Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

poniedziałek, 25 lutego 2013

Luty miesiącem miłości? Nie, nowości!

Najkrótszy miesiąc roku i jednocześnie ostatni (miejmy nadzieję) miesiąc zimy ma się powoli ku końcowi. Już nie mogę się doczekać marca, coraz dłuższych dni i pierwszych oznak wiosny. Marzę o tym, żeby w końcu zrzucić kozaki i biegać po świecie w balerinkach. Codziennie wyjmując ukochany zimowy płaszcz, mam cichą nadzieję, że któregoś pięknego dnia, będę mogła go zastąpić tym:

Zdjęcie pochodzi ze sklepu internetowego Orsay
W końcu udało wzbogacić moją szafę o klasyk nad klasykami, czyli beżowy trencz. Wiem, że wszyscy takie mają, ale po latach z płaszczami w fiolecie i czerwieni w końcu zapragnęłam małej odmiany, dlatego dla mnie beż, w którym nie czuję się jeszcze pewnie, to swoista nowość.

Ponieważ nie mam ambicji zostania szafiarką, to lepiej wrócę na grunt, po którym stąpam trochę pewniej. Przygotowywania na wiosnę objęły także kosmetyczkę.


Pewnie wiele z was się zdziwi, widząc na zdjęciu kosmetyk marki Nuxe. Nie, nie wygrałam w totka. Nie spotkał mnie też kosmetyczny awans społeczny i na blogu nie będzie od teraz Szaneli, Djorów i innych takich La Merów. Kupiłam matujący fluid Nuxe z czystej ciekawości, skuszona ogromną promocją w Tesco Extra (59,90 na 27,60). 60 zł za krem to sporo, 30 zł wydaje się kwotą całkiem przyjemną. 

Okolice oczu traktuję kolejnym kremem z AA. Produkt z serii Eco z dziką różą zachwycił mnie po wymazaniu się próbkami, dlatego z wielką radością odkryłam pełen wymiar w paczce z Oceanic :). Po niemiłych doświadczeniach związanych z kremem Noni, chyba nawet wazelina by mnie rozradowała :D.


W zimie moja skóra szaleje czasami z przesuszeniem. O tej porze roku walczę od pewnego czasu z suchymi skórkami. Do szału doprowadza mnie zjawisko sucholców na moim nosie, z którego prawie kapie smalec. Nie dość, że jest obrzydliwie tłusty, to jeszcze zrzuca skórę. Bezczelny. Bezwzględnie traktuję go peelingiem, tak jak i resztę swojej twarzy. Polubiłam ścierające drobinki, dlatego gdy Soraya zaczęła iść na dno, rozpoczęłam poszukiwania nowego narzędzia tortur. Padło na Daxa. Zauważyłam, że mimo powszechnej dostępności produktów tej firmy, to stanowi ona dla mnie słabo znany obszar. Czas to zmienić.

Od końca stycznia przerzuciłam się na mycie twarzy bez wody z kranu i żelu, wyłącznie przy użyciu płynu micelarnego i płatków. Choć obecnie nie narzekam, to jednak przez kilka pierwszych dni nie czułam się komfortowo i zakupiłam żel Biały Jeleń, tak w razie katastrofy. Żel na razie leży odłogiem, ale wrócę do niego niebawem, mam nadzieję, że sprawdzi się w duecie z antybakteryjnym tonikiem AA.


Wiosenny powiew odczuły też moje włosy. Ze względu na kilka podbramkowych sytuacji (superatrakcyjny wyjazd, gdy włosy wyglądają jak posmarowane masłem), zdecydowałam się na zakup suchego szamponu. Choć nie byłam przekonana do wynalazków tego typu, to jednak postanowiłam zaryzykować. Byłam nastawiona bardzo sceptycznie, ale kilkakrotne użycie Batiste trochę mnie ugłaskało. Chyba się polubimy.

