Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

niedziela, 11 listopada 2012

Zwykła woda urody doda? Avene Woda termalna

Woda jest niezbędna do życia. Banał, wszyscy to wiedzą. Woda otacza nas zewsząd, jest składnikiem znakomitej części używanych przez nas kosmetyków. Skoro z wodą stykamy się na każdym kroku, możemy iść do łazienki i puścić ją sobie z kranu, to po co w takim razie część z nas biega z wywieszonym językiem do apteki i rzuca się na wody termalne?

W mojej łazience pewnie nigdy nie pojawiłby się tego typu kosmetyk, gdyby nie promocja w Super-Pharm. 40 zł za 150 ml (a więc nawet nie szklankę!) wody to cena kosmiczna. Za dychę mogę w ostateczności sprawdzić, czy to to jest na tyle cudowne, że ponad 300 recenzentek KWC przyznało mu ocenę oscylującą w granicach 4,40/5. Zwykle ile bab, tyle opinii, zazwyczaj rozbieżnych. Dlatego tak wysokie noty były dla mnie sporym zaskoczeniem.

Woda zamknięta jest w opakowaniu typowym dla dezodorantów. Dlatego, jeżeli używanie antyperspirantów w sprayu, a lubicie rano odświeżyć zaspaną twarz wodą termalną, radzę uważać i nie stawiać tych produktów blisko siebie. Bo można się bardzo nieprzyjemnie obudzić :D. Atomizer rozpyla wodę w formie mgiełki, nie strumienia, za co plus. Opakowanie jest świetne, ponieważ (nie wiem jakim cudem), ale woda w nim zawarta pozostaje przyjemnie chłodna, nawet po spacerze w nagrzanej słońcem torebce podczas największych upałów.

Pytanie zasadnicze: do czego można stosować wodę termalną. Spokojna głowa, gdyby ktoś kupił i nie bardzo wiedział do czego służy woda, może zerknąć na dołączoną ulotkę. A tam producent w 3 językach : francuskim (oczywiście), angielskim (jestem pod wrażeniem) oraz obrazkowym (jak chłop krowie na rowie) objaśnił możliwości wykorzystania produktu. A jest ich co niemiara. Oczywiście nie przetestowałam wszystkich wariantów użycia, bo co jak co, ale wydawało mi się, że wiem gdzie taką wodę mogę stosować. O ja nieszczęsna, tyle mnie ominęło!


Co więc ja z nią robiłam? Stosowałam ją głównie na twarz. Dobrze sprawdziła się jako tonik, odświeżała cerę. Producent zaleca jej zmywanie po aplikacji, ale czasem (szczególnie w upały) pozwalałam, żeby odparowała z twarzy sama. Nie dziwię się zaleceniom producenta - choć czytałam o cudownie nawilżającym  działaniu wód termalnych, wydaje mi się, że ta z Avene odparowuje na "sucho", nie nawilża, co może spowodować zwiększenie uczucia suchości u osób z cerą suchą. Woda dość dobrze koi cerę - stosowałam ją w okresie, gdy na mojej buzi były paskudne czerwone wykwity, a także wtedy, gdy podrażnił mnie filtr Sorayi; po zroszeniu wodą, zaczerwienienia na twarzy ładnie bladły. Świetnie się też sprawdziła w roli fixera makijażu - podkład kryjący z Annabelle Minerals dawał bardzo sztuczny, pudrowy efekt na twarzy, natomiast po spryskaniu wodą znacznie lepiej wtapiał się w cerę, stawał się bardziej naturalny.

Mówiąc krótko: uwielbiam ten produkt, czuję się przekonana do wody termalnej. Natomiast nie do końca przekonuje mnie ich cena. Poszukam tańszego wariantu (może Iwostin), a jak nie, to będę polowała na szalone promocje.

Cena: ok. 40 zł/150 ml
Dostępność: Super-Pharm, Doz, apteki
Ocena: 4,5/5

84 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że wody termalne to jest tego typu kosmetyk, który najbardziej docenią osoby, które mają jakieś problemy ze skórą, dla innych może to być strata pieniędzy i niezauważalne działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę podobnie. No i cena średnio mnie przekonuje, nawet promocyjna ;>

      Usuń
    2. Rambo - zgadzam się z tobą, najbardziej doceniłam jej działanie po zastosowaniu na podrażnienia. W innych przypadkach jest po prostu zwykłym tonikiem, czyli kosmetykiem, bez którego nikt nie umarł :D

      Usuń
    3. Mam dokladnie to samo zdanie co pierwsza przedmowczyni... :)

      Usuń
  2. Tej wody nie miałam, ale używam w miarę regularnie z LRP i jestem zadowolona :) Teraz na zimę zamierzam sobie kupić wodę Uriage, bo czytałam sporo pozytywów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Uriage też słyszałam sporo dobrego.

