Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 3 lutego 2013

Żelu ci żal? Balea Pflege Dusche Feigen- und Schokoladenduft

Im coś trudniej nam dostać, tym bardziej tego pragniemy. Nakręcamy się, idealizujemy, cieszymy się jak małe dzieci, gdy w nasze ręce wpadnie upragniona rzecz.

Kosmetyki z niemieckiej drogerii DM są powszechnie pożądane. Kto nie ma ochoty na takie marki jak Balea, Alverde i p2? Niektórzy zwęszyli interes i zdecydowali się sprowadzić te produkty do Polski. Rozumiem, że muszą poświęcić swój czas i benzynę, żeby pojechać do Niemiec lub Czech, aby poczynić stosowne zakupy. Ale czy klientowi naprawdę opłaca się przepłacanie za produkty z DM takie, jak żele pod prysznic? Jeżeli do 9 zł (bo taką cenę potrafi osiągnąć ten żel na Allegro) doliczymy koszty przesyłki, to nagle za zwykły żel pod prysznic płacimy 20 zł.

Po wyłożeniu swoich racji na stół, z czystym sumieniem mogę zabrać się za właściwą recenzję.

Tym, co niewątpliwie zwraca uwagę w przypadku tego żelu jest jego opakowanie. Etykieta umieszczona na butelce jest naprawdę śliczna, bardzo apetycznie to wygląda. Miło się patrzy na ten produkt i miło się po niego sięga. Opakowanie ma płaską klapkę, więc pod koniec używania produktu można go bez problemu "postawić na głowie". Minusem dla mnie jest to, że butelka jest nieprzezroczysta i żeby sprawdzić ile żelu zostało, trzeba zdjąć korek i rzucić okiem do środka (czasem jak wpadnie do środka, to potem wyciągam takie ufajdane :D).

Kosmetyk ma dość rzadką konsystencję. Przypomina takie bardzo rozwodnione mleczko. Na skórze zachowuje się trochę jak moje ulubione żele Nivea - sunie po niej, praktycznie bez piany. Nie zauważyłam, żeby w niepokojący sposób wpływał na skórę - ani jej nie pomaga, ani nie szkodzi. Mam trochę wrażenie, że nie domywa, ale może to kwestia tego, jak zapach reaguje z moją skórą - nie czuję się po nim zbyt świeżo. Po równie słodkich żelach OS takiego wrażenia nie miałam.

Tyle czytałam na temat tego wariantu zapachowego, że aż podskoczyłam, gdy udało mi się wypatrzyć ten żel w sklepie z niemiecką chemią. Zafascynowana pozytywnymi opiniami, zupełnie zapomniałam o swoich przyzwyczajeniach - mianowicie ja czekoladę wolę jeść niż wąchać. Kosmetyki z tymi nutami nigdy nie należały do moich ulubieńców. Tutaj zapach czekolady jest trochę zrównoważony kokosem z dodatkiem czegoś owocowego (nie wiem, czy jest to figa, bo moim zdaniem zapach fig jest tak delikatny, że prawnie niewyczuwalny :D). Na skórze jest delikatny, słodki, ale nie mdły, nuty czekoladowe nikną w ogólnej słodyczy. Zapach jest czuć podczas prysznica, a po wyjściu z łazienki unosi się w niej aromat tego produktu (tak odkryłam, że brat mi go podbierał :D). Na ciele utrzymuje się około 5 minut.

To dobry żel, ale na kolana nie powala. Można się na niego skusić, ale najlepiej bez pośredników i udziału poczty - wtedy mamy szansę na zakup niezłego kosmetyku za grosze. Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy ma możliwość odwiedzenie DMu osobiście. Jednak warto poszukać w swoich miejscowościach sklepów w niemiecką chemią. Może tam się coś ciekawego ustrzeli  - np. na stoisku w centrum handlowym na moim osiedlu można dostać niektóre produkty Balea.


Skład: AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, COCO-GLUCOSIDE, SODIUM LAUROYL GLUTAMATE, GLYCERYL OLEATE, GLYCERIN, INULIN, LECITHIN, POLYQUATERNIUM-7, CITRIC ACID, STYRENE/ACRYLATES COPOLYMER, PROPYLENE GLYCOL, DENATONIUM BENZOATE, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, TOCOPHEROL, PARFUM, COUMARIN, SODIUM BENZOATE, PHENOXYETHANOL

Cena: 0,65 euro/300 ml; ja zaplaciłam za niego 5 zł w sklepie z chemią niemiecką (CH Gaj, ul. Świeradowska 70)
Dostępność: Drogerie DM, Allegro
Ocena: 3,5/5

62 komentarze:

  1. Akurat tego zelu nie mialam, ale mam za to inny z Balei i przyznam, ze ladnie pachnie w butelce, na ciele niknie zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. miała kiedyś okazję wygrać jeden żal- jakies egzotyczne owocki, więc był idealny dla mnie <3

    a ten chciałabym mieć właśnie dla samego opakowania. wyjątkowo udane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etykietka jest niezmiernie kusząca. To chyba najładniejsze opakowanie żelu pod prysznic, jakie widziałam. W wiśniowej wersji jest trochę mniej udane.