Olejowanie końcówek, od czasu wykończenia maści do brodawek Babydream, sprawia mi trudność. Moje kosmyki są jakieś oporne i nie chcą dać się zmiękczyć. Od pewnego czasu próbuję z nimi dojść do porozumienia przy pomocy tak zachwalanego jedwabiu z Green Pharmacy. Mam nadzieję, że okaże się dobrym mediatorem - na razie podchodzę do niego, jak pies do jeża, zbyt dobrze pamiętam fatalny peeling do stóp tej firmy.


Żel pod prysznic to w mojej łazience produkt, którego zużywam równie dużo, co wody. Dlatego solidny zapas nie zaszkodzi. Nigdy nie używałam produktów Kamill, ale apetyczne połączenia zapachowe zrobiły swoje - bo jak tu nie wziąć produktu, który ma pachnieć kokosem i śmietaną, mlekiem i miodem, czy rabarbarem i maślanką oraz do tego kosztuje 3 zł. Po prostu się nie dało.


Nowe porządki zapanowały też w biblioteczce. Gdy udało mi się zdobyć Papierową dziewczynę w Biedronce, nie posiadałam się ze szczęścia. Cena (11,99) też bardzo mi odpowiadała. Jednak oferta Biedronki utraciła swoją atrakcyjność, gdy odwiedziłam outlet Weltbildu. Dacie wiarę, że za pozostałe książki nie zapłaciłam więcej niż 5 zł/szt.? Na pewno tam wrócę na początku marca, może uda mi się upolować coś jeszcze.

Czy wy też wyczekujecie wiosny?

74 komentarze:

  1. Świetne łupy udało Ci się dorwać w lutym. Ciekawa jestem jak będzie się u Ciebie sprawować krem Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem, tego ogromnie ciekawa, w końcu ta firma cieszy się sporą renomą :)

      Usuń
  2. Czekam na recenzję kremu pod oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, zdecydowanie marzę o założeniu balerinek, pomimo że kocham moje zimowe Emu! :)
    i ciekawa jestem tego zapachu żurawiny i maślanki, co prawda samej maślanki nie lubię, ale ciekawość mnie zżera ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne łupy :) Ciekawa jestem tego kremu pod oczy i kremu Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, czekam już na wiosnę..baardzo

    OdpowiedzUsuń
  6. Od jakiegoś czasu suchy szampon noszę w torebce. Naprawdę się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszłam do wniosku, że chyba nabędę mini wersję do torebki :)

      Usuń
  7. Ja już się nie mogę doczekać zrzucenia ciepłych kozaków.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trencz super, ja jeszcze szukam swojego ideału. Wiosno, przyjdź!

    OdpowiedzUsuń
  9. łupy że hoho :D Bardzo ciekawi mnie krem pod oczy...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny płaszczyk :) Cena kremu Nuxe zacna!
    Mam ten jedwab do włosów i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo osób lubi ten jedwab, dlatego go kupiłam :)

      Usuń
  11. oj idealny trencz jest moim marzeniem, już się rozglądam, tej wiosny wreszcie muszę go mieć;D Twój jest śliczny:] Czekam już na sezon baleronków;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miesiące bez baleronków są ciężkie :D

      Usuń
    2. oj tak, czekają biedactwa dzielnie, ale już chcą na spacer:]

      Usuń
  12. ja trencz mam szary i chce kupic wlasnie cos bezowego/kremowego:) i obowiazkowo w koncu czarna ramonske:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się też podobają czarne ramoneski, ale na kimś. Skóra, ćwieki i zamki to jakoś nigdy nie był mój klimat.

      Usuń
  13. Mam bardzo podobny płaszczyk.
    Ciekawa jestem tego jedwabiu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mniej niż 5złociszy za książkę?? ale deal! taaak wiosny chę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okazja jak się patrzy, dlatego nie mogłam nie skorzystać. Co rusz biegam do Weltbildu, bo cały czas pojawia się tam coś nowego ;)

      Usuń
  15. Musso = mój nieustający zachwyt :) Teraz (by odpcząć choć na chwilę od literatury rosyjskiej) zaczęlam czytać "Uratuj mnie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papierowa dziewczyna to było moje pierwsze spotkanie z Musso, ale mam ochotę na więcej.

