Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

sobota, 9 lutego 2013

Bajka na dobranoc. Yankee Candle Soft Blanket


Założę się, że wiele z nas kupiło coś tylko dlatego, że miało ładne opakowanie. Skusił nas niesamowity kształt, kolor, ciekawa etykietka... Nie zawsze jednak to, co "kupujemy oczami" okazywało się tak pięknie wewnątrz. I tak pokrótce można opisać moją przygodą z Soft Blanket - uroczy misiek na naklejce mnie uwiódł, czego nie można powiedzieć o zapachu samej tarty.

Gdy zdecydowałam się na rozpoczęcie przygody z paleniem wosków, Soft Blanket to był ten zapach, który absolutnie musiałam mieć. Nasłuchałam się o jego cudowności na YT i dlatego, gdy tylko wygrzebałam go z kartonu w Piotrze i Pawle, wiedziałam, że bez niego nie wyjdę. Nawet podobał mi się ten delikatny, lekko pudrowy aromat, który czułam przez folię. Niezwłocznie po zakupie, część tarty wylądowała w kominku.

Zapach, który według wszelkich opisów miał być połączeniem bursztynu, wanilii i limonek miał szansę na trafienie w mój gust. Ale niestety. Żadnego z tych komponentów nie czuję w palonym wosku. Jego zapach kojarzy mi się z kobietą, która po całym dniu pracy przychodzi zmęczona do domu, a jej właśnie wykąpane dziecko domaga się bajki na dobranoc. Dlaczego mam takie skojarzenia? Soft Blanket to zapach z nutami damskich perfum (każda z nas zna taki nieokreślony, perfumeryjny zapach, który można określić sephorowym) i różowego proszku do prania Jelp. Ja tej bajki na dobranoc słuchać nie chcę, dziękuję.

Soft Blanket jest też mniej trwały niż Beach Walk. Ale producent obiecuje nam trwałość 8 godzin, więc 12 to i tak nie jest źle. Zapach po wygaszeniu kominka nie utrzymuje się w pomieszczeniu.

Już więcej nie dam się omamić miśkom!

47 komentarzy:

  1. Nie ma to jak świeczki w zimowe dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :D. Ostatnio cały czas coś palę. Jak nie woski, to podgrzewacze :).

      Usuń
  2. Masz super bloga, bardzo mi się podoba i piszesz super notki :) Ja też prowadzę bloga, ale to dopiero początki. Jak chcesz to wpadnij i gdybyś mogła to doradź mi co mogłabym zmienić lub ulepszyć:) http://weronikaa-weronikaa.blogspot.com/?zx=d25b0b6742827c49

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go wąchałam w sklepie i mnie sie nie spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobał przez folijkę właśnie, ale po roztopieniu to już nie :(

      Usuń
  4. A taki słodki był z niego misiek :(
    Mają typowe piżmo (musk) w swojej ofercie? Odkryłam, że kocham ten zapach. Kupiłam kadzidełka. Bosko pachną ale nie gdy się je zapali. Ich dym jest taki zwyczajny, kadzidłowy. Daleko mu do aromatu nietkniętych kadzidełek. Szukam więc olejku albo wosku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy mają typowe piżmo w ofercie - niestety nie przepadam za zapachem piżma i omijam produkty z nim.

      Usuń
    2. natures paintbrush ma piżmo, o ile pamiętam

      Usuń
  5. o kurcze, a ja go bardzo lubię :) Twoje porównanie do powrotu spracowanej kobiety mnie rozwaliło :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ten wosk był lekko duszący. wolę ten o zapachu świeżego prania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ten zapach, mialam ten wielki sloik i cos szybko mi sie skonczyl :))) Ja tam czuje wanilie glownie, wanilie moze troszke mydla ale limonki, bursztynu czy proszku do prania nie czuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam ten wosk ale jeszcze go nie paliłam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To w P&P są YC???

    U mnie dziś świąteczne ciasteczko, wypalam resztki z grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są. Ale podobno nie we wszystkich. Niestety asortyment jest ograniczony bardzo - w moim PiPie zwykle jest kilka tart na krzyż (zapachy pojawiają się losowo) w małym kartonowym pudełeczku na dziale z pierdołami do domu.

