych włosów - Aqua Splash. Wszystkie rodzaje są dostępne w kilku kolorach, a niektóre także występują ze wzorami. Do koloru, do wyboru.

Szczotka wykonana jest z cienkiego, lekkiego, ale wytrzymałego plastiku. Nie posiada żadnej rączki - całe życie używałam szczotek "na kiju" i początkowo  ciężko mi było przyzwyczaić się do TT, wielokrotnie  mi wypadał. Trzeba sobie opracować patent na jego użytkowanie - ze względu na to, że mam dziecięce rączki, najlepiej jest mi go trzymać "poziomo". Nie podoba mi się to, że szczotka w tej wersji nie posiada żadnej nakładki - igiełki są dość elastyczne, zawsze podczas podróży boję się, że coś mi "trzaśnie".

Tangle Teezer posiada wypustki o dwóch długościach - 1,5 cm i 0,5 cm. Najdłuższe kolce w TT są krótsze od tych z klasycznych szczotek, które mają w granicach 1,8 - 2 cm. TT nie dociera więc tak głęboko, jak drogeryjne szczotki, co też wiele osób mu zarzuca - TT niejako zmusza nas do warstwowego czesania włosów, nie wystarczy tylko przejechać z wierzchu :D. Igiełki są w TT rozmieszczone gęsto, jest ich dużo więcej niż w przeciętnej szczotce. Trochę źle się ją przez to czyści.

Fenomen tej szczotki objawia się przy czesaniu. TT łatwo wchodzi we włosy, a dzięki ilości wypustek szybciej i łatwiej je rozczesuje w porównaniu do tradycyjnej szczotki. Dużo mniej szarpie włosy, choć wiadomo, że kołtuna nie da się pozbyć pokojowo i bez strat. Czynność czesania TT byłaby przyjemniejsza, gdyby nie okropny dźwięk, który wydaje szczotka. Zwykłe grzebyki czy szczotki rozczesują włosy bez dodatkowych uciążliwych efektów dźwiękowych, TT wydaje takie odgłosy, jakbym czesała nim ścianę, nie włosy.

Co mi się nie podoba w tej szczotce? Przede wszystkim cena. Nie będę ukrywała, że jest dość wysoka. Szczotka to jednak taka rzecz, której nie kupujemy co miesiąc, a co kilka lat. Jeżeli rozłożymy koszt na dłuższy okres czasu, to cena nie wyda się nam taka straszna. Niemniej trzeba tego grosza wyłożyć na dzień dobry.

Mimo wad, jestem uzależniona od tej szczotki i nie wyobrażam sobie czesać włosów czymś innym. Próby używania innych szczotek kończyły się skowytem i marudzeniem, że czesanie włosów przy ich pomocy jest takie strasznie ciężkie i męczące :). Polecam!

Cena: ok. 50 zł
Dostępność: Allegro, we Wrocławiu można kupić TT w Stylerze na ul. Żelaznej (koło Biedronki)
Ocena: 4/5

105 komentarzy:

  1. ja widziałam ostatnio w tkmaxx, cały czas zastaniawiam się nad jej kupnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto. Ile kosztowała w Tk Maxx?

      Usuń
  2. Mam tą szczotkę i naprawdę, moje problemy z rozczesywaniem się skończyły, bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje problemy z rozczesywaniem się nie skończyły, bo moje włosy zawsze się plątały i będą plątać, natomiast ta szczotka ułatwiła tę nieprzyjemną czynność.

      Usuń
  3. Mam wersję kompaktową.
    I bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na wersję kompaktową, bo tę bez zabezpieczenia boję się nosić w torebce.

      Usuń
  4. Mam kompaktową już ponad pół roku, nie wyobrażam sobie czesania bez niej :-) Dzięki tej szczotce odkryłam, że można rozczesać moje włosy bez ich wyrywania! Brzmię jak reklama, ale to prawda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku nie wierzyłam, że TT może ograniczyć szarpanie :)

      Usuń
  5. niestety, boje sie że za dużo wlosow podczas szczotkowania mi zostanie wyszarpanych ;d dlatego tez cierpliwie uzywam grzebienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TT szarpie dużo mniej niż tradycyjna szczotka. Nie wiem, jak wypada w porównaniu z grzebieniem. Mam zamiar to sprawdzić, robię przymiarki do grzebienia TBS z szeroko rozstawionymi zębami.