      Usuń
  16. śliczny płaszczyk:)
    ja też kupiłam "papierową dziewczynę", a weltbild omijam szerokim łukiem-już za dużo kupiłam tam książek, nie mam na więcej ani pieniędzy ani miejsca:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Ja nie mam pieniędzy, ale kupuję dalej.

      Usuń
  17. Jestem bardzo ciekawa tego kremu z AA eco i zapachu tego szamponu :) Dusi czy nie dusi? :D

    OdpowiedzUsuń
  18. wypatruję wiosny, a jakże :)
    ładny trencz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wypatruję jej przez okno codziennie po przebudzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie Jeleń wysuszał twarz, ale ja to mam tak, że mnie praktycznie każdy kosmetyk do twarzy przesusza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, mam nadzieję, że u mnie Jeleń się sprawdzi.

      Usuń
  21. gdzie dostałaś Białego Jelenia?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hebe, ale widziałam też w Jasminie na Szewskiej :)

      Usuń
  22. Świetne zakupy!! Zwłaszcza książki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kurcze ile nowości, ale z tymi promocjami to mnie zszokowałaś...gdzie Ty się tam wypuszczasz po tych bielanach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Bielanach jestem bardzo rzadko (mimo że z Gaju to nie tak duża odległość jak z Psiego Pola :d), ale ilekroć ktoś przebąkuje o możliwości wyjazdu tam, to pierwsza siedzę w aucie :D

      Usuń
  24. Bardzo przyjemnie czytało mi się ten wpis :)) Ja też nie potrafię się już doczekać wiosny i ciepłych promyków słońca! Gdy zobaczyłam zamieszczony przez Ciebie płaszcz, uśmiechnęłam się bo niespełna tydzień temu przyszedł do mnie praktycznie taki sam, tylko że ze Stradivariusa, ale dałabym sobie rękę uciąć że prawie niczym się nie różni od tego z Orsaya :) Też stwierdziłam że teraz czas na coś w jasnym kolorze więc beż wydał mi się idealny. Każda apaszka czy buty będą pasować.
    Btw. Uwielbiam zapach tego rabarbarowego żelu z Kamill, zawsze używam go po fitnessie bo ma bardzo energetyczny, soczysty zapach :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  25. wszystko mi się podoba, klasyczny trencz zawsze się przyda w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne te Twoje nowości :-))) Nie widziałam jeszcze tych żeli pod prysznic Kamill, a zapachy wydają się być dla mnie idealne! Suchy szampon tez mam w planach kupić, ale jeszcze nie wiem na jaką firmę postawię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybrałam Batiste, bo chciałam coś o cudacznym zapachu :D

      Usuń
  27. Uwielbiam trencze :) Ja dla odmiany na zimę kupiłam malinowy płaszcz, bo miałam serdecznie dość szaro-czarnych :P
    Ten jedwab Green Pharmacy wygrałam w rozdaniu, nie mogę się doczekać aż przyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowy płaszcz... Coś czuję, że to będzie mój cel na przyszły sezon zimowu.

      Usuń
  28. Poszłam w sobotę do Weltbildu po przeczytaniu na czyimś blogu o zniewalących wyprzedażach a tu ZONK... już dawno został zlikwidowany:/ Jestem ciekawa recenzji rabarbarowo-maślankowego żelu pod prysznic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety zwijają się do końca marca i powoli zamykają wszystkie placówki.

      Usuń
  29. A ja muszę się odnieść szafiarkowo do treczna! Wyobraź sobie, że ja dalej nie mam klasycznego trencza i sama nie rozumiem, jak mogło do tego dojść... Planuję zakup, ale zgłupiałam czy postawić na klasyczną długość, czy ze względu na liliputowy wzrost wersją za biodra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmierz i postaw na taki, w jakim będziesz się lepiej czuła. Mierzyłam krótszy płaszcz, ale czułam się w nim przysadziście, więc wybrałam taki do połowy uda.