      Usuń
  3. Ja zakupiłam Iwostin, ponieważ był tańszy od Avene... Teraz trochę żałuje ;/ Woda byłaby dobra, gdyby nie okropny atomizer, który spryskuje strumieniem, a nie mgiełką... Więc na pewno nie nadaje się do makijażu mineralnego. Szkoda, bo produkt ukoił moją buzię i nadał jej świeżości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że sika strumieniem :(

      Usuń
    2. Tak, Iwostin tak ma. I w wielu sztukach ten atomizer zacina się w trakcie używanie. Ile razy kupię to żałuję. Lepiej dołożyć do Avene.
      Swoją drogą ja kupuję po ok. 35 zł 300ml - wystarczy poszukac, zawsze jakaś apteka ma w promocji.

      Usuń
    3. To chyba Wasze sztuki były felerne. Też miałam wodę z Iwostinu i nie było żadnego problemu z atomizerem.

      Usuń
    4. Mnie Iwostin też zawodzi, leje na mnie sikiem prostym.

      Usuń
  4. Mam, też kupiłam na promocji i świetnie się u mnie sprawdza na podrażnienia po depilacji bikini ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ją i nigdy nie zmywam ;) Po demakijażu czy peelingu świetnie nawilża i koi buzię. Przed makijażem też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam LRP i też szukam czegoś taniego, bo z ich cenami można zbankrutować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie apteczne marki słono sobie liczą ;/

      Usuń
  7. jestem jej wielka fanka i stosuje wielorako: na twarz, po depilacji, do spryskiwania twarzy z maska glinkowa na niej, by nie zastygla itd:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wrócę do glinek to pewnie też będę je spryskiwać termalką.

      Usuń
  8. Twoja recenzja jest niezwykle pozytywna, ale nie skusiłabym się na tę wodę nawet gdybym regularnie używała tego typu kosmetyku - według mnie cena jest zbyt mocno wygórowana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie cena też jest zaporowa. 40 zł za wodę to sporo.

      Usuń
  9. Najlepsza woda termalna nawet lepsza od Vichy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam Vichy w zapasach, więc porównam :)

      Usuń
  10. Pamiętam tę szaloną promocję w SP i te kosze wypełnione po brzegi buteleczkami.
    Nie skusiłam się wtedy :(

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię tę wodę, to mój ulubieniec wraz z termalną vichy i la roche posay. Być może dlatego, że żadnych innych nie używałam:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie widzisz specjalnej różnicy między nimi, skoro wszystkie lubisz :D?

      Usuń
  12. a ja pamiętam maleńką buteleczkę wody termalnej z... rossmanna. Pamiętam jak w lecie psikałam się nią namiętnie, bardzo dobrze ją wspominam, ciekawa jestem czy jeszcze jest. W ogóle nie wiem czemu zaprzestałam korzystać z wody, przyda się do maseczki zielonoglinkowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś siedziałam z taką smoczą skorupą na buzi, ale teraz będę pryskać. Tylko muszę glinkę skombinować :D

      Usuń
    2. Ależ się zdziwiłam, już myślałam, że to ja coś napisałam i nie pamiętam XD

      Usuń
    3. Słomków jak mrówków :D

      Usuń
  13. ja skusiłam się na wodę termalną Uriage i teraz nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez niej. fajnie odświeża, nie powoduje wyprysków etc, lubię ją :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównując z wszystkimi wodami termalnymi uriage najlepiej nawilża ale nie jest to aż tak znaczna różnica żeby tyle za nią płacić

      Usuń
  14. Mialam kiedys na nia chrapke w SP podczas jakiejs promocji, ale nie kupilam, bo wlasnie sama nie wiedzialam po co to tak na prawde i z czym to sie je ;) czuje sie uswiadomiona i zachecona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiedziałam. Ale zadziałała na mnie magia przeceny. Z 40 zł na 10 zł? Biorę :)

      Usuń
  15. Ja też bardzo ją lubię- na lato jest idealna do odświeżania :) Szkoda tylko, że w regularnej cenie jest taka droga :/

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie woda termalna latem obowiązkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy w życiu nie używałam wody termalnej i jakoś mam sceptyczne podejście. :) Może też powinnam spróbować, może również zmienię zdanie. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Póki co mam miniaturową wersje wody Iwostin .. i w sumie nawet nie używam..

