Zdjęcia i tekst są w znacznej większości mojego autorstwa (jeżeli coś pochodzi z innego źródła zostało to wyraźnie zaznaczone). Nie kopiuj! Jeżeli chcesz wykorzystać treść lub zdjęcia zawarte na blogu- zapytaj!

czwartek, 15 listopada 2012

Moc zieleni wszystko zmieni? Vichy Normaderm 3w1 Cleanser + Scrub + Mask

Po tym, jak zrobiłam sobie największe kuku w kosmetycznej historii, trzeba było naprawić szkody. Doraźną pomoc przyniósł olejek z drzewa herbacianego. Jednak dopiero po sięgnięciu po pękatą tubę z Vichy udało się w znacznej mierze zażegnać kryzys.

Seria Normaderm nie jest mi obca. W zeszłym roku przez długi czas byłam wierna ich żelowi do mycia buzi, który był niesamowicie wydajny (recenzja). Dlatego, gdy na spotkaniu blogerek, z magicznej torby wyciągnęłam produkt 3w1 byłam zaciekawiona.

Nie jestem miłośniczką produktów typu "trylion w jednym". Nie wierzę w te wszystkie zapewnienia producentów, o możliwych zastosowaniach i cudownemu działaniu. Nie uwierzę w bajki o myciu, prasowaniu i drapaniu po plecach dzięki jednemu produktowi. Gdy zobaczyłam na opakowaniu "3w1" włączył mi się złośliwy chochlik. Ja ci teraz dam do wiwatu Vichy!

Normaderm 3w1 to w założeniu żel do mycia twarzy, peeling i maska w jednym. Peeling z niego raczej słaby, bo drobinki w nim zawarte są małe i delikatne. Jako maska zasycha na buzi na nieprzyjemnie ściągającą skorupę. Ale w roli żelu do mycia twarzy sprawdził się świetnie.

Kosmetyk zamknięty jest w solidnej tubie z grubego, ale nie twardego, plastiku. Opakowanie jest bardzo dobre, ponieważ sam produkt ma konsystencję gęstszej pasty, której nie można było zamknąć w byle czym. W lichej, giętkiej tubce nagrodą gwarantowaną byłaby eksplozja. Mimo tego, że Vichy postawiło na mój ulubiony typ opakowania, czyli stojącą "na głowie" tubę, mam pewne zastrzeżenia. Pod koniec bardzo ciężko jest wycisnąć produkt. Po rozcięciu opakowania, okazuje się, że całkiem sporo go jeszcze zostaje. Uczulam więc, żeby rozciąć tubę przed jej wyrzuceniem.

Skoro mam już za sobą standardową część narzekania dotyczącą opakowań, to przejdę teraz do tego, co najważniejsze, czyli działania. Jak wspominałam, z tego trójgłowego psa uczyniłam sobie żel do mycia twarzy. Mimo, że produkt ma tępawą konsystencję, po rozrobieniu z wodą bardzo dobrze się rozprowadza i nie trzeba go zbyt dużo nakładać. Dobrze zmywa makijaż twarzy. Skóra po jego użyciu jest oczyszczona i bardzo gładka - kremy znacznie lepiej "suną" po buzi. Dzięki niemu pojawia się znacznie mniej niespodzianek - doceniłam jego działanie po odstawieniu, dzięki niemu nie miałam kilkusyfowego bindi na czole, które niedawno znowu mi się pojawiło :(. Vichy stało się miłą odmianą po śmierdzielu Alterry, jego zapach jest delikatny, charakterystyczny dla serii Normaderm.

Skoro jest tak pięknie, to czego można się tu czepić? Ceny. 40 zł to sporo jak na produkt myjący. Spróbuję znaleźć coś tańszego, a jeżeli nie, to choćbym miała gryźć trawę, kupię go ponownie.

Skład: Aqua, Kaolin, Butylene Glycol, Zea Mays Starch, Glycerin, Decyl Glucoside, Cl 77891, Polyethylene, Chondrus Crispus, PEG-7 Glyceryl Cocate, Cl 42090, Cl 77288, Glycolic Acid, Zinc Gluconate, Salicylic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Chloride, Coco-Betaine, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Parfum

Cena: ok. 37 zł
Dostępność: apteki (np. Dbam o zdrowie)
Ocena: 4,5/5 

54 komentarze:

  1. Do mnie niestety produkty 3w1 także nie przemawiają ale jeśli ten zapobiega powstawaniu "kilkusyfowego bindi na czole" to sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapobiega, pod warunkiem, że jest stosowany regularnie :).