      Usuń
  30. Nagłówkiem wabisz wiosnę? Oby skutecznie:P Jestem ciekawa kremu Nuxe- tego nigdy nie miałam a lubię produkty tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cśśśśś, bo jeszcze śnieg spadnie :D

      Usuń
  31. Oooo widze ze nie tylko ja mam problem z suchą skórą i zarazem tłuszczem na nosie =/

    OdpowiedzUsuń
  32. Właśnie taki klasyczny płaszczyk marzy mi się na tą wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
  33. nie wiedziałam, że ten Kamill taki tani:p kokos kusi ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Rabarbowy żel pod prysznic . Muszę odwiedzić Superpharm i przyjrzeć się żelom pod prysznic Kamill:)

    Podobnie jak Ty nie mogę doczekać się wiosny. Z utęsknieniem spoglądam na swój czerwony trencz z Orsaya, czarną spódnicę z ekoskóry i czerwoną sukienką. W szafie mam nieużywane, czerwone baleriny. Chcę je w końcu wyciągnąć i zaprezentować światu;)

    Dax ma przyzwoite peelingi grubo- i drobnoziarniste. Gdyby nie problemy z naczynkami, to nadal chętnie korzystałabym z ich dobrodziejstw. Odradzam zakup peelingu enzymatycznego, ponieważ nie działa i wykazuje właściwości komedogenne.

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mnie boli, że Weltbild wycofuje się z Polski. Najpierw wciągnęli w siebie Świat Książki, a teraz to niewielkie wydawnictwo niemieccy koledzy zostawiają na pastwę losu, bo nie wiadomo jak teraz będzie funkcjonował ŚK. A tyle mieli ciekawych pozycji, ciekawe promocje, ceny...

    OdpowiedzUsuń
  36. "Dziewczyna na Times Square"...znam na pamięć, a i tak czytam za każdym razem kiedy mi smutno i źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Moje balerinki już zaglądają z szafki na buty :) Mam ten jedwab i jest na prawdę bardzo dobry. Ale dużo bardziej zaciekawiłaś mnie tym kremem pod oczy z AA :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Też jestem i byłam wierną fanką Weltbild:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Beżowe trencze uważam za klasykę i swój mam od ponad 5 lat. Nie przeszkadza mi, że wiele osób w okresie wiosennym pomyka w nich ulicami. To tak jak z białą bluzką :-). Mam nadzieję, że przekonasz się do beżu!

    Ja też pragnę wiosny, dziś wyjątkowo miałam podły podlasty dzień i tylko odpowiednia temperatura ze słońcem może wyrwać mnie z marazmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam dziś fatalny dzień :(

      Usuń
  40. Trencz mi sie podoba bardzo , a od dłuższego czasu zastanawiam sie nad zakupem Batiste. Włosy przetłuszczają mi się w tempie przeraźliwym i myślę że to byłby dobry "ratunek" na "nagłe wypady ze smalcówą" o której piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam kupować żele pod prysznic, świetnie zapachy wybrałaś. :)

    Zoila, pamiętam że Ty lubiłaś te kosmetyki z serii BabyDrean fur mama, ale ja nie mogę ich w Rossmannie znaleźć... :( Ktoś chyba kiedyś pisał, że są na tym dziale gdzie produkty do kąpieli, ale albo jestem ślepa albo ich tam nie ma. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki dla mam z Babydream nie są w jednym miejscu. Płyn do kąpieli jest tam, gdzie inne płyny do kąpieli, natomiast lotion i olejek stoją tam gdzie balsamy wyszczuplające/antycelulitowe. Te produkty zmieniają teraz szatę z różowej na biało-fioletową, dlatego gdzieniegdzie mogą być braki.

      Usuń
    2. Spojrzę dziś na półkę z balsamami, dzięki. :*

      Usuń
  42. Witam,
    Świetny trencz! Dobry wybór! Mam podobny - kupiłam jakiś czas temu i jestem bardzo zadowolona! :) Pozdrawiam i zapraszam na moją nową recenzję! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też skusiłam się w lutym na Batiste i też przewiduję udaną znajomość, mimo, że generalnie i tak preferuję umycie głowy, niż jej odświeżanie, ale przyznam, że taki gadżet się przydaje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...