    Zostałaś nominowana do TAGu http://blond-szatynka.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-blog.html
    Zrób z tym co chcesz :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Wody termalne mnie nie do końca przekonują. Do tej pory wypróbowałam Vichy i Iwostin, dobrze odświeżały ale też powodowały przesuszenie.Na szczęście odkryłam mgiełki do twarzy. Teraz stosuje Lioele Seaweed i jest cudowna. Odświeża, nawilża. Rano często zastępuje mi krem, do tego jest genialnym utrwalaczem makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze niczego z Lioele :). Brzmi ciekawie.

      Usuń
  20. Mam wodę termalną i używam go do pędzla gdy nakładam podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. też ją kupiłam ze względu na promocję i długo stała nieużywana :) stosowałam ją w lecie dla ochłody i teraz używam do zwilżania peelingu enzymatycznego, żeby nie zastygł :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja odkryłam "dobroć" wody termalnej podczas bardzo wysuszającej kuracji dermatologicznej, była wspaniałym ukojeniem dla zmaltretowanej cery, a teraz używam jej do robienia kresek cieniem na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno kreski trzymają się świetnie na płynie do soczewek.

      Usuń
  23. Za dychu to bym wzięła. Za cztery dychu to ja zostaję przy hydrolatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego hydrolatu, ale nadrobię :)

      Usuń
    2. podpisuję się pod tym, co napisała Słomcia :)

      Usuń
  24. pierwszy raz słyszę o takim zastosowaniu wody termalnej, wydaje się być ciekawa, ale rzeczywiście 40zł to trochę dużo

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wode termalna zamienilam na Caudalue elixir i nue ma dla mnie powrotu. Mam jeszcze troche wody vichy i wykoncze ja stosujac ja na noc

    OdpowiedzUsuń
  26. Też nie byłam przekonana do wody termalnej, gdy na promocji z ciekawości sięgnęłam po wodę Iwostinu. Wspaniała rzecz! Cudnie nawilża i koi. Nie ściągałam nadmiaru wody, pozwalałam jej wchłonąć, a efekty są znakomite. Teraz mam wodę z Uriage i też bardzo, bardzo mi odpowiada. Wiem, że woda termalna zostanie ze mną na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  27. haha nieprzyjemnie byloby spryskac twarzyczke antyperspirantem;).
    musze w koncu kupic ta wode.uwielbiam, avene ale termalnej wody jeszcze nie probowalam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja znalazłam niezły odpowidnik wody termalnej zdecydowanie tańszy. A mianowice woda różana- kupuję w sklepach z kuchniami świata za ok.6-9zł. Działa jak termalka do tego używam jej do płukania włosów. Jedynie do glinek używam termalki dzięki czemu mogę dłużej mieć maseczkę na tarzy i lepiej zadziała bo tak to ok.8-10 min i musze zmywać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, dobrze, że mi przypominasz o wodzie różanej. Muszę spróbować, choć nie jestem amatorką różanego zapachu :)

      Usuń
    2. Ja niby też nie ale jak mam kupić za 7zł wodę różaną w porównnaiu z 20zł w promocji za termalkę to tam mniej uwagi zwracam na zapach. Choć raz wg. wskazówek przeczytanych w necie dodałam do glinki właśnie wody różanej zamiast wody i mnie zemdliło i ledwo wytrzymałam 10min :) Więc nie ma co przesadzać

      Usuń
    3. Błotno-różany zapach, nic dziwnego, że cię zemdliło :D. Można zmieszać glinkę z mineralką :)

      Usuń
  29. Muszę ją sobie w końcu sprawić, tym bardziej, że borykam się z jakimś paskudnym uczuleniem na powiekach i kontakt mojej twarzy z jakimikolwiek specyfikami do mycia kończy się mękami... może woda termalna w końcu jakoś ukoi to uczulenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję. Mnie od pewnego czasu schodzi skóra z powiek. Nie wiem, czym ją smarować :(

      Usuń
  30. nie miałam okazji próbować i także mnie dziwiło co jest w tej wodzie, że wszyscy tak chwalą, widocznie coś jest, bo jesteś kolejną z nich:)