      Usuń
  2. Bardzo dobry kosmetyk, w moim przypadku świetnie sprawdza się jako maseczka oczyszczająca i wygładzająca skórę, przy tym nie wysusza! Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za maseczkami, które mocno ściągają mi skórę, a tak działał ten żel pozostawiony na trochę dłużej.

      Usuń
  3. Też nigdy nie ufam produktom typu 10000000 w jednym, ale ten mnie zaskoczył bardzo pozytywnie. Używam go jako maskę, a zmywając ją lekko masuje skórę robiąc peeling i jestem zachwycona! Bardzo pomógł kiedy miałam wysyp nieprzyjaciół na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię Vichy zwłaszcza zapachy tych specyfików:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wiedziec na przyszłość że ten produkt daje radę, ja też bardzo lubię żel Normaderm, używam go już od kilku lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam krem matujący z tej serii i nie jest najgorszy. Sama mam problem z różnymi niespodziankami na twarzy, a zaraz skórę mieszaną z tendencją do tłustej, a czasem i sucha się zrobi, ech... Zaciekawiła mnie Twoja ocena. Może jednak warto spróbować? Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat po kremie wyskoczyły czerwone placki ;/

      Usuń
  7. Noo jaa, cena piękna :| a tak przyjemnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam go, ale raczej produkty Vichy mi nie służą...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie używałam ale zawsze warto, mam nadzieje ,że bedą również dostępne w UK :)
    Pozdrawiam

    Zapraszam
    dominika-woronowska.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  10. kosmetyki ileś w 1 jakoś do mnie nigdy nie przemawiały ;) mam zamiar za to wypróbować ten żel Vichy Normaderm o którym wspominało już bardzo wiele bloggerek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj. Ale polecam polować na promocję, gdzie za 40 zł można kupić opakowanie 400 ml, które starcza na grubo ponad pół roku.

      Usuń
  11. tez nie lubie produktow typu WSZYSTKO W JEDNYM -albo 1 albo nic ;d ale ten vichy fajny

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Mnie też to boli. Zwłaszcza, że to produkt do mycia twarzy nie jakieś super serum.

      Usuń
  13. !!!Jak to robisz :o Wygrałaś znowu kosmetyki :P Ja też chcę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mają szczęście w konkursach, inni w miłości :)

      Usuń
    2. Ja nie mam ani tu, ani tu :D

      Usuń
  14. Mówię NIE Vichy, uzależniają skórę od siebie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak to możliwe...

      A żelu nie znam, ale mam chętkę na niego. Używam namiętnie żelu Effalcar i przypuszczam, że są podobne.

      Usuń
    2. Podobno kosmetyki Vichy zawierają w sobie ... antybiotyki, czy coś w tym rodzaju. Z tym, że nie wiadomo na ile to prawda, a na ile miejska legenda.

      Moim zdaniem preparaty Vichy do mycia (żel i to 3w1) różnią się od Effaclaru. Effaclar mnie koszmarnie wysusza :(

      Usuń
    3. Bella bardzo prosto - maja tak wysokie stężenia składników, że skóra się przyzwyczaj w tempie ekspresowym do tych kosmetyków i inne później nie dają żadnych efektów :/

      Usuń
  15. mam z tej serii żel i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uhm, takie "zatwardzenie", gdy całkiem spora ilość produktu przy końcu nie chce wyjść jest charakterystyczna dla tego typu opakowania.

    Ja zawsze - jeśli nie rozcinam - to wciskam mocno paluchami tworzywo tuby będące blisko korka właśnie w tenże korek...
    ...a potem i tak rozcinam :D [oczywiście specyfika tuby Vichy, jej mała elastyczność - akurat nie daje możliwości wciśnięcia, ale ciiicho tam :P często się sprawdza :P ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się właśnie nie dało wcisnąć, trzeba było ciąć :_=)

      Usuń
  17. Kurcze, w SuperPharm nie ma :_:

    Dzięki za recenzję, przydała się! Muszę go kupić jak skończę Alterre :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie specjalnie patrzyłam, czy będzie, bo chciałam kupić i nabić sobie punktów na kartę, ale nie widziałam :(

      Usuń
  18. Ech, czemu na mnie nic z takich rzeczy nie działa:/.

