Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 24 marca 2013

Miss Perfekcja. Miss Sporty Korektor w płynie z witaminami

Po nie do końca udanej znajomości z korektorem w sztyfcie z Miss Sporty uczyniłam żelazne postanowienie, że więcej smarowideł z tej firmy nie kupię. Jak zwykle jednak, całkowicie ogłupiło mnie listopadowe -40% w Rossmannie. Ponieważ szukałam korektora pod oczy, zdecydowałam się właśnie na ten. Pierwotnie zamierzałam zasmarowywać nim pandę, później, w praktyce, lądował na całej twarzy. 

Produkt znajduje się w dość małym błyszczykowym opakowaniu. Aplikuje się go za pomocą dołączonej na patyku gąbeczki. Na szczęście aplikator jest nieduży i nie drapie (spotkałam się kilka razy z błyszczykami, których twardy kijek czuć było przez gąbkę).

Do wyboru były dwa odcienie tego korektora (Light i Medium, Dark jest u nas niedostępny). Wybrałam najjaśniejszy. I znowu powtórzyła się sytuacja, która miała miejsce w przypadku sztyftu - Light jest odcieniem raczej średnim, lekko pomarańczowym. Z pewnością nie nada się dla bardzo bladych osób. U mnie ten kolor się całkiem nieźle wtapia (lepiej niż bardziej treściwy sztyft), choć muszę popracować, żeby ten cudny odcień marchewki nie przebijał na twarzy. Korektor na szczęście nie ciemnieje tak drastycznie, jak np. robiły to Bell i Essence.



Jeżeli chodzi o krycie to jestem naprawdę mile zaskoczona. Nie sądziłam, że produkt, który w założeniu nie miał mieć dobrego działania maskującego, okazał się całkiem niezły do ukrywania niedoskonałości. Cienie pod oczami kryje dość ładnie, choć nie jest to pełen kamuflaż. Bardzo ładnie radzi sobie z paskudami - jakieś małe czerwone krostki przykrywa po jednej warstwie, większe po 2-3. Krycie można budować, a korektor mimo dokładania kolejnych porcji nie wygląda ciężko. Po przypudrowaniu utrzymuje się przez około 6 godzin.
Po lewej: fufno posyfowe
Po prawej: fufno+korektor (widać, że korektor się odznacza)

Po lewej: goło, wesoło i ciemno
Po prawej: z korektorem i jaśniej


Polubiłam ten produkt. Jest uniwersalny, świetnie sprawdza się zarówno pod oczami, jak i na reszcie twarzy. Minusem jest mały wybór odcieni - choć 2 to standard dla firm dostępnych dla naszym rynku. Miss Sporty mogłoby jednak wprowadzić bardziej jasne kolory.

Cena: ok. 11 zł/4ml
Dostępność: Rossmann, Super-Pharm, Tesco
Ocena: 4/5

37 komentarzy:

  1. ja wzięłam niestety ciemniejszy odcień i okazał się zbyt ciemny. Ale ogólnie to jest całkiem przyjemny kosmetyk, chociaż co do krycia "pandy" faktycznie mógłby sobie radzić lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio testuję Camouflage z Alverde pod oczy ;) Natomiast taki płynny korektor muszę również sobie kupić do zakrywania niespodzianek na twarzy bo mój poprzedni z Daxa już się skończył.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak wykończę swój korektor z Bell to skuszę się na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wypada naprawdę fajnie, szkoda, że jak zwykle jasny kolor okazuje się dość ciemny - nie rozumiem tego fenomenu w Polsce, gdzie jednak jest sporo dziewczyn o jasnej karnacji :/

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo całkiem fajnie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam go, zużyłam jakieś 6 opakowań i wg mnie lepiej trzyma sie na wypryskach niż pod oczami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobiłam dna w pierwszym, ale już wiem, że to nie będzie ostatnie :)

      Usuń
  7. z takich tanszych korektorow lubie korektor z Lovely, tego natomiast jeszcze nie mialam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam korektor w pędzelku z tej firmy i to jeden z najgorszych korektorów jakie używałam.

      Usuń
  8. nie wiem czemu, ale strasznie podoba mi się wyraz "fufno" :D w sumie kryje fajnie, ale odcień i dla mnie mógłby być problemem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, z odcieniami korektorów jest jeszcze większy problem niż z podkładami

      Usuń
  9. miałam i nikomu nie polecam. Straszny bubel i zdania nie zmienię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ze ci nie odpowiadał :(

      Usuń
  10. Ładnie kryje, nie dziwie się, że jesteś nawet zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Za taką cenę to ejstem wręcz zaskoczona :D

      Usuń
  11. Nigdy nie słyszałam o tm korektorze. Na nieładne ślady używam jednak bardziej treściwych korektorów np Illamasqua ale pod oczami lekki efekt rozświetlenia widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam zwykle tańszych produktów, przy których z bardziej treściwą konsystencją iwiększym kryciem w parze idzie toporny wygląd :/. Dlatego wybieram lżejsze formuły

      Usuń
  12. Szkoda, bo pewnie nr 1 będzie dla mnie za ciemny. Niedawno miałam na niego chrapkę ale ostatecznie wybór padł na Bell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety najjaśniejszy kolor określiłabym mianem odpowiedniego dla średniej karnacji.

      Usuń
  13. Hmmm... dla mnie pewnie byłby zbyt ciemny, ale powiem szczerze, że nie mam zaufania do produktów tych marek... chociaż rzeczywiście jestem zaskoczona, bo wygląda nieźle ;)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też raczej nie pałam ogromną miłością do MS, ale dobre opinie skusiły mnie do zakupu tego korektora i nie żałuję.

      Usuń
  14. Nawet dobrze sobie radzi, jego rywalem z pewnością jest korektor mineralny z Bell, który jak na niską półkę i cenę daje świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam zadowolona z Bell, ale nie podobało mi się to, że ciemniał.

      Usuń
  15. jest ok, bez szału, ale sprawdza się pod oczy u mnie :)
    na niedoskonałości za słabiutki dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Faktycznie dobrze ukrywa cienie pod oczami.. Zapraszam na nowy, krótki post, w którym będziesz mogła zobaczyć jak wyglądałam 15 lat temu ;-) Pozdrawiam ;**

    OdpowiedzUsuń
  17. mam i bardzo polubiłam. według mnie jest chyba lepszy niż essence. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o krycie to na pewno. Ale kolor trochę nietrafiony :D

      Usuń
  18. Znam ten ból, kiedy kijek przebija się przez gąbeczkę i można się nim podrapać... Rzeczywiście ten korektor nie jest zbyt jasny, ale większość firm uważa Polki za Latynoski, więc trudno trafić na właściwy odcień... Zaskoczyło mnie krycie tego kosmetyku. Korektor świetnie maskuje ranki po niedoskonałościach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam go, pigmentacja świetna ale niestety wzielam za ciemny odcien :D
    U mnie nowy wpis ze zdjęciami, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. faktycznie najjaśniejszy nie jest, ale ładnie kryje i ładnie wygląda.. i za to mu chwała :D

    OdpowiedzUsuń
  21. całkiem fajnie kryje, ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładnie rozjaśnił okolicę oka :) szkoda, że nie ma jaśniejszego odcienia.

    OdpowiedzUsuń
  23. miałam go ale do końca nie skradł mojego serca, lepszy wg mnie jest Essence stay all day jeśli chodzi o tą półkę cenową.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też go mam i jest średni moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...