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie ta woda sprawdza się idealnie, ale cena faktycznie nie zachęca, dlatego będę polować na promocję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja właśnie drugą flachę wczoraj w SP kupiłam za 12 złotych. lubię, przydaje się do glinek ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Korzystałam tylko z wody termalnej Vichy, ale bardzo ją sobie chwalę. Używałam jej po toniku, zamiast kremu na noc, kiedy chciałam naprawdę szybko się położyć spać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja również bardzo lubię tą wodę. Obecnie używam wody termalnej z Uriage i szczerze mówiąc- różnica jest niewielka, chyba będę kupować je na zmianę:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Polecam Iwostin, kupuję ją od kilku lat na wakacje i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Też ją kiedyś stosowałam, świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam wodę z Vichy i powiem szczerze, że uratowała mnie w upalne dni. Czasami psikam sobie buzię po wieczornym demoakijażu-super orzeźwienie i nawilżenie:)

    ps dodałam swatche paletki The Balm :)zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps zapomniałam dodać, że kupiłam ją w cenie regularnej, w aptece za 17 zł.
      Za 40 zł chyba bym się nie zdecydowała

      Usuń
  38. Ja jakoś się nie mogę przekonać do wód termalnych.

    OdpowiedzUsuń
  39. mi ona dobrze nie zrobiła :> skrzywdzić, tez nie skrzywdziła :D
    dla mnie zbytek

    OdpowiedzUsuń
  40. Dla mnie punkt obowiązkowy. Mam szczęście i zawsze łapię jakąś po przecenie, teraz mam jeszcze Uriage w zapasie ale Avene jest dla mnie póki co numer 1. Problemy skórne są u mnie na porządku dziennym, hierarchia kosmetyczna wygląda więc inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. lubię, stosuję zamiennie z hydrolatami. :)

    OdpowiedzUsuń
  42. "ale czasem (szczególnie w upały) pozwalałam, żeby odparowała z twarzy sama."
    Robiłaś największy błąd jaki można popełnić stosując wodę termalną. "Wody termalne nie nawilżają a wręcz przeciwnie pozostawione na twarzy, dodatkowo nam skórę odwadniają, gdyż odparowując zabierają z niej wilgoć własną. Wodą w sprayu należy skórę spryskać a po chwili osuszyć np. delikatnie przykładając do niej chusteczkę higieniczną." Ziemolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd czy nie, z tego co wiem, to nie wszyscy ścierają termalkę :). Myślę więc, że teorie są różne.

      Usuń
  43. 40 dychy? Nieee:) Mam problem z wykorzystaniem 2 toników, które zalegają w mojej szafce od czasów... długo, tak czy inaczej;) i jakoś nie sądzę, żeby z tą wodą było inaczej, zwłaszcza że pewnie szkoda mi byłoby jej używać ze względu na cenę i byłby to tylko kolejny bibelot zbierający kurz na półce:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze zużyciem toników też mam problem :)

      Usuń
  44. Uwielbiam na co się da i kiedy się da :) Szczególnie po maseczkach czy demakijażu twarzy, kiedy potrzebuję, by doszła do siebie! Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie używałam tej wody termalnej, ale obiecałam sobie, że będzie moim niezbędnikiem podczas następnych wakacji. mam nadzieję, że będzie w cenie promocyjnej.

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja siostra posiadaczka cery wrażliwej stosuje,jednak ja nie czuję o nich zamiłowania,szału nie robią i ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  47. Lubię wody termalne, ale też poluję na promocje. Czasami potrafię wydać więcej na kosmetyk, ale wody termalne nie należą do produktów, w które inwestuję...

    OdpowiedzUsuń
  48. pouczające - jednak dla mnie jeszcze to zbytek - aczkolwiek może to się zmienić - do tej pory tak podchodziłam do bibułek ;) a teraz nie wiem jak mogłam bez nich żyć :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Uwielbiam ją, ale kupuję ją tylko na przecenach w SuperPharm - np. za 16 zł :)))

    OdpowiedzUsuń
  50. Woda termalna na dziecięce odparzenia? Na to bym nie wpadła :P

    OdpowiedzUsuń
  51. Nigdy nie używałam wody termalnej, nie wiem czy kiedyś kupię jakąkolwiek - żyję bez niej i około 40 zł za wodę to dosyć dużo. Choć może to błąd, że nie dałam szansy żadnej, w sumie za dychę można spróbować :).

    OdpowiedzUsuń
  52. ja przekonałam się do wody termalnej stosunkowo niedawno. najpierw kupiłam małe opakowanie la roche-posay ale cena jest średnio przyjemna dla portfela. teraz postawiłam na iwostin i za standardowe opakowanie zapłaciłam 19zł w super pharmie. używam jej po peelingu czy maseczce, żeby załagodzić skórę, czekam aż się trochę wchłonie i nakładam krem. i szybko się z nią nie rozstanę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...