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie każde 3w1 podobnie się sprawdzają (miałam Under Twenty a teraz Avon Solutions)

    OdpowiedzUsuń
  20. zaciekawiłaś mnie tym żelem :) ja używałam żelu avene cleanance i bardzo mi odpowiadał, ale właśnie się skończył więc mogę "posmakować" czegoś z vichy. miałam jeszcze żel bez mydła do cery wrażliwej z la roche-posay, ale na dłuższą metę niestety mnie wysuszał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie Effaclar z LRP wysuszał, tu takiego działanie nie zaobserwowałam :)

      Usuń
    2. skusiłaś mnie skutecznie! byłam dziś w super pharmie i za 67zł dostałam zestaw normaderm - krem matujący 30ml, żel 100ml i to trójdziałające cudo 50ml :) czuję się w pełni usatysfakcjonowana!

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że się u ciebie sprawdzą i nie dostanę po głowie - nie ręczę jedynie za krem :)

      Usuń
  21. U mnie bardzo rzadko sprawdzają się produkty typu trylion w jednym...

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze zrozumiałam, że zmywasz nim makijaż?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja też zawsze sądzę jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego:)
    Dobrze przynajmniej,że jako żel do mycia buzi sprawdziła się bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. O w życiu, wiem jak takie gagatki lubią mi wysuszać buzię :)
    I mówię to ja- tłuścioch beztrądzikowy. Od czasu odstawienia wszelkich dobrze myjących żeli/past/kremów/pianek/galaretek/musów/ moja cera nie wariuje z sebum.
    Także i temu nie dam szansy - cynk, kwas glikolowy, kwas salicylowy- jak dla mnie kaplica :) Jestem tłustą antyreklamą żeli do tłustych skór :D
    Ale fajnie, że u Ciebie się sprawdził, czasem jednak pozory mylą :)
    pozdrawiam, amfibia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja twarz z kolei ma gdzieś wszystkie delikatne myjadła :D

      Usuń
  25. zaciekawiłaś mnie, naprawdę :) / http://murphose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz jest promocja w superpharm i kosztuje trochę ponad 20zł.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja lubię takie kosmetyki, bo to oszczędza miejsce na wyjazdach :P
    Miałam tylko krem normaderm, jak tylko wchodził, ale jakoś ochów i achów nie było.

    OdpowiedzUsuń
  28. wyczerpująca recenzja:) fajnie tu u ciebie, więc obserwuję :) a w wolnej chwili zapraszam do mnie:) z pewnością znajdziesz coś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Vichy to podobno straszny chłam jak za tą cenę, we Francji to kosmetyk na poziomie naszej Ziai.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena w Polsce jest dość wygórowana. Na razie jestem zadowolona z tych kosmetyków, które miałam, nie uważam, że to chłam :). Ale na pewno buble się zdarzają.

      Usuń
    2. Może źle się wyraziłam, nie chłam, bo każdemu będzie co innego pasować wiadomo :)
      Ale we Fr te kosmetyki cenowo i jakościowo są na poziomie naszej np Ziai, czyli stosunkowo tanie. W Polsce strasznie zdzierają za te produkty. Apteki odstępują powoli od sprzedaży tego, bo jest to nieopłacalne, wygórowana cena za efekty które można uzyskać po tańszym odpowiedniku...

      Usuń
    3. Możliwe, że dla Francuza przy jego zarobkach wychodzi jak dla nas Ziaja :D. U nas zdzierają za wszystko co zagraniczne :).

      Usuń
  30. Miałam próbkę kremu i bardzo fajnie się spisywał:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze. Na pytania odpowiem pod notką, w której zostały zadane.
Miłej zabawy :)!

Wszelkich spamerów proszę o opuszczenie tej strony. Nie, nie obserwujemy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...