      Usuń
  6. Zdecydowanie ta szczotka jest magiczna, absolutnie ją uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby kawałek plastiku, a takie zaskoczenie :)

      Usuń
  7. mam ja od roku - jak dla mnie najzwyklejsza szczotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to w sumie jest zwykła szczotka :D.

      Usuń
  8. Mam dwie szczotki TT, kompaktową i zwykłą i jestem bardzo zadowolona, czaję się teraz na jej nową ulepszoną wersję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi kompaktowa, na nowszy model nie mam na razie parcia.

      Usuń
  9. ja szczotki TT uwielbiam - mam już dwie: jedną zwykłą i drugą kompaktową; jednak denerwuje mnie ich czyszczenie - czy któraś z Was ma patent jak to umiejętnie robić nie wyginając wszystkich ząbków/wypustek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fatalnie się ją czyści. Szczególnie trudno usunąć włos, jeżeli utkwi między igłami :(

      Usuń
  10. Cały czas się na nią czaję. Pewnie zdecyduję się na zakup przed okresem letnim, gdy moje włosy bardzo się plączą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli ją kupisz to koniecznie podziel się opinią.

      Usuń
  11. mam standardową, ale za to różową wersję:) jestem nią zachwycona, ale jednak ząbki mi się bardzo powyginały po krótszej stronie, z obu stron :< a TT nie maltretuję, ładnie czeszę i myję :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej wygiął się lekko może 1 ząbek.

      Usuń
  12. Ożywam wersji kompaktowej od ponad roku i uważam, że to był jeden z lepszych zakupów :) Bardzo lubię, a moja skóra głowy jeszcze bardziej :D Rewelacyjny masaż robię za jej pomocą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie przekonuje masaż głowy za pomocą TT, mam wrażenie, że szczotka drapie, a nie masuje.

      Usuń
    2. O, to ciekawe :)
      Z kolei ja to odbieram za bardzo delikatne :D

      Usuń
  13. a u mnie nic nie dźwięczy :) pewnie mam za mało włosów i nie o co się pocierać :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dźwięk który opisujesz wydaje mi się straszny;)

    OdpowiedzUsuń
  15. własnie kupiłam różowiutką wersje Salon...ciekawe czy i mnie się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na notkę o twoich odczuciach :)

      Usuń
  16. Jak już nawet Ty Zoilo chwalisz TT, to ja go jednak muszę mieć! Jesteś jedną z najbardziej szczerych blogerek, jakie znam. A przynajmniej tak odbieram częstotliwość Twojego marudzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję :). Staram się pisać to, co myślę. TT jest warty uwagi, choć nie jest to zabawka pozbawiona wad.

      Usuń
  17. A ja lubię ten dźwięk TT. Choć teraz jej wcale nie używam, przerzuciłam się na grzebienie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ją i lubię, dobrze rozczesuje moje kołtunki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wersję kompaktową od prawie roku, i mimo że wolałam większą szczotkę to brak tej osłonki na igiełki zmusił mnie do zakupu kompaktu.
    Bardzo sobie ją chwalę ale czuję potrzebę zmian i teraz czaję się na grzebień TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam i uwielbiam :) Zwykłą szczotką włosów już nie czeszę.