      Usuń
  3. masz racje, jsli mozna dostac 'stacjonarnie' to dlaczego nie. placic dodatkowo za przesylki srednio sie oplaca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te przesyłki to chyba największa zmora. Bo o ile 9 zł za żel do mycia to można jeszcze łyknąć, tak dodatkowe kilka złotych za przesyłkę już nie bardzo.

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze Balea,ale co raz mniej mnie kusi..

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te żele, mam zapas owocowych. Nie wysuszają, są wydajne i w wymarzonej cenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdecydowanie wolę tę drugą wersję z wiśnią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, jest bardziej wyrazista :)

      Usuń
    2. Zgadzam się , zapach jest fantastyczny : )

      Usuń
  7. Ostatnio widziałam kiosk i za oknem karteczka, że jest dostępna chemia niemiecka :) przy następnej okazji się wybiorę i sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pojawił się w moim ostatnim denku, chociaż mi zapas kompletnie się nie spodobał ;x

    OdpowiedzUsuń
  9. zwolenniczką zapachu czekolady nie jestem, ale ten żel zużyłam z radością do końca. Ten zapach nie przyprawiał mnie o mdłości jak inne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda, nie męczył tak jak niektóre czekoladowe kosmetyki.

      Usuń
  10. osobiście nie zdecydowałabym się na zamawianie produktów Balea czy Alverde na Allegro, ale przy okazji wizyt w DM chętnie kupuję te produkty. niestety, bywam tam bardzo rzadko (w poprzednim roku odwiedziłam DM tylko 2 razy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w DMie byłam ostatni raz chyba 2 lata temu w Dreźnie - wtedy fatalnie się czułam i niczego nie kupiłam :D

      Usuń
  11. Wciąż niestrudzenie szukam jakiegoś miejsca w warszawie z tymi kosmetykami.
    Wyprawa na DM byłaby jak wyprawa do raju :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie znalazłaś sklep z niemiecką chemią, gdzie był ten żel? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam w notce, że w Centrum Handlowym Gaj ul. Świeradowska 70 :)

      Usuń
    2. Fakt, jakoś ta linijka mi umknęła :D.

      Usuń
  13. Uwielbiam go za zapach czekolady, kokosu na szczęście nie czuję, bo tego akurat bardzo nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam aktualnie :)
    Podoba mi się ta wersja zapachowa bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę go w końcu wyjąć z szuflady i używać, bo autentycznie żal mi go na zużycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie właśnie w ogóle nie kręcą kosmetyki tych firm. Owszem, gdybym była na wakacjach i natknęła się na tą drogerię, to na pewno bym z ciekawości kupiła kilka produktów, no ale te właśnie ściąganie i przepłacanie mnie trochę dziwi. Działa czar niedostępności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to w dużej mierze działa, chcemy czegoś, do czego nie mamy dostępu - bo to nowe, inne niż to, co dotychczas znamy. Ale to, że jest to takie pożądane, to nie znaczy, że od razu lepsze :)

      Usuń
  17. Przepraszam, że tak obo tematu, ale... 'trzeba zdjąć korek i rzucić okiem do środka (czasem jak wpadnie do środka, to potem wyciągam takie ufajdane :D)' - lubię takie poczucie humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  18. też uważam, że kupowanie na Allegro to bardzo mocne przepłacanie. w Niemczech za ten żel płacimy 3-4zł, więc 'jak darmo', ale tak jak mówisz - na Allegro wyjdzie min. 12zł z przesyłką.

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie aż 9 zl (czy nawet wiecej) bym nie dała za ten żel, ale na swoja "prawdziwą" cenę jest całkim ok:D Ale już mi sie nudzily zele balea i poluje na inne:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam okazji używać nic z kosmetykó Balea, ale ten żel z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jak trafie to na pewno sie skusze, ale zamawiac nie mam zamiaru:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No raczej specialnie żelu bym niezamawiała przez internet , musze się zadowolic tym co mam pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam dezodorant o tym zapachu i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  24. hehheheh, uważaj na to oko, bo jak Ci tak ciągle będzie wpadało do butelki, to może być z nim potem niefajnie... ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Te żele Balea wyjątkowo przypadły mi do gustu. Następnym razem w DM zrobię porządny zapas na kilka miesięcy chyba:P

