Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

wtorek, 5 marca 2013

Popołudnie w ogrodzie. Yankee Candle Garden Sweet Pea


Woski Yankee Candle uzależniają. Pachną tak pięknie, że chcę mieć ich więcej i więcej... Na szczęście mam jeszcze resztki zdrowego rozsądku, które nie pozwalają na duże szaleństwa. Dlatego też woski YC goszczą u mnie pojedynczo, a pozwolenie na kupno kolejnego zapachu wydaję sobie dopiero wtedy, gdy wypalę poprzedni. Choć czasem jest to bardzo trudne, bo prawie codziennie mijam punkty, w których te woski są dostępne.

Nie planowałam zakupu Garden Sweet Pea. Przed zagłębianiem się w morze zapachów Yankee Candle, czytałam wiele opinii na temat poszczególnych wariantów, przeglądałam nuty zapachowe. Groszek do mnie jakoś nie przemawiał. Przypadkiem chwyciłam ten krążek w mydlarni i przepadłam. W nos uderzył mnie apetyczny, bardzo świeży zapach melona. Był tak słodki, a jednocześnie orzeźwiający, że nie mogłam się oprzeć.

Groszek mnie zaskoczył. Zapach, który czułam przez folię okazał się tylko przedsmakiem do prawdziwej uczty. Podczas palenia kompletnie nie czuć tego kuszącego melona. Ale to wcale nie jest wadą. Aromat, który roznosi się po pokoju podczas seansu z tym woskiem jest równie piękny. To połączenie słodkich, dojrzałych gruszek - prawie czułam ich pełny smak - oraz bukietu frezji. Cudowny zapach!

Tarta dorównuje Beach Walk w kwestii intensywności zapachu, długości palenia i trwałości zapachu po zgaszeniu wosku (nawet do 2 godzin po zdmuchnięciu płomienia czuć go). To drugi zapach z YC, który mnie całkowicie zauroczył i do którego z pewnością wrócę.


43 komentarze:

  1. uwielbiam YC :) tez ostatnio o nich pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy tylko zobaczyłam pierwsze zdanie, ze zrozumieniem pokiwałam głową :). Niestety u mnie raczej ciężko je dostać, więc nie kuszą mnie tak nieznośnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na nieszczęście portfela wiem, gdzie je kupić :D

      Usuń
  3. miałam kilka świec YC ale muszę w końcu kupić woski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świece są dla mnie trochę za drogie. Mnie się szybko zapachy nudzą, więc pewnie szybko odstawiłabym w kąt słój z większą częścią świecy.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. W okresie wiosnenno-letnim też pewnie przystopuję.

      Usuń
  5. to był mój pierwszy zapach YC kupiony w ...Bricomarche...wspominam go mile

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? To może ja w swoim poszukam?

      Usuń
    2. Też słyszałam, że w Bricomarche są Yankee i to jeszcze w przyjemnej cenie, bo kosztują coś koło 5 zł.

      Usuń
  6. Właśnie się u mnie sampler tego zapachu pali :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, które świeczki, woski i inne takie rzeczy nie ruszają :D Dzisiaj inhalowałam się świeżym, wiosennym powietrzem i dla mnie to najlepszy zapach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś się zdziwiłam, że we Wrocławiu tyle ludzi mieszka - przez centrum przewalały się tłumy.

      Usuń
  8. Uwielbiam YC :)

    U mnie teraz pali się wosk strawberry buttercream w którym się zakochałam :D Mam zamiar zamówić sobie niebawem świeczkę o tym zapachu i kilka wosków z tej nowej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki wydawały mi się zbyt słodkie, więc ich nie wzięłam.

      Usuń
  9. Po jednym wosku na raz...? To Ty masz żelazną wolę w takim razie:)
    wpisuję ten wosk na swoją listę, kwitnący groszek przypomina mi dzieciństwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wolę jak masło, ale staram się ją hartować, bo pójdę z torbami... Albo właściwie nawet bez nich :D

      Usuń
  10. czuję apetyt czytając to jak go opisujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam tego zapachu, ale po Twojej notce naszła mnie na niego ochota:D

    OdpowiedzUsuń
  12. wąchałam go w sklepie i wydawał się bardzo ładny może kupię pachniał dla mnie tak delikatnie kwiatowo

    OdpowiedzUsuń
  13. mmm z Twojego opisu wynika, że pachnie przecudnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to prawda :). Oczywiście to co podoba się mojemu nochalowi nie spodoba się każdemu, więc trzeba sprawdzić na sobie ;)

      Usuń
  14. uwielbiam gruszki, może się kiedyś skusze;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam niestety nigdzie w pobliżu punktu YC, a przez internet ciężko coś zamówić.. ech, szkoda, bo te woski wydają się super alternatywą dla olejków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam żadnego olejku :)

      Usuń
  16. Myślę, że mógłby mi się spodobać ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie z dostępnością ciężko więc dzięki temu nie mam tylu pokus ja dziś sobie zapodałam ;) wedding day i trochę mnie przydusza ;) Twojego zapachu nie potrafię sobie wyobrazić muszę powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wdding Day to chyba jeden z tych pudrowo-proszkowych prawda? Po Soft Blanket mam nauczkę, żeby nie kupować tych "białych"

      Usuń
    2. no taki kojarzący mi się z zasypką dla dzieci - mnie skusiła nazwa .. a ich nazwy czasem mogą zawrócić w głowie :)

      Usuń
  18. Ależ Ci zazdroszczę, że mijasz sobie tak często sklepy z YC! Beach Walk ma piękny zapach, potwierdzam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę Ci możliwości stacjonarnego zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam Groszka, ale chętnie go niuchnę przy najbliższej okazji :D właśnie planuję wizytę w woskolandii, bo mam w zapasie już tylko 6 czy 7 wosków i zaczyna mnie to martwić :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgiń przepadnij kusicielu. W moim sklepiku jest - 20% i co? Muszę iść :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam ponad 20 wosków YC i ten jest jednym z moich ulubionych :)
    Ogólnie zakochałam się w woskach YC :)

    OdpowiedzUsuń
  23. skusiłaś mnie na YC! zwłaszcza, że sklep Yankee Candle mijam w drodze na uczelnie :) już nie mogę się doczekać! :)

    cooknlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak się zastanawiałam gdzie Ty masz tego melona... A co do zbierania.. Nic mi nie mów, od kilkunastu tygodni chcę zaktualizować moją kolekcję, ale ciągle czekam na nowe woski... Chyba pora się ogarnąć i szybko napisać posta :D Bo chwilowo na żaden wosk nie czekam :P

    OdpowiedzUsuń
  25. ja na szczęście nie mijam punktów z YC i całe szczęście :) ale ostatnie chcejstwo zostało zaspokojone małym zamówieniem wosków na chybił-trafił. ciekawa jestem, ile udało mi się ustrzelić w moim guście :) jak trafię na niebieski groszkowy wosk to na pewno kupię, bo twój opis jest bardzo zahcęcający.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  26. O widzę mamy podobne odczucia co do tego zapach, ale co ciekawe ja akurat Beach Walk nie mogę zdzierżyć ot, kwestia gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...