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ten sam model szczotki, tylko w błękitnym kolorze. oczywiście na początku wydawało mi się, że to zwykły bajer reklamowy i nie działa, ale od kiedy jestem dumną posiadaczką - zmieniłam zdanie całkowicie :) faktycznie, dźwięk przy czesaniu jest specyficzny, ale da się przeżyć. dużo mniej włosów zostaje na szczotce, co uważam za fenomen :) no i nie ciągnie tak mokrych włosów splątanych ziołowym szamponem...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam swoją już trzy lata i nic się z nią nie stało, a nadal jestem z niej zadowolona jak na początku. Nie zamienię na żadną inną :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam i uwielbiam. Czesanie nią włosów to czysta przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  24. Hmmm cały czas slsze dobre slowa o niej ale jakos mnie nei jara- chociaz kto wie mzoe i ja polyne kiedys z fala i ja kupie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczekaj falę, to może stanieje :D

      Usuń
  25. Powiem tak: uwielbiam, uwielbiam i jeszcze raz uwielbiam. Tyle w temacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. od dawna o niej myślę, ale cena ciągle odstrasza ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjazna dla domowego budżetu nie jest :)

      Usuń
  27. Jak pierwszy raz zobaczyłam szczotkę TT to pomyślałam WTF? Teraz mam już dwie i nie wyobrażam sobie czesania bez niej :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ją ale sama nie wiem czy tak naprawdę jestem z niej zadowolona czy nie. Jeszcze ją testuję i staram się znaleźć jak najlepszy sposób na rozczesanie moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, nie bez powodu napisałam recenzję po ponad roku użytkowania. Przez długi okres czasu nie wiedziałam, czy lubię tę szczotkę, czy też nie. Raz byłam zachwycona, innym razem nie do końca. Przetestowałam ją dogłębnie, na zmianę ze szczotkami z drogerii i ostatecznie stwierdzam, że wolę TT.

      Usuń
  29. Waham się między TT a szczotką z dzika.

    OdpowiedzUsuń
  30. gdyby cena była troszkę mniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja od kiedy mam TT nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnych szczotek, a włosy musiałam ze względu na ich gęstość zawsze czesać warstwami, więc mi to aż tak bardzo nie przeszkadza :) Często też się jej zarzuca, że nie do końca jest to dobra opcja dla gęstych włosów, jednak u mnie, to genialna opcja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy warstwowym czesaniu to jest dobra opcja i dla gęstszych kłaków :)

      Usuń
  32. Posiadam TT Salon Elite i uważam, że jest cudowna. A ten dźwięk podczas czesania włosów uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie on drażni, ale każdy lubi co innego :)

      Usuń
  33. a ja wolę TUFTa bo ma rączkę hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozwalę TT to kupię tę, bo jestem ciekawa :)

      Usuń
  34. miałam taką szczotkę raz w rękach, przejechałam po włoskach i straciły połowę objętości... :( nie dla mnie ona - zresztą ja tam rzadko włosy czeszę - po myciu i to grzebieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię chmury włosów dookoła, bo jest mi gorąco :D

      Usuń
  35. kusząca propozycja, ale droga;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jak na jednorazowy wydatek to dość sporo. Ale zawsze można odkładać i wtedy kupić.

      Usuń
  36. zastanawiałam się nad TT, ale najpierw kupiłam szczotkę do dopinek podobną do tej, tylko ciut większą http://sklep.emodna.pl/akcesoria_do_przedluzania/szczotki/szczotka_do_wlosow_przedluzanych_mala_-_hit.html i jak do tej pory to jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam TT, warto w nią zainwestować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Obawiam się, że ta szczotka nie zdałaby u mnie egzaminu. Muszę mieć rączkę. Inaczej włosowe akcesorium co chwilę ląduje na podłodze;) Kiedyś czesałam moją Lilkę szczotką bez rączki. Jeszcze nigdy nie wykonałam tylu skłonów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ile razy ja się schylałam po TT? Dobre ćwiczenie dla kręgosłupa :D

      Usuń
  39. absolutnie nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego dźwięku :D jaki typ skrzypienia wydaje TT?
    *serio, będę teraz siedziała cały wieczór i kminiła*

    OdpowiedzUsuń
  40. mam kompakcik i bardzo go lubię. teraz planuję kupić zwykłą szczotkę TT ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zwykłą, ale wolałabym kompakt. Czemu chcesz kupić zwykłą?

      Usuń
  41. Uwielbiam ja, uwielbia mój mąż. Jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dla mnie to jest istny hit :-))

    OdpowiedzUsuń
  43. ja właśnie dziś odebrałam paczuszkę z moim brand new Tangle Teezerem, użyłam raz i... się załamałam, bo tak mi ugładził włosy, że ukazały się jak na dłoni wszystkie niedoskonałości. czyli chwilowo TT jest zbyt doskonały na moje bardzo niedoskonałe piórka

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam kompaktową od jakichś dwóch lat, jest niezastąpiona.

    OdpowiedzUsuń
  45. fajna ta szczotka, dużo o niej słyszałam, jak się zwbogacę to kupię. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Ciągle się zastanawiam, czy ją kupić, czy olać :) Obecnie mam szczotkę z włosia dzika i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli jesteś zadowolona ze szczotki z włosia dzika, to nie ma sensu zasadzać się na TT. Można zawsze kupić tańszą wersję - Dtanglera, żeby sprawdzić :)

      Usuń
  47. Ja za każdym razem jak próbuję się uczesać zwykłą szczotką bardzo tego żałuję i szybciutko wracam do TT:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja mam swojego TT już jakoś rok, jestem z niego zadowolona ale dlatego, że nie mam jakiś grubych włosów, moja koleżanka która ma megaaa grube włosy klnęła na nią bo rozczesywała jej tylko wierzchnią warstwę włosów :) no i jest jeszcze minus, szczotka po roku ładnie nie wygląda, każdy ząbek w inną stronę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wygląda nieźle. No niestety, nie wszystkim wszystko będzie pasować :)

      Usuń
  49. Ostrzę sobie zęby na TT, a Twoja notka jeszcze bardziej wzmogła mój apetyt na to cacko :)

    OdpowiedzUsuń
  50. mam od jakiegoś miesiąca wersję kompaktową :) i chociaż nie mogę powiedzieć, że była to miłość od pierwszego uczesania, to komfort przy jej używaniu jest wyraźnie zauważalny - ostatnio wzięłam z ciekawości do ręki zwykły grzebień, utknął w połowie włosów... podczas gdy TT poradził sobie bez problemu. proponuję wszystkim posiadaczkom, które po długim używaniu nie do końca są do niego przekonane - spróbujcie na parę dni wrócić do zwykłej szczotki :D
    a teraz czekam na przesyłkę ze szczotką z włosia, poszczęściło mi się w konkursie :) do kolekcji brakuje tylko drewnianego grzebienia, ale wszystko z czasem^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem ja sprawdzi się szczotki z włosia :).
      To prawda, ciężko powrócić z TT na zwykłą szczotkę. Czesanie się nią wydaje się ciężką pracą :D

      Usuń
  51. ...ilekroć ktoś wspomina o TT, zawsze włącza mi się pragnienie, by ktoś czesał mnie nią - tak dla samego czesania, w ramach masażu. Delikatne drapanie skóry głowy w ten sposób jest dla mnie naprawdę bardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to uczucie średnio akurat rajcuje :D

      Usuń
  52. Ja mam podróbkę i nie wyobrażam sobie czymś innym rozczesywać moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Hm, hm. Osobiście robiłam już kilka razy podejścia do zakupu TT. Naczytałam się jednak opinii, że z włosami długimi (i jeszcze poskręcanymi na wszystkie strony świata) daje sobie radę średnio. Trwam zatem w zawieszeniu... kupić? nie kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jak mocno masz kręcone. Ja mam fale i jest ok. Natomiast nie do końca widzi mi się czesanie tą szczotką loków. Wtedy chyba lepszy by był grzebień z szeroko rozstawionymi zębami.

      Usuń
    2. chciałabym ją kiedyś wypróbować, na razie fundusz nie przewiduje :D

      Usuń
  54. Rzadko czeszę włosy, ale jestem jej ciekawa jak cholera :P Aż sam ten dźwięk mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  55. A ja jakoś nie mogę ciągle przekonać się do tego kawałka plastiku :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Trzymam się póki co drewnianego grzebienia z TBS, ale zastanawiałam się nad kupnem szczotki z włosia dzika. Teraz za to mam dylemat - TT, czy dziczyzna? Zależy mi na czymś, co dobrze masowałoby skórę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...