      Usuń
    2. W każdym razie dobrze wiedzieć :)

      Usuń
  10. Ja się zastanawiam czy do tych wosków może być taki zwykły kominek jak do olejków? I jak to jest z tym woskiem już po wypaleniu? Ciężko go zmyć?
    Ogólnie wosków nie używałam bo mam wątpliwości co do kominków właśnie. A z tymi zapachami to najróżniej bywa, każdy wyczuwa coś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taki zwykły do olejków. Gdy wosk zastygnie, podważam go nożem i wyskakuje. :)

      Usuń
    2. Kominek to kominek, jeżeli ma misę i podgrzewacz to możemy go używać i do olejków i tart.
      Wosku można pozbyć się wkładając misę (albo cały kominek, gdy stanowi on całość) do zamrażarki na kilka minut. Wtedy wosk sam odskakuje po podważeniu nożem - w temperaturze pokojowej nie chce mi wyjść :)

      Usuń
  11. woski YC mnie jednak nie porwały, zapalę od czasu do czasu ale nie rozumiem blogowych zachwytów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka pierdółka, alternatywa dla zwykłych świeczek :).

      Usuń
  12. Wolę olejki zapachowe z Inter Marche :p

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo podoba mi się Twój opis. Choć ja ten zapach lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jeszcze się nie skusiłam na te woski ale może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zo, może to jest odstraszacz miśków? ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. A tak go chciałam wypróbować... Tymczasem to też raczej nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie mimo zachwytów jakoś nie przekonał i ominęłam go przy moim zakupie tart Yankee, ale coraz bardziej utwierdzam się, że dobrze zrobiłam. Wcześniej już spotkałam się z opiniami, że pachnie jak kosmetyki dla niemowląt ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja uwielbiam ten kocyk, w małym pokoiku zapach utrzymuje się bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A wygląda tak uroczo... ;)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupuję go siostrze, która uwielbia zapach świeżego prania :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie ten misiek na opakowaniu też by pewnie skusił bo wygląda tak słodko i uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. misiek słodki, nie dziwię się, że Cię zwabił:D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam samplera i przez folię był fajny. Aż go dziś zajaram, dla sprawdzenia :o)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam to samo z fluffy towels...

    OdpowiedzUsuń
  25. Tej wersji nie mam, ale kusiła mnie podczas ostatnich zakupów.
    Kto wie, może następnym razem, wrzucę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja bardzo lubię ten zapach i wg mnie jest bardziej trwały od innych zapachów, które miałam

    OdpowiedzUsuń
  27. Też mam słabość do miśków:) Gdy widzę takie motywy, od razu powracają miłe wspomnienia z dzieciństwa:) Pełna emocji śledziłam losy Misia Uszatka i Kubusia Puchatka. Ostatnio na laborce nuciliśmy piosenkę z Misia Uszatka;P U nas to norma, wcześniej królowała "Una paloma blanca":P

    OdpowiedzUsuń
  28. Powąchałam w sklepie i już wiedziałam, że to nie dla mnie.

    Chociaż Pani w sklepie zachwalała jakie to cudowne nie jest i jak to wszyscy chętnie kupują.

    OdpowiedzUsuń
  29. Wosk mi znany, zwlaszcza ow wspomniany Misiek.. Ale nie kupilam.. Nie pamietam jak pachnie, bo wachalam tego za duzo, ale kupowalam wszystko co mi sie podoba, no moze wiekszosc ;) gten wiec musial mnie nie zachwycic :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja lubię pudrowe zapachy i do gustu przypadł mi m.in fluffly towels i wedding day :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Noo nie wolno sie dawac nabierac miskom!!!! kurcze ale jakies inne zapaszki sobie musze zamowić, bo chwala bardzo te woski.

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi zapach nawet się spodobał, ale z trwałością było bardzo kiepsko...Przez chwilę pachnie bardzo intensywnie a potem już prawie wcale, a przy drugim zapaleniu tego samego wosku nie czuć kompletnie nic.

    OdpowiedzUsuń
  33. ten zapach też nie jest moim faworytem.. za bardzo pudrowy i kręcący w nosie, jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. A mnie woski YC jakoś nie kręcą - kupiłam kilka w zeszłym roku i jeszcze do tej pory je zużywam. Dla mnie pachną dużo słabiej niż olejki rozgrzane w kominku, więc pozostaję przy starym sprawdzonym sposobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie jestem pewna czy to mój zapach ale ta naklejka z misiem podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...