    OdpowiedzUsuń
  26. ja tam sobie nie żałuję, mam dwa żele z Balei, ale w kolejce już stoją następne. masz rację zapach zaraz znika ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. kurcze, na Gaj mam daleko, widziałam też niemiecką chemię na Kotlarskiej niedaleko Urzędu Miasta, ale nie mieli w ogóle kosmetyków :( same proszki, płyny i mydło Fa za 5 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  28. wyobrażam sobie ten zapach, szkoda że krótko sie utrzymuje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Podchodzę do tych produktów w ten sposób: jak mi się trafi, to okej, chętnie spróbuję. Ale szukać specjalnie nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie szaleństwo osób, które mają trudny dostęp do tych kosmetyków jest czasami straszne :D Ile przepłacają :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię szampony z Alverde i żele z Balea. Już mi się kończą, ale poczekam spokojnie, aż uda mi się je załatwić z DE. Nie lubię przepłacać, dlatego nie zamawiam na Alle :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja również niezbyt lubię zapach czekolady w kosmetykach. Mam wrażenie, że jestem niedomyta i trzeba ponownie wskoczyć pod prysznic. Zgadzam się z Tobą, że w przypadku kosmetyków z DMu zakupy przez internet okazują się nieopłacalne. Chyba że weżmiemy parę droższych rzeczy, wówczas koszty przesyłki rozłożą się na kilka produktów. Ja korzystam z tego, że mam rodzinę w Niemczech, ale planuję wypad do DMu i innych sklepów przygranicznych;) Podczas niemieckich wyprzedaży można się nieźle obkupić;) Parę razy zdarzyło mi się kupić bluzkę za 2 euro;)

    OdpowiedzUsuń
  33. za piątala bym wzięła.. ale za 2 dyszki, to już wybrałabym co innego.. np teraz w promocji żele Bath & Body Works po 17.50 :D

    OdpowiedzUsuń
  34. każdy o nich pisze, a ja ciągle ich nie próbowałam ;) no cóż nie jest nam po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Rzeczywiście nie ma sensu kupować tych kosmetyków przez internet, bo żel za 20zł to przegięcie :P Jeśli chodzi o ten konkretny, to miałam i zapach na początku bardzo mi się podobał, ale potem się nim znudziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Boom na produkty Balea jest. Chętnie sama bym coś wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  37. Lubię żele Balea, mają świetne, niespotykane zapachy, ale gdybym nie mieszkała w Niemczech i nie mogła ich kupić za te 65 centów, to raczej nie skusiłabym się na zamawianie z Allegro, w końcu w Polsce mamy wystarczający wybór. No chyba, że mogłabym załatwić przez znajomych czy rodzinę bez przepłacania - ale zgadzam się w 100%, że nie warto płacić za taki żel powyżej 10 zł.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja go lubię :) Ale maliny to nie przebija

    OdpowiedzUsuń
  39. Opakowania mają śliczne, ale zapach mnie nie uwiódł na tyle, żebym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja narazie czekam za przesyłką z tym żelem. Nie ukrywam, że spodziewam się boskiego zapachu:)

    Dobrze,że na opakowaniach jest informacja, że danego kosmetyku się nie je, bo czasem mam na to ogromną ochotę :)

    papudlaciala.blospot.com - mój pierwszy, całkiem nowy blog :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przy żelu Balea young- sweet wonderland to ten i tak jest gęsty:P

    OdpowiedzUsuń
  42. mnie kusza te zapachy, bo tylko to cenie w żelach
    ale właśnie ta dostępność jest fatalna ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. proponuje zamówić z tej strony http://drogeriajoanna.bazarek.pl.sklep mieści sie w zgorzelcu ale na allegro tez wystawiaja.pozdr.ewelina

    OdpowiedzUsuń
  44. jeszcze nic nie miałam z balea ... czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubię niektóre rzeczy z DM-u ale magia niedostępności robi swoje oraz wzajemnie się nakręcamy. Sama padłam tego ofiarą :P i powiedziałam sobie, że nie ma sensu.
    Co prawda u mnie w mieście rodzinnym jest sklep z niemieckimi smakołykami a ceny mają znośne, do tego Przyjaciółka, która mieszka w DE także przysyła mi co ciekawsze kąski ale nie ma sensu dopłacać do tego interesu.
    No, to sobie popisałam :D

    A żele z tej serii mam i... nie oczekuję żeby było WOW, ładnie pachnie i tyle. Tak miało być.

    OdpowiedzUsuń
  46. nie mam dostępu do kosmetyków z Balei a strasznie żałuję bo na parę mam ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Opakowanie wygląda zabójczo, aż chce się kupić ale i tak nie znajdę u siebie tego żelu

    OdpowiedzUsuń
  48. We Wrocławiu na pl.Legionów jest sklep z niemiecką chemią - mają tam kosmetyki balea i alverde. Znajdą się też słodkości :D
    Sklep jest po sąsiedzku ze sklepem "Wszystko za 2,90 zł" (na parterze wieżowca, w którym jest